joa66 11.06.15, 18:11 Nie mogę znaleźć głownego wątku, więc wklejam tu: Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gulcia77 Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 08:40 Do porannej kawki - genialne Ale Skłodowska też świetna To pod tą kawkę: www.youtube.com/watch?vyixy0G7YMA Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 08:55 hahaha czekam jeszcze na mema z posłanką Pawłowicz Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 08:59 Ja lubię też ten, dla fanów Gry o tron: Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 09:07 ..i była samotną matką..młodsza córka miała 2 lata gdy zginął jej ojciec ( Starsza 9 ) "Maria Skłodowska-Curie dbała również o rozwój fizyczny dziewczynek. Niezależnie od pogody chodziły one na długie spacery, jeździły na rowerach, latem pływały, a w ogrodzie ich domu w Sceaux Maria zainstalowała urządzenia gimnastyczne. Ève i Irène uczyły się też szycia, ogrodnictwa i gotowania." Ale Jak na tamte czasy były to późne ciąże - 30 i 37 lat Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 09:14 1. nie decydowała się na samotne macierzyństwo 2. późno spotkała miłość swego życia, ale właśnie dlatego, że wtedy nie było równouprawnienia i na studia musiała najpierw zapracować, a potem wyjechać do Paryża. 3.gdyby MUSIAŁA 2* 3 lata siedzieć non-stop z każdą z córek, by nie słyszeć: po co były ci te dzieci? Nobla by nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 09:24 No tak, i dlatego, ze się nie decydowała na samotne macierzyństwo ( bo wszystkie się decydują) było jej łatwiej A praca na studiach to była bułka z masłem- każda matka ma takie osiągnięcia..phiii Urzekające, że wiesz co by było gdyby miała dzieci w mniejszym odstępie czasu - No, daj coś jeszcze co zdeprecjonuje jej osiągnięcia Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 09:34 > No, daj coś jeszcze co zdeprecjonuje jej osiągnięcia ciezko bedzie jej. Stawiasz za duze wymagania wobec dziewczyny.Ale moze katoliczki zgorsza sie tym romansem Marii z Paulem Langevinem chociaz? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 10:01 Pamietajmy co to byly za czasy - miala sluzbe wiec do pomocy przy dzieciach (czytaj dopilnowaniu zeby przezyly) ktos tam byl. Cos takiego jak samotne macierzynstwo w obecnym rozumieniu nie istanialo. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Dziewczynkami zajmował się dziadek 12.06.15, 10:12 No więc nie do końca z tą "służbą", gdyż rodzina nie była zamożna, szczególnie po śmierci Pierre'a. Natomiast co miała, to grupę dobrych przyjaciół, którzy wspierali się wzajemnie (prowadzili nawet wspólną edukację domową swoich dzieci, tworząc coś na kształt mini-szkoły), a gdy owdowiała, malutkimi córkami podczas jej nieobecności zajmował się teść Marii - dziadek dziewczynek (to a propos mężczyzn rzekomo mających gdzieś relacje z dziećmi w tzw. dawnych czasach i nie potrafiących nawiązać kontaktu ani nakarmić zupką). Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dziewczynkami zajmował się dziadek 12.06.15, 10:22 Kazdy mial chocby kucharke - ci co nie mieli to sami w sluzbie byli. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Dziewczynkami zajmował się dziadek 12.06.15, 10:24 "Była młodszą córką Marii Skłodowskiej-Curie i Pierre?a Curie, którzy mieli jeszcze córkę Ir?ne (urodzoną w 1897). ?ve praktycznie nie znała ojca, który tragicznie zginął w wypadku (przejechany przez powóz konny), kiedy miała zaledwie dwa lata. Po wypadku, który był bardzo traumatycznym przeżyciem dla matki ?ve, Marię Skłodowską-Curie i jej córki przez pewien czas wspierał jej teść Eug?ne Curie, zmarł on cztery lata później w 1910. W tej sytuacji Maria Skłodowska-Curie była zmuszona wychowywać córki sama i przy pomocy guwernantek. Chociaż ?ve później wyznała, że jako dziecko odczuwała brak dostatecznej uwagi ze strony matki i że dopiero w wieku młodzieńczym nawiązała z nią silną więź emocjonalną[1], Maria od początku dbała o staranne wykształcenie i rozwijanie zainteresowań córek. Podczas gdy Ir?ne poszła w ślady matki i stała się wybitnym naukowcem (w 1935 razem z mężem Frédérikiem Joliot-Curie otrzymała Nagrodę Nobla), młodsza ?ve wykazywała zainteresowania bardziej artystyczne i literackie; już jako dziecko zdradzała talent zwłaszcza w dziedzinie muzyki. Maria Skłodowska-Curie dbała również o rozwój fizyczny dziewczynek. Niezależnie od pogody chodziły one na długie spacery, jeździły na rowerach, latem pływały, a w ogrodzie ich domu w Sceaux Maria zainstalowała urządzenia gimnastyczne. ?ve i Ir?ne uczyły się też szycia, ogrodnictwa i gotowania." Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Dziewczynkami zajmował się dziadek 12.06.15, 10:32 No owszem, "choćby kucharkę" to tak - weź jednak pod uwagę, jak wtedy wyglądało prowadzenie gospodarstwa domowego. To tak jakby powiedzieć, że teraz "każdy ma" kuchenkę gazową/elektryczną, mikser i sklep z wyfiletowanym mięsem, a palących w kuchni węglowej i zmuszonych do własnoręcznego uboju kur/królików jest niewielu. Co do szczegółów życia rodzinnego Marii S.-C. i godzenia go z pracą zawodową, to polecam jej listy (do ojca, siostry, a później - także córek) i książkę biograficzną wspomnianej przez ciebie Ewy - młodszej córki. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 14:09 ja nie deprecjonuję żadnych osiągnięćSkłodowskiej-Curie, tylko: 1. wyjaśniłam, dlaczego tak późno, jak na owe czasy, założyła rodzinę 2. uwaga, że nie byłoby Nobla, dotyczyła czego innego: tego, czego wymaga od matki opinia publiczna dzisiaj, w dobie równouprawnienia i wyzwolenia kobiet, i na przełomie XIX i XX w. Otóż obecnie matka ma siedzieć z małym dzieckiem 24/24 * 365 * 3 lata i być z tego powodu niesłychanie szczęśliwa, bowiem, jeśli tylko zająknie się, że ma dosyć, zaraz usłyszy "po co ci było to dziecko"? W czasach, gdy Maria Skłodowska-Curie miała dzieci, opieka niańki, dziadka (tak było w tym wypadku) babci czy innych osób nie była traktowana jako zbrodnia niezależnie od tego, czy matka pracowała zawodowe, czy też, co było znacznie częstsze, nie pracowała. Dzieckiem zajmowało się kilka osób i nikt tego nie uważał za tragedię, a dzieci miało się przede wszystkim DLA NICH, a nie po coś. Sądząc z sukcesów życiowych obu córek Marii Skłodowskiej-Curie, ten sposób wychowania najgorszy nie był. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 14:13 Fajnie, ale czy ona robila to wszystko 'własnymi rencami'? Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 09:09 Zdążyłem skończyć Oxford, Zdążyłem zrobić karierę, Zdążyłem zarobić pieniądze, Zdążyłem wejść na Mount Everest, Zdążyłem mieć troje dzieci... ... bo mam żonę. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 09:32 wersja z ladnym chlopakiem Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 13:57 No to prawie jak moje wyżej, ale ja wymyśliłam sama od razu o tym pomyślałam, że te wszystkie "coś za coś" dotyczą tylko kobiet. Faceci wszystko zdążą i wszystko pogodzą, bo mają inne priorytety, podlegają innym stereotypom. I nawet ci najbardziej nowocześni rezygnujący z kariery, żeby zająć się niemowlęciem (nie spotkałam, ale chyba są?) w ciąże nie zachodzą i nie rodzą, więc i tak mają łatwiej Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 09:50 Miałam bardziej dosadną wizje po usłyszeniu tej kampanii. Nastolatka z brzuchem: "nie zdążyłam skończyć szkoły, nie poszłam na bal maturalny, nigdzie już nie wyjadę, nie mam pracy, zostałam mamą." Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 10:04 aaa wkleilysmy w tym samym momencie echtom. sorry) Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 10:19 To teraz ta wersja do szkół, a tamta pod kościół Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Duńczycy zrobili dowcipnę kampanię 12.06.15, 10:24 nawiązującą do statystyk, że najwięcej dzieci jest robionych na wakacjach Ciekawe, czy autor tego memu się nią inspirował Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Edit: "dowcipną" oczywiście, coś się omskło n 12.06.15, 21:50 ale to bardzo ladne - uwielbiałam też, kiedy mała wolała nianię: babciu Mariu! Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Duńczycy zrobili dowcipnę kampanię 12.06.15, 10:33 Nie umiem wklejać memy.pl/mem/Kontrowersyjna_kampania_spoleczna_Nie_zdazylam_zostac_mama_Zaluje/7 Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Duńczycy zrobili dowcipnę kampanię 12.06.15, 10:39 Wchodzisz kursorem na obrazek, naciskasz prawy klawisz, wybierasz "Pokaż obrazek". kopiujesz jego adres, wybierasz nad ramką odpowiedzi funkcję IMG i wklejasz w okienko. Spróbuj Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Duńczycy zrobili dowcipnę kampanię 12.06.15, 10:51 Dzięki, ale oni funkcję - pokaż obraz - mają nieaktywną. Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Na pewno? 12.06.15, 11:11 Serio, wszystkie od góry do - pokaż obraz - mam nieaktywne Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Duńczycy zrobili dowcipnę kampanię 12.06.15, 21:39 A "otwórz grafikę w nowej karcie" a potem tak samo - kopiujesz adres i IMG Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 10:29 Zapomniałam jak się wkleja, ale tu jest fajne z mamą Madzi: kwejk.pl/przegladaj/2353425/4/jak-nie-nalezy-robic-kampanii-spolecznych.html Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 11:15 lawina ruszyla, a memki smieszne chociaz mnie osobiscie nie szokuje a pamietacie te kampanie sprzed paru lat o kobiecie rodzacej odkurzacz? tu mi wpadla w oko ta angielska www.huffingtonpost.com/2013/05/29/get-britain-fertile-fertility-ad-campaign-british-shame-women_n_3353160.html Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 11:26 Za bardzo mocy uważam obrazek z Katarzyną Waśniewską, vel mamą Madzi z podpisem "Ona zdążyła zostać matką", ale w tej chwili nie mogę znaleźć. Odpowiedz Link Zgłoś
menodo Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 11:29 Tu jest: kwejk.pl/przegladaj/2353425/4/jak-nie-nalezy-robic-kampanii-spolecznych.html Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 16:24 Poczucie humoru w narodzie nie umarło Uśmiałam się! Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 16:30 A ta pani uważa, że to o niej, do niej skierowana reklama Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 17:58 Nie warto tak ze wszystkim zdazac. Powinno się jeszcze mieć czas na zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 20:09 Kocham polakow za poczucie humoru. I ze nawet jak w narodzie zle, potrafia sie z tego posmiac. Odpowiedz Link Zgłoś
astomi25 Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 20:09 Przepraszam, za szybko pisalam. Polakow oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
laquinta Re: zdążyłam.... :) 12.06.15, 20:12 astomi25 napisała: > I ze nawet jak w narodzie zle, potrafia sie z tego posmiac. I na tym się niestety konczy. Odpowiedz Link Zgłoś