Dodaj do ulubionych

Hm, zagwozdka

04.09.15, 18:48
Jestem w ogrodzie, siedzę naprzeciwko wejścia z ogrodu do domu. I nagle miga postać (?), poza mną wszyscy domownicy poza domem, która wbiega do salonu, potem wybiega i słyszę, jak trzaskają drzwi prowadzące do piwnicy.
Ok, uznałam, że coś się zadziało, sprawdzam drzwi wejściowe, po drugiej stronie domu - otwarte - tj. niezakluczone.
I mam dylemat, bo nie wiem czemu jakiś ruch kątem intuicji zauważyłam. Na kota to nie wyglądało bo działo się na wyższym poziomie aniżeli kot się przemieszcza. Poza tym trzaśnięcie drzwiami...
Autentycznie boję się zejść i sprawdzić.
Aczkolwiek uważam całe wydarzenie za pozbawione sensu. Po jaką cholerę miałby ktoś wejść do domu i zbiec do piwnicy i w niej koczować. Dla mnie naturalnym zachowaniem byłoby po wejściu wrócić wyjściem po zauważeniu osoby w ogrodzie.
Obserwuj wątek
    • oqoq74 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 18:54
      Może się ukrył przed kimś, przed kim uciekał...
    • zuleyka.z.talgaru Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 18:54
      Azali były osoby mrowie a mrowie?

      XD
      • wilowka Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:29
        Ja takoż prosze won!
        • froshka66 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 22:34
          Alicja, ty sie narażasz!
          • zuleyka.z.talgaru Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 22:43
            - Zadziwienie odczuwać należy ? rzekł. ? Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe.
    • izabela1976 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 18:56
      I co? Sprawdziłaś? Co lub kto to było?
      • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:11
        Nie, twardo siedzę na ławeczce w ogrodzie. Ale wpadłam na pomysł, że może trzasnęły drzwi wejściowe...
        Tak apropos dziwacznych zdarzeń to ostatnio jadąc rowerem ujrzałam na ścieżce rowerowej ułożone horyzontalnie, na dystansie ok. 60 metrów, w odległości co dwa metry, dziecięce ubrania ( niemowlęce). Było to tak absurdalne, rowerzyści mieli problem z przejechaniem, że wpadło mi do głowy, że to jakaś artystyczna instalacja.
        Ale po południu ubrań już nie było.
        • oqoq74 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:19
          Do rana tak będziesz siedzieć?
    • kurdesz35 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:00
      vre-sna napisała:
      Po jaką cholerę miałby k
      > toś wejść do domu i zbiec do piwnicy i w niej koczować.


      To jest jakiś uchodźca. Pozbądź się go zanim sprowadzi całą rodzinę big_grin
    • beata985 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:05
      inigranci dotarli do Ciebie???
      zbeg z więznia??
      ktośprzed kims ucieka??
      śmiasznie nie śmiesznie ja bym kogos zawołała jednak....
      • beata985 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:06
        pzepraszam za błędy ale piszę na rozklekotanej klawiaturze..suspicious
    • evolene Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:05
      Widać nic groźnego, skoro jeszcze na luziku nam to opisałaś.
      Jakis ufo skoro tak mignęło, że nie zdążyłaś zauważyć czy to zwierz czy człowiek.
    • anorektycznazdzira Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:11
      Weź Ty dziewczyno do kogoś zadzwoń albo chociaż dalej siedź na zwenątrz czy toto wylezie, bo nie wiadomo, czy nie niebezpieczne
      • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:18
        Zadzwoniłam do męża i do syna. Teraz czekam na zewnątrz na męża, któremu obiecałam pyszne jedzenie, ale teraz mam obawy, żeby wejść do domu.
        Ale powtarzam, może wydawało mi się, że trzasnęły drzwi do piwnicy, może to były wejściowe.
        Ok, idę. Jak mnie zamordują, to się nie odezwę (boję się, a gdy się boję to wpadam w ton ironii).
        • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:26
          Cisza, ale nie wlazłam do dwóch pomieszczeń.
          Obiecuję, że napiszę po inspekcji męża.
          To jest tak absurdalne i pozbawione podstaw, sam fakt, że to opisuję jest bez sensu.
          A, nie znalazłam kluczy do drzwi od piwnicy więc stąd koczowanie w ogródku.
    • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:43
      Córka wrócila i poprosiłam ją, że gdyby coś (opowiedziałam w skrócie syt.) to ma wołać o pomoc.
      Nikogo nie ma. ULGA.
      • kurdesz35 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:48
        vre-sna napisała:
        > Córka wrócila i poprosiłam ją, że gdyby coś (opowiedziałam w skrócie syt.) to m
        > a wołać o pomoc.


        I kto by jej pomógł, ty? big_grin
    • aka10 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:56
      Vresna, swego czasu znajoma miala...kangura. Gdybym o tym nie wiedziala i zobaczyla go wchodzacego z ogrodu do domu, to bym sie chyba prosto do psychiatry udala...
      • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:02
        No, poniżej napisałam, że też miałam obawy co do własnego zdrowia psychicznego.
        Życie ...
    • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 19:57
      Rozwiązanie zagadki.
      Córka wbiegła przez wejściowe drzwi, żeby zabrać zabawki na dwór. Nie zameldowała się, bo o tym nie pomyślała. Nie była na dworzu przed domem, tylko dalej, nie wzięłam jej pod uwagę, gdyż jak idzie dalej, to z reguły nie wraca w połowie zabawy.
      Przypomniało się jej po sprawdzeniu domu (!).
      Serio, uwierzyłam przez chwilę, że mam może omamy ? big_grin
      • kurdesz35 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:09
        vre-sna napisała:
        > Rozwiązanie zagadki.
        > Córka wbiegła przez wejściowe drzwi, żeby zabrać zabawki na dwór.


        To ty dziecko wysłałaś do domu w celu sprawdzenia sytuacji??
        Ja bym na twoim miejscu nawet dorosłej córki nie wysłał.
        Chyba zmyśliłaś tę historię a jeśli nie, to niezbyt mądra z ciebie matka.
        • szarsz Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:19
          Jak będziesz dużo ćwiczył, to nauczysz się czytać ze zrozumieniem wink
          • kurdesz35 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:40
            szarsz napisała:
            > Jak będziesz dużo ćwiczył, to nauczysz się czytać ze zrozumieniem wink

            Ja czytam i nawet piszę ze zrozumieniem.
            Jeśli nie zrozumiałaś o co mi chodzi, to przeczytaj wątek jeszcze raz. Jeśli nie pomoże, to jeszcze raz i tak do skutku big_grin
            • szarsz Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:52
              > Ja czytam i nawet piszę ze zrozumieniem.

              Nie.
              • kurdesz35 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 21:07
                szarsz napisała:
                > Nie.


                Podobno kobiety mówiąc "nie", myślą "tak" big_grin
            • black.sally Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 21:06
              kurdesz35 napisał(a):


              > Ja czytam i nawet piszę ze zrozumieniem.
              > Jeśli nie zrozumiałaś o co mi chodzi, to przeczytaj wątek jeszcze raz. Jeśli n
              > ie pomoże, to jeszcze raz i tak do skutku big_grin


              czy obywatel kurdesz35 to ten sam twór co niejaki gazeciarz?



              "Gdyby idiota wiedział, że jest idiotą, to automatycznie przestałby być idiotą".
              • kurdesz35 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 21:09
                black.sally napisała:
                > czy obywatel kurdesz35 to ten sam twór co niejaki gazeciarz?


                Nie.
                • aka10 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 21:10
                  kurdesz35 napisał(a):

                  > black.sally napisała:
                  > > czy obywatel kurdesz35 to ten sam twór co niejaki gazeciarz?
                  >
                  >
                  > Nie.

                  Jeden przestal, drugi nagle zaczal pisac. I to akurat tu.
                  • kurdesz35 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 21:16
                    aka10 napisała:
                    > Jeden przestal, drugi nagle zaczal pisac. I to akurat tu.


                    Jak to można usłyszeć w westernach: to miasto jest za małe dla nas dwóch big_grin

        • aka10 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:27
          kurdesz35 napisał(a):


          >
          > To ty dziecko wysłałaś do domu w celu sprawdzenia sytuacji??
          > Ja bym na twoim miejscu nawet dorosłej córki nie wysłał.
          > Chyba zmyśliłaś tę historię a jeśli nie, to niezbyt mądra z ciebie matka.

          Piszesz jak Gazeciarz. Czyzby dziwny zbieg okolicznosci?...
          • kurdesz35 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:43
            aka10 napisała:
            > Piszesz jak Gazeciarz. Czyzby dziwny zbieg okolicznosci?...

            I też jestem z Krakowa. I gazeta też mi nie płaci.
            Kurcze, sam się zaczynam zastanawiać ... big_grin
      • nanuk24 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:17
        Male dziecko wysylasz, bo ty sie boisz? suspicious
        • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 20:54
          Małe dziecko stało na wylocie (pomiędzy parą drzwi do piwnicy i wejściowych - siedem metrów całości) z instrukcją wybiegnięcia przed dom, gdybym dała hasło: uciekaj! Albo cokolwiek bym wydała z siebie. Pamiętaj, że założenie było takie, że obcy siedzi w piwnicy, a to jest dwanaście schodów w dół i wejście głębiej, nie w pierwsze pomieszczenie, bo to obejrzałam wcześniej. Dziecko było bezpieczne. Ale GDYBY ktoś się tam czaił, to faktycznie mogłoby się najeść strachu ( o siebie i mnie).
          O tym nie pomyślałam.
          • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 21:00
            Tyle, że sytuacja była tak w sumie debilna, że aż nierzeczywista.
            A córka wpadająca z dworu (wcześniej i na pewno) zawsze coś rzekła.
            Ogólnie cieszę się, że się wyjaśniło.
    • iziula1 Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 23:24
      Mózg ci splatal figla. Cała reszta to wyobraźnia. smile
    • annajustyna Re: Hm, zagwozdka 04.09.15, 23:58
      U nas w domu raz na jakis czas slychac szept dziecka "Mama". Dom wyswiecony, z rok byl spokoj. Optuje, ze poronienie moglo sie jakiejs poprzedniej mieszkance zdarzyc, bo zadne dziecko u nas nie umarlo, troche ich mieszkalo...Ech, trza modlitwe zmowic jakas.
      • kurdesz35 Re: Hm, zagwozdka 05.09.15, 02:11
        annajustyna napisała:
        Dom wyswiecony, z rok byl spokoj.

        Bo w tym domu za dużo się grzeszy. Idźcie się wyspowiadać. Ale szczerze!
        • annajustyna Re: Hm, zagwozdka 05.09.15, 14:58
          Ostatnio ksiadz na mnie wsiadl, ze powinnam przynajmniej z raz w miesiacu do niego przychodzic, nawet jak grzechow ciezkich niet. Tak mnie zbil z tropu, ze chyba sie juz nigdy nie wybiore. No coz, dom zacznie pewnie szeptac permanentnie...
      • zuleyka.z.talgaru Re: Hm, zagwozdka 05.09.15, 10:53
        Może masz jak w "inni" ale inaczej wink
        • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 05.09.15, 14:15
          Moje drogie, już napisałam, że córka wcześniej wpadła i wypadła z salonu, o czym to kochane i odważne dziecko zapomniało gdy opowiedziałam jej historię o obcym i poprosiłam o stanie na czatach podczas sprawdzania przeze mnie piwniczno-garażowych pomieszczeń.
          Potem bardzo, wspólnie z mężem, pochwalilíśmy ją za odważne podejście do tematu.
          A ja po fakcie ucieszyłam się z tego, że jednak omamów nie miałam i to, co zarejestrowałam nawet nie kątem oka, okazało się prawdziwym zdarzeniem.
          Córka była ok. pół kilometra od domu, na placu zabaw. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, żeby wróciła z tego placu na chwilę oraz nie zdarzył się brak zasygnalizowania obecności - jak wpada do domu to chociaż mówi cześć.
          Ale niepokój był - a ponieważ mignięcie postaci było tak surrealistyczne to w ogóle nie wpadłabym na pomysł, żeby angażować kogokolwiek z otoczenia.
          • annajustyna Re: Hm, zagwozdka 05.09.15, 14:57
            Czy "angazowac kogos z otoczenia" w powyzszym kontekscie ma oznaczac "brac pod uwage"?
            • vre-sna Re: Hm, zagwozdka 05.09.15, 16:20
              Na całe szczęście nie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka