anilanka26
18.05.15, 23:19
Wczoraj oglądałam "Kwiat Pustyni" filmy na podstawie autobiograficznej książki słynnej modelki Waris Dirie z Somalii. Książkę czytałam już dawno temu, oczywiście zrobiła ona na mnie duże wrażenie, ale wczorajszy film rozwalił mnie na łopatki. pewnie większość z was wie o czym piszę, bo książka jest dość znana a temat obrzezania dziewczynek w krajach afrykańskich i nie tylko nikomu chyba nie jest obcy. Mi też od lat obcy nie jest ale wczoraj jakaś klapka mi się odblokowała i po filmie ryczałam dobrą godzinę, a dziś nadal o tym myślę i nie mogę przestać... nie mogę tego ogarną, tego straszliwego cierpienia tych małych dziewczynek, tego, że ich własne matki robią to im z własnej woli w imię jakiejś chorej tradycji, pomimo tego, że przeszły przez ten sam koszmar i wiedzą jaki to ból..że nikt nie potrafi tego przerwać. Może teraz podchodzę do tego tak emocjonalnie, bo sama mam 2,5 letnią córkę i dla mnie jest nie pojęte że mogłaby tak przeze mnie cierpieć. Najgorsze jest to że trwa to setki lat i nikt nie jest w stanie tego zakończyć..smutno mi jak cholera!