Dodaj do ulubionych

Czy przeklinacie?

20.01.16, 00:58
A jesli tak, to w jakich okolicznosciach? I jakie sa wasze ulubione przeklenstwa? smile
Ja przeklinam, tylko jesli cos upuszcze, stluke albo jesli sie uderze. Ale nie rzucam, soczystymi k..., tylko raczej czyms w stylu ''psia kostka'' albo ''kwak''.
Zauwazylam natomiast, ze ostatnio kobiety przeklinaja wiecej, niz mezczyzni. Zszokowala mnie ostatnio, starsza panim bardzo elegancko ubrana, ktora rzucila kwieciste 'ch...ci w d...' chlopakowi, ktory niechcacy ja patracil na ulicy. smile
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 01:02
      U mnie zamiast przecinka często jest KU... MAĆ.
      Reszty przekleństw w sumie nie używam,no może cholera jasna smile
    • jola-kotka Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 01:04
      tak. za kolkiem oj ale jak,ogolnie często ale nigdy przy mezu lub do niego nie w domu.Przy winku gdzies z koleżankami tam tez potrafie niezle poplynac z brzydkimi slowkami.
    • miss_fahrenheit Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 01:47
      Nie przeklinam. Mam dziecko. Oczywiście, nie łudzę się, że nie zetknie się z przekleństwami, ale sama nie chcę być złym przykładem. Na razie widzę same dobre efekty.
      • czarna_kita Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 07:05
        Owszem zdaża się. Chociaz nigdy nie przy dzieciach. Mąż też w domu nie używa takich słów chociaz potrafi tongue_out
        • mallard Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 09:04
          czarna_kita napisał(a):

          > Owszem zdaża się.

          Zdarza.
    • koza_w_rajtuzach Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 07:14
      Bardzo rzadko i na pewno nie wtedy kiedy mi coś upadnie wink. Są sytuacje kiedy wulgaryzm jest wskazany.
      A psia kostka, to żadne przeklinanie ;P.
      • niutaki Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 07:51
        tak, powinnam niedlugo przestac, bo na stanie mam roczna panne, ktora za chwile bedzie mowicwink
    • zazou1980 Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 07:53
      Bluzgam duzo za duzo, starsza jak to slyszy, to karze mi przepraszac wink konkubin ja nauczyl, bo on z kolei bardzo rzadko cos przeklanie w domu, a potrafi...
      Kiedys sobie klelam w robocie, to po powrocie na chate juz mialam limit dzienny wyczerpany, teraz jak siedze na macierzynskim, to mi nerwy puszczaja. Niedlugo wracam i mam nadzieje, ze wszystko sie unormuje...
    • gragi_tara Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 07:54
      Klne jak szewc, mąż co chwile mnie prosi,żebym się opamiętała.
    • tereska.z.bombaju Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 07:56
      Przeklinam -sporo i po męsku. Pracuję z samymi facetami i tak jakoś przy nich samo się.
      Inna sprawa ,że jestem dość emocjonalna i wiele uczuć i emocji najlepiej jednak oddaje soczysta ku....
      • wuika Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 08:44
        Mam tak samo, niestety uncertain
        • tereska.z.bombaju Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 09:14
          wuika napisała:

          > Mam tak samo, niestety uncertain
          >

          Dlaczego niestety? Jeśli ku... nie jest przecinkiem a h...e nie latają jak skowronki to ok. To tylko słowa. Przecież zapewne nie przeklinasz kogoś
          • wuika Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 12:23
            Tak, ale wolałabym nie używać tych słów. Co z tego, że słowa te wypowiadam na fali konkretnego wzburzenia i niezgody na sytuację - inni słuchają, w tym moje dzieci uncertain
    • kaz_nodzieja Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 08:54
      Tak, najczęściej tradycyjnie na k.......
      • kaz_nodzieja Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 12:29
        Ale nigdy przy dzieciach.
    • cosmetic.wipes Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 08:55
      Przeklinamy.
    • ola_dom Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 09:01
      Oczywiście, że tak.
      Ale nigdy nie przeklinam "do kogoś", tzn. nie ubliżam nikomu przekleństwem.
      Ale na okoliczność, z wku..., z żalu, ze złości - owszem, tak.
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 09:13
      owszem, zdarza sie. nie jako przecinek, ale - ze tak powiem - adekwatnie do sytuacji. jak sie walnę palcem w nogę łózka to cięzko zareagować inaczej niż soczystą "Kurrrrr...ą".
      przy dziecku tez sie czasem zdarzy, choc się pilnuję. ale generalnie ja jestem z tej gałęzi ktora uważa że rodzic tez człowiek, ma prawo do róznych zachowań i emocji i nie jest w stanie pilnować każdego jednego slowa jakie wypowiada.

      mam znajomych którzy "brzydkie wyrazy" mają w użyciu bez przerwy i jakoś ich dzieci nie przeklinają.
    • gaskama Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 09:14
      Tak. Często. Ostatnio, jak obserwuję sytuację polityczną. Ale generalnie jestem typem przeklinającym. Nie uznaję żadnych "psich kostek". Jak klnę, to leci ku.., jeb...a mać!
    • jagienka75 Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 09:16
      tak . szczególnie w sytuacjach, kiedy coś mi upadnie/stłukę/uderzę się/czegoś szukam, coś mi się nie udaje.
      staram się z tym walczyć, ale z marnym skutkiem, niestety.
    • volta2 Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 09:38
      ostatnio mocno poluzowałam w kwestii przekleństw, rzucam w obecności dzieci również.

      nie zapomnę jednej konwersacji z synem, jesteśmy w wagoniku w alpach, dojeżdżamy na 3000 metrów i jest ostry mróz. pytam dziecka czy chce założyć maskę. a ten sie pyta, czy basenową?
      synu, koorfa, na narty przyjechałeś (no nie dałam rady się powstrzymać)
      • kota_marcowa Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 12:01
        dojeżdżam
        > y na 3000 metrów i jest ostry mróz. pytam dziecka czy chce założyć maskę. a ten
        > sie pyta, czy basenową?

        Boskie big_grin
    • julita165 Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 10:06
      Przeklinam rzadko, nigdy publicznie, właściwie to tylko pod nosem rzucę cholerę jasną albo kurna, kurde
    • zuleyka.z.talgaru Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 10:15
      Bluzgam za kierownicą. Ale to wina korków w Poznaniu i kierowców którzy jak pipy ruszają rano na światłach...masakra...już mi sie ciśnienie podnioslo ;P
      • kota_marcowa Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 11:58
        Faktycznie, za kierownicą też smile Ale ja wtedy raczej nie tyle przeklinam, co złorzeczę innym w stylu "żeby mu usechł, zczerniał i więcej nie stanął" smile No i zdarza mi się tego typu miłe życzenia słać w kierunku osób, których nie lubię, ale to raczej do siebie albo w myślach.
    • lady-z-gaga Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 10:18
      Publicznie raczej nie.
      Często pod nosem, albo w rozmowie z kimś zaufanym - wtedy używam wzmocnienia, jeśli tego potrzebuję smile tongue_out
      • iskierka40 Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 10:41
        tak,jak szewc.
    • lusitania2 Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 11:11
      w życiu rodzinno-towarzyskim od czasu do czasu wyrwie mi się "do (ciężkiej) cholery. Nie mam potrzeby ulżenia sobie(?) cięższym kalibrem. Zdarza mi się natomiast zawodowo - są takie typy, do których polecenie wyartykułowane grzecznie, bez "k... itp" nie dociera.
    • angeika89 Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 11:31
      Niestety przeklinam, ale tylko w sytuacjach gdy się zdenerwuję.
      Jednak odkąd mam syna bardzo się hamuję i przynajmniej przy nim tego nie robię...
      Najczęściej używane to raczej popularne kur... mać.
    • kota_marcowa Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 11:55
      Niestety zdarza się, najczęściej jak się walnę, czy coś stłukę wyrywa mi się k*. Jak się bardzo wkurzę, potrafię puścić soczystą wiązankę, ale to się raczej rzadko zdarza. Przy dziecku się pilnuję, żeby nie przeklinać w ogóle.
    • morgen_stern Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 12:05
      Dużo, często, malowniczo. Im mocniej się uderzę, albo im większą domową katastrofę wywołam, tym konstrukcje są bardziej złożone smile Ale nie bluzgam do ludzi na ulicy, bez przesady.
      • martishia7 Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 16:19
        O to ja podobnie, chociaż tak malowniczo jak pan Grabowski nie potrafię www.youtube.com/watch?v=zUZG_RBU7xY. Ostatnim czasem na fali Wiedźmina zaczęłam używać zamiennika: "chędożony".
    • anty_nick Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 12:06
      "psia kostka" albo "kwak" to nie przekleństwa big_grin big_grin big_grin
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 12:12
      a powiem wam ze co jak co, ale strasznie utrudnia przeklinanie jedna wada wymowy - "fhancuskie r".
      no nie mowie tego "r". i jak ja mam sobie powarczec "noz kurrrrrrrrrrrrrrrrrr....a mac", "ja pierrrrrrrrrrrrrrrrrr...ole"?... no nie da sie. to bardzo utrudnia prawidłowe rozłożenie akcentów i wyladowanie emocji.
      taki drobiazg a prosze...
      • ola_dom Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 12:17
        dziennik-niecodziennik napisała:

        > a powiem wam ze co jak co, ale strasznie utrudnia przeklinanie jedna wada wymowy - "fhancuskie r".

        Możesz zainspirować się Niemenem, który kiedyś rzucił w stronę jakiegoś technika:
        - Ochu...łeś patałachu?

        Prawdą jest, że "r" jest najlepsze do przekleństw, takie dosadne i krwawe, ale można znaleźć sposoby ujścia emocji i bez "r".
        I pizgnąć czymś mocniejszym, jak zajdzie potrzeba wink
    • drinkit Re: Czy przeklinacie? 20.01.16, 12:16
      Sporo i brzydko. Muszę się oduczyć, czeka mnie macierzyństwo, muszę być łagodna i kobieca big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka