Dwie czteroletnie dziewczynki uciekły z publicznego przedszkola "Na Misiowej Polanie". Maluchy wyszły w sobie znany sposób z przedszkolnego ogródka i przeszły około kilometra przez centrum miasta. Z ulicy Niedźwiedziej poszły przez ruchliwą Legnicką aż na Kłodnicką. Minęły furtkę niezauważone, po kilkudziesięciu minutach poszukiwań znalazł je, zaalarmowany już telefonem, tato jednej z nich. Były zdziwione całym zamieszaniem.
Czytaj więcej:
www.gazetawroclawska.pl/artykul/5889107,wroclaw-rodzice-dostali-telefon-wasze-dzieci-wyszly-z-przedszkola-nie-wiemy-gdzie-sa,id,t.html [/b]
Odważne młode damy. Ja na pierwsze wagary poszłam znacznie później - dopiero w LO