Dodaj do ulubionych

Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toaletowy

25.06.15, 14:31
Z góry informuję, że wiem, że jestem niewydolną matką, wiem, że jestem jedyna i Wasze wychowane dzieci by nigdy.

A teraz do rzeczy.
Mam dwóch synów w podobnym wieku podstawówkowym. Nauczenie ich zostawiania po sobie porządku w toalecie to u mnie, niestety, syzyfowa praca. Jak się rozbawią, rozegrają, zaczytają albo rozkłócą, to biegną do łazienki i albo wody za sobą nie spuszczą, albo klozetu nie umyją. Muszle mamy jakiejś marnej jakości i się mocno brudzą. Mnie już szlag trafia, jak wchodzę do łazienki i znowu w tym sedesie @$!#@1#!!#@. Ale najgorsze jest to, że oni obaj wezwani na miejsce zbrodni robią wielkie oczy i zgodnym chórem obwieszczają TO NIE JA!!!! Czasem mam nawet wrażenie, że sami w to wierzą.

Potrzebuję jakiegoś sposobu, żeby się dowiedzieć po fakcie, który to. Nie mam siły się z nimi użerać, dlaczego to mianowicie obaj mają to sprzątać, albo któryś tam.
Myślałam o jakimś prostym systemie kontroli dostępu, tzn. klamka z szyfrem albo na kartę, z możliwością zapisu, kto o jakiej porze korzystał. Ale to za drogie.
Może ktoś wymyśli jakiś rozsądniejszy sposób?

Nie hejtujcie mnie, proszęęęęę... Ponabijać się można, ale proszę mocno o konstruktywne rady na ten Bardzo Poważny Problem...
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:42
      Ja ci wierzę. Dorastający chłopcy to dla mnie obcy gatunek.
      Ale przygotuj się na atak mam synków, bo lekko nie będzie smile
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:47
        W ogóle chłopcy to obcy gatunek. Aczkolwiek u mnie bardzo sympatyczny, tylko właśnie te wady fabryczne, cholera. Wiem, że fabryczne, bo koleżanki mi wyznają, że nie jestem z tym problemem jedyna. Ale żadna nie ma pomysłu na skuteczne wykrywanie winowajcy w przypadku 2 x 50% prawdopodobieństwa. No to pytam świętszych smile
      • cosmetic.wipes Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:10
        No nie, nie, moja droga. Jestem matka syna i wiem co co męskie wyrostki potrafią zrobić z kibla. Mój już wytresowany, ale ma 18 lat, więc nie dziwne.
        Z tym że mnie było latwo znaleźć sprawcę, bo młody nie ma brata.

        Autorkę rozumiem i współczuję. Chyba tylko klucz wchodzi w grę, jeden egzemplarz, wydzielany w potrzebie i sprawdzanie łazienki przy zwrocie. Bo zakładam, że badania DNA pozostałości to za droga imprezawink
    • aankaa Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:46
      prosta sprawa - żaden się nie przyznaje ? sprzątają obaj
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:50
        Tak robią.
        Ale jest to poprzedzone długimi i burzliwymi negocjacjami, przy czym jeden z nich jest taki, że woli wreszcie powiedzieć "dobra, chodź, zrobimy to razem", a drugi idzie w zaparte, a widzę po oczach, że naprawdę żaden się nie poczuwa. A mnie się NIE CHCE z nimi użerać. Przekroczyłam poziom krytyczny w!$!#!urwu.
        • kota_marcowa Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:00
          Nie ma negocjacji, idą i sprzątają natychmiast. Skoro wolą się kryć nawzajem, to będą razem sprzątać i tyle, ważne żeby w efekcie kibel był czysty wink
          • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:06
            Tak się staram, ale u mnie w domu nie ma, że nie ma negocjacji. ZAWSZE są negocjacje sad
            • kota_marcowa Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:16
              Nie ma negocjacji, proste, dajesz np 10 min na umycie sedesu, jak za 10 min nie będzie czysty, to odbierasz jakiś przywilej na dziś i już. Po kilku razach zobaczą, że się nie opłaci.
          • pitahaya1 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:47
            Tylko, że oni nie kryją się wzajemnie i w tym problem. Gdyby obaj coś zmajstrowali i nawzajem się kryli to ok, masz rację.
            A tu po prostu jeden zmalowała drugi nie. I jeden powie prawdę a drugi nie. Jak niby mają dogadać się, który to zrobił?
            • kota_marcowa Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:45
              To będą sprzątać obaj, skoro raz kłamie jeden, raz drugi, to żadna krzywda im się nie stanie smile
              • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 19:05
                Kiedy właśnie krzywda się dzieje skądinąd obu, bo oni obaj w to chyba wierzą, że to właśnie nie ja byłem ostatni smile
                Naprawdę, obiektywna wiedza eksperymentalna uratowałaby naszą rodzinę przed nieuchronnym rozpadem mentalnym.
                • kota_marcowa Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 19:19
                  No to ja wyrodna jestem, bo ja bym tą ich krzywdę miała głęboko w poważaniu tongue_out
    • baltycki Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:46
      Jezeli nie zglosil przed uzyciem, ze zastal brudna toalete, to sam zabrudzil.
      • kk345 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:48
        Proste i genialne!
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:48
        Ale to nadal nie odpowiada na pytanie, KTÓRY z dwóch.
        Ja wchodzę i nie wiem, kto był tam przede mną.
        Więc nie wiadomo, który miałby zgłosić.
        • kk345 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:57
          Jeśli zgłosi Antek, to wiadomo, ze nabrudził Tomek. Jeśli to Ty trafisz- żaden nie zgłosił,ze to nie on, więc nadal sprzątają solidarnie.
          • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:08
            To zawsze JA trafiam sad
            Albo ojciec.

            Sprzątanie solidarne, jak już pisałam, nie rozwiązuje mojego problemu (problemem jest dyskusja na temat: a kto to)
            • kk345 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:51
              Ale jeśli usłyszą, ze kiedy sami zgłoszą, to sprząta brat, to wytworzy sie efekt, którego szukasz- każdy będzie zaglądał do kibelka przed skorzystaniem i raportował czystosć, lub jej brak
              • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:50
                W sumie to jest cenny instrument pomocniczy, rację masz!
        • baltycki Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:09
          Obowiazek meldowania SMSem korzystania z toalety przed jej uzyciem? wink
          • baltycki Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:10
            "zamiaru skorzystania"
            • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:13
              Bardzo dobry pomysł, tylko najpierw wymagałby wdrożenia systemu eliminacji problemu pt. MAMOOOO, nie wiesz, gdzie jest mój telefon/ładowarka/gniazdko/prąd/cokolwiek?...
      • mamma_2012 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:50
        Kluczyk, jak na stacji benzynowej. Kłopot tylko jak wyjdziesz i zapomnisz zostawićsmile
        Albo niech sprzątają na zmianę, bez dochodzenia czyje to, wtedy moze sami sie nawzajem beda pilnować?
        • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:52
          A, i że ja bym była klucznikiem w sensie?
          No niby tak.
          Ale musiałabym wtedy po każdym zwrocie kluczyka gnać do stosownego kibla i sprawdzać, wrrrrr.
        • gogologog Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:08
          Albo zeszyt zaloz
          Lp, imie, data, godzina, stan, uwagi
          • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:14
            I uważasz, że jak g!#$$!#ówna po sobie nie pamiętał spłukać, to będzie pamiętał do zeszytu się wpisać? hie, hie....
    • oqoq74 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:49
      A może zamiast śledztwa, który to kolejny raz zostawił bałagan, ustal dyżury. Np. jeden tydzień sprząta wc jeden, drugi tydzień drugi. Może nauczą się sprzątać po sobie, gdy zobaczą, że czy się podoba czy nie, trzeba sprzątać i po sobie i po innych.
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:53
        Nie bardzo to dotkliwa kara jest, bo ja nie jestem w stanie dopuścić do wystąpienia brudnej toalety do szorowania. Każdy sprząta po sobie bezpośrednio po użyciu, ja bym się pochorowała, jakbym miała zostawić obs*rany albo ogólnie brudny kibel do celów edukacyjnych.
      • iwoniaw Zgadzam się 25.06.15, 14:56
        Nie ma co szukać winnych, trzeba znaleźć rozwiązanie problemu. Najlepszym wydaje się uczynienie obu odpowiedzialnymi za czystość w wc. Jeden jeden dzień, drugi kolejny - i tak na przemian. Ma być błysk, kiedy byś nie weszła. Jak zobaczą, a raczej poczują na własnej skórze, że samo się nie sprząta, to będą pilnować się osobiście i siebie nawzajem.
        • joanekjoanek Re: Zgadzam się 25.06.15, 15:00
          Ale to NIE POMAGA.
          Oni sprawiają wrażenie, jakby mieli jakiś defekt mózgu. Nigdy nikt tego po nich nie sprząta, zawsze sprzątają albo razem, albo na zmianę, albo "domniemany" sprawca, ale problem w ogóle nie ustępuje. Od lat, !#@#%$!%@$#%!$urwa!!!
          • oqoq74 Re: Zgadzam się 25.06.15, 15:08
            Ale to co innego jak narzucony z góry dyżur. Teraz jest tak, że sprzątają albo razem, albo ten, któremu nie uda się wywinąć. A tak będzie ustalone z góry.
            I niestety, nic tak nie działa, jak to, że trzeba posprzątać po kimś. Więc radzę, zaciśnij zęby, nie sprzątaj po sobie.
    • nowi-jka Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:52
      a moze napuść jednegona drugiego
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:54
        Nenene, ja już mam dosyć użerania się, jakiegokolwiek.
        Chciałabym wiedzieć na podstawie danych empirycznych, który był w łazience ostatni.
        • nowi-jka Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:57
          postaw cos na progu ten który sie udezy zaklnie i bedziesz wiedziec który był

          • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:03
            zabiją się sad
        • kk345 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 14:58
          No to zostaje ci wchodzic do ubikacji po każdym jej użyciu przez chłopaków...
        • iwoniaw Ale co ci to da? 25.06.15, 14:58
          Załóżmy, że będziesz wiedzieć na 100%, że nie sprząta po sobie X. Albo Y. Albo obaj na zmianę. I co?
          • joanekjoanek Re: Ale co ci to da? 25.06.15, 15:02
            To, że wchodzę, widzę brudno, sprawdzam Magiczną Maszynkę Wiedzy i mówię JEDNO ZDANIE:
            - X, posprzątaj w łazience TERAZ!

            On idzie i sprząta, problemu nie ma.

            A jak nie wiem, który to, to się zaczyna całe przedstawienie. A kto to. A to nie ja. Jak to nie ja. Kto to. No nie ja!!! To idziecie razem. Ale dlaczego razem, jak to nie ja. To idziesz ty, bo dziś twoja kolej. Ale dlaczego ja, jak to nie ja.

            Ja nie mam nerwów na tą gadkę. Chcę ją wyeliminować.
            • iwoniaw Prosty sposób eliminacji: 25.06.15, 15:09
              Wchodzisz, widzisz - brudno. Bez żadnej wiedzy, który to mówisz "X., posprzątaj łazienkę. TERAZ". On idzie i sprząta, problem solved. On nie idzie, tylko zaczyna gadkę "po co? dlaczego ja?" itp, otrzymuje krótką odpowiedź "bo ja tak mówię" - problem solved.

              Chcesz wyeliminować gadkę, to eliminujesz gadkę, a nie pozwalasz się w nią wkręcać ciągle i ciągle.
              • joanekjoanek Re: Prosty sposób eliminacji: 25.06.15, 15:17
                Nie pomaga.
                Chyba że się wydrę i wystraszę, wtedy się nie odzywają. Ale nie lubię się drzeć i wystraszać, a zresztą to też nie pomaga na dłuższą metę.
                • iwoniaw Cóż, lubisz mieć problem, to go masz 25.06.15, 15:35
                  Trzeba było od razu pisać, że chodzi o to, że 10- i 11-latek nie wykonują polecenia jeśli nie są zastraszeni albo nikt się na nich nie wydziera. Tak czy owak, masz dwa wyjścia: kazać sprzątać i ucinać próby dyskusji na ten temat albo sama chwycić za szczotę i nie drzeć się ani nie straszyć w żadnej z ww. opcji. Szukanie sposobu na 100% pewność "kto winien" jest po prostu zamiataniem problemu pod dywan i udawaniem, że chodzi o coś innego niż o kompletny brak zasad w domu i wd..iemanie matki przez dwóch nieletnich młodzianów.
                  • joanekjoanek Re: Cóż, lubisz mieć problem, to go masz 25.06.15, 18:49
                    iwoniaw napisała:

                    > Trzeba było od razu pisać, że chodzi o to, że 10- i 11-latek nie wykonują polec
                    > enia jeśli nie są zastraszeni albo nikt się na nich nie wydziera. Tak czy owak,
                    > masz dwa wyjścia: kazać sprzątać i ucinać próby dyskusji na ten temat albo sam
                    > a chwycić za szczotę i nie drzeć się ani nie straszyć w żadnej z ww. opcji. Szu
                    > kanie sposobu na 100% pewność "kto winien" jest po prostu zamiataniem problemu
                    > pod dywan i udawaniem, że chodzi o coś innego niż o kompletny brak zasad w domu
                    > i wd..iemanie matki przez dwóch nieletnich młodzianów.

                    OJP.
                    Myślałam, że defekt w postaci niesprzątania kibla to defekt absolutnie nie do wytrzymania.
                    Ale jak tak sobie pomyślę, że zamiast tego mogliby mieć defekt w postaci kompletnego braku poczucia humoru, to od razu mi lepiej.
                    • iwoniaw Re: Cóż, lubisz mieć problem, to go masz 25.06.15, 18:52
                      No cóż, skoro ci lepiej, to dobrze. Oby ubaw nie opuszczał Cię nawet nad (nomen omen) niespuszczonym wc.
                      • joanekjoanek Re: Cóż, lubisz mieć problem, to go masz 25.06.15, 18:59
                        No właśnie nad tym jednym niestety mnie opuszcza. Biedna jestem przez to i zagubiona. Ale nic, ematkowe rady nie od parady trochę mi poprawiły samopoczucie rzeczywiście smile
            • dzoaann Re: Ale co ci to da? 25.06.15, 15:15
              To ustal takie zasady, ze sprzataja na zmiane bez wzgledu na to kogo wina i juz. W zadne negocjacje nie wchodzisz. Raz wolasz jednego raz drugiego i tyle. Jak nie jestes w stanie spamietac kto byl ostatni, to tydzien dla jednego, tydxien dla drugiego.
              I niech ci bedzie, ze bede pierwsza. Mam dwoch synow i takie numery byly jak byli mali. Zerowka, pierwsza klasa sie konczylo. W jakim wieku sa twoi? Moze musisz przeczekac😈
              • joanekjoanek Re: Ale co ci to da? 25.06.15, 15:18
                u mnie jest 10 i 11 i wcale się nie poprawia. Rzekłabym, że nawet się jakby pogarsza. Albo to ja się starzeję.
                • dzoaann Re: Ale co ci to da? 25.06.15, 15:29
                  Eee, w tym wieku moi by sie ze wstydu spalili, jskbym ktorego g@##no nie spuszczone odkryla. Myslakam, ze o maluchach piszesz.
        • minor.revisions Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:44
          Zabarwiaj jedzenie jednego na niebiesko, drugiego na czerwono suspicious
    • kochamruskieileniwe Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:01
      hmmm. a niedoboru żelaza któryś nie ma?
      Bo po żelazie czarna kupa.
      Ale to wchodzi w grę, gdy tylko jeden musi je brac.

      Zób jednemu diete marchewką, drugiemu czarnojagodową. Rożny kolor będzie suspicious

      Choć pewnie bedzie to trudne do wykonania sad
      • kochamruskieileniwe Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:02
        ewentualnie kamerka w kibelku. Choć wtedy bedą pretensje o brak prywatności.
        • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:04
          Straszyłam kamerką. Ale też nie pomogło na dłuższą metę.
          Mają całą okolicę kibla opisaną jak chorzy na Alzheimera, są naklejki z informacjami "spuść wodę", "umyj po sobie", "umyj ręce" i takie tam. Podziałało. Może na tydzień, może na dwa.
          • kochamruskieileniwe Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:08
            no to trzeba barwić kupę...
            zelazo, czarne jagody, marchew...
            Po nutramigenie jest zielona, ale tego nie beda chcieli pic, o ile nie pili w niemowlęctwie...
            • lady-z-gaga Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:48
              po buraczkach też będzie rozpoznawalna wink
    • morgen_stern Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:15
      Podobają mi się meandry absurdu, w jakim zmierza ten wątek smile
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:19
        Tak miało być smile
        a w tych odmętach absurdu płynie sobie pomysł "kluczyk wydawany przez Panią Matkę" i ja go chyba naprawdę zastosuję.
        • oqoq74 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:29
          smile a jak nie będzie Ciebie w domu? Tyłek za okno, czy narobią do tornistra?
          • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:33
            Nad tym się jeszcze nie zastanawiałam, ale ja w domu pracuję, więc to nie będzie jakiś poważny problem, rzadko są w domu sami bez kogokolwiek dorosłego. A jak już, to zapowiedziałam, że będą s*rali w krzaki za płotem. Tego się jakby trochę boją, ale to też nie pomaga.
    • mamuniaolunia Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:18
      Ja bym schowała papier toaletowy big_grin Na prośbę o rekwizyt, dostarczyłabym i uprzejmie przypomniała o konieczności wyczyszczenia kibelka. No i dzięki temu od razu byś wiedziała, który był smile
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:20
        coś ty, w tym stanie nieogarnięcia brak papieru spowodowałby tylko niewytarcie tyłka i pobiegnięcie dalej sad
        • dzoaann Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:30
          Serio?
          • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:36
            no, serio.
            raz na kiedy się zdarza, że papier się kończy i np. leży za wysoko, wymaga zawołania dorosłego albo przyniesienia krzesła. Coś ty, podciągnie gacie i leci dalej. Też się nad tym dziwuję ostro, ale to też jest jakiś defekt mózgu chyba.
            • oqoq74 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:42
              Ty chyba żartujesz? 10-11 latek nie wytrze sobie tyłka, bo mu się papieru nie chce sięgnąć?
              • lady-z-gaga Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:50
                pogadaj z lekarzami albo pielęgniarkami, jakie gacie muszą czasem oglądać
                to się dowiesz, że i dorośli czasem nie używają papieru smile
              • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:52
                Nooo! Straszne, nie?
                A ja w dodatku jeszcze uporczywie próbuję ich nauczyć korzystania z bidetu. Wyobrażasz sobie, jaka to orka na ugorze?
    • oqoq74 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:28
      Jeśli mają 10 i 11 lat, to może zawstydzenie ich przy kimś pomoże?
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:34
        Nie pomaga. To znaczy nie wiem, bo nie potrafię ich zawstydzić tak złośliwie, zawsze śmiechem wybuchnę po drodze (takim przyjacielskim), i tyle z tego.
        • oqoq74 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:38
          Wyżej iwoniaw napisała, że problem leży w tym, że pozwalasz im na takie zachowanie po prostu i olewanie zasad.
          I ja się z tym zgadzam.
          • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:45
            Nie-e.
            Moje metody działają w większości sytuacji wychowawczych. To znaczy jak czegoś od nich chcę lub czegoś im chcę zabronić, to potrafię to osiągnąć bez większego trudu. Lubię dzieci tzw. pyskate, więc oczywiście negocjacje muszą być, ale z autorytetem nie mam problemu, ani z posłuchem, mimo "miękkiego" i wyluzowanego podejścia. Jak mamuni zależy, to mamuni słowo świętym jest. Toaleta jest wyjątkiem od tej reguły, oni w zasadzie to chcą przecież bardzo opanować tę cenną umiejętność i jedynie jacyś niedorobieni może są, nie potrafią. I dlatego nie pytam o metody, a o sposób ustalenia sprawcy smile
            • oqoq74 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 19:00
              Jak widać metody nie skutkują, bo dosyć, że nie sprzątają, to i na tyle leniwi, że wolą z obs... tyłkiem chodzić, niż papier sobie samemu sięgnąć.
    • izak31 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:35
      złapanie za kark i wsadzenia nosa w odchody? wink. Ale to podobno nawet na psy nie dziala...wink. A tak serio to może dotkliwe kary.
    • swiezynka77 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:43
      he he, dobre
      ja mam podobny problem: moi chłopcy wyjmują na zmianę naczynia ze zmywarki i nigdy nie pamiętam który wyjmował ostatni w związku z czym zawsze jest kłótnia że to nie ja, tylko on powinien teraz wyjmować
      planuję tablicę z podpisami jak w toalecie w pracy ale obawiam się fałszerstw
      • minor.revisions Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:46
        U mnie są dyżury tygodniowe, łatwiej okiełznać.
      • pitahaya1 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:54
        Ale po co?
        Ja zmywarkę załatwiłam w ten sposób: pierwszy wyjmuje tę szufladę którą chce. Wolniejszy tę, która została. Jedna jest łatwiejsza, druga trudniejsza do wyjęcia.
        Uwierz mi, że szybko biegali do zmywarki. Teraz w krew im weszło i robią to automatycznie.
        Tylko ja nie dyskutowałam, czy mają opróżnić, tylko powiedziałam, że pierwszy wybiera szufladę.
      • maslova Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 16:03
        Ja po iluśtam kłótniach na każdy miesiąc robię harmonogram wyznaczający, kto w danym dniu pierwszy: gra na komputerze, idzie wieczorem się myć, odkurza, wyciera kurze, odrabia lekcje i czyja jest kolej siedzenia na ulubionym fotelu. Jak byli młodsi, było jeszcze wieczorne "buzi i ukochać", ale odkąd zaczęli ich odwiedzać koledzy, dzieciaki poprosiły o usunięcie tej pozycji z tabelki i jest to jedna z niewielu kwestii, o którą się nie kłócą wink
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:54
        Ze zmywarką mam łatwiej.
        Bo ogólnie to mam taką siłę przekonywania, że nawet jak nie pamiętam, który ostatnio wyjmował, to jak im wmówię jakąś przypadkową wersję, to mi wierzą. Czasem mają taki przy tym lekko błędny wzrok.
        Ale z kiblem to nie działa.
    • lady-z-gaga Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:54
      zarządź, że korzystanie z ubikacji jest dozwolone tylko w zespołach 2-osobowych
      jedna osoba robi, druga kontroluje
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:41
        smile smile smile
    • d.o.s.i.a Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:55
      Jedyny sposob to odpowiedzialnosc zbiorowa. Nie interesuje Cie ktory to. W kazdym przypadku obaj sprzataja. Moze zaczna sie nawzajem pilnowac.
    • pitahaya1 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 15:58
      Wywieź jednego na kilka dni do dziadków. Umyj łazienkę i patrz, czy po tych kilku dniach toaleta będzie brudna. Potem zamień chłopaków i sprawdź, jak drugi dba o porządek.
      Samo wyjdzie.
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:40
        Eee, ja wiem, że oni to robią obaj, tylko nie wiem, który to akurat teraz smile
        • pitahaya1 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 20:07
          Ok. Myślałam, że z jednym masz problem i nie wiesz, który takie cuda wyczynia. To jednak sugeruje naprzemienne sprzątanie.
    • beverly1985 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 16:09
      Kiedyś miałam problem z brudzącą się toaletą i zmienilismy muszlę. Teraz ma taki kształt albo materiał, że nic się nie osadza. Wszyscy są szczęśliwi. Myjemy ją oczywiście 2 razy w tygodniu i codziennie zalewam domestosem, ale nie dlatego, ze jest brudna.
      • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:41
        A ja mam dwie różne i obie z felerem, obie w miarę nowe, a zamieniać nie bardzo mam ochotę, bo jak się dowiem, czy nowa lepsza? w sklepie sprawdzę? smile
        • moofka Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:53
          dwie rozne - super
          ustalasz ze jeden wali do jednej a drugi do drugiej
          zakaz wstepu do drugiego i punkty karne po obrobieniu
          • joanekjoanek Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 18:55
            AAAaaaa cudowne!!!
            Biorę!!!
            • turzyca Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 20:58
              Jestem ciekawa, ile czasu minie, aż któryś podłoży drugiemu... ten tego... no, świnię.


              Dzięki za wątek, uchichrałam się setnie.
        • kochamruskieileniwe Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 19:10
          Dwie?????
          trzebaba było tak od razu!!!!!


          a swoją drogą, jak sprawdzić na etapie kupna, czy kibelek jest ok? suspicious
    • ann.38 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 19:14
      Pisałaś, że toaleta opisana karteczakmi/instrukcjami, ale może trzeba na drzwiach wyjściowych od wewnątrz oczywiście wywiesić bardzo bijącą po oczach kartkę przypominającą. Jak chłopaki takie roztrzepane, to kilka karteczek wewnątrz mogą przeoczyć, a tak będzie przed samym wyjściem. No i jednak warto któregoś dnia się poświęcić i trochę popilnować, kto -co, bo może być tak, że to tylko jeden nawala, a obrywają zawsze obydwaj.
    • eliszka25 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 20:34
      hm, no niestety, tez mam ten inny gatunek w domu nie wymyslilam poki co skutecznego sposobu. dzis u nas tez jakas kupa sama sie do kibelka zrobila tongue_out. gonie, ale dziala w momencie, jak pogonie. jak nie pogonie, to juz zapominaja. najgorzej jest, jak sie w cos bawia lub graja, to wtedy bieg do lazienki, wysikanie sie i powrot zajmuje 3 sekundy, a deska klozetowa obsikana.
    • black_halo Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 20:45
      Zeby bylo bez klotni, jeden dzien starszy, drugi dzien mlodszy i tyle, bez zadnych dyskusji. A jak bede dyskusje to mozesz zawsze odciac neta czy cos. Ten co bedzie sprzatal bez dyskusji moze pokorzystac w ten dzien co sprzatal i w ten dzien co sprzata brat, potem zmiana kolejki i jesli jakies dyskusje sa to neta nie ma. Znajdziesz jakis sposob. Niestety, nikt sam z siebie nie sprzata toalety z przyjemnoscia a zwlaszcza chlopcy. Dziewczyny tez nie ale dziewczyny i kobiety brzydza sie brudnych toalet, faceci zas moga sikac na staojaca wiec im to zwisa.
    • kura17 Re: Potrzebny mi pomysł techniczny - problem toal 25.06.15, 21:00
      kup sejf na papier toaletowy.
      taki, w ktorym jest kilka szyfrow i mozna sprawdzic, jaki szyfr byl wprowadzany ostatnio smile
      kazdy w rodzinie dostaje swoj szyfr i finito...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka