psim2 27.06.15, 16:59 www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150626/BYDGOSZCZ01/150629407 Opiekuńcza matka, dbająca o komfort dziecka, czy matka, która myśli, że wszystko jej wolno? Co sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
melancho_lia Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:07 Szczerze? W takie sytuacji bym wysiadla na najbliższym przystanku, przebrała dziecko nie ryzykując upadku w jadącym autobusie, a następnie kontynuowałabym podróż kolejnym autobusem. W opisanym przypadku zarówno kierowca wykazał sie nadgorliwością, jak i mamusia brakiem rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Przewijanie dziecka w autobusie 02.07.15, 11:59 Ja podobnie. Oboje przesadzili, matka mocniej Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:15 O, teraz zauważyłam... To juz nie mam pytań Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:23 Dobrze, że nie Dżenifer Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:34 Sądzę, że to kobieta o bardzo małej wyobraźni. Naraziła siebie i dziecko na niebezpieczeństwo w razie ostrego hamowania lub zakrętu. A pasażerów na dyskomfort wąchania zawartości pieluchy. Ja bym dojechala do konca albo wysiadla Wcześniej i poczekała na nastepny autobus Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 01:29 >A pasażerów na dyskomfort wąchania zawartości pieluchy. Dla ścisłości: i tak to wąchali. > Ja bym dojechala do konca albo wysiadla Wcześniej i poczekała na nastepny autobus Odpowiedz Link Zgłoś
ludborka Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:37 W galeriach handlowych czy restauracjach takie miejsca są. W specjalnych pokojach, położonych blisko toalet, znajdują się kąciki dla niemowląt. - Ale w autobusie nie było ... Odpowiedz Link Zgłoś
mama.nygusa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:48 No ale jakie narazanie na niebezpieczenstwo.jak dzieciak lezy w glebokim, to co mu sie stanie jak matka kilka razy podniesie pupe do gory,Przexciez przy zmaianie pieluchy nie trzeba dziecka podnosic do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:50 A w tym czasie matka ma się zębami trzymać czy przewijać dziecko jedną ręką? Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:51 istnieje realne zagrozenie,ze gdybym byla obok, to spontanicznie zarzygałabym małą żeniffer <paw> Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:53 Obawiam się, że ja też. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:52 A ty widziałaś to dziecko na zdjęciu? Raczej w gondoli nie jechało Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 18:05 Na zdjęciu jest całkiem duża dziewczynka, raczej nie podróżowała w głębokim wózku. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 19:39 Spoko, raz widziałam, co się może stać, jak się nie trzyma w autobusie "rułki" - nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
maltry Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 23:23 To akurat dwulatka - daję głowę że już w głębokim nie jeździ Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:54 "Mówi, że jego pracownik wykazał się... nadwrażliwością." A jeśli faktycznie kierowca nie mógł kontynuować jazdy, smród mógł być ogromny, a ludzie mają różną wrażliwość na zapachy. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 17:59 Myślałby kto, piesek francuski, ciekawe, czy jakby wsiadły zarzygane byczki, to tez smród by mu nie pozwolił kontynuować jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
konwalka Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 18:03 u mnie- u mojego organizmu znaczy, sprawa jest taka: nieważne, kto, ważne czym byczki, Jennifer, staruszka, kot, słon, dresiarze, kierowca- rzucam ostrym haftem kiedys na panią spryskaną obficie wykrzyknikiem (ale bylam w ciąży, to sie nie liczy) wyczuwam smród z kilometra i przestaje funkcjonować no tak mam wbrew opiniom, że odchody dzieciątka sa jak gazy bodajże sw Franciszka czy kogo tam i uwalniają fiołkowe estry Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 08:23 konwalka napisała: > wyczuwam smród z kilometra i przestaje funkcjonować > no tak mam To jest, w takim razie, bardziej twoj problem i powinnas cos zrobic w tym kierunku. Wspolczuje, musi ci byc trudno funkcjonowac w spoleczenstwie. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 18:31 Oczywiście zatrzymanie autobusu i wezwanie policji było raczej nieadekwatne, wystarczyło wyprosić z pojazdu. I tak samo trzeba wypraszać żuli niemytych, pijanych i zarzyganych. Tylko oczywiście kierowca nie zawsze ma odwagę to robić i nie dziwię mu się, bo można dostać nożem w brzuch za zwrócenie uwagi bandycie. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 18:33 I do listy dodam jeszcze ludzi jedzących kebaba, czy inną pitę. Też to jest bolesne dla wrażliwych pasażerów. Sama jeżdżę komunikacją bardzo rzadko, unikam godzin szczytu, ale za każdym razem natrafiam na coś, co powoduje, że mam ochotę wysiąść. I często wsiadam i idę pieszo. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 21:51 "wystarczyło wyprosić z pojazdu. I tak samo trzeba wypraszać żuli niemytych, pijanych i zarzyganych. Tylko oczywiście kierowca nie zawsze ma odwagę to robić" Kierowcy nie wolno nikogo wyprosić z autobusu. Łodzi kierowca wyprosił z autobusu pana wyglądającego i pachnącego jak bezdomny żul. Po kilku godzinach na krańcówce czekał na kierowcę nadzór ruchu, i ó pan, wymyty i w czystym ubraniu, ze skasowanym biletem. Kierowca stracił pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 21:57 Zależy od regulaminu, u nas może wypraszać śmierdzących i uciążliwych, aż przed chwilą sprawdziłam, żeby się upewnić. Odpowiedz Link Zgłoś
clio_1 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 07:33 Podaj proszę źródło informacji, że kierowca stracił pracę. O sprawie było w Łodzi głośno, ale o utracie pracy nie słyszałam. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: Przewijanie dziecka w autobusie 03.07.15, 02:24 Źródłem informacji jest mój tata, który jeździł z tym kierowcą na jednej zajezdni. W kadrach nie siedzę, więc nie wiem, o jakie źródło pytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 18:00 No, ja bym na pewno miała odruch wymiotny (tak jak wielu innych ludzi w przemieszczających się środkach lokomocji źle znoszę smrody). Ale wzywanie policji? OMG. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 18:03 Nie nie sądze. Nie przeszkadzałoby mi to bo w autobusach jeżdzą tacy śmierdziele i oblechy, że kupa dziecka to nic... Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 19:06 Matka na czyścioszkę nie wygląda. Co do przebierania dzieci w publicznych miejscach, przy obcych ludziach to uważam, za szczyt chamstwa. Sama mam dwójkę dzieci ale w życiu nie przyszłoby mi do głowy centralnie otwierać zesr##ną pieluchę w autobusie. Szlag mnie trafia jak moja siostrunia potrafi w towarzystwie przy innych zmienić nawalonego pampersa swojemu dziecku- buractwo totalne, smród nie doopisania, jakby nie można było tego zrobić w ustronnym miejscu nie narażając innych na ten fetor. Odpowiedz Link Zgłoś
bufo.bufo Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 19:24 Ja bym wysiadła i przebrała dziecko na jakimś pewnym gruncie, którego na pewno nie stanowi chybotliwy, a może i pędzący środek lokomocji. No ale ja bym tez córki Jennifer nie nazwała. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 20:04 Skoro pasazerowie poparli matkę widać przewijanie było dla wszystkich mniejszym złem niż np. stanie w korku z wyjacym dzieckiem. Kierowca kretyn. Gdyby jakiś dresiarz wszczynał burdy pewnie bałby się kiwnac palcem, a na matkę i dziecko wezwał policje. Na miejscu policji dałabym mu mandat za zawracanie 4 liter bez powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 20:12 Podejrzewam, że najbardziej chodziło o te pół godziny które stracili pasażerowie czekając na policję. Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 20:14 trzeba miec nafajdane w głowie żeby przewijac dzieciaka w autobusie. Ja widziałam mamuśkę, która zmieniała pieluchę dzieciakowi w markecie, na środku alejki z serkami, myslałam że to pojedynczy przypadek. Tymczasm okazuje się się, że to zaczyna być normą. No cóz, zwierzęta np. też załatwiają się na trawniku, nie zważając na przechodniów,. Ba, kopuluja tez na widoku, bez krępacji. Tym sposobem zamiast oddalac sie od przodkiń małp, coraz bardziej nam, ludziom, do nich blizej. Na szczęście, podróżuje głównie samochodem, z czego coraz bardziej sie cieszę. Odpowiedz Link Zgłoś
mejerewa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 20:44 > Na szczęście, podróżuje głównie samochodem, z czego coraz bardziej sie cieszę. A to w samochodzie miałam też niezłą przygodę i to na autostradzie. Córka dostała nagle biegunki, powiedziała co prawda że się źle czuje, ale po pół minucie było po wszystkim. Zatrzymać się nie było gdzie przez kilkadziesiąt km, smród straszny, zwolniłam ile się da, otworzyłam okna i tak dojechałam do najbliższego postoju, ciesząc się, że ma fotelik i nie siedzi na tapicerce Byłam uwięziona bardziej niż pasażerowie tego autobusu, ale nikt nie zawinił, ot pech. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 20:55 Jennifer? Wzywanie policji to oczywiście totalne przegięcie, ale przewijanie dziecka w autobusie to nieporozumienie. Naprawdę nie wszyscy muszą chcieć oglądać i wąchać zawartość pieluchy. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 21:07 Mogła spokojnie poczekać albo wysiąść żeby zmienić pieluchę. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 21:44 Tak naprawdę nie wiemy, jak się ta matka zachowywała. Artykuł jak to zwykle bywa nastawiony na tanią sensację, a nie fakty. Nie chce mi się wierzyć, że kierowca wzywał policję tylko do obsranej pieluchy. Odpowiedz Link Zgłoś
hukop Re: Przewijanie dziecka w autobusie 27.06.15, 23:27 Mogła mamusia też dupę wystawić i nasr... na środku i później skargi pisać bo jej się sr... zachciało brudasy Odpowiedz Link Zgłoś
leann32 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 28.06.15, 00:30 Moze dziecko wrazliwe na odparzenia, kolejny autobus jechal o wiele za pozno? Ale policja? I co, mieli jej mandat wlepic? Jasne, zasluguje na grzywne i to co najmniej dwa tysie za nazwanie dziecka takim imieniem, ale za przewijanie wzywać policje to jakis absurd. Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 08:44 Co do częstotliwości jazdy autobusu - z ciekawości aż sprawdziłam: jeździ co 15 minut. I przystanki są dość gęsto, z tym, że za to łba nie dam, bo ja nie z Bydgoszczy, a plany często nie oddają realu. No, faktycznie, niebo runęłoby "świętej krowie" na łeb, gdyby wysiadła, przewinęła dziecko poza autobusem i kontynuowała jazdę następnym, kwadrans później! Na pewno nie zdążyłaby przekazać kodu do zatrzymania uruchomionego zapalnika bomby atomowej i cały świat zamieniłby się w kulę płonących gazów! Zgodzę się, że wzywanie policji do pełnej pieluchy to lekkie przegięcie, ale tez matka bezmyślna jak rzadko! A swoją drogą: co kierowca miał zrobić? Nie wiem jak jest w Bydgoszczy, w niektórych miastach kierowca nie ma prawa wyprosić osób z powodów "estetycznych" [brud, smród itp]. A babsko nie dostrzega w swoim zachowaniu nic niestosownego! No, mógł ją wysadzić chyba z punktu regulaminu "pasażerowie stojący powinni trzymać się uchwytów", ale i to nie jestem pewna, czy jest taka możliwość. A baba durna, bo [pomijając już kwestię estetyki i pokazywania gołej dupci swojej córki wszystkim pasażerom] przewijając dziecko w czasie jazdy naraża i je i siebie - wystarczyłoby, żeby autobus szarpnął, gwałtownie zahamował, a zarówno paniusia jak i jej dziecko mogły wylądować na podłodze. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikka Re: Przewijanie dziecka w autobusie 30.06.15, 18:27 Nie chcę myśleć, gdzie wylądowałby pampersy i jego zawartość. .. Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san Re: Przewijanie dziecka w autobusie 30.06.15, 23:13 O tym akurat nie pomyślałam, ale też! Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Przewijanie dziecka w autobusie 28.06.15, 09:16 > co sądzicie Że mamunia troszeczkę nie teges. Kierowca oczywiście policji nie musiał wzywać do baby z niemowlęciem, chyba, że się zaczęła awanturować- czego nie wykluczam, bo mamunia zdecydowanie nie rozróżnia co gdzie się robi. Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san Re: Przewijanie dziecka w autobusie 28.06.15, 10:31 Popatrz na zdjęcie - tak wygląda niemowlę? ? Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 28.06.15, 11:31 anorektycznazdzira napisała: > Kierowca oczywiście policji nie musiał wzywać do baby z niemowlęciem, Na załączonym zdjęciu jest około 2 letnie dziecko ze smoczkiem w buzi. Podejrzewam, że spokojnie mogło wytrzymać do następnego przystanku ze zmianą pieluchy, ale tu chyba chodzi o pewnego rodzaju pokaz "swobody" obywatelskiej- jestem matką, wszystko mi wolno. Za grosz kultury. Odpowiedz Link Zgłoś
srebrnarybka Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 00:12 może jest to jakiś argument za uczeniem dzieci wcześniejszego, niż to się przyjmuje na emamie, korzystania z nocnika i tzw. treningu czystości? Jakoś całe pokolenia dzieci uczyły się tego mając ok. roczku, a teraz ponoć dwu i trzylatki są niegotowe. Moja matka przed każdym wyjściem z domu mnie wysadzała, więc było spore prawdopodobieństwo, że zaraz po wyjściu nie będę domagała się kupy. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 01:41 >może jest to jakiś argument za uczeniem dzieci wcześniejszego, niż to się przyjmuje na emamie, korzystania z nocnika i tzw. treningu czystości? -- Taa, a potem strzeli kupę czy siku bez pieluchy (bo za późno zawoła i nie będzie przystanku) i upaprze mienie komunalne . Co do treningu czystości w dawnych, dobrych czasach -determinacja mam była większa ,bo łapanie w nocnik oznaczało mniej pieluch do prania. Ale pisząca te słowa przestała ostatecznie lać sobie w buty w podeszłym wieku lat 2, pomimo wielomiesięcznego treningu . Co dziwniejsze -moje dzieci zrobiły to w tym samym czasie, pomimo braku treningu. ------------------------------------------------------------- "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 06:29 a ojciec bedzie zadal odszkodowania z tego co pamietam... Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 06:35 skoro piszesz o doswiadczeniach swojej matki a nie wlasnych domyslam sie ze doswiadczenie w odpieluchowaniu masz zadne. w teorii kazdy mocny Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 02.07.15, 12:10 ja odpieluchowałam 2 dzieci. Więc doświadczenie mam i 18 miesięcy to był max. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Przewijanie dziecka w autobusie 02.07.15, 12:03 Właśnie, święte słowa Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Przewijanie dziecka w autobusie 28.06.15, 09:49 widzialam jak we wroclawskim miejskim autobusie w godzinach szczytu facet podczas jazdy odlal sie na schody siadl, wyciagnal fiuta i nalal miedzy rozkraczone nogi pod siebie nikt nie zareagowal, wszyscy spokojnie sie odwrocili i kontynuowali podroz rozumiem, ze w razie draki zrobilby wieksza awanture czy krzywde niz matka jennifer? Odpowiedz Link Zgłoś
larrisa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 28.06.15, 10:22 No to trzeba było podejść i zgłosić kierowcy, a nie udawać, że nic nie widzisz jak wszyscy wokół ciebie, kierowca mógł nie zauważyć, bo mocz nie śmierdzi tak jak kupa. Tu pani też nikt draki nie robił, kierowca zgłosił, skąd ta potrzeba udowadniania, że kobiety z dziećmi są największymi ofiarami społeczeństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
ann.38 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 28.06.15, 11:13 Ta pani wyraziła opinię, iż kierowca zapewne nie reagowałby, gdby psażerowie pili piwo albo jechaliby bezdomni. Nie ma powodu, aby zakładać, że kierowca uwziął się tylko na matki, prawdopodobnie akurat ten kierowca reagowałby na inne zakłócenia również. Na pewno przesadził z wzywaniem policji, ale nie ma powodu nakręcania się, że niby matki z niemowlętami są tak szykanowane (też jestem matką jakby co). Ponadto skoro pani sama czuje się pokrzywdzona, to dlaczego napiętnuje innych? Dlczego niby na bezdomnych ktoś miałby wzywać straż miejską, policję czy wypraszać z pojazdu? Za samą bezdomność? Co do samego zajścia, to myslę, że pielucha na dziecku też rozsiewała zapach, więc lepszym rozwiązaniem było szybkie zdjęcie, zapakowanie w woreczek i włożenie czystej. Mogła uprzedzić kierowcę, on mógł zaczekać na przestanku (mogła też przebrać dziecko na zewnątrz). Trudno wymagać, aby po prostu wysiadła, bo musiałaby potem kupić nowy bilet i czekać na następny autobus. Trochę wyrozumiałości jednak można okazać. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 06:38 nie jechalas chyba autobusem z bezdomnym jesli nie wiesz w czym problem ale ja osobiscie rowniez uwazam ze nikogo nie ma sie prawa wywalic ze zbiorkomu - chyba ze stwarza zagrozenie dla innych. takie sa minusy podrozowania komunikacja miejska Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 14:17 A u nas kierowcy mają prawo wywalać śmierdzieli i osoby uciążliwe i czasami widziałam jak z tego prawa korzystają. I bardzo dobrze, w imię czego normalni pasażerowie mają się męczyć w towarzystwie śmierdzącego brudasa, albo zaszczanego pijaka. Odpowiedz Link Zgłoś
asia-loi Re: Przewijanie dziecka w autobusie 30.06.15, 17:08 ichi51e napisała: > nie jechalas chyba autobusem z bezdomnym jesli nie wiesz w czym problem ale ja osobiscie rowniez uwazam ze nikogo nie ma sie prawa wywalic ze zbiorkomu - chyba ze stwarza zagrozenie dla innych. takie sa minusy podrozowania komunikacjamiejska > Jak najbardziej ma się prawo wywalić śmierdzącego bezdomnego z komunikacji miejskiej, ponieważ taki śmierdzący bezdomny jedzie najczęściej bez biletu czyli na gapę (jeszcze nigdy nie widziałam, żeby bezdomni kasowali bilet, a o posiadanie biletu miesięcznego ich nie podejrzewam). Ja wiele razy musiałam się "w trybie przyspieszonym ewakuować", jak wsiedli śmierdzący bezdomni (ja - pasażer z biletem). Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Przewijanie dziecka w autobusie 28.06.15, 11:45 Trochę duże to dziecko.....matka wygląda na niezbyt światłą.... Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 14:12 > matka wygląda na niezbyt światłą.... właśnie przed chwilą widziałam ją w tv, w związku z zajściem. Niezbyt światła to delikatne określenie, to zwykły tłumok, nie bójmy sie tego słowa. Nie dziwią mnie jej obyczaje rodem z chlewa. Ale czego spodziewać sie od społeczeństwa karmionego papką typu "rolnik szuka żony". Należy sie przyzwyczajać, żeby przetrwać. Od dawna mówię to swojemu mężowi, który nie chce sie przyzwyczaić i denerwuje się "nowymi obyczajami", czyli zwykłym chamstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 kamunyak 30.06.15, 00:18 straszne chamidło z ciebie prostaczka i plebs nie bojmy sie tych slów. Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Przewijanie dziecka w autobusie 28.06.15, 14:46 Jestem matką małego dziecka i kupa dziecka, mojego czy cudzego, nie robi na mnie żadnego wrażenia. Przewijam zawodowo, mogłabym normalnie jeść i przewijać he he, także, no ten tego, mi by nie przeszkadzało. Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 14:04 > Jestem matką małego dziecka i kupa dziecka, mojego czy cudzego, nie robi na mni > e żadnego wrażenia. Przewijam zawodowo, mogłabym normalnie jeść i przewijać h > e he, także, no ten tego, mi by nie przeszkadzało. prawie każda z nas to jest matka, która, siłą rzeczy, z pełnymi pieluchami miała do czynienia. Niemniej to nie znaczy, że cała reszta społeczeństwa ma podróżować z kupą twojego dziecka. Dla kierowcy to miejsce jego pracy, nie musi jechać w smrodzie z kloaki. Chcialabys pracować w kiblu, gdzie ktoś przed chwila zwalił kupe? Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 08:19 No tak, lepiej odparzyc dziecku pupe ... Jesli w autobusie nie bylo tloku, nie rozmazywala zawartosci pampersa po szybie i nie rzucila go na podloge, to jaki problem? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 09:40 Przez kilka minut do następnego przystanku, gdzie mogła wysiąść, zmienić pieluchę i wywalić ją do kosza doszłoby do strasznych odparzeń? To nie był PKS, więc przystanki są często. Nie każdy lubi podróżować z cudzą kupą, dziecko ze zdjęcia to nie jest niemowlak. Pani zamierzała jeszcze jechać 45 minut z pełną pieluchą (bo gdzie wyrzucić?) i ma pretensje o brak miejsca do przewijania. Chyba jednak komuś się coś pozajączkowało. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 08:33 Bardzo mnie interesują kwestie techniczne: jak ta kobieta przewinęła dziecko tak, żeby było bezpieczne, i jak kierowca wyczaił, że przewijała dziecko. Nie prościej byłoby wysiąść i przewinąć dziecko na przystanku? Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: Przewijanie dziecka w autobusie 29.06.15, 14:06 > i jak kierowca wyczaił, że przewijała dziecko. może poczuł? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Przewijanie dziecka w autobusie 30.06.15, 08:35 Coraz częściej kierowcy mają monitoring i profesjonalny podgląd na wszystkie części autobusu w swojej kabinie. Odpowiedz Link Zgłoś