Dodaj do ulubionych

Ślub bez problemów.

17.06.15, 22:30
W zalewie ślubnych wątków, historii o tym, jak się nikomu nie chce i wszyscy się męczą, jak trzeba znosić durnego wujka Zdziska i wszystkim dogadzać, co wypada, a co nie, kościelny czy cywilny... która z Was nie miała żadnych problemów? Bo ja nie miałam.

Zaproszona najbliższa rodzina (z dziećmi: sztuki 3 łącznie) i przyjaciele, łącznie z nami 49 osób. Ślub w mieście, w którym mieszkamy, większość rodziny spoza i nikt nie miał problemów, by dojechać. Zapewnienie noclegu było dla nas naturalne - zapraszamy na długą imprezę, więc nie narażamy gości na dodatkowe koszty. Rodzice w nic się nie wtrącali, wszystko organizowaliśmy sami. Spodobała nam się restauracja - rezerwujemy, DJ z polecania, spotkaliśmy się, "zaiskrzyło" - spisujemy umowę. Bez napięcia, nadęcia, stresu i rezerwowania sali 3 lata naprzód. Bez ludzi, których widzieć nie chcemy i nie mamy z nimi kontaktu, żadnych dalekich kuzynów "a bo ja jako dziecko w `95 u nich byłam". Jedzenie świetne, ale bez rosołu i kotletów, wybieraliśmy pod siebie, ale też żeby większości ludzi smakowało (i dlatego wybrałam krem z pomidorów, nie z chrzanu np.). Nie drżeliśmy nad każdym, nie mieliśmy fefnastu opcji, jakby komuś obiad by nie smakował, miał jeszcze 2 ciepłe posiłki i bufet. Na ślubie większość ludzi to katolicy, nie mieli problemów z "innym" kościołem, nawet do Komunii przystąpili wink I wiem, że wszystkim się podobało, że było kameralnie, rodzinnie i "inaczej", opinie na ten temat słyszałam nie tylko bezpośrednio.

I jak tak czytam o tych wszystkich spinach, o tym, że wesela się ludziom z jakąś mordęgą kojarzą, to się zastanawiam dlaczego oni sobie to robią?
Obserwuj wątek
    • nikka31 Re: Ślub bez problemów. 17.06.15, 22:49
      Ja miałam ślub bez problemów i wspominam go bardzo miło. Rodzinę mam dużą (kuzynostwo) - część przyjechała, część nie w sumie obecnych było ok 90 osób. Nocleg zapewnialiśy dla osób przyjezdnych, dla "miejscowych" kierowcę, pokój dla dzieci, które w czasie wesela padły. Ale moze dlatego że nie miałam żadnych specjalnych wymagań w stosunku do wesela. Byłam bardzo szczęśliwa i tym szczęściem chciałam się podzielić - ba na moim weselu znazł się typowy wujek, który narąbany wywalił się na szwedzki stół - panie kelnerki szybko wszystko posprzątały i bynajmniej nie wpłynęło to na mój nastrój - jak komuś do dobrej zabawy potrzebne morze alkoholu niech go dostanie, jak dzieci niech przyjeżdża z nimi, jak ktoś chce siedzieć przy stole i plotkować - prosze bardzo: grunt żeby się dobrze bawili tak jak potrafią. Bez żadnej dodatkowej filozofii
    • dziennik-niecodziennik Re: Ślub bez problemów. 17.06.15, 23:13
      ja nie mialam.
      • mirmunn Re: Ślub bez problemów. 18.06.15, 05:57
        U mnie też nie było problemów, było po prostu fajnie i sympatycznie- ok 80 osób. Wszyscy się bawili, gadali, jedzenie "szło", smakowało, tortu brali ludzie po dwie dokładki (fajny, kwaskowy, lekki ). Didżej super, muzyka wszystkim odpowiadała, pląsali ochoczo i brali udział w wymyślonych przez niego konkursach z nagrodami (zamiast typowych tzw. "zabaw").
        • wies-baden Re: Ślub bez problemów. 18.06.15, 06:15
          Konkursy z nagrodami? Kojarzą mi się z zabawą noworoczną dla dzieci.
        • dziennik-niecodziennik Re: Ślub bez problemów. 18.06.15, 09:51
          to jak u nas. tylko u nas byl zespól a nie DJ.
          ale weselnicy tez wykazywali sie inwencją, np zupełnie spontanicznie wyszedł kabareton, zupełnie spontanicznie wyszły "przyspiewki", zupełnie spontanicznie wyszedł totalnie wielki i niesamowicie skomplikowany taniec-odbijaniec i jeszcze pare innych rzeczy.
          tak, zaraz ktos napisze ze wieś, ale mam to w du...ie. bardzo lubie wesela smile
    • 18lipcowa3 Re: Ślub bez problemów. 18.06.15, 08:58
      ja miałam bezproblemowy
      Nie miałam wiochy w postaci wesela
      Brałam cywilny za granicą , 10 min i po krzyku
      • joaaa83 Re: Ślub bez problemów. 18.06.15, 09:17
        Współczuję Ci, że masz takich znajomych i rodzinę, którzy nie potrafią się normalnie bawić, a robią wiochę. Na Twoim miejscu też bym się ograniczyła do 10 min.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Ślub bez problemów. 18.06.15, 09:54
        Zazdroszczę.
    • goodnightmoon Re: Ślub bez problemów. 18.06.15, 09:21
      ira_08 napisał(a):

      > która z Was nie miała żadnych problemów?

      Ja smile Moze dlatego, ze wsiedlismy w samolot, polecielismy do Las Vegas i tam wzielismy spokojny, skromny slub (w najstarszej kaplicy miasta, wpisanej na liste UNESCO tongue_out).
    • mejerewa Re: Ślub bez problemów. 18.06.15, 09:29
      > I jak tak czytam o tych wszystkich spinach, o tym, że wesela się ludziom z jakąś mordęgą kojarzą, to się zastanawiam dlaczego oni sobie to robią?

      Bo w przeciwieństwie do ciebie przejmują się, że ciocia obrazi się, że nie zaprosiłaś jej dzieci, czyli tych jak piszesz "dalekich kuzynów - a bo ja jako dziecko w `95 u nich byłam".
      I zapraszają tych co wypada, a ponieważ często nie są to bliskie osoby lub nawet nieznające etykiety, to potrafią zepsuć młodym przyjęcie (fochami, wymaganiami, przyprowadzeniem niezaproszonych gości, nieadekwatnym strojem, zachowaniem, pijaństwem itp).

      Często to rodzice sponsorują wesele, więc i trzeba ich oczekiwania spełniać. A jak jeszcze obie rodziny mają różne wizje, to młodzi są między młotem a kowadłem. I w efekcie jest mordęga, bo nie każdy ma taki komfort jak ty, że sam o wszystkim decyduje bez przejmowania się reakcjami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka