Dodaj do ulubionych

Śmierć rozmowy

27.07.15, 00:04
www.pudelek.pl/artykul/81765/tak_wyglada_smierc_rozmowy_zdjecia/
Czy uważacie, że smartfony zabijają rozmowę? Czy raczej zabijają nudę?
Czy ludzie na zdjęciach bez smarfonów na pewno by ze sobą rozmawiali? Czy może patrzyliby w sufit i marzyli o jak najszybszym opuszczeniu osoby, z którą przebywają?

Zdarza się, że na telefonie czytam książki. Czy gdyby ludzie na zdjęciach czytali książki, to też byłaby śmierć rozmowy?
Obserwuj wątek
    • echtom Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 00:16
      Dziwne są te zdjęcia przy wspólnym stole smile Bo poza tym potrafię zrozumieć, że ludzie niekoniecznie mają ochotę gadać z innymi w miejscach publicznych. Ja jestem tradycjonalistką i czytam w takich miejscach tylko książki papierowe, a jak jest okazja z kimś pogadać, to czasem pogadam.
    • zla.m Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 09:01
      Owszem, te zdjęcia wyglądają niefajnie - zwłaszcza ten stół, ale mam podejrzenia, że zrobiono/dobrano je tendencyjnie. Czasem jest tak, że ludzie równocześnie patrzą w komórki, bo dostali jakąś wiadomość razem (ja np. moim rodzicom wysyłam zdjęcia dziecka, obojgu, więc wyobrażam ich sobie, że razem odbierają i komentują) albo "gdzie jest ten sklep?" czy "na którą to było?" i każdy szuka u siebie odpowiedzi. Albo masz do kogoś napisać i wykorzystujesz to, że do twojego rozmówcy (tak, rozmówcy big_grin ) akurat zadzwoniono, więc też łapiesz za komórkę. Już nie mówiąc o tym, że ludzie przypadkiem siedzący koło siebie w metrze czy na jakimś szkoleniu wcale nie muszą być znajomymi.
      • iwoniaw Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 09:11
        Zgadzam się; to, że ludzie siedzą obok siebie bez smartfonów, nie znaczy, że kultywują Sztukę Rozmowy. Zdjęcia są dobrane tendencyjnie, a niektóre i tak bez sensu, np. to z facetem w pociągu, którego partnerka przysypia mu na ramieniu - no trudno, żeby do niej gadał w takiej sytuacji, nieprawdaż?
        Z tymi książkami to też słuszna uwaga - nikt by tak tych zdjęć nie podpisał, gdyby ludzie zamiast smartfonów trzymali w rękach otwarte książki papierowe. Tymczasem ja w miejscach publicznych coraz rzadziej czytam książki tradycyjne - bo są ciężkie (jak to papier), często nie mieszczą się do torebki, łatwo je zniszczyć - więc takie czytam w domu, natomiast telefon mam przy sobie zawsze, jest mały i wygodny i w poczekalni, komunikacji publicznej czy innej kolejce czytam książki elektroniczne, których zapas zawsze mam wgrany. I przypuszczam, że nie jestem jedyna z takim podejściem.
        • dzikka Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 09:45
          Niestety problem jest duży. Często ostatnio chadzamy na obiady czy kolacje do miasta. Widok ludzi siedzących razem przy stole i zajętych swoim smartfonem jest bardzo częsty. I jednak częściej są to obcokrajowcy. Ożywienie następuje w momencie podania jedzenia, które musi być sfotografowane i zapewne od razu "puszczone" do sieci.

          W poczekalniach, komunikacji miejskiej jest to zrozumiałe, że ludzie czymś się zajmują, chociaż dawniej, choćby z nudów, rozmawiało się i z obcymi, teraz większość ludzi wsadza nos w smartfon i tyle.
          W czasie roku szkolnego często widuje rodziców wracających ze szkoły z dziećmi. Rodzić smętnie patrzy się w okno a dziecko gra na telefonie. Albo wraca grupa dzieciaków, rozmowa sprowadza się do: "a to widziałeś?, a ta to zamieściła zdjęcie, hehe, a widziałeś profil tamtego? I tak kwitnie konwersacja......
        • arista80 Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 09:45
          Ja mam takie pytanie: a te zdjęcie to tak ukradkiem zrobione? Bo jakoś nie za bardzo mi się chce wierzyć, że w świat poszły od tak przypadkowo zrobione fotki, bez zgody fotografowanych osób na ich publikację. Dlatego myślę, że są one raczej mało wiarygodne i stawiam na to, że oni specjalnie pozowali. To po pierwsze. Po drugie jeśli przyjąć, że to przypadkowo trzaśnięte fotki, w niektoórych sytuacjach siedzący obok siebie ludzie mogą kompletnie się nie znać, ciężko wtedy o jakąś pogadankę.
    • katnip Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 09:40
      Z wywiadu z Fiszem:

      Poeta Wojtek Bonowicz tłumaczył mi kiedyś, że media społecznościowe, maile, SMS-y, zmusiły ludzi do komunikacji w ogóle. Ona jest oczywiście prymitywna, prosta, ale dawniej nie było jej wcale. Istniała pewna uprzywilejowana część osób, która pisała listy, ale 70-80 procent w ogóle tego nie robiło, bo albo nie potrafiło, albo nie mogło się skupić, albo prostu nie chciało. A teraz - nawet jak ktoś wysyła uśmiechniętą buźkę czy jeden wyraz: SORRY - jest to już jednak jakaś forma komunikacji.
      • aneta-skarpeta Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 11:03
        jak człowiek chce pogadac to gada

        jak nie chce to nie gada. tyle
      • chipsi Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 12:29
        Dobrze powiedziane. Z iloma osobami w ciągu dnia byśmy rozmawiali gdyby telefon, sms czy fb? Z koleżanką w pracy, potem z mężem, czasem z sąsiadem. Dzięki powyższym wynalazkom wiemy co słychać u dawnej znajomej, pogadamy z kuzynem z za granicy czy poplotkujemy z nieznajomym. To znowu daje kolejne tematy do rozmów na żywo.
    • aagnes Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 09:44
      raczej smierc jakiejkolwiek kultury - nie wyobrazam sobie jak mozna pstrykac w telefonie w obecnosci drugiej osoby, poza odebraniem waznego telefonu. ale jak widac - dla malo kogo jest to dziwne i raczej szukamy miliona usprawiedliwien dla swojego buraczanego zachowania.
      • katnip Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 10:04
        A ty po co siedzisz na ematce, zamiast prowadzić w tej chwili z kimś rozmowę w realu?
    • dziennik-niecodziennik Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 10:01
      trudno oceniac takie zdjecia bez kontekstu.
      pierwsza zdjęcie - a moze para sie własnie pokłóciła i mają focha na siebie?
      drugie zdjęcie - moze czekają na egzamin i sprawdzają jeszcze ostatnie rzeczy?
      trzecie zdjecie - moze oni sie w ogole nie znają?...
      czwarte zdjecie - a moze panie własnie pokazuja sobie nawzajem zdjecia dzieci/wnuków?
      piąte, szóste i ósme zdjęcie - to najprawdopodobniej obcy sobie ludzie, nie ma nakazu rozmowy z obcymi, prawda?
      siódme zdjęcie - "Ty zobacz, Tom napisał ze siedza w knajpie X i zebysmy przyszli, sprawdz gdzie to jest"
      itd itd itd

      naprawde pojedyncze zdjęcie nie oddaje całości sytuacji.

      chociaz tak, technologia utrudnia kontakt bezposredni, to oczywiste.
      • aagnes Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 10:10
        ale chyba nie zyjecie na pustyni? nie widzicie, ze ludzie tak wlasnie sie zachowuja? - wszystko co sie dzieje w telefonie jest wazniejsze od drugiej osoby, wlaczajac w to oczywiscie wlasne dzieci, matki w poczekalniach, na placach zabaw, w autobusach - telefon w łapie non stop obok dziecko. w glowie sie nie miesci. a pozniej sie dziwicie, ze dziecko bez tableta nie moze chwili wytrzymac, ze podroz kilka godzin bez gadzetow elektronicznych jest zupelnie niemozliwa do odbycia. ludzie po prostu sa bez kultury i przede wszystkim nudni, nie maja nic do zaoferowania.
        • dziennik-niecodziennik Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 10:19
          owszem, zdarza mi sie to widziec, ale - jak wyzej - nie mnie oceniac. matka tez ma prawo sobie coś tam w telefonie popatrzec, a to ze widze ją w autobusie czy na placu zabaw (plac zabaw jest dla dzieci, co ma na nim robic dorosła osoba, grzebac sie w piasku??) - o niczym nie świadczy.
          • aneta-skarpeta Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 11:09
            też mam takie spostrzeżenia

            sama np z mezem mam bardzo bliskie relacje i one są na tyle bliskie ze uwielbiamy np wspolnie siedziec i jedno czyta gazete, drugie książke.

            w miejscach publicznych najczesciej ze sobą nie rozmawiamy- nie ma to podloza obsesji, po prostu tak wychodzi- najczęsciej jak siadamy gdzies w barze aby zjeść to juz sobie po drodze zdąrzyliśmy wszystko powiedziecwink i przy stole gadamy bzdety, albo nic nie gadamy

            albo np gadamy i szukamy oboje na smartfonach ofert np na wyjazd (ostatnio)
        • katnip Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 10:36
          Telefon to po prostu kilka rzeczy w jednym miejscu.

          Czy tak samo bulwersowałyby cię matki na placu zabaw z: gazetą, książką, krzyżówkami?
          No bo nie wiem, czego ty oczekujesz po tym telefonie, że co w nim jest? Ja mam właśnie gazety, książki, zagadki logiczne itd.
          Jak ktoś się chwali, że jest maniakiem czytania i bez książki to nawet do kibla nie pójdzie, to ojej, jaki fajny i oczytany. Ale jak czyta na telefonie, to olaboga, upadek obyczajów, taki człowiek nie ma nic do zaoferowania.
          • aagnes Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 10:43
            Bo nie ma. nie wiem jak mam jasniej wytlumaczyc - olewanie osoby z ktora jestes gdzies tam poprzez pstrykanie w telefonie jest niegrzeczne. koniec kropka, cala reszta to żałosne wykręty.
            • katnip Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 11:03
              Ok, to znaczy, ze nigdy nie mozna olac osoby, przy ktorej sie stoi? Nawet zupelnie obcej? Jak stoje na przystanku z obcymi ludzmi, to nie moge poczytac, bo to niegrzeczne? A jak podróżuję z meżem 8 godzin pogiągiem, z 6 innymi osobami w przedziale, to również? Nigdy nie czytalas w pociągu, gdy podrozowalas z kims bliskim? Nigdy nigdy, tylko bite 8 godzin nieustannej konwersacji przy obcych ludziach?
              • katnip Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 11:06
                Przypomnialo mi sie cos... Przeciez kiedys dobrze wychowani ludzie z wyzszych sfer wieczorami spotykali sie w salonikach i... Czytali. Obok siebie. Pan czytal i pani czytala. Co za upadek obyczajow smile ( uwielbiam czytac obok męża wieczorami, gdy oboje czytamy książki i od czasu do czasu cos tam do siebie powiemy -anegdote z ksiazki lub ciekawą informację).
              • aagnes Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 11:20
                Przeciez to nie o to chodzi. ludzie sobie blizcy nie potrafia wykrztusic kilku zdan do siebie, ale za to z wypiekami na twarzy przegladaja np fejsa. a zagadywanie i wmanewrowanie kogos obcego w przymusowa konwersacje jest rowniez niezbyt kulturalne.
                wczoraj siedzialam z przyjaciolkami w cukierni, czy kawiarni jak zwal tak zwal - ludzie siedza przy stolikach i w wiekszosci wgapiaja sie w telefony, przyszli razem - nie wiem moze sie nie znoszą i ktos im kazał tam siedziec, cholera wie, czy naprawde tak trudno sie powstrzymac? co z ludzmi jest nie tak?
                • echtom Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 11:43
                  Muszę dokładniej poobserwować, bo aż tak mi się nie rzuciło w oczy - może dlatego, że w miejscach publicznych albo gadam, albo siedzę z nosem w książce wink Ale jak pomyślę o szerokim gronie znajomych moich dzieci (przedział 20-26 lat), to kojarzę tylko jedną osobę nałogowo wgapiającą się w telefon, co dla rówieśników też jest rażące.
                  • katnip Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 12:02
                    Czyli robisz to samo, co ci z telefonami. Oni tez najczęściej coś czytają. Swoją drogą - zadziwiające, że dla tak wielu osób telefon i internet = facebook
                • zla.m Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 11:55
                  Może sprawdzali, jak się pisze "bliscy" - umiejętność poprawnego pisania, tak, żeby twoim czytelnikom było łatwo i miło jest także niezbywalnym elementem kultury...
                  • aagnes Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 14:46
                    dziękuję za kulturalne zwrócenie uwagi, jakże cenna wypowiedź twoja w tym wątku
                • aneta-skarpeta Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 12:02
                  "ale za to z wypiekami na twarzy przegladaja np fejsa"

                  rany, co wy wszyscy z tym fejsem. czy naprawdę niektórzy myslą, ze w necie to jest tylko emama, pudelek i FEJS?!
                  • echtom Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 12:10
                    No a co jeszcze? tongue_out Ok, poczta wink
                  • aagnes Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 14:45
                    nie wiem co sprawdzaja, napisalam przeciez np, dlatego, ze pamietam swieza dyskusje o ludziach ktorzy maja biegunke facebookową wrzucajac na niego WSZYSTKO co sie da.
            • aneta-skarpeta Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 11:10
              matko to ty przy mężu nic zrobic nie możesz tylko musisz kulturalnie cały czas z nim rozmawiac?
          • echtom Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 10:48
            Ja czytałam książkę podczas karmienia piersią wink Potem się zgadałam z koleżanką, że ona też.
    • morgen_stern Re: Śmierć rozmowy 27.07.15, 10:05
      Zgadzam się, że zdjęcia mogą być tendencyjne. Ostatnio na urlopie pewnie mógłby ktoś o nas powiedzieć, że o rany, nawet już nie mogą ze sobą pogadać, a my szukaliśmy czekając na obiad atrakcji w pobliżu, dojazdu itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka