Dodaj do ulubionych

Kulinarnie, ale jednak tu

13.08.15, 10:15
a nie na forum kuchnia, bo tu Was więcej, no i "ematka wie wszystko".

Lazania. No nie umiem zrobić dobrej. Jak makaron zblanszuję, to mi się rozpaćkał. Jak przygotuję rano, żeby zmiękł od sosów i upiekę po południu to j.w. Jak wsadzę surowy, to wychodzi twardy.

Czy ktoś może łopatologicznie wyjaśnić, co i jak po kolei, ile czasu itp. Bardzo proszę i z góry bardzo dziękuję.
Obserwuj wątek
    • tontonik Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 10:26
      Ooo, przyłączam się do pytania. Mi wychodzą albo rozpakćkane kluchy albo surowe.
    • iwoniaw Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 10:29
      Ja makaron zawsze daję surowy i właśnie w piekarniku, poprzekładany wszystkimi sosami/mięsem, spokojnie mięknie i uzyskuje pożądaną konsystencję.
      Może za szybko pieczesz, tzn. za krótko w zbyt wysokiej temperaturze?
    • triismegistos Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 10:33
      Makaron ma być surowy, a lazania pływać w mleku. Jeśli ci uparcie nie wychodzi to spróbuj piec dłużej i w niskiej temperaturze. Albo zmień makaron, albo zrób go sama?
      • b-b1 Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 10:43
        Nigdy w życiu się nie rozpaćkał, a gotuję blaty przez 2-3 minuty-nigdy nie daję surowych. To samo z cannelloni-też gotuję rurki przed włożeniem farszu i tez się nie rozpadają.
        Blaty gotuję w soli i oleju, studzę na tackach, docinam do blachy. Gotuję sos pomidorowy-część dodaję do farszu mięsnego wraz z potartym żółtym serem (wtedy całość utrzymuje się w zwartej pozycji) Robię przekładańca. Na górę wylewam resztę sosu pomidorowego i do piekarnika na 180 stopni na 20 minut.Posypuję startym serem i na następne 5-10 minut.
        • jan.kran Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 11:02
          Ja nie blanszuję , klade surowe płaty lasagne ale używam tylko Barilla gdzie jest wyraźnie napisane ze nie trzeba wcześniej gotować.
          Nie lubię beszamelu , lasagne robię wege , kilka rodzajów.
    • pade Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 10:36
      Nie blanszuję makaronu. kładę na spód blachy makaron, na to full beszamelu, na to mięso, sos pomidorowy, znowu makaron, dużo beszamelu i tak dalej. Ale sosu mam naprawdę dużo, bardzo dużo. Wstawiam do nagrzanego piekarnika, na termoobieg, ok 175 stopni i piekę trochę dłużej niż w przepisie. Cały czas sprawdzam czy się nie przypala. Potem odstawiam na jakiś czas i dopiero kroję.
      Pierwsza też mi wyszła na wpół surowasmile
    • mamharem Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 10:36
      nisar napisała:
      > Lazania. No nie umiem zrobić dobrej.


      To dobrze świadczy o tobie, bo lazania to takie bieda-jedzenie (tak jak pizza) i emama nie powinna umieć tego robić.
    • lola211 Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 10:38
      Jak masz mozliwosc to kup w Almie (tylko tam widzialam, ale moze i gdzie indziej sie pojawia) makaron do lasagne swiezy.
      Ja suszony to ja osobiscie blanszuje krótko, zalewam mocno, by mial co wchłonac i nigdy mi jeszcze rozpackany nie wyszedł.Za długo trzymasz w piekarniku.
    • chi-anti Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 10:38
      Nie ma po co blanszować makaronu ani robić wcześniej.
      1) musisz zachować kolejność warstw: makaron, beszamel, sos
      2) to beszamel oddaje wilgoć makaronowi (surowemu), więc beszamelu nigdy za mało., byle w dobrym balansie składników.
      3) ostatnia warstwa to makaron+beszamel, ser dopiero pod koniec pieczenia
      4) ja piekę góra dół, dolny poziom, 190 st., ok. 35-40 min no i + ser przed końcem. Jak jest miękka a ser mało złoty to na 1,5 min funkcja grill i jest cacy
      • nisar A beszamel? 13.08.15, 10:40
        Podacie proporcje?
        • pade Re: A beszamel? 13.08.15, 10:44
          ojej, nie podam, robię "na oko"
          tu masz przepis:
          allrecipes.pl/przepis/4594/prosty-beszamel.aspx
          ja bym to pomnożyła przez 4 do lazanii
        • chi-anti Re: A beszamel? 13.08.15, 10:55
          Na beszamel powiedzmy tak:
          1/3 kostki masła + 3 łyżki czubate mąki + mleko (miej po prostu cały karton czy butelkę) dodajesz w takiej ilości aż się nasyci (na koniec sól i gałka). I pamiętaj, że po zagotowaniu jeszcze stężeje, więc musi być jeszcze ciut rzadsze niż Ci się wydaje.
          Zrób najpierw z takiej ilości (to na ok. 300 gram mięsa), a potem modyfikuj. Zawsze lepiej zrobić za dużo beszamelu i najwyżej nie użyć, niż za mało.
    • kama265 Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 10:38
      musisz dać duuużo sosu. makaron surowy + dużo sosu, żeby mógł się w tym sosie ugotować.
      • kama265 Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 11:08
        aha, gotuję bez beszamelu, bo nie lubię, tylko sos pomidorowy.
    • nowaczek1 Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 11:07
      Kiedy pierwszy raz robiłem lazanię, to do szału mnie doprowadzało to blanszowanie płatów, które się sklejały, zwijały i rwały. Spróbowałem bez blanszowania, ale tak jak u ciebie, lazania wychodziła twarda.
      Znalazłem w Kauflandzie makaron na lazanię, którego się nie blanszuje. Na opakowaniu jest to napisane, żeby używać surowego. Jest chyba wstępnie obrabiany termicznie.
      Przekładam płaty makaronu sosem bolońskim, na wierzch starta mozarella, 30 minut w 180 stopniach i gotowe - makaron wychodzi miękki, ale nie rozpadający się.
    • spanish_fly Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 11:23
      Po prostu za mało wody lejesz. Jak już rozłożę wszystkie warstwy to jeszcze dookoła podlewam wodą, albo sokiem pomidorowym do poziomu górnej warstwy. Zapiekam pod przykryciem, ewentualnie na koniec dopiero odkrywam. Zwykle zapiekam dwa razy, po pierwszym pieczeniu daję wystygnąć i odstać kilka godzin, a potem przed podaniem sprawdzam czy makaron jest miękki i zapiekam jeszcze raz ewentualnie znowu podlewając wodą.
    • stara-a-naiwna Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 12:33
      mój facet makaron gotuje na pół twardo, wyciąga na ścereczki i układa do brytwanki.
      Sus robi "normalny" nie jakiś pół wodnisty i tyle

      wychodzi pyszna
      smile
    • vivyan Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 13:51
      Mam dwa sposoby:
      1. Makaron suszony
      Na spód naczynia idzie beszamel, potem warstwy makaronu na zmianę z sosem pomidorowo - mięsnym, na samą górę znowu beszamel. Zamykam toto w plastikowej torbie żeby zmiękło, piekę potem w piekarniku w formie przykrytej folią aluminiową w temperaturze ok 170 stopni, pod koniec zwiększam temperaturę i zdejmuję folię żeby się lekko zrumieniło z góry. Wychodzi w sam raz, ani nie rozpaćkane, ani za twarde.
      2. Makaron świeży (bywa co jakiś czas w Biedrze albo w Lidlu. Jak mam dużo czasu to robię sama ale zwykle mi się nie chce.)
      Procedura ta sama, tylko bez uprzedniego trzymania w torbie żeby nie było zbyt miękkie.

      A w ogóle to zamiast klasycznego beszamelu robię taki z serem, imo jest bardziej wyrazisty.
      smile
    • edelstein Re: Kulinarnie, ale jednak tu 13.08.15, 13:55
      Spojrz na etykiete makaronu.Czesc bez gotowania czesc z.Trafia ci sie na opak pewniewink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka