froshka66
15.12.15, 14:23
Z każdym kolejnym dniem nie moge sie nadziwić:
Stanisław Piotrowicz, wiceminister, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów koordynujący pracę Służb Specjalnych.
1.
Historia Antoniego Pikula, działacza "Solidarności" z Jasła. W 1982 roku został on zatrzymany za kolportowanie ulotek i nielegalnych czasopism, a w jego sprawie akt oskarżenia przygotowywał nie kto inny, a właśnie prokurator Piotrowicz. Co więcej, śledczy pracował wtedy tak skutecznie, że w 1984 roku został odznaczony przez PRL-owskie władze brązowym krzyżem zasługi.
2.
Choć proboszcz z Tylawy przyznał podczas śledztwa, że niejednokrotnie nocował dziewczynki, kąpał je i "masował brzuszki", Piotrowicz dopatrzył się w tym rzekomych "zdolności bioenergoterapeutycznych księdza" oraz chęci "porządnego umycia" małych parafianek. "Ksiądz traktował to w ten sposób, że dzieci przychodząc do niego na plebanię to tak jakby szły nocować np. do wujka czy kogoś bliskiego. Dzieci się bardzo z tego cieszyły" – tłumaczył prokurator.
Według sądu (i jasielskiej prokuratury) duchowny "brał dziewczynki na kolana, wkładał ręce pod bluzkę, dotykał piersi, wkładał rękę do majtek i dotykał krocza, całował w usta z penetracją językiem jamy ustnej, wkładał palec do pochwy, dotykał nóg powyżej kolan".
Piotrowicz bronił decyzji o umorzeniu (i szeroko uzasadniał jej słuszność) na konferencji prasowej w 2001 roku. Posługiwał się wtedy "uzasadnieniami sformułowanymi przez prokuratora Merkwę", który w tamtym czasie był jego podwładnym.
Jak rozumiem głosującym na 500PNL mamom nie przeszkadzałoby aresztowanie ich ojca za roznoszenie ulotek, oraz jak ktoś wkłada rękę do majtek i dotyka krocza, całuje w usta z penetracją językiem jamy ustnej, wkłada palec do pochwy ich córek, to jest również OK bo ma zdolności bioenergoterapeutyczne?
No gratuluję...
Moze jednak zapytajcie się kolezanek czy aby na pewno tez tak uważają.