fadilla
17.01.16, 19:04
Latem 2014 roku ISIS rozpoczęło kampanię niszczenia Jazydów zarówno pod kątem etnicznym jak i religijnym. Dżihadyści otaczali ich wioski, zabijali obrońców, a ich żony i córki gwałcili, a następnie brali do niewoli i wywozili do Ar-Rakki, gdzie sprzedawano je na targach niewolników. Setki tysięcy Jazydów uciekało w góry i dalej w stronę Turcji. W górach brakowało im żywności, wody i schronienia przed słońcem. Wkrótce najsłabsi zaczęli padać z wycieńczenia.
Wczoraj wieczorem przesiedziałem wiele godzin przy jednym stole z dwoma Jazydami z Sindżaru. Młodszy, 24 lata, typ inteligenta, świetna znajomość języka angielskiego, otwarty i chłonny umysł. Starszy, 40 lat, typ sierżanta, barczysty, stanowczy i pewny siebie. Obaj przeżyli koszmar nierównej walki z ISIS, a następnie ucieczki w czasie której również musieli walczyć osłaniając kobiety, dzieci i starców.
- Czy w Niemczech mieszka dużo muzułmanów? - pyta z zaciekawieniem młodszy z Jazydów.
- Tak, Niemcy pełne są wyznawców Allaha. Możecie ich spotkac wszędzie - odpowiedziałem i zauważyłem jak na jego twarzy maluje się wyraz niezadowolenia.
- Dlaczego Niemcy sprowadzają do siebie tak dużo Arabów? Czy nie rozumieją, że oni prędzej czy później wyciągną łapy po ich żony i córki, a ich samych zaczną po prostu mordować? - pytał starszy.
- Obawiam się, że ten proces już się rozpoczął...
- Ja już nie wiem gdzie możemy uciec przed muzułmanami. Niszczyli nas setki lat, ale my wciąż istniejemy. Wiem, że jeśli zostaniemu w Sindżarze, jeśli zostaniemy tam w islamskim okrążeniu, dżihad prędzej czy później znowu zapuka do drzwi naszych domostw i nasza święta góra znowu spłynie krwią - 24-latek spuścił wzrok i zamilkł.
- Czy w twoim kraju są muzułmanie? Czy macie tam Arabów? - barczysty Jazyd spojrzał na mnie z nadzieją w oczach.
- Muzułmanie? W Polsce? Może kilka lub kilkanaście tysięcy i kilka meczetów. Mamy niskie zasiłki, kto nie pracuje ten nie je, a jak pewnie wiecie ci ludzie chcą mieć liczne potomstwo i chcą, by ich kobiety siedziały w domu. Z jednej pensji nie opłacą mieszkania i nie wykarmią rodziny, dlatego nie ciągnie ich do Polski.
- Polanda! Polanda! - Jazydzi rozpoczęli żywą dyskusję w jednym z dialektów języka kurdyjskiego.
- A czy Polacy zrozumieją, że nie jesteśmy ani Arabami, ani muzułmanami? Czy nie zrobią nam krzywdy? - młodszy Jazyd spojrzał na mnie z niepokojem.
- Różnicie się wyglądem od Arabów, a wasza religia dużo bardziej przypomina chrześcijaństwo niż islam, więc nie macie się czego bać.
- Jak młodzi Polacy odnoszą się do islamu?
- Na przykład tak... - pokazuję im koszulki i grafiki z motywem "stop islamizacji Europy".
Uradowani klaszczą i krzyczą "Polanda, Polanda!".
- A czy w Polsce jest praca?
- Jeśli nauczycie się polskiego i zechcecie pracować, to na pewno coś znajdziecie. Oczywiście zarobki mamy niższe niż w Niemczech...
- Ale nie ma u was Arabów, nie ma ISIS! I rozumiecie jakie zagrożenia dla Europy niesie islam! - wtrąca 40-latek.
Cały wieczór słuchałem pytań o "Polandę", która coraz bardziej ciekawiła Jazydów. Cały wieczór myśleli nad tym gdzie powinny udać się ich rodziny, by uciec przed otaczającym ich islamem...
www.facebook.com/tomasz.maciejczuk.16/posts/1649220705343039
www.facebook.com/tomasz.maciejczuk.16 - Tomasz Maciejczuk reporter wojenny. Polecam równiez inne wpisy z jego strony, o tym jakie przecietny Arab ma wyobrażenie na temat darmowych mieszkań i pieniedzy rozdawanych w Europie, a także jak powszechny i oczywisty jest (w ich mniemaniu) seks z zoną Europejczyka.