Dodaj do ulubionych

Co na chorobę lokomocyjną?

14.07.15, 12:36
Czeka nas długa podróż. Jak ja tak i córka (8 lat) nie najlepiej znosimy takie atrakcje. Wszędzie polecają środki, które nie powodują senności i szczerze to nie jestem przekonana czy nie lepiej tej podróży przespać. Proszę polećcie coś wypróbowanego na sobie/potomstwu i napiszcie czy ze spaniem czy bez. Z góry dziękuje.
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 12:44
      zdecydowanie ze spaniem, czyli stary dobry aviomarin - faktycznie działa i dodatkowo podróż szybciej mija smile

      Po syropku Locomotiv moje dziecko rzygało na całego, w dodatku lepkim syropem, bleee
    • nika222 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 12:54
      Tylko aviomarin, z opcją spania. Moja po lokomotivie też elegancko rzygała.
      • dzikka Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 12:57
        tak samo, aviomarin działa super, po lokomotovie córka rzygała jeszcze bardziej
        • aknaszilak Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 13:00
          u nas tak samo, jeszcze durny lokomotiv w syropie ma kolor czerwonysmile
          Cud po prostu jak ktoś nim chlusta.
          Aviomarin li i jedynie.
        • lauren6 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 13:01
          U nas to samo. Inne środki niż aviomarin nie zdały egzaminu.
    • martishia7 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 13:04
      Jako właścicielka najbardziej zarzyganego na świecie misia Zygmunta - wiernego towarzysza dziecięcych podróży, doradzam - tylko Aviomarin.
    • chipsi Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 13:11
      DZIĘKI kobiety! Idę po Aviomarin smile
      • andaba Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 13:16
        Moje dzieci ostatnio zachwalały imbirowe lizaki Lokomotiv.
        Po awiomarinie o ja spałam, a rzygałam i tak.
      • olga727 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 17.07.15, 23:00
        Sąsiadka nakleiła swojemu synowi (9 lat) na pępek plasterek.Podobno odwraca on uwagę dziecka od innych "atrakcji". Ze środków farmakologicznych nic nie polecę,bo na szczęście u nas nie ma tego problemu.
        • landora Re: Co na chorobę lokomocyjną? 18.07.15, 10:59
          To to może działać chyba tylko na zasadzie autosugestii.
          • olga727 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 18.07.15, 13:40
            landora napisała:

            > To to może działać chyba tylko na zasadzie autosugestii.

            Tak,dokładnie. Nie chodzi tu o jakieś firmowe plasterki,a zwykły z opatrunkiem,aby nie podrażnić pępka i okolic wokół. Na syna znajomej podziałało. Może i waszym dzieciom się przyda.
    • little_fish Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 13:31
      aviomarin zdecydowanie i to ten tradycyjny. Raz daliśmy się namówić na innowację, czyli avio w postaci gumy do żucia. Tfu! Język sztywny, w ustach sucho. Senność i tak była, tylko się strachu najadłam, żeby śnięte dziecko się gumą nie zakrztusiło. Mojemu 11 latkowi zdarza się brać 1/2 tabletki, 6 latek też tylko połówki
      • agni71 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 13:41
        tak, aviomarin jest mocny, można spróbowac z połówką.
    • landora Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 13:55
      Jedyne co działa na mnie z polskich specyfików to Aviomarin.
      Zawsze w UK kupuję zapas specyfiku z Boots, nie wiem, czy zawiera coś innego, ale powoduje mniejszą senność i działa dłużej.
      Wszelkie imbiry powodują tylko większe mdłości.
    • alpha.sierra Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 16:10
      Wyłamię się, bo ja po aviomarinie rzygam zanim wsiądę w cokolwiek smile. Działa na mnie chłód w samochodzie, wzrok wbity w dal przede mną i z kilogram surowych marchewek chrapanie co jakiś czas. Żołądek nie może być ani pusty, ani przepełniony.
      • chocolate_cake Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 16:27
        Też biorę aviomarin, nic innego nie pomaga tylko niestety jestem wtedy bardzo śpiąca
    • cosmetic.wipes Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 16:46
      Nie wiem co działa na chorobę lokomocyjną, gdyż nikt z rodziny nie cierpi, ale na morską tylko aviomarin.
    • aurinko Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 18:11
      Na moją córkę działa wyłącznie aviomarin w tabletce, pierwsze kilka razy zasypiała na 3-4 godziny, potem już max godzinę spała. Wypróbowałam wszystko co tylko było dostępne, łącznie z niemieckimi czopkami, miały być bardzo skuteczne ale u nas się nie sprawdziły. Ze mną to samo - wyłącznie aviomarin+ muszę obowiązkowo mieć pepsi colę do popijania po trochu przez całą podróż. Ale ostatnio się zdziwiłam, bo córce nie dałam aviomarinu, za to całą podróż spędziła zagryzając po troszku solone orzeszki i nie zemdliło jej ani przez moment. Na szkolnych wycieczkach brała aviomarin i nie spała w autokarze, jak będziemy jechać na urlop to jeszcze spróbuję bez, może już jej minie w końcu to paskudztwo uncertain chociaż mi się uaktywniło po drugim porodzie a nasiliło po trzecim sad
    • kota_marcowa Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 18:18
      Na mnie działa tylko i wyłącznie aviomarin, po wszystkim innym rzygam tak samo jak i bez.
      • nowa030 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 18:45
        A ja polecam coś, co nie ma absolutnie chemii w składzie. Przez kilka lat borykaliśmy się z problemem choroby lok. u syna. Było chyba wszystko, co można było kupić w aptece - rezultat.... jak u każdej z Was. Ktoś policił mi plastry akupresurowe TRANSWAY. Rewelacja - dziecko "trzeźwe", wesołe, a ja wreszcie bez kilogramów torebek foliowych.
        • aurinko Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 19:01
          A ja odradzam transway, na mnie i na córkę nie działa, w dodatku córka dostała mega uczulenia (wysypka rozniosła się praktycznie na całą rękę), dla mnie to mega porażka.
          • nowa030 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 19:44
            Jasne, bywa i tak, ale transway to jedna z alternatyw.
    • balbins Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 20:42
      pępek zaklejony plastrem-szydźcie,krytykujcie,ale działa.
      • agni71 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 20:46
        nie działa, babcia zakleiła kiedyś moim dzieciom, rzygały normalnie, za to wokół pępka dostały uczulenia od plastra sad
        • segregatorwpaski Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 22:37
          Taka podpowiedź ma przyszłość, bo teraz pewnie nie uda CI się załatwić tego leku - EMERAL, zakupiony... w Egipcie. Na bardzo poważna chorobę lokomocyjną dziecka działa cudownie i nie powoduje senności. Polecam jeżeli ktoś ma możliwość sprowadzenia sobie. Może rada obecnie dość absurdalna ze względu na sytuację w egiotowie, ale może kiedyś się przyda.
          • mia_siochi Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 22:48
            Emeral owszem, jest do kupienia w Polsce, pod nazwa Xanax Czy Afobam. Nie do kupienia bez recepty na szczęście.
          • mia_siochi Re: Co na chorobę lokomocyjną? 14.07.15, 22:48
            Emeral owszem, jest do kupienia w Polsce, pod nazwa Xanax Czy Afobam. Nie do kupienia bez recepty na szczęście.
    • awesome810 aviomarin 14.07.15, 23:03
      dziecko uśnie i podróż mu szybciej minie (pewnie, że nie można tego stosować codziennie).
      Po reklamowanym lokomotivie to dopiero mi syn wymiotował, czyściłam samochód z tydzień i ciągle czułam ten zapaszek....
    • evee1 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 15.07.15, 04:00
      Ja nie spie nawet po Aviomarionie, zreszta nie lubie brac chemii. Ja i syn jestesmy z tych rzygajacyh. MI niewiele potrzeba, zeby sie zle czuc w samochodzie. Ale obojgu nam pomagaja tabletki imbirowe. Tylko trzeba wziac przed jazda, a potem lykac nastepne, jak podroz dluga.
    • kolter plaster na pępek/sprawdzone na moich,działa 15.07.15, 07:18

    • jasnoklarowna Re: Co na chorobę lokomocyjną? 17.07.15, 22:52
      ja mam lokomocyjną do dziś, córka się uchowała a syn też ma. próbowałam kilku, aviomarin działa, ale znalazłam dla nas coś lepszego.
      COCCULINe , bierzemy od kilkuładnych lat, a dopiero ostatnio dowiedziałam się że to homeopat. Naprawdę działa, nawet jak już w drodze podchodzi do gardła. to są małę pastylki do ssania, nie trzebapopijać, małemu smakują
      natoiast mam złe doświadczenia po lokomotivie. cocculinenie w kaażdej aptece można dostać i kiedyś musieliśm lokomotiv, to był w formie globulki, takiej w sztucznej, rozpuszczalnej w żołądku osłonce. nie zadziałał sad
      • jasnoklarowna Re: Co na chorobę lokomocyjną? 18.07.15, 12:08
        > cocculinenie w kaażdej aptece mo
        > żna dostać

        miało być NIE w każdej
    • malowanka06 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 18.07.15, 13:29
      chyba wszystko próbowaliśmy i u nas nic nie działa: żadne plasterki na pępki, bransoletki na nadgarstki, aviomarin, lokomotiv- nic- porażka. Gdzieś daleko tzn np nad morze- jeździmy tylko pociągiem sad
      Bliższe trasy, po porządnym rzyganku, córka kontynuuje już bez sensacji sad
    • olga727 Re: Co na chorobę lokomocyjną? 23.07.15, 15:11
      ania.sak napisał(a):

      > Mówią, że niektórzy po prostu wyrastają z choroby lokomocyjnej. Mąż twierdzi, że nigdy na nią nie cierpiał, a ja mam do dziś sad

      Tak,to prawda,że niektórzy wyrastają z choroby lokomocyjnej. Takim przypadkiem wyrośnięcia z tej przykrej przypadłości jest moja kuzynka. Jako dziecko strasznie się męczyła,a teraz jako dorosła kobieta sama jest kierowcą osobówki. smile
    • natalia.nat Re: Co na chorobę lokomocyjną? 23.07.15, 16:18
      Aviomarin. Dla mnie był zawsze niezawodny.
      Stosowałam w dzieciństwie na dłuższe wyjazdy, wycieczki. Na krótszych trasach jakoś wytrzymywałam, pomagały głębokie oddechy, patrzenie w dal.
      Dziś już nie potrzebuję, chyba wyrosłam z choroby lokomocyjnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka