mia_siochi
06.12.15, 09:12
W sumie jedynym negatywnym punktem tej imprezy była, potworna migrena trwająca 2doby, odporna na wszystko. Co ciekawe-wystarczyło ze wyszłam z walizka na drzwi oddziału (uciekłam skoro świt) to przeszło i mogłam sama autem przyjechać. Nie sądziłam, ze to cięcia sa takie małe, na 1 szew, na jednym nawet szwu nie założyli. No i trochę brak i przepona bolą po pompowaniu tego gazu.
Do rzeczy.
Jestem głodna. Potwornie. Jedyne wskazówki jakie dostałam z oddziału to to, ze mam nie jeść tłustego i smażonego. Ha. Sęk w tym, ze nigdy tego nie jadłam. Żadnych kotletów, mięsa ilości śladowe, ryby pieczone lub na parze. Zero margaryny i smalcu. Wiec teoretycznie mogę jeść to co normalnie? W necie pełno jest diet cudacznych, moze któraś ma w tej kwestii jakieś doświadczenia.