Dodaj do ulubionych

Listonosz a wielodzietność

18.07.15, 19:23
Tytułem wstępu: Jestem w widocznej ciąży, mam dwójkę starszych dzieci.
Wczoraj po południu dzwonek do drzwi, oczywiście lecą dzieci i kot, na końcu ja, otwieram. Młodszy na widok listonosza z paczką podskakuje i pyta:
- A dla kogo to?
- A dla Ciebie - odpowiada listonosz.
- Dobrze Pan trafił - mówię, bo akurat to faktycznie paczka z ciuchami dla młodego.
Listonosz, starszy facet, obrzuca mnie krytycznym wzrokiem i pyta:
- To trzecie?
- Tak - odpowiadam odruchowo, zaskoczona bezpośredniością.
- Dla tego becikowego tak dzieci robicie, czy macie za dużo pokoi?
...

I co byście odpowiedziały?

P.S. Nick nowy, bo starego tak długo nie używałam, aż mi konto na gazecie wygasło.
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 19:26
      Pokusiłabym się pewnie o złożenie skargi na pana do urzędu pocztowego.
      • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 20:25
        Chciałoby Ci się...? Mignęła mi w głowie taka myśl, ale za gorąco jest.
        • lauren6 Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 22:22
          Co za problem napisać jednego maila?
          • ja204 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 16:03
            Skarge? Na co? Co ten pan wam zrobil? Pomusla ze glupia idiot...a
      • baltycki Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 22:27
        A potem zaczna jej ginac listy ..
        Tak twierdzi wiekszosc emam, nie narazaj sie, bo sie zemsci
        (np. nauczyciel na dziecku w szkole) ::
        • lauren6 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 19:17
          Bzdury piszesz. Poczta traktuje takie skargi całkiem serio.
    • solejrolia Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 19:27


      -Dla tego becikowego tak dzieci robicie, czy macie za dużo pokoi?
      -A gó... to pana obchodzi.
      • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 20:28
        Niestety tak prosta odpowiedź przyszła mi do głowy po zamknięciu drzwi.
      • annajustyna Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 13:06
        Dokladnie to samo pomyslalam.
    • hanti Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 20:09
      Ja zazwyczaj odpowiadam na takie mądre pytania że bije rekord, albo zbieram drużynę. Jeśli ktoś jest wyjątkowo bezczelny to odpowiadam zw tylu jest idiotów na świecie że trzeba powielać dobry materiał genetyczny.
      Moja wyobraźnia w tym nie zna granic tongue_out
      • amoreska Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 20:14
        OT
        Milion razy chciałam to napisać - Dysia to zdrobnienie od jakiego imienia?
        • hanti Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 22:57
          Dysia to radosna twórczość starszaków wink nijak ma się do imienia, ale przykleiło się tak ze odkleić się nie chce
        • annajustyna Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 13:21
          Tez chcialam o to wlasnie zapytac wink.
        • wjw2 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 19:33
          Edyta
          • kulawa.stonka Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 21:37
            Niekoniecznie Edyta. Miałam koleżankę Klaudię - mówili na nią Dysia, Dyśka - od KlauDYSIA wink
            • hanti Re: Listonosz a wielodzietność 20.07.15, 07:48
              Serio to nie ma racjonalnego podłoża. Córka ma na imię Kamila, ale kiedy była maleńka z uwielbieniem wszystko nazywała"dyś", mnie, rodzeństwo i dosłownie wszystko co ja otaczało było dyś. Straszak zaczęły nazywać ją Dysia i tak już zostało. Potem nawet powstały różne wariacje domowe typu dynia, delka itp
      • feromona Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 20:23
        Zapytałabym czy to już wszystko z jego strony?, czy jeszcze mam gdzieś podpisać odbiór paczki?. Na koniec podziekowałabym za dostarczenie i zamknęłabym drzwi.
        Dojrzałam, wydoroślałam i już wiem co jest dla mnie w życiu ważnie, a co nieistotne.
        Natomiast pare lat wstecz, poszłaby cięta riposta i pisemna skarga. Teraz mnie to nie rusza i szkoda byłoby mi własnego cennego czasu.
    • angiz Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 20:29
      "Nie zazdrość pan a też się za robienie bierz!" i przestała o tym myśleć.

      Nota bene, kiedyś odwiedził mnie wujek, ja w fajnym humorze "no co wujek, ty żyjesz?" , wujek patrzy dziwnie na mnie. Później się dowiedziałam, że świeżutki po zawale.
      • dziennik-niecodziennik Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 22:15
        hyhyhyhy
        to jak moja koleżanka - akurat na fali "Włatców móch" cyz jak to sie pisze - pożegnała swojego chrzestnego słowami "baj baj, maszkaro!"
        chrzestny sie obraził. no cóż, nie znał "Włatców..." big_grin big_grin big_grin
    • sanrio Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 20:30
      znając życie to powiedziałabym coś a) żartobliwego gdybym miała dobry humor a listonosza znała i lubiła b) coś bardzo niekulturalnego w stylu "g... cię (tak, per "ty") to obchodzi" i zamknęła drzwi przed nosem gdybym miała zły humor, ale na pewno nie rozmyślałabym o tym dłużej niż do chwili wypowiadania ostatniego słowa.
      • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 21:34
        Korona mi z głowy nie spadła (co mnie obchodzi co gada obcy listonosz), ale mnie jednak zastanowiło, że nawet facet, który mnie widzi pierwszy raz w życiu, w sytuacji mimo wszystko służbowej czuje się uprawniony do komentowania moich prywatnych spraw. No i ciekawa jestem, czy to norma, a ja jestem przewrażliwiona, czy jednak wyjątek od reguły?
        • angiz Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 22:15
          może zwyczajnie facet ma takie poczucie czarnawego humoru, że gada z ludźmi w ten sposób, byle coś tam chlapnąć, niby żartem, niby z docinkiem, są takie typy
          ale nic się nie martw, on już ciebie nie pamięta
          • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 11:11
            To czy mnie pamięta, czy nie, to mi zwisa
            Poczucie humoru - pod tym pozorem mamy przełykać każde chamstwo? Żeby przypadkiem ktoś nas nie posądził "o brak poczucia humoru"?
            • angiz Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 12:19
              a kto ci każe przełykać? poczułaś się dramatycznie dotknięta to pisz do wszelkich możliwych instytucji mogących pana pociągnąc do odpowiedzialności, do proboszcza z jego parafii włącznie.
              • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 12:33
                Nieee, wolę na emamie :p
                Przynajmniej jakiś odzew jest.
                • angiz Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 12:35
                  ale listonosz tego nie czyta tongue_out
                  • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 12:49
                    Ale wasze zdanie ciekawsze big_grin
        • sanrio Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 10:55
          nie, no facet cham bezdyskusyjnie.
    • ichi51e Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 20:39
      "Maz nie ubi w gumie..." (I tu mrugasz znaczaco badz zaczynasz plakac i chlipiac "bardzo pana przepraszam" zamykasz drzwi)
      • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 21:35
        wink
        • annajustyna Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 13:23
          E nie, bo na taka sterroryzowana, co na kazdego zawolanie chlopa daje, wyjdziesz wink.
    • mildenhurst Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 20:56
      Scenariusz niczym z Trudnych spraw. Az dziw bierze, ktos taka glupote wymyslil.
    • ophelia78 Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 21:02
      Jak znam siebie, to byłby dwie wersje tej samej wypowiedzi:
      - A g... to pana obchodzi.
      LUB
      - Proszę mi uprzejmie przypomnieć moment, w którym upoważniłam pana do wtrącania się w moje sprawy, bo jakoś w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć kiedy to było?
    • katnip Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 21:05
      Niestety, nie jestem mistrzem ciętej riposty. W związku z tym na takie chamskie i durne uwagi pytam wprost i szczerze, w czym problem? I o co chodzi? I proszę o wyjaśnienie, bo najwidoczniej nie zrozumiałam dowcipu.
    • bufo.bufo Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 21:06
      "Dla becikowego proszę Pana, wszak tysiącem złotych można zabić" tongue_out
    • angeika89 Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 22:20
      Dziwię Ci się że zachowałaś zimną krew i nabluzgałaś listonoszowi. Ja to nie wiem jak bym się zachowała. Z pewnością po pierwszym szoku,odpowiedziałabym co go to obchodzi...

      www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
      • angeika89 Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 22:21
        * nie nabluzgałaś
        oczywiście.
    • m_incubo Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 22:23
      >
      > I co byście odpowiedziały?

      Nic, gucio mnie obchodzi co gada ktokolwiek, w tym i listonosz.
      • bei Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 23:17
        Zamurowałoby mnie i nic bym nie powiedziała, albo ze od zawsze chcialam mieć sześcioro dzieci.

        Nie przejmuj się .

        Wiesz, jak spojrzałam na tytuł wątku to myślałam, ze listonosz to jakiś lokalny Don Juan i liczebność dzieci w rejonie rośniesmile
        • bufo.bufo Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 10:56
          "Wiesz, jak spojrzałam na tytuł wątku to myślałam, ze listonosz to jakiś lokalny Don Juan i liczebność dzieci w rejonie rośnie"

          A, to ja też big_grin
    • hallbera.jarlakappi Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 23:39
      >I co byście odpowiedziały?

      ladne i madre wychodzą to robimy ile wlezie . Pan jedynak, prawda?
      • angeika89 Re: Listonosz a wielodzietność 18.07.15, 23:53
        big_grin
        Jak na razie mój faworyt. Zapamiętam na przyszłość jakby co wink

        www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
    • riki_i Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 07:45
      No coz zapytal, to trzeba bylo merytorycznie odpowiedziec. Ze np.sensem mego zycia jest dziuganie niemowlaka albo ze zamiast chodzic do jakiejs roboty wole domowe przedszkole i wiszenie na chlopie itp. Prawda wyzwala
      • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 11:17
        Zmień szklaną kulę, bo ta Cię okłamuje, widzę, że horyzonty masz równie szerokie jak listonosz.
        • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 11:20
          P.S. Co to znaczy "dziugać niemowlaka?"
          • riki_i Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 19:08
            Zajmowac sie dzien i noc niemowlakiem. Czynnosc dosc powszechna, mozna ja scedowac za darmo na babunie lub za kase na wynajeta nianie.
    • kozica111 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 07:55
      Prawdę.
    • olinka20 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 09:43
      "A kto bogatemu zabroni " 😉
    • kota_marcowa Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 11:04
      Gdybym miała zły humor, co w końcówce ciąży ma u mnie często miejsce, to pewnie bym palnęła "a chu* to pana obchodzi".
      Przy dobrym humorze, pewnie nic bym nie powiedziała, za to po wyjściu pana osobiście udałabym się do naczelnika naszej poczty i złożyła skargę.
    • semihora Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 11:14
      Myślałam, że ludzka głupota mnie już nie zdziwi, a jednak zawsze ktoś puka od spodu... Ostatnio czytałam wpis na blogu - dziewczyna napisała o panu, który ją zaczepił, gdy była z dzieckiem z sklepie i zapytał, czy stara się o drugie, bo dla niego matka zaczyna się od drugiego dziecka. Pozostawię to bez komentarza, bo by mnie wycięli.
      • melancho_lia Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 12:01
        Bo niektórzy muszą, bo ona ze się uduszą. Ja kiedyś jak czekałam z rocznym synkiem pod przychodnia to uslyszalam, ze "na co mi dziecko w TYM wieku. Ze uczyć sie trzeba nie z chłopakami latać" i dalej w ten deseń. Miałam wtedy 25 lat... Żałuję że nie spytałam owej babki (emerytka z psem ): A pani na co pies w TYM wieku? O pogrzebie trzeba myśleć.
    • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 11:34
      Najpierw mnie zatkało, a potem uśmiechnęłam się promiennie, zamrugałam rzęsami i patrząc mu prosto w oczy odpowiedziałam: "Nie proszę pana, my po prostu lubimy dzieci". Pan sczerwieniał i zaczął coś mamrotać o tym, że kiedyś czasy były inne i że on ma jedno. Delikatnie się pożegnałam i zamknęłam drzwi, bo mnie to gó... obchodzi, szczerze mówiąc.

      Uważam, że ludzie jednak przesadzają z bezpośredniością i ciekawe, czy on i jemu podobni żartownisie (których w naszym społeczeństwie pełno) uważali za równie zabawne komentarze odnośnie ich wyborów życiowych (np. pracy) lub wyglądu. A już dawno zauważyłam, że ciąża jest dobrem wspólnym i niewielu uważa tego typu pytania za po prostu niedyskretne.
      • melancho_lia Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 12:02
        Trzecie dziecko w odbiorze społecznym to patologia i na pewno wpadka. Przynajmniej ja się bardzo często z takim podejściem spotykam.
        • melissa_07 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 12:18
          A to też prawda.
          Ale, że jak patologia, to już każdy może się wtrącać i pleść co mu ślina na język przyniesie? Przestajemy być ludźmi?
          • melancho_lia Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 12:38
            Ludzie czuja sie w obowiązku pouczać innych. Rekonpensuja sobie własne frustracje i niedostatki jak na kogoś naskoczą. Czuja sie dowartościowani- to tak samo jak zwracanie uwagi ze dziecko w wózku przy +30 stopniach ma tylko bodziaka i nie ma skarpet, swetra, kombinezonu i kocyka. Bo ta durna matka sie nie zna.
        • madi138 Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 18:14
          O tak! Ilez to razy na wiesc, ze jestem matka trojki, rozmowca tonem kondolencyjnym, rzucal cos w rodzaju 'Musi ci byc bardzo ciezko...' Zawsze wtedy odpowiadam, ze w zyciu naprawde zdarzaja sie wieksze tragedie, niz trojka dzieci. Zwykle ludzie sie reflektuja i przepraszaja, ze nie mieli nic zlego na mysli smile
          Raz zaczepila mnie pewna staruszka i patrzac pogardliwie na moja gromadke, zapytala 'A to wszystko panine???' (pisownia oryginalna smile ) Odpowiedzialam, ze pozyczylam od kolezanki, bo ide do Mopsu po zailek. Mina struszki- bezcenna big_grin

      • enatealie Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 15:40
        Listonosz to najwyraźniej typ, który lubi się we wszystko wpieprzyć. Coś jak wścibski sąsiad...
        Nie wdawałabym się w dyskusje z takim, pewnie odburknęłabym: "Nie pańska sprawa".
    • gazeta_mi_placi Re: Listonosz a wielodzietność 19.07.15, 15:47
      Okropny cham. Niestety ostre riposty w realu przychodzą zwykle za późno do głowy.
    • kleo881 Re: Listonosz a wielodzietność 20.07.15, 10:18
      Becikowe becikowym, dla tych 500 zl na kazde dziecko co Kaczynski obiecal ;-p
    • jagienka75 Re: Listonosz a wielodzietność 20.07.15, 11:37
      szkoda, że nie pociągnęłaś tematu np w ten sposób " tak , to trzecie, ale jeśli tylko BÓG na to pozwoli, pragniemy mieć 5 dzieci" itd...
      wtedy byś zobaczyła, jak dużo osób by wiedziało o Waszych "planach", bo pan listonosz po takiej nowinie na bank nie dałby rady utrzymać jęzora za zębamiwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka