Dodaj do ulubionych

"Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:(

18.05.15, 23:19
Wczoraj oglądałam "Kwiat Pustyni" filmy na podstawie autobiograficznej książki słynnej modelki Waris Dirie z Somalii. Książkę czytałam już dawno temu, oczywiście zrobiła ona na mnie duże wrażenie, ale wczorajszy film rozwalił mnie na łopatki. pewnie większość z was wie o czym piszę, bo książka jest dość znana a temat obrzezania dziewczynek w krajach afrykańskich i nie tylko nikomu chyba nie jest obcy. Mi też od lat obcy nie jest ale wczoraj jakaś klapka mi się odblokowała i po filmie ryczałam dobrą godzinę, a dziś nadal o tym myślę i nie mogę przestać... nie mogę tego ogarną, tego straszliwego cierpienia tych małych dziewczynek, tego, że ich własne matki robią to im z własnej woli w imię jakiejś chorej tradycji, pomimo tego, że przeszły przez ten sam koszmar i wiedzą jaki to ból..że nikt nie potrafi tego przerwać. Może teraz podchodzę do tego tak emocjonalnie, bo sama mam 2,5 letnią córkę i dla mnie jest nie pojęte że mogłaby tak przeze mnie cierpieć. Najgorsze jest to że trwa to setki lat i nikt nie jest w stanie tego zakończyć..smutno mi jak cholera!
Obserwuj wątek
    • klamkas Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 18.05.15, 23:27
      Zupełnie nie złośliwie (w kontekście wiadomości, które właśnie dostałam) - pozostaje pozazdrościć, że płaczesz z powodu filmu i zupełnie nie związanych z tobą zagrożeń...
      • anilanka26 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 18.05.15, 23:31
        Gdyby film był na podstawie fikcji literackiej nie płakałabym...i nie pociesza mnie fakt że ten problem mnie bezpośrednio nie dotyczy..
        • klamkas Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 18.05.15, 23:49
          Powtórzę - pozazdrościć, że płaczesz z powodu filmu a nie aktualnie przeżywanych osobistych historii. Jaśniej?

          A zagadnienia dotyczące filmu polecam wnikliwie przemyśleć, a nie przepłakać.
          • aquella Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 07:44
            >>jaśniej?

            napisz książkę o sobie
          • chipsi Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 12:25
            Nie wiem co Ci się przytrafiło. Jeśli chcesz to o tym napisz. Nie uprawnia Cię to jednak do wytykania innym że ich problemy czy przeżycia są niczym bo Ty masz gorzej.
            • klamkas Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 13:18
              A gdzie ja wytykam? Piszę, że zazdroszczę takich powodów do płaczu.
              • kernel.panic Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 20.05.15, 01:05
                klamkas napisała:

                > A gdzie ja wytykam? Piszę, że zazdroszczę takich powodów do płaczu.

                Klamkas, to się może podziel, jakie to inne powody sprawiają, że wycinanie ludziom części ciała staje się błahe?
      • maslova Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 18.05.15, 23:38
        Ja rzadko wzruszam się na filmach, ale na tym wyłam jak bóbr, MIMO TEGO, że problemy w nim poruszane nie dotyczą mnie bezpośrednio oraz DLATEGO, ŻE mam świadomość, że obrzezanie dziewczynek jest nadal powszechne w wielu krajach. Moje problemy nie zmieniają niczego w odbiorze filmu.
    • kk345 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 18.05.15, 23:39
      > ich własne matki robią to im z własnej woli w imię jakiejś chorej
      > tradycji, pomimo tego, że przeszły przez ten sam koszmar i wiedzą jaki to ból.

      W swoim mniemaniu robią to w trosce o ich przyszłość, jakkolwiek potwornie by to nie brzmiało: dziewczynka nieobrzezana w ich kulturze nie ma szans na zamążpójście, zostanie uznana za rozwiązłą- a tylko zamażpójscie zapewnia tam kobiecie jakąś przyszłość. To częśc bardzo skomplikowanego problemu a takze prymitywizmu tamtejszych mężczyzn, ale na pewno nie nadaje się na szlochy pt "jak te matki mogą to robić swoim córeczkom, bo ja bym nigdy"... Gdybyś urodziła się w takiej społeczności sama przytrzymywałabyś córkę w trakcie zabiegu, podobnie jak dziś robisz to przy szczepieniach czy zabiegach chirurgicznych...
      • ciezka_cholera Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 18.05.15, 23:44
        kk345 napisała:

        > W swoim mniemaniu robią to w trosce o ich przyszłość,

        Nie tylko w swoim mniemaniu, ale tez i calkiem obiektywnie. W danej spolecznosci nieprzejscie tzw obrzedu przejscia czesto wyklucza jednostke, co w stopniu znacznie wiekszym niz sam obrzed moze utrudnic jej zycie. A te obrzedy zastanawiajaco czesto bywaja paskudne.
        • kk345 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 18.05.15, 23:52
          Ale przy takim ujęciu tematu nie da się szlochać, napawając się swoim dobrym serduszkiem i oburzając okrucieństwem dzikich...
        • landora Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 11:18
          Nie dziwią mnie matki obrzezające dziewczynki w Afryce. Natomiast nie mogę zrozumieć tych, które poznały inne życie i zwyczaje w UK czy we Francji, a mimo to skazują swoje córki na taki los.
      • minor.revisions Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 04:53
        W " białej masajce" mąż pani był przekonany, że nieobrzezana kobieta nie ma szans na zdrowe dzieci. Wiec jakby wszyscy tam wierzą, że to dla dobra tych dziewczynek i nie chodzi tylko o niewykluczenie.
        • capa_negra Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 20:44
          > W " białej masajce"

          Straszny gniot
      • franczii Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 06:32
        To nie tylko o zamazpojscie chodzi a przede wszystkim o przyjecie mlodej dziwczyny do spolecznosci kobiet. Nieobrzezana nie wejdzie do grona kobiet, nie zostanie dopuszczona do wiedzy i doswiadczenia starszych kobiet w sprawach kobiecych, nie dostanie wsparcia starszych kobiet w czasie ciazy, pologu itp.
        Czytalam, ze na emigracji dopiero drugie pokolenie kobiet urodzonych na obczyznie zaniechuje obrzezania corek.
    • menodo Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 18.05.15, 23:42
      Może zamiast epatować swoimi dysfunkcjami po obejrzeniu filmu fabularnego klasy B, zainteresuj się problemem i zaangażuj się jakoś w sensowną pomoc tym dziewczynkom ?
      • aquella Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 07:48
        daj przykład może, bo na razie siedzisz na forum klasy dno i epatujesz dysfunkcyjnie poczuciem wyższości
        • turzyca Fundacja "Kwiat Pustyni" 20.05.15, 11:09
          Mozna wspomoc fundacje Waris Dirie lub jakakolwiek inna zajmujaca sie ratowaniem dziewczynek przed obrzezaniem.

          www.desertflowerfoundation.org/en/save-little-desert-flowers/ mala suma tez zmieni czyjes zycie

          www.africadvocacy.org/#!female-genital-mutilation/cds5
      • anilanka26 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 21.05.15, 14:12
        menodo napisała:

        > Może zamiast epatować swoimi dysfunkcjami po obejrzeniu filmu fabularnego klasy
        > B, zainteresuj się problemem i zaangażuj się jakoś w sensowną pomoc tym dziew
        > czynkom ?

        Po pierwsze niczym nie epatuję, a po drugie nie wiem jak mogłabym im pomóc chyba wejść do głów ich matek, ojców i całej społeczności i pozmieniać im światopogląd-nie mam takiej mocy sprawczej.
    • woman_in_love rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są kobiet 19.05.15, 08:01
      mimo, że dla KK są nikim. Nie dziwne, że i tam tych zbrodni na tle religijnym też dokonują kobiety. Waris gdyby tam została, to sama by to córkom zrobiła. Ty zresztą też.
      • ewa_mama_jasia Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 19.05.15, 09:11
        I to jest najsmutniejsze. Gdyby kobiety nie podtrzymywały tradycji, zanikłaby w II - III pokoleniu.
        • beataj1 Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 19.05.15, 10:12
          Kiedyś czytałam artykuł o tym procederze w Egipcie. Wypowiadał się facet, lekarz - jego żona tez wykształcona kobieta koniecznie chciała dokonać tego na ich córce (fakt że odbyłoby się to w warunkach ambulatoryjnych ze znieczuleniem itd a nie starą żyletką). Facet się nie zgodził ale naciski były straszne. Doszło do tego że musiał córki pilnować jak jastrząb bo zona była całkowicie zdeterminowana by zabieg przeprowadzić. W końcu musiał córkę wywieść z kraju by ją uratować.
          Małżeństwo się po tym rozpadło.

          Zobaczcie jak mocno to tkwi w tych kobietach skoro wydawałoby się wykształcone nie mieszkające na sawannie kobiety z dostępem do mediów i literatury są gotowe zrobić wszystko by okaleczyć własne córki.
          • paskudek1 Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 19.05.15, 10:22
            też czytałam ten artykuł. I naszła mnie po nim refleksja że ten proceder mogą, paradoksalnie, ukrócić jedynie mężczyźni. Bo kobiety, ze strachu przed ostracyzmem, odrzuceniem grupy, będą wręcz nadgorliwie "kultywowały" tradycję. Jeżeli mężczyźni tego nie przerwą to się nic nie zmieni. A zmienić musi się dwutorowo moim zdaniem - 1. OJCOWIE muszą się zacząć sprzeciwiać okaleczaniu swoich córek, 2. MĘŻCZYŹNI muszą wyraźnie powiedzieć "nie chcę obrzezanej żony". I wtedy to ma szansę powodzenia.
            • beataj1 Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 19.05.15, 10:36
              Parę dni temu na TVN Style był o tym program. Oglądałam fragmentarycznie.
              Ciekawe było to że cały te proceder jest okryty tabu. Nikt o tym, nie mówi. Faceci generalnie (tak twierdzili) nie mieszają się w to w ogóle - to rola kobiet. Podobno nawet tego nie wymagają. Ot tak po prostu jest i nikt się nad tym nie zastanawia.

              Prowadząca pokazała młodym facetom jak to wygląda - jak bardzo kobiety sa okaleczane i dopiero to wywołało w nich cień refleksji. Przedtem - reakcja była -to nie nasz problem - to sprawa kobiet. CO ciekawe cześć z nich wcale nie była zadowolona z tego że ich zony były okaleczone. Bo to oznaczało potężne problemy przy seksie - nie tylko chodziło o to że kobiety nie miały przyjemności ale o to że były tak mocno zaszyte że seks stawał się wręcz niemożliwy.

              To kobiety są strażniczkami tradycji. Ja zwykle.
              • paskudek1 Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 19.05.15, 10:59
                tak, ten temat to tabu, w artykule tez o tym była mowa. Że się o tym po prostu nie mówi. Ale myślę sobie, że gdyby panowie zaczęli "wybrzydzać" przy wyborze małżonki, zaczęli GŁOŚNO mówić NIE, nie chcę takiej kobiety za żonę to coś by się w końcu zmieniło. Oczywiste jest, że nie od razu. jedna jaskółka wiosny nie czyni, jeden tatuś ukrywający córkę przed tym obrzędem, jeden potencjalny narzeczony odmawiający poślubienia oblubienicy NIC nie zmienią. Ale kolejny, i kolejny, i kolejny.... Tylko wydaje mi się, ze to musi wyjść od NICH SAMYCH. Bo takiego europejskiego gadania to oni po prostu nie posłuchają.
                Jak widać są juz ruchy w tym kierunku, oby dały jak najszybsze efekty.
                • princesswhitewolf Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 19.05.15, 11:05
                  o takiego europejskiego gadania to oni po prostu nie posłuchają.

                  wiesz moze nie w pokoleniu starszym ale mlode pokolenie juz jest nieco inne. Tam tez jest inwazja kultury euroamerykanskiej: ubieraja sie praktycznie juz w ubrania z zachodu, uzywaja sprzetow jakie tam reperuja. To sie zmienia... Kwestia kilkunastu, kilkudziesieciu lat
                  • paskudek1 Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 19.05.15, 11:11
                    toteż mówię - to jest długotrwały proces. Oby trwał jak najkrócej, ale nie mam złudzeń, jeszcze wiele lat upłynie. Chciałabym żeby chociaż w Europie dziewczynki z tamtych kręgów kulturowych były chronione. Żeby to działało jakby dwutorowo - z jednej strony zmiana mentalnosci a z drugiej, zanim ta zmiana nastąpi, to chociaż prawnie zabezpieczyć dzieci. Tu i teraz.
                    • franczii Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 20.05.15, 06:24
                      Nie miej zludzen, imigranci afrykanscy swoje urodzone juz w Europie corki obrzezuja w czasie wakacji lub swiat spedzanych w krajach pochodzenia. W krajach UE obrzezanie jest niedozwolone, w niektorych krajach nawet od 30 lat (np. w Uk ) i teoretycznie mozna scigac rodzicow, ktorzy zabieg wykonuja zagranica. Niestety praktyka wyglada tak, ze z wakacji wracaja tysiace okaleczonych dziewczynek a procesy za ten proceder mozna policzyc na palcach jednej reki.
                      • gazeta_mi_placi Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 20.05.15, 10:56
                        Strasznie przykre, że "nasze" kraje nie radzą sobie z tym problemem. Gdyby karali takie rodziny odbieraniem dzieci do rodzin zastępczych, albo w wersji lżejszej - odebraniem miejscowych zasiłków takich przypadków byłoby mniej. Część ludzi ma jednak obawy przed możliwością kary, część największych zapaleńców oczywiście by nie zrezygnowała, ale może przynajmniej część by się uratowało.
              • nutella_fan Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 20.05.15, 06:46
                Moze zadam durne pytanie, ale myslalam ze obrzezanie to wyciecie lechtaczki. O co chodzi z tym zaszywaniem? Czy czegos nie wiem?
                • beataj1 Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 20.05.15, 08:23
                  W najbardziej hardkorowej wersji obrzezanie oznacza wycięcie lechtaczki, całych warg mniejszych. A następnie zszycie warg większych że soba i pozostawienie tylko niewielkiej dziurki przez którą będzie wyplywal mocz i krew.
                  Z tego co mówili w tym programie zdarza się że facet chcący uprawiać seks z kobietą po takim zabiegu musi użyć noża by ją "otworzyć ".
                  O tym jak koszmarnie te kobiety muszą cierpieć całe życie i z jakimi problemami zdrowotnymi się zmagać nie chce nawet myśleć.
                  • nutella_fan Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 20.05.15, 08:52
                    O k...a, slabo mi..... sad
                  • hamerykanka Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 20.05.15, 15:40
                    Jeszcze bardziej hardkorowa wersja obejmuje "oskrobywanie" warg wiekszych z "miesa" i przyciecie brzegow tych warg, tak, by po zaszyciu byly jak najbardziej naciegniete i przylegajace. Taki rodzaj obrzezania nazywa sie "faraonowym".
                    • nutella_fan Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 20.05.15, 21:44
                      Chyba zartujesz.....
            • echtom Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 19.05.15, 18:35
              > ten proceder mogą, paradoksalnie, ukrócić jedynie mężczyźni.

              Proceder krępowania stóp Chinkom ukróciła zmiana ustroju.
              • gazeta_mi_placi Re: rozsadnikiem religii i tradycji w PL też są k 19.05.15, 18:39
                Prawa wyborcze wywalczyły kobiety. Tak samo jak przywileje górnicze - sami górnicy, a nie np. rolnicy czy przedstawiciele handlowi. Niezwykle rzadko chce się komuś coś robić dla kogoś spoza własnej grupy płciowej, krajowej, zawodowej czy innej.
    • gazeta_mi_placi Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 09:22
      Jak zakończyła się ta głośna sprawa obrzezanych dziewczynek w Szwecji? Chodzi mi o konsekwencje prawne dla rodziców, czy te dziewczynki zostały oddane do rodzin zastępczych, a ich rodzice wydaleni z kraju czy skończyło się ich więzieniem czy karą grzywny? To, że nie radzą sobie z tym problemem dzikie afrykańskie plemiona to nie dziwne, ciekawi mnie jak podchodzą do tego cywilizowane kraje, gdzie takie dziewczynki też są kaleczone?
      • eve-lynn Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 19:55
        czy ty masz rozdwojenie jaźni? Raz narzekasz ze państwa skandywnawskie wtrącają sie w wychowanie dzieci a zaraz wymagasz wtrącanie sie...
        • gazeta_mi_placi Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 19:56
          Trwałe okaleczenie ciała to nie jest wychowanie, to jest przestępstwo, wszędzie w cywilizowanym świecie. W Polsce też.
          • eve-lynn Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 20:29
            Tak - i jednym z sygnalow ze cos takiego ma miejsce jest fakt, ze dziecko "chodzi smutne" co wedlug wielu nie jest zadnym powodem do niepokoju o stan danego dziecka....
            • gazeta_mi_placi Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 20:33
              Nie mniej jednak nie jest to odpowiedź na moje pytanie. Sprawa była głośna, ale nie słyszałam nic o prawnych konsekwencjach dla rodziców tych dziewczynek, a to wszak kraj surowo karcący swoich obywateli za dużo lżejsze występki odnośnie swych dzieci.
    • ewa_mama_jasia Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 09:46
      I dlatego nie czytam / nie oglądam tak rozwalających historii. Nie zmienię świata, nie chce też napawać się swoją wątpliwą wyższością moralną nad tymi "ciemnymi" kobietami, nie mam zamiaru rozwalać sobie psychiki czyms, na co i tak nie mam wpływu.
      • gazeta_mi_placi Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 09:49
        Jak przeżyłaś lekcje historii w szkole?
        • ewa_mama_jasia Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 10:14
          No i po co te zaczepki? Czy zakazuje każdemu czytać / oglądać takie historie? A mnie - chyba wolno nie ogladac, prawda? Nie musze mieć dogłębnie i szczegółowo pokazanego tematu, żeby mieć o nim pojęcie.
          • nenia1 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 10:27
            Trochę chyba nie załapałaś. Owszem wolno ci oglądać, ale twierdzenie, że na nic nie masz wpływu jest pewną ułudą, bo jakby nie patrzeć na pustynie składają się ziarna piasku.
            • nenia1 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 10:29
              Oczywiście miałoby być "nie oglądać".
            • ewa_mama_jasia Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 10:45
              Nie twierdzę, ze na nic nie mam wpływu. Ale rozmawiamy o konkretnym problemie i na ten akurat nie mam. I nie sądzę, żeby którakolwiek z nas (w naszym kręgu kulturowym) miała na coś takiego wpływ. Potrzeba siły która poruszy temat na tyle skutecznie, że zostanie zapoczatkowana zmiana. Siły, która będzie osobiście, instytucjonalnie, geograficznie zainteresowana. A jak to wygląda? Komu na tym zależy? Skoro matki i babki robią to swoim córkom, lekarze w szpitalach - pacjentkom.
      • princesswhitewolf Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 09:59
        nie mam zamiaru rozwalać sobie psychiki czyms, na co i tak nie mam wpływu.

        nie masz pojecia jaki wplyw ma swiadomosc publiczna i czego moze dokonac. Nie w 24 godziny ale w pare lat wraz ekspansja kulturowa.
        • ewa_mama_jasia Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 10:11
          Wiem. Ale wiem także, ze bez osobiście zainteresowanych nic się nie zmieni. A o czym my mówimy w kontekście prowadzenia obrzezania dziewcząt w Wielkiej Brytanii, w 21 wiecznych szpitalach, nie afrykańskich wioskach.
          • princesswhitewolf Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 11:02
            Sam fakt, ze o tym wiesz ze cos takiego wystepuje i w krajach zachodnich np w Wielkiej Brytanii to efekt naglasniania tego i podnoszenia swiadomosci publicznej. To spory wysilek wielku kobiet bysmy sie o tym dowiedzialy.

            Pomysl co sie dzieje w wielu krajach gdzie tego typu spraw sie nie naglasnia. One istnieja. Masakryczne historie istnieja ale nikt nie pokusil sie aby cokolwiek opisac, cokolwiek dzieki wiedzy spolecznej zmienic.
            • ewa_mama_jasia Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 11:21
              Tu się z Toba zgodze. I co dalej? Mężczyźni umywają ręce (to sprawa kobiet), kobiety- podtrzymują tradycję, naprawdę wierząc że robią dobrze dla swoich córek. Lekarze - robią zabiegi, z wymówka - lepiej zebym to zrobił w szpitalu ze znieczuleniem niż starą żyletką na żywca. Egipt - mający taki styk z nowoczesnością a prawie 100% kobiet obrzezanych (dla różnicy pomiędzy porządnymi kobietami a rozwiązłymi turystkami).
              Każdy ma swoją filozofię i każdy wierzy, że robi dobrze. I to jest najsmutniejsze.
              • princesswhitewolf Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 20:28
                wszystko sie zmienia. Niegdys kobita bez czepca nie chodzila pozniej bez kapelusza czy gorsetu. Dzis jak widac chodzi. Wieej wiary w postep
    • princesswhitewolf Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 09:51
      W swietle takowych wypowiedzi jak powyzsze, nie rozumiem polskiej niecheci do szerokiego terminu feminizmu bynajmniej nie oznaczajacego marginalnej ilosci w nim babochlopow nienawidzacych mezczyzn.
      Feminizm to przede wszystkim dzialania podwyzszajace swiadomosc spoleczna i uwrazliwiajace publicznosc na tego typu zbrodnie (kulturowe czy nie) wobec kobiet.

      • gazeta_mi_placi Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 10:09
        Ja nadal pytam zagraniczne feministki jak radzą sobie z tym problemem?
        • princesswhitewolf Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 10:58
          a my nadal odpowiadamy ze naglasniajac sprawy w prasie jakie spowodowaly zaostrzenie sankcji i wyczulenie policji i co najwazniejsze problem wyplynal i stal sie jawny. To wielki postep.

          W ciagu 24 godzin nic sie nie zmieni, tak samo jak w problemie w Polsce z tym ze nie zatrudniaja kobiet po 40tce. Tu trzeba lobby dzialan, naglasniac, mowic... <= tak sie zmienia myslenie publiczne i mentalnosc. Powoli z mozolem jak woda wyorze nawet dziure w skale. trzeba czasu i determinacji
          • gazeta_mi_placi Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 20.05.15, 11:02
            Oczywiście, że zatrudniają, znam kilka 40-latek które znalazły pracę, Ty nie mieszkasz w tym kraju od 20 lat, więc nie znasz zbyt dobrze (za duża odległość na prawdziwą przyjaźń czy bliższą szczerą znajomość) Polaków i Polek mieszkających w Polsce, ja znam bo tu mieszkam. Jedna z nich jest po 40-tce i mimo posiadania obecnej pracy dobrze płatnej jak na warunki Polski myśli o porzuceniu i znalezieniu jeszcze innej, jakoś się nie boi. Inna po 15 lat niepracowania, wychowywania dziecka znalazła pracę w 2 miesiące. Umówmy się wstępnie, że realne osoby mieszkające w Polsce prędzej zna tubylec niż Panna Emigrantka, a unikniemy dużo forumowych kłótni.
    • atena12345 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 10:30
      to po co katowałaś się filmem znając już książkę?
    • mozambique Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 11:06
      film obejrzałąm raz - i NIGDY WIĘCEJ nie powtórzę
    • totorotot Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 12:46
      To wina tych cholernych feministek
    • lauren6 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 13:02
      Może ktoś zapłacze nad podłym losem polskich kobiet w Polsce?

      codziennikfeministyczny.pl/list-otwarty-ws-gwaltu-na-kobiecie-chorej-na-padaczke/

      • elf1977 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 13:57
        I w Polsce, i na świecie, w 90 % za przemocą wobec kobiet - stoją mężczyźni.
        To oni wprowadzili kult dziewictwa, to on gwałcą kobiety, to ich prawa były przestrzegane setki lat, kiedy kobiety były nieme.
        Dziwię się, że padają tutaj wypowiedzi, że to "matki robią córkom" - proceder ten wynika z władzy i dominacji mężczyzn, który w islamie jest bardzo silny. Zresztą, w chrześcijaństwie również, choć dzięki osiągnięciom cywilizacji i laicyzacji - nie jest tak widoczny.
        Mamy to szczęście, ze możemy wychować swoje córki na silne i niezależne kobiety - w pewnych kręgach kobiety nie mają takiego szczęścia.
        • princesswhitewolf Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 14:30
          dokladnie elf. Szkoda ze pewne sprawy nie docieraja do kobiet
        • hamerykanka Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 20.05.15, 15:45
          No dokladnie. Czytalam kiedys ksiazke o zwyczajach w bylych republikach rosyjskich, gdzie przewaza islam, min o zabojstwach honorowych, dokonywanych przez braci i ojcow na dziewczynach, ktore sie 'puscily". A polegalo to czasem na spojrzeniu na obcego chlopaka lub randkach z osoba nie zaaprobowana przez rodzine. Poderzniecia gardla, spalenia zywcem, zatluczenie kamieniami.
          No i jeden starszy facet powiedzial do autorki ksiazki "Honor mezczyzny lezy miedzy nogami kobiety".
          Wlasnie dlatego tak pilnuja kobiecego prowadzenia sie..
          Rzyg.
      • princesswhitewolf Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 19.05.15, 14:31
        wszelakie gwalty sa naprawde tragedia i obrzydliwstwem. Tym bardziej w cywilizowanych krajach.
    • princess_yo_yo Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 19.05.15, 19:52
      problem jest dosc zlozony ale inicjatywy wykorzenienia tego zwyczaju sa coraz lepsze i skuteczniejsze. np:
      zapewnianie 'obrzezaczkom' innego zrodla utrzymania, dajac im krowe albo cos w ten desen
      ogolna edukacja na temat impaktu na pozniejsza ciaze i porod bo w spoleczenstwach tradycyjnych prezerwacja funkcji rozrodczej jest priorytetem
      angazowanie w inicjatywy starszyzny i mezczyzn
      mozna tez miec nadzieje ze delegalizacja tego typu praktyk w europie da efekt ale wyglada na to ze to wymaga jak zwykle czasu i pokoleniowej zmiany.
      • triss_merigold6 Heloł 20.05.15, 09:01
        Heloł, może przy nadmiarze dziczy w kraju w którym mieszkasz tego nie zauważyłaś, ale takie praktyki są nielegalne w Europie. Nielegalne z paragrafów: ciężkie uszkodzenie ciała, narażenie życia i zdrowia małoletniego, spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, usiłowanie zabójstwa etc.
        • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 11:03
          Jak najczęściej w krajach cywilizowanych, powiedzmy Szwecja, Norwegia, Anglia kończy się sprawa gdy ktoś odkryje, że dana dziewczynka jest obrzezana? Jakie są tamtejsze kary? Odbierają dzieci?
          • triss_merigold6 Re: Heloł 20.05.15, 11:55
            Nie mam pojęcia, musisz pytać zwolenników multi kulti.
            • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 11:59
              Zawsze dość chętnie ze mną podejmują dyskusje gdy coś złego się w Polsce dzieje, ale tu milczą i milczą jak zaklęci sad
          • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 12:12
            najpierw sie musi okazac, a to jest rownie trudne jak jeszcze nie tak dawno okazywanie sie ze dziecko jest bite albo gwalcone w domu jakos dziwnie nie wychodzilo na swiatlo dzienne prawie nigdy.
            • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 12:34
              W Szwecji odkryli taki przypadek w jednej szkole, ale nie wiem jak cała historia skończyła się dla rodziców tych dziewczynek, nikt mnie nie chce oświecić.
              Poza tym takie dzieci trafiają przecież do szpitali - są wypadki, konieczność operacji wyrostka itp. Co z takimi odkryciami robią władze?
              • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 13:02
                statystyczna mozliwosc przypadkowego odkrycia okaleczenia jest bardzo male. operacja wyrostka i inne ktorkie zabiegi nie wymagaja zagladania pacjentowi w majtki to nie lata 80 gdzie kazdy pierd chirurgiczny wymagal cewnikowania.
                ludzie ktorzy praktykuja tego typu zwyczaje maja tez bardzo nieufny stosunek do sluzby zdrowia i ogolnie systemu wiec wiekszosc tego typu przypadkow wychodzi na jaw dopiero kiedy kobieta zachodzi w ciaze bo tutaj akurat kompletnie bez pomocy systemu trudno sie obyc.
                nie wiem jakie procedury sa dokladnie stosowane w konkretnym przypadku tego typu znecania sie, podobne jak w przypadku pobic podejrzewam.
                • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 15:00
                  Czyli cywilizowany kraj nie radzi sobie z problemem i zamiata pod dywan.
                  • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 18:34
                    panstwa prawa maja swoje ograniczenia stety albo niestety. zeby kogos ukarac trzeba mu udowodnic wine w sadzie a permanentna inwigilacja obywateli w celu zapobiezenia popelniania przez tychze przestepstw nie moze miec miejsca w spoleczenstwie obywatelskim.

                    rozumiem ze masz jakies konstruktywne rozwiazanie jak rozwiazac sytuacje w cywilizowanych krajach i tych mniej tez? jestem pewna ze kazdy zajmujacy sie tym problemem chetnie poslucha jak zaczac sobie z tym radzic.
                    • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 18:55
                      Bu ha ha ha.... Ale emigranteczki wiją się jak piskorz gdy okazuje się, że ich państwa nie są tak idealne i nie radzą sobie z pewnymi problemami.
                      • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 19:03
                        nie wiem co usilujesz udowodnic gazeciarz. ze ktos na tym forum twierdzi ze w innych panstwach nie ma przestepstw i zbrodni a kazdy problem jest rozwiazywany przes pstrykniecie palcami przez elfy i krasnoludki?
                        z takimi dyskusjami to idz do sobie rosy bo to jesli chodzi o trollowanie to jestescie wykrojeni z dokladnie tego samego kawalka szmaty wiec powinniscie sie trzymac razem.
                        • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 19:08
                          Rozmawiamy w tym wątku o obrzezaniu dziewczynek, z racji multi kulti występuje to u Was, nie u nas. I nie umiecie sobie z tym poradzić.
                          • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 19:35
                            nie umiemy, dokladnie tak samo jak z kradziezami, zabojstwami, gwaltami i calym wachlarzem przestepst przeciwko integralnosci ludzkiego ciala. co wiecej rzeki u nas nie plyna mlekiem i miodem a pieniadze nie rosna na drzewach i zywoplotach. pewnie dlatego ze zyjemy w realnym swiecie a nie fantazji gazetowego trolla.

                            jestes w stanie choc raz napisac cos konstruktywnego w jakiejkolwiek dyskusji czy na zawsze juz bedziesz lustrzanym odbiciem trolla rosy?
                            • triss_merigold6 Re: Heloł 20.05.15, 19:53
                              Może należałoby uznać, że pewne środowiska wymagają szczególnego monitoringu ze strony lekarzy i wymagać regularnych kontroli dzieci? Aaaa... sorry, to niepoprawne politycznie.
                              • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 20:14
                                monitoring zostal wprowadzony w wersji miekkiej - dziewczynki i matki pochodzace ze spolecznosci gdzie ryzyko okaleczenia jest wysokie sa zachecane do uczestnictwa w warsztatach i sesjach 'edukacyjnych', nauczyciele maja obserwowac dziewczynki z grupy ryzyka i identyfikowac zachowania swiadczace o potencjalnej traumie, planowane 'dlugie wakacja' zagraniczne w takich przypadkach to tez dzwonek alarmowy.

                                pomysl zeby regularnie poddawac dziewczynki zagladaniu w majtki jest dosc drastyczny wiec nie wiem jak idea takiej procedury bylaby przyjeta przez kogokolwiek wlacznie z toba gdyby miala dotyczyc twojej corki.
                                • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 20:45
                                  Można by to zorganizować z poszanowaniem, lekarz płci żeńskiej, odpowiednio przeszkolony delikatny personel.I tak. jeżeli proste badanie (nawet nie ginekologiczne bo wystarczy jeśli lekarz obejrzy tylko z zewnątrz) spowoduje, że na ciemne społeczności padnie blady strach, że ich zamkną i deportują i jeśli z tego strachu choć 20 dziewczynek na 100 uda się uratować to chyba warto, nie sądzisz? Są ludzie, którzy pewnych rzeczy nie zrobią tylko i wyłącznie ze względu na strach przed konsekwencjami takimi jak deportacja czy więzienie.
                                  • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 21:17
                                    tylko ze to zalozenie o bladym strachu przed konsekwencjami jest nie za bardzo poparte rzeczywistoscia. wszak w takim wypadku panstwa gdzie stosuje sie kare smierci mialyby najnizszy wskaznik przestepczosci.

                                    przymusowe badanie to nie takie hop siup, raz przymus, dwa jak czesto? trzeba by objac takim nadzorem dosc rozlegly przedzial wiekowy. w jaki sposob nietraumatycznie przekazac to dzieciom ze zaglada sie im w majtki z powodu ich pochodzenia i potencjalnie zamknac rodzicow w wiezieniu?
                                    dokladnie tak samo moznaby postulowac wprowadzenie regularnych prewencyjnych obdukcji dzieci ktore sa zagrozne przemoca domowa ale jednak nikt tego nie robi bo stawianie dziecka w takiej pozycji nie jest az tak skuteczna metoda jak to sie wydajesz sugerowac.
                                    a to ze kazde tego typu badanie dziecka przeprowadza odpowiednio wyszkolony i zenski personel to jest truizm wiec nie ma nawet sensu o takiej 'lasce' wspominac.
                                    • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 21:46
                                      Dlaczego kuriozum? Jak wierzyć naszym emigrantkom nawet dorosłe kobiety idąc do porodu mogą wybrać płeć lekarza, dlaczego w przypadku badań dziewczynek też nie dałoby się zorganizować wyłącznie żeńskiego personelu? I naprawdę mniejszą traumą jest potworne i trwałe okaleczenie narządów rodnych, skutkujące wielorakim powikłaniami, często przez całe życie niż kontrolna wizyta u lekarza raz do roku, w dodatku może i krępująca, ale całkowicie bezbolesna i szybka?
                                      • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 22:04
                                        jakie kuriozum? powsciagnij swoja wyobraznie! napisalam ze to truizm czyli oczywista oczywistosc.
                                • triss_merigold6 Re: Heloł 20.05.15, 21:10
                                  A nie prościej kontrolować podczas obowiązkowych szczepień? Chyba macie jakis kalendarz szczepień.
                                  • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 21:23
                                    w kluczowym przedziale wiekowym czyli 5-12 lat dzieci sa juz zaszczepione na wszstkie choroby wieku dzieciecego a szczepionka hpv jest podawane po 12 urodzinach.
                                    • triss_merigold6 W Polsce na szczęście jest inaczej 20.05.15, 21:51
                                      W 6. roku życia podaje się pierwszą dawkę przypominającą szczepionki przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi oraz przeciw polio.
                                      W 10. roku życia podaje się dawkę przypominającą szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce.
                                      W 14. roku życia podaje się drugą dawkę przypominającą szczepionki przeciw błonicy i tężcowi, a w 19. roku życia trzecią dawkę przypominającą tej szczepionki.

                                      www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/choroby-zakazne/kalendarz-szczepien-na-rok-2015-szczepienia-obowiazkowe-2015_40219.html
                                      Do tego jest bilans sześciolatka i dziesięciolatka.
                                      • princess_yo_yo Re: W Polsce na szczęście jest inaczej 20.05.15, 22:02
                                        u nasz przypominacz wczesnoszkolny podaje sie wczesniej bo wczesniej zaczyna sie obowiazek szkolny - przed 4 urodzinami. przypominacze nastoletnie podaje sie miedzy 13 i 18 rokiem zycia.

                                        szczepieniem na grype w formnie sprayu do nosa sa tez objete 5 i 6 latki ale troche trudno by bylo wkomponowac przymusowe zagladanie w majtki jako czesc tej procedury.

                                        kwestia jakiegokolwiek przymusowego badania jest bardzo dyskusyjna, z jednej strony potencjalna ochrona dzieci z drugiej naruszenie integralnosci jednostki w celu prewencji. to jednak troche inne badanie niz wazenie i mierzenie.
                                        • gazeta_mi_placi Re: W Polsce na szczęście jest inaczej 20.05.15, 22:20
                                          Lepiej by w majtki delikatnie i całkowicie bezboleśnie zajrzała pielęgniarka niż prymitywna szamanka z tępą żyletką.
                • eve-lynn Re: Heloł 20.05.15, 19:46
                  >ludzie ktorzy praktykuja tego typu zwyczaje maja tez bardzo nieufny stosunek do sluzby zdrowia i >ogolnie systemu wiec wiekszosc tego typu przypadkow wychodzi na jaw dopiero kiedy kobieta >zachodzi w ciaze bo tutaj akurat kompletnie bez pomocy systemu trudno sie obyc.

                  Nawet nie tyle zachodzi w ciaze co na porodowce, bo np. w Norwegii nie bada sie ginekologicznie w ciazy. Ja dostalam ulotke od lekarze prowadzacego ciaze czyli rodzinnego, gdzie jest rozdzial o obrzezaniu i tam zachecaja, zeby wlasnie powiedziec lekarzowi wczesniej niz na porodowce, wtedy skieruja do ginekologa i ocenia stopien "zniszczen" i jesli sie da to naprawia prosta operacja a jak nie to skieruja na ćesarke, ale nadal to jest dobrowolne i mozesz nie powiedziec tylko czekac do konca i zrobic poloznym niespodzianke...

                  Poza tym, jedyne co mi przychodzi do glowy to ze w przedszkolu moga zauwazyc jak wycieraja te male dupki i psitki, ale dzieci z takich rodzin raczej do przedszkola nie chodza...
                  • triss_merigold6 To bardzo interesujące 20.05.15, 19:51
                    To bardzo interesujace. Na czym, w takim razie, polega prowadzenie ciąży w Norwegii i czym różni się od XIX-wiecznego korzystania z wioskowej babki?

                    Nie macie w Norwegii bilansów i obowiązkowych szczepień?! Przed szczepieniem dziecko jest badane przez lekarza, a na bilansie oglądane przez lekarza całe - z genitaliami włącznie.
                    • eve-lynn Re: To bardzo interesujące 20.05.15, 20:02
                      Szczepienia i bilanse sa do 3 roku zycia - a wydaje mi sie, ze obrzezansa dziewczynki nieco starsze.
                      A prowadzenie ciazy to badania moczu, krwi, sluchanie tetna, wywiad i pare innych drobiazgow, no i usg. A biorac pod uwage, ze odsetek poronien i komplikacji nie odbiega "od normy" a spoleczenstwo jest jednym ze zdrowszych i najdluzej zyjacych na swiecie to nie mam powodu do narzekan. A teraz tak pomyslalam - co by zmienilo, gdyby lekarz zagladal mi do pochwy co 4 tygodnie? Co moglby tam znalezc takiego ciekawego? Zakladajac oczywiscie, ze pacjentka nie skarzy sie na infekcje, bo wtedy wiadomo, ze interwencja potrzebna.
                      • triss_merigold6 Re: To bardzo interesujące 20.05.15, 20:05
                        No, faktycznie, nie ma sensu, żeby badał przezpochwowo lekarz rodzinny, który nie jest ginekologiem.
                        • eve-lynn Re: To bardzo interesujące 20.05.15, 20:16
                          Dlaczego? Skoro miedzy innymi robi cytologie i zaklada spirale i leczy mniejsze dolegliwosci takie jak np. grzybica? Ja tam np. wole lekarza rodzinnegp z rozlegla wiedza i doswiadczeniem niz takiegp co katarki leczy i wypisuje "recepty" na apap i witamine C. Do tego jest dostepny w ciagu 1-2 godzin mojego telefonu i jest w stanie wyleczyc wiekszosc przypadkow, ktore w PL wymagaja konsultacji specjalisty. Takze nie musze latac po ginekologach, laryngologach czy dermatologach z najmniejsza pie... bo wiem ze moj rodzinny (nota bene Irańczyk) to wszystko leczy.

                        • princess_yo_yo Re: To bardzo interesujące 20.05.15, 20:17
                          nie ma tez powodu zeby badal ginekolog kiedy nic sie nie dzieje. wiem ze medycyna oparta na dowodach jest trudnym orzechem do zgryzienia dla ludzi przyzwyczajonych do interwencji medycznej bez potrzeby ale dziala na swiecie i osiaga lepsze efekty niz 'intuicyjna' medycyna tradycyjna.
                  • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 20:51
                    >Poza tym, jedyne co mi przychodzi do glowy to ze w przedszkolu moga zauwazyc jak wycieraja te male dupki i psitki, ale dzieci z takich rodzin raczej do przedszkola nie chodza...


                    Hmmm...
                    Któraś ze skandynawskich e-mam pisała, że gdy z wyboru wolała zostać jeszcze trochę z dzieckiem w domu (dziecko miało z 3 latka) miała najście tamtejszych Pań z opieki zaniepokojonych tym, że dziecko nie chodzi do przedszkola. Czyli białe rodziny można nachodzić i sprawdzać, nawet jak nie ma żadnych przesłanek, a nad emigrantami z dalekim kultur należy się cackać i broń Boże nie kontrolować? To na tym ma polegać ta cudowna zagraniczna tolerancja?
          • turzyca Re: Heloł 20.05.15, 12:47
            We Francji kontrolę narządów płciowych dopisano do bilansów dziecka, za okaleczenie dziecka jest kara więzienia dla rodziców.
            • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 13:27
              Super, mam nadzieję, że to prawo wejdzie też do innych krajów multi-kulti.
        • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 12:09
          moja praktyka jesli chodzi o prawo rodzinne i kryminalne jest dosc zardzewiala bo nigdy sie tym nie zajmowalam w pracy ale w przypadku maloletnich ogolne prawo o uszkodzeniach ciala jest malo skuteczne zwlaszcza jesli maloletni nie sa swiadomi ze wyrzadzono im krzywde i sa wychowani w przekonaniu ze jest to normalna kolej rzeczy.
          biorac pod uwage jak drastycznie mala jest skutecznosc dzialania jakiegokolwiek prawa chroniacego dzieci przed przemoca w pl, czyli kraju w ktorym ty mieszkasz (brak odpowiedniej edukacji w szkolach, przekonanie o priorytecie wladzy rodzicielskiej, tradycyjny system rodzinny chroniacy przemocowcow, ogolnie mentalnosc nie az tak daleka od tradycyjnych spolecznosci afrykanskich i azjatyckich) to co napisalas jest doprawdy paradne.
          akurat uk dopiero ostatnio wprowadzila prawo formalnie delegalizujace FGM i rozpoczela szeroko zakrojona akcje spoleczna w tym zakresie, odpowiedznie szkolenie nauczycieli, pracownikow spolecznych, uczniow, linie pomocy itd. jakie to przyniesie skutki czas pokaze.
          • ewa_mama_jasia Re: Heloł 20.05.15, 12:13
            To aż wprowadzenia prawa potrzeba, żeby lekarz odmówił zabiegu okaleczenia dziecka? Albo żeby dał cynk policji, żeby zainterweniowała?
            • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 12:53
              tego nie robia lekarze!!! rodzice wywoza dzieci za granice albo korzystaja z uslug ekwiwalentu babki aborcyjnej.
              • ewa_mama_jasia Re: Heloł 20.05.15, 15:49
                No cóż, nie będę się upierać, w końcu tylko o tym czytałam a nie spotkałam się osobiście. Natomiast spotkałam się z pisemnymi relacjami, że w UK jest to normalnie robione w szpitalach - właśnie argumentowane tym, ze lepiej zrobić to w szpitalu, w sterylnych warunkach, a nie żeby oddać dziecko w rece babek i znachorek.
                Pewnie wiesz lepiej a artykuły na ten temat są wymyślone.
                • szpil1 Re: Heloł 20.05.15, 16:30
                  ewa_mama_jasia 20.05.15, 15:49
                  No cóż, nie będę się upierać, w końcu tylko o tym czytałam a nie spotkałam się osobiście. Natomiast spotkałam się z pisemnymi relacjami, że w UK jest to normalnie robione w szpitalach

                  Bzdura. Dziewczyny są wywożone do kraju pochodzenia i tam poddawane zabiegom lub robione jest to nielegalnie. Ale nie ma czegoś takiego jak legalne obrzezanie dziewczynek w szpitalach.
                • princess_yo_yo Re: Heloł 20.05.15, 17:57
                  nie zauwazylam nigdzie takich artykulow. chetnie przeczytam. sa natomiast szpitale ktore maja departamenty specjalnie przygotowane do pomocy pacjentkom ktore sa w ten sposob okaleczone wlacznie z operacjami plastycznymi majacymi na celu poprawe jakosci zycia, np Guy's and St Thomas.

                  masz jakis link? nie bardzo wiem w jaki sposob wygladaloby uzyskanie informed consent w takim wypadku i jak mozna argumentowac takie postepowanie. w to ze jakis 'back street ethnic gp' jest w stanie sie czegos takiego podjac to juz duzo mniej watpliwa sprawa.
                  • ewa_mama_jasia Re: Heloł 20.05.15, 19:29
                    Linka nie mam, czytałam ze 2-3 lata temu artykuł. Ze wbrew zdrowemu rozsądkowi jest to robione w UK, przez lekarzy często pochodzących z podobnych środowisk, wiec rozumiejących tradycje - właśnie po to żeby nie trzeba bylo wywozić dziewczynek " do domu". Ze właśnie dlatego robią te zabiegi lekarze - żeby uchronic dziewczynki przed zabiegiem robionym zyletka, bez elementarnej higieny. Ale tak jak napisałam wcześnie - w życiu nie korzystałam z brytyjskiej służby zdrowia, nie znam tych środowisk, mój wiedza opiera sie na artykułach, książkach itp. Jesli tak nie jest, nie bed eee bronić bzdury. Pod warunkiem, ze to bzdura.
                    • szpil1 Re: Heloł 20.05.15, 19:35
                      ewa_mama_jasia 20.05.15, 19:29

                      Pod warunkiem, ze to bzdura.
                    • turzyca Re: Heloł 20.05.15, 19:38
                      To co teraz piszesz ma ręce i nogi i zgadza się z tym, na co ja trafiałam: owszem robią to lekarze, ale na litość boską nie oficjalnie w szpitalu, nie jest to świadczenie opłacane przez NHS, bo tego nie da się legalnie przeprowadzić, tylko oferują to prywatnie i nielegalnie. Dokładnie tak samo jak z aborcją - można iść do jakiejś babki, można opłacić lekarza. Przeprowadzenie zabiegu przez lekarza nie legalizuje go.
                      • ewa_mama_jasia Re: Heloł 20.05.15, 20:33
                        Nigdzie nie pisałam ze oficjalnie i za pieniadze podatników. Może to w ogóle Urban legend, ale przekonująco byla podana.
                        • szpil1 Re: Heloł 21.05.15, 07:25
                          Piszesz: "spotkałam się z pisemnymi relacjami, że w UK jest to normalnie robione w szpitalach" , to brzmi jakby było normalnie, legalnie robione w szpitalu jak każdy inny legalny zabieg leczniczy.
                    • gazeta_mi_placi Re: Heloł 20.05.15, 20:53
                      Co za ciemnogród.
    • naomi19 Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 20.05.15, 09:16
      pms czy ciąża?
      • morgen_stern Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 20.05.15, 12:17
        Wrażliwość. Niektórzy mają tę przewlekłą chorobę, ty zdaje się jesteś uodporniona, więc nie masz powodów do obaw.
    • aagnes Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę..:( 20.05.15, 12:42
      Ile masz lat? 17?
      Rozejrzyj sie dookola i zobacz jakie ludzie wolol ciebie maja prawdziwe i straszne problemy. Polecam rowniez wizyte w najblizszym szpitalu czy domu dziecka.
      histeryczka i tyle
      • morgen_stern Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 20.05.15, 13:05
        Następna... Czy wam za to płacą?
        A skąd wiesz, że nie płacze również nad chorymi dziećmi i opuszczonymi starszymi ludźmi? Jedno drugie wyklucza? Ja się zaraz popłacze nad twoja logiką i wyciąganiem wniosków. Powiem też, że sto razy bardziej wolę "histeryczkę" niż nieczułe, chamskie babsko.
      • lisek.chytrusek Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 20.05.15, 13:55
        Yhy... Okaleczenie, śmiertelne zakażenia po "zabiegu", ból przy sikaniu, ból przy miesiączce, bo krew nie może odpłynąć, inicjacja seksualna przy użyciu noża, wysokie ryzyko śmierci przy porodzie, pozbawienie przyjemności z seksu. No, istotnie, nie są to poważne problemy.
        • morgen_stern Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 20.05.15, 13:57
          W jakiejś tam Afryce? Przecież to nie nasz sprawa, nie? Polska się wali, ludzie umierają, dzieci głodują, tu są prawdziwe problemy!
        • aagnes Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 20.05.15, 14:21
          Egzaltowana histeria jest smieszna. jest na pokaz. osoby istotnie empatyczne, wzruszone nie pisza durnych postow na forum tylko robia cos konkretnego.
          • morgen_stern Re: "Kwiat Pustyni"..i psychicznie leżę.. 20.05.15, 14:27
            Aha aha przeprowadziłaś jakieś badania w tej kwestii? Że tylko te niepiszące pomagają? Głupi stereotyp, wybacz.
            Poza tym i samym pisaniem o pewnym problemie można pomóc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka