10.09.15, 18:38
Gdybyście miały porównać Wasz pierwszy poród do kolejnych to który był lżejszy, szybszy, mniej bolesny. Chodzi mi o porody SN. Wiem, że nie ma reguły i każdy może być inny ale mówi się, że kolejne porody są łatwiejsze. Chętnie poczytam, bo sama jestem już na wylocie i zastanawiam się jak będzie tym razem
.
U mnie pierwszy poród zaczął się odejściem wód i od razu ciągły ból zwalający z nóg. W tej chwili (38 tygodni) już od kilku dni łapią mnie dość silne skurcze przepowiadające ale albo są nieregularne albo po kilku regularnych "akcja" ustaje. Pierwszą córkę rodziłam 9,5 h, w tym 1,5 h partych.

Piszcie jak było u Was, bo mąż ma wolne i zabiera córkę na całe dnie w teren a mnie daje nasycić się ostatnimi chwilami ciszy i spokoju to i na ematkę mam dużo czasu smile
Obserwuj wątek
    • tontonik Re: Porody 10.09.15, 19:56
      Moje oba podobne: krótko, szybko i na temat, a po urodzeniu dziecka komplikacje (krwotoki).
    • marzeka1 Re: Porody 10.09.15, 20:01
      Pierwszy, może dlatego, że to było dziecię ważące 3,2 kg, bo drugie dziecię ponad 4 kg.
    • melancho_lia Re: Porody 10.09.15, 20:21
      Pierwszy- odejście wód, skurcze wywolywane oksy- 22 godziny, bolesny bez przesady, mialam zzo. Faza parcia- trzy skurcze.
      Drugi- od 38 tyg. co noc skurcze regularne wyciszające sie po paru godzinach. W końcu po terminie juz pojechałam do szpitala z tymi skurczami bo miałam dosyć i po jakichś 6 godzinach od przyjazdu powitałam córkę na świecie. Wody odeszły godzinę przed narodzinami córki, faza parcia 2 skurcze (wylazłaby na 1 skurczu ale położna zakazała mi przec). Drugi poród bolesny masakrycznie (ostatnia godzina), darłam sie na caly szpital- za rada położnej, bo tylko tak bylam w stanie nabrać powietrza.
      W grudniu czeka mnie trzeci poród, ciekawa jestem jak tym razem będzie.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Porody 10.09.15, 20:52
      Pierwszy trwał dłużej. Ale to dlatego, że pierwszy syn 3kg a drugi 4kg. Skala bólu itp. podobna w obu przypadkach.
    • ivaz Re: Porody 10.09.15, 21:16
      Pierwszy: 23 godziny na porodówce, mega bóle, rozejście spojenia, po porodzie 18 dni z dzieckiem w szpitalu.
      Drugi: 2 godz i po wszystkim, ból jak przy okresie, jak dojechałam do szpitala nawet nie było czasu na podanie znieczulenie, zero komplikacji, we wtorek wieczorem urodziłam w czwartek przed południem w domu.

      Dzieci waga podobna, Pierwszy poród w wieku 22 lat, drugi 35 lat
      • aqua48 Re: Porody 10.09.15, 21:34
        Pierwszy poród - dwanaście godzin bólu ciągłego, Mdlałam ze zmęczenia i wpięli mi kroplówkę. Drugi - urodziłam w dwie godziny. Tylko dzieciak z tego pośpiechu miał nieco spłaszczoną twarzyczkę smile Na szczęście to się wyrównuje.
    • trifti Re: Porody 10.09.15, 22:29
      Pierwszy porod, w sumie ok 10 godzin, bez znieczulenia, dlugie parte z ktorych nic nie wynikalo, w koncu proznociag, a wreszcie kleszcze i moja trauma porodowa na kilka lat.
      Drugi porod - po wszystkim w ciagu 50 min od przybycia do szpitala, praktycznie ledwo na parte zdazylam 😉. Zaczelo sie kilka godzin wczesniej ale przelezalam w lozku z aplikacja mierzenia skurczy i przez te kilka godzin nie moglam sie zdecydowac czy to juz sie zaczelo czy tylko przepowiadajace (5 dni po terminie 😉wink bo jakies takie nieregularne te skurcze, nie co do minuty.. Wody mi nigdy nie odeszly same wiec nie mialam wyznacznika.
    • la_mujer75 Re: Porody 10.09.15, 22:54
      Pierwszy dłuuuuugi, zzo podane ze wskazań medycznych ( po 21 godzinach od kiedy rozpoczęła się akcja porodowa aby przyspieszyć (!!!!) szyjkę, która "łaskawie" doszła do 4 cm rozwarcia). Faza parcie -20 minut i to była frajda, po tym co wcześniej przeszłam. Za to 40 minut szycia ( w zasadzie na żywca, bo znieczulenie nie zdążyło do końca zadziałać), bo mocno krwawiłam . To potem najgorzej wspominałam, ni mówiąc o połogu, który był dla mnie horrorem.
      W czasie II ciąży nasłuchałam się od wszystkich (wliczając moja ginekolog), że drugi będę miała łatwiejszy... I naiwna uwierzyłam. Na pewno był krótszy, "raptem" 7 godzin. Znowu szyjka nie miała zamiaru się rozewrzeć. Brak zzo, za to masaż szyjki (koszmar), przebijanie pęcherza. Najgorsze był jednak ból z pleców. Parcie- 2 skurcze i po zabawie. Tak myślałam, znowu naiwnie ! Mocno krwawiłam, więc uznały, że może coś z łożyskiem i byłam łyżeczkowana na żywca. To przebiło wszelkie moje wcześniejsze doświadczenia...Za to tylko 2 szwy. Darłam się, że rodzę małe dzieci- Młodszy na USG wychodził na chudzinę. Dopiero po porodzie okazało się, że prawie 4 kg , ale potwornie chudy i długi, mała główka. II połóg to bajka. Po 6 godzinach, umyta, siedziałam po turecku tuląc synka smile
      Według męża zdecydowanie II poród był "fajniejszy". Do końca nie umiem tego stwierdzić.
    • ga-ti Re: Porody 10.09.15, 23:13
      Ostatni, trzeci, najdłuższy, najboleśniejszy, najbardziej męczący. Ciąża przenoszona, poród wywoływany, a mała wcale nie chciała się rodzić. O 11 podłączyli oksytocynę, a urodziłam przed 21.
      Z pierwszym ledwie zdążyłam do szpitala. Z drugim przyjechałam z rozwarciem na 4-5 i urodziłam po 2 godzinach.
      Tak więc niczego nie jesteśmy pewni wink
      Szybkiego, spokojnego porodu bez dodatkowych 'atrakcji' oraz zdrowego dzidziusia życzę.
    • agaja5b Re: Porody 10.09.15, 23:18
      Drugi , bo wzięłam zzo smile
    • rosapulchra-0 Re: Porody 11.09.15, 01:10
      Ostatni był zdecydowanie najlżejszy i najkrótszy.
    • ja27-09 Re: Porody 11.09.15, 11:36
      Pierwszy: odeszły wody i zero akcji, bóli. W szpitalu oxy i przeokropne bóle, ledwo parłam, bo nie miałam już siły. Wszystko trwało 23 godziny, a młoda ważyła 4,3 kg więc dodatkowo popękałam i szyli mnie chyba przez godzinę. Koszmar. Potem zakażenie i 8 dni w szpitalu.
      po 5 latach drugi poród: skurcze zaczęły się łagodnie i stopniowo rozkręcały, do szpitala trafiłam z 8 cm rozwarcia i po 1,5 godz. mała była na świecie. Pomimo, że jeszcze większa od starszej to założono mi tylko 3 szwy. Wody odeszły na sam koniec przed wyjściem dziecka. Po 2 dniach do domu. Aczkolwiek wydaje mi się, że do siebie szybciej doszłam po pierwszym, trudniejszym.
    • kamire12 Re: Porody 11.09.15, 13:39
      pierwszy - po 1 w nocy odeszły wody, o 6:30 (przy 8 cm) urodziła się córka 3950
      drugi - ból po 8 rano, syn urodził się o 11. ponad 4010
      oba porody - straszny ból. na szczęście szycie pod znieczuleniem w obu przypadkach.
    • hema14 Re: Porody 11.09.15, 16:13
      Pocieszę: u mnie pierwszy poród 7,5 godziny w tym 30 minut partych, drugi poród po ponad 3 latach: 2,5 godziny w tym 15 minut partych.
      • giba116 Re: Porody 11.09.15, 16:36
        Ooo... i tak poproszę smile
        • only_marcopol Re: Porody 11.09.15, 19:48
          pierwszy 4,5 godz od pierwszego skurczu - 45 min partych drugi jakies 1,5 od pierwszego skurczu tez 45 min partych bo dziecko 4200 drugie wink ale wspominam drugi lepiej i o wiele szybiej szło.
          A pisze od pierwszego skurczu takiego bolesnego bardziej przy drugim nie czułam nic dopóki wody nie odeszły a jak odeszły to po 1,5 godz już była dzidzia big_grin
    • zebra12 Re: Porody 11.09.15, 20:22
      Pierwszy poród trwał od około 10 do 14. Ale te pierwsze skurcze były lajtowe i w sumie niepotrzebnie jechałam tak wcześnie do szpitala. Od 12 zaczęło mocniej boleć i tak się męczyłam przez 2 godziny.
      Drugi był zaskoczeniem. Zaczął się o północy nagłym silnym skurczem. A skończył 20 minut później urodzeniem dziecka. Byłam w szoku.
      Trzeci podobny do pierwszego, tylko dziecko jakoś źle się ułożyło i parcie było koszmarem.
    • agni71 Re: Porody 11.09.15, 20:30
      Ja miałam chyba dziwne porody, ale powiem tylko tak, po pierwszym, bez znieczulenia (za późno juz było, jak wlazłam na fotel, tak zaraz urodziłam), kolejne dzieci rodziłam ze znieczuleniem. Najbardziej bolesny był chyba drugi, bo coś zzo niespecjalnie zadziałało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka