Dodaj do ulubionych

Zostanę samotną matką

27.08.15, 01:34
jak nic. Albo mam jakąś depresję, albo w d... mi się poprzewracało. Nie lubię wieczorów, kiedy chłop wraca z roboty, wkurza mnie jak mie dotyka, nie lubię (tylko teraz mam nadzieję) seksu). Cholera mnie bierze przez pierdoły. Dziś mnie trafiło, bo chłopina śmiał pójść po pracy na piwo. Nie był mi do czegoś potrzebny, nie przyszedł późno (zerwał się z roboty), przyszedł trzeźwy, z resztą nie było mnie w domu. A i tak się wkurzyłam. O co sama nie wiem.
Poryczałam się bo mi się płeć dziecka nie zgodziła z moimi planami, chociaż tak naprawdę żadnych nie miałam. W ogóle jakaś taka rozdrażniona chodzę.
Nie zdziwi mnie jak mi chłop powie, że ma mnie dość.
A może to normalne i muszę się tylko hamować skoro zdaję sobie sprawę z tego, że są to bzdury?
A i wydarłam się na matkę, ale tu to chyba miałam rację.
Boję się, że będę miała jakąś depresję poporodową albo inne cholerstwo.
Obserwuj wątek
    • jusiakr Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 02:34
      Polecę standardem: zbadaj tarczyce, zanim sie będziesz rozwodzić. Pisze całkiem poważnie.
      • pajac_ynka Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 02:55
        Tarczycę? Ja muszę sobie mózg przebadać, bo to co mi się we łbie roi jest zwyczajnie chore. Wściekać się, bo mi się robocza wersja płci nie zgadza, zamiast cieszyć, że wszystko ok to nie jest normalne. Szczególnie, że ja nie miałam konkretnych wyobrażeń na ten temat. Było mi wygodniej mówić on/ ona niż dziecko czy jakoś inaczej. Nie wymyślałam też, że fajnie będzie ubrać w śliczną sukieneczkę, czy jak tata pokaże jak łowić ryby. Prawdą jest, że jedynym moim problemem tak zupełnie obiektywnie jest to, że nie mam imienia. Może dlatego nie rozumiem o co mi chodzi. A chłop mnie wkurza bo tak...
        • burina Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 03:57
          A z polskiego na nasze: całkiem Ci się podoba ten stan, fascynuje Cię i chcesz sobie w nim jeszcze potkwić, zamiast dopuścić myśl, że to kwestia prozaicznych hormonów, które pewnei dałoby się wyregulować i Weltschmerz by zniknął.
          • rasowa_sowa Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 07:19
            Hormony w ciąży ma sobie wyregulować? smile
    • jola-kotka Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 04:21
      Rozumiem,ze tytul twojego watku to taki zart.
      W moim otoczeniu wiekszosc par z tych,ktore nie sa razem rozeszlo sie do roku po urodzeniu dziecka. Z opowiesci to jest mniej wiecej tak,ciaza czyli histeria,zachcianki i nawet jak facet staje na glowie,zeby sprostac jest zle,do tego dochodtzi brak seksu. Potem rodzi sie dziecko i kobieta fiksuje bo dziecko bo zmeczenie i facet idzie gdzies tam na drugi plan,seksu brak.
      A facet jak jest niezbyt dojrzaly moze slabo przygotowany a moze inaczej to sobie wyobrazal nie odnajduje sie w tym wszystkim i odchodzi. Najpierw do przyjaciela czyli Joli meza do ich wspolnego domu,po trzech miesiacach przenosi sie do nowej laski. Swieza historia ale wiele takich widzialam i slyszalam.
      Wniosek nalezy liczyc sie z tym facetem bo nigdy nie wiadomo jak zareaguje na zmiany,to nie jest i wrecz nie moze byc dla niego latwe. Jestem nawet w stanie domyslac sie,ze dla kobiety ten stan i dziecko cala ta akcja tez nie jest latwa dlatego to jest moment proby dla zwiazku. Wiele z nich nie jest w stanie przetrwac. Zaraz mnie zjedza,ze glupoty bo co ja wiem ale ludzie ci wszystko opowiedza ze swojego zycia.
      • echtom Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 07:49
        > A facet jak jest niezbyt dojrzaly moze slabo przygotowany a moze inaczej to sobie wyobrazal nie odnajduje sie w tym wszystkim i odchodzi.

        W sumie im prędzej, tym lepiej - słaby i niedojrzały i tak by odszedł przy jakiejkolwiek próbie związku.
      • moofka Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 10:35
        Najpierw do przyjaciela czyli Joli meza do ich wspolnego domu,po trzech miesiacach przenosi sie do nowej laski. Swieza historia ale wiele takich widzialam i slyszalam.
        ___________
        przetrzymywalas u siebie łachudre, ktory zostawil zone z niemowleciem i spotyka sie nowa laska? nocowalas karmilas i pilas z nim winko?
        • echtom Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 10:56
          Co się dziwisz, skoro dla Joli to normalne? smile
          • echtom PS. 27.08.15, 11:05
            Był podobny wątek:

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,158365642,158365642,Druga_strona_medalu_.html
          • jola-kotka Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 16:26
            A nie jest normalne nie wtrącanie sie w cudze prywatne życie? Kim ja niby jestem ze mam prawo mowić komuś jak ma żyć i postępować? To nie jest moje życie i nie ja biorę za nie odpowiedzialność. Nie udostępnienie łóżka przyjacielowi jest poza moimi horyzontami.
            • moofka Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 17:27
              jola-kotka napisał(a):

              > A nie jest normalne nie wtrącanie sie w cudze prywatne życie? Kim ja niby jeste
              > m ze mam prawo mowić komuś jak ma żyć i postępować? To nie jest moje życie i ni
              > e ja biorę za nie odpowiedzialność. Nie udostępnienie łóżka przyjacielowi jest
              > poza moimi horyzontami.
              ________________
              takie widzi swiata koło, jakie tępymi zakresla oczy
          • jola-kotka Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 16:32
            Normalne to jest nie wtrącać sie w cudze życie, nie mowić komuś kto jest dorosły jak ma żyć. Bo niby z jakiej racji?
        • beataj1 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 10:59
          No co chcesz. Jak go żona z niemowlakiem nie rozumiała to po prostu nie miał innego wyjścia. Trzeba było facetowi (z nową panną nieobciążoną niemowlakiem) podać pomocną dłoń...
        • jola-kotka Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 16:20
          Ale,ze niby miałam go wyrzucić z domu. Przyjaciele pomagają sobie zawsze ja nie oceniam ludzi jak do konca nie znam sytuacji. Nie mieszkałam z nimi nie wiem jak to tak na sto procent wyglądało. Nigdy nie jest winna jedna strona. Zreszta co mnie obchodzi życie prywatne jego, potrzebował pomocy to mu jej udzieliłam. Tak piłam z nim winko a co to cos złego.
    • melancho_lia Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 05:43
      Serio z tą tarczycą.
      A długo taki stan u Ciebie trwa?
      Ja tam akurat w ciąży jestem i tez mam jazdy i nerwa o wszystko co jakiś czas. Moj maz akurat podchodzi ze zrozumieniem i cierpliwością do tematu bo w poprzednich ciążach też miałam takie okresy permanentnego focha.
      • lauren6 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 06:35
        Skoro jest w ciąży to tarczyce ma przebadana, chyba że chodzi do jakiegoś konowala.
        • isa_bella1 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 07:54
          a to w ciąży standardowo bada się tsh? Poważnie pytam.
          • rosapulchra-0 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 08:00
            isa_bella1 napisała:

            > a to w ciąży standardowo bada się tsh? Poważnie pytam.
            Może ostatnio zmieniły się standardy?
          • kalina_lin Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 08:03
            Teraz raczej tak. Chociaż lekarze na NFZ często skąpią na badaniach i nawet te podstawowe ograniczają.
          • asia_i_p Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 08:31
            Ja miałam badany, ale tylko w drugiej ciąży, więc to chyba nowość.
    • rosapulchra-0 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 07:43
      Ile masz lat?
    • zebra12 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 08:06
      A ja myślę, że na takie hormonalne rozchwianie może sobie pozwolić osoba czująca się bezpiecznie w związku. Jak ktoś jest rzeczywiście sam i jeszcze musi zarobić, by utrzymać siebie i dziecko/dzieci, to wraca z brzuchem z pracy i pada na nos ze zmęczenia, a nie zastanawia się nad pierdołami. Raczej modli się, by mieć siły wstać rano i iść znów do pracy i żeby jej nie stracić. Płeć dziecka staje się w tym wypadku najmniej istotna, byle nie było problemów zdrowotnych, żeby jak najszybciej móc wrócić do pracy, bo przecież trzeba utrzymać dom. Nie można być długo wyłączonym.
      • bergamotka77 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 10:49
        zebra 100/100

        autorka postu to histeryczka. Strasznie mnie wkurza taki typ ludzi
        • skyler-white Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 17:01
          a Ty tylko jeździsz po wszystkich.... Zastanów się nad sobą....
          • rosapulchra-0 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 17:34
            skyler-white napisała:

            > a Ty tylko jeździsz po wszystkich.... Zastanów się nad sobą....

            Nareszcie ktoś to powiedział/napisał na głos smile
    • kalina_lin Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 08:09
      Hmm, jakby to powiedzieć. Mój mąż ostatnio chodził po domu i pytał w przestrzeń, gdzie się podziała jego spokojna, zrównoważona żona...
      Ty zdaje się po poważnych przejściach ciążowych jesteś? Tym bardziej masz prawo być spięta.
      Kup zapas melisy i przeczekaj. Facetowi w lepszej chwili wytłumacz jak się czujesz i przeproś za sytuacje w których sama wiesz, że przesadziłaś.
    • asia_i_p Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 08:30
      Moja matka była w moim ojcu po uszy zakochana. Parę miesięcy po ślubie zwierzyła się swojej siostrze, że owszem, kocha swojego męża, ale szlag ją trafia, kiedy tylko wchodzi do pokoju. Siostra bez wahania stwierdziła "Jesteś w ciąży" (doświadczona, żeby nie było, bo sama w trzecim miesiącu swojej pierwszej ciąży wink ), co było o tyle ryzykowną prognozą, że mama była, według diagnozy ginekologa, bezpłodna. Trafiła. Po paru miesiącach ciąży mama była z powrotem w ojcu zakochana.

      Zdarza się. Pewnie jakiś atawizm. Jeżeli przed ciążą było wam dobrze razem, to nie panikuj, tylko podejdź jak do mdłości porannych.
    • mondovi Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 10:28
      Miałam podobnie - np. zdarzyło się, że bite 3 h przepłakałam, bo mąż na obiad zrobił ciemny sos, a ja sobie wyobraziłam, że będzie jasny.
      • landora Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 11:11
        Ja się ostatnio popłakałam, bo mąż mi kupił brzoskwinie zamiast śliwek.
        Ale na szczęście odbija mi sporadycznie. A mąż ma poczucie humoru.
    • beataj1 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 10:37
      Ja tam mam co miesiąc - na kilka godzin przed tym jak dostanę okres (na szczęście często dostaje w nocy i szczyt PMS przesypiam).

      Kiedyś leżałam obok chłopa nienawidząc go z całego serca bo za głośno oddychał. Byłam przekonana że robi to złośliwie by mnie jeszcze bardziej wkurzyć.
      Ciąże za to przeszłam na smutno i płacząco - chodziłam pogrążona w otchłani rozpaczy w powodów dowolnych.
    • szeera Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 15:41
      Wiele osób Ci napisało, że też tak miało w ciąży, to na pocieszenie. Ale jeśli poczujesz, że to już coś za dużo to idź po profesjonalną pomoc. Okazuje się, że depresja w ciąży jest dużo częstsza niż się wydawało, a depresja poporodowa często tak naprawdę zaczęła się już przed porodem. Pamiętaj, że psychoterapia na pewno nie zaszkodzi ciąży, więc nie ma się co bać.
    • olga727 Re: Zostanę samotną matką 27.08.15, 16:34
      A ty masz już to dziecko naw domu,czy jeszcze w ciąży jesteś (bo nie doczytałam) ? Jeśli już urodzone i malutkie to może depresja poporodowa i rozregulowane hormony,a i tarczyca do sprawdzenia (ona lubi robić takie "niespodzianki"),a jeśli jeszcze w ciąży,to ni wiem;"wicie gniazda" ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka