Dodaj do ulubionych

Dzieko, k nie lubi

23.01.16, 06:42
Znam od kilku lat dziecko, ktore nie lubi kontaktu wzrokowego. Dziewczynka jeszcze pol roku temu okazywala swoje niezadowolenie z patrzenia na nia, zagadywania chowaniem sie w wozek, prezeniem sie. Ludzie, ktorzy o jej reakcjach wiedza poprostu tego unikali. Czasmi bylo to niezreczne, bo zazwyczaj do kilkuletnich dzieci zagaduje sie , usmiecha, a w tym przypadku poprostu nie mozna bylo tego robic, bo bunt, niezadowolenie. Teraz dziecko ma 3 lata i bardzo jej sie te reakcje pogorszyly. Reaguje krzykiem, placzem na kazda probe odezwania sie do niej, nawet bez kontaktu wzrokowego. Jest dzieckiem raczej niezadowolonym z zycia, upartym. W kontaktach z dziecmi dawala sobie rade jeszcze kilka tygodni temu, a ostatnio nawet z dziecmi nie chce sie bawic. Na wszysko jest jedna odpowiedz:"nie!!". Babci, ktora sie nia glownie opiekowala juz nienawidzi. Od tygodnia chodzi do przedszkola na 2h, ale to nie pomaga. Nie chce tam chodzic. Poza tym odchylen w rozwju wiekszych nie ma. (przez pol roku miala logopede, bo pozno zaczela mowic, ale teraz jest juz dobrze) Ot normalna 3latka. Moze ktoras z was sie z takim czyms spotkala? Moze jest jakis sposob, zeby dziecku pomoc?
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 10:43
      bardzo dobry pediatra z doświadczeniem albo dobry psychiatra dziecięcy jako pierwsze podejście. Coś jest na rzeczy ale nie forum jest od diagnozowania.
    • pamel-a1000 Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 10:48
      brak kontatktu wzrokowego jest jednym z wielu wyznacznikow autyzmu, rowniez w najlzejszej jego postaci zespolu aspargera
      • berdebul Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 11:16
        Zespół Aspergera NIE jest najlżejszą formą autyzmu. Wszystko zależy jak dziecko funkcjonuje, a to zależy rownież od inteligencji a nie metki. Można mieć klasyczny autyzm i funkcjonować lepiej niż niejedna osoba z ZA.
        • srubokretka Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 14:44
          Tylko to jest taki dziwny "brak kontaktu", napadowy i pelen agresji. Wydawalo mi sie, ze dzieci z ZA jezeli nie lubia jak ktos sie na nich patrzy, to nie reaguja agresja, tylko ....hmmm jeszcze wiekszym zamknieciem sie w sobie, "ignorowaniem" otoczenia? Reszta zachowania nie wskazuje na autyzm, czy za. Wiem, ze psycholog jest konieczny, ale dla matki nie jest to opcja w tej chwili. Nie mam pojecia dlaczego. Matka pozbywa sie problemu, dajac dziecko glownie pod opieke babci. Obie maja bardzo tolerancyjne podejscie do dzieci i akceptuja calkowicie ich zachowanie, w zaden sposob nie korygujac go. Na akcje malej wogole nie reaguja. Tz troche pokrzycza (takie bardziej narzekanie), ale nie tlumacza dziecku, ze nie powinno w niektore zachowania brnac. Wtracanie sie innych w wychowywanie malej odpada. Obie tego nie akceptuja. Wlasciwie nikt, oprocz terapeltki od mowy nawet nie probowal. Ja tam bywam, bo mam 2 dzieci, ktore maja sluzyc oswajeniu "dzikusa" z ludzmi (pomysl babci, a mi glupio odmawiac) .... Ostatnio wizyty sa bardzo krotkie, poniewaz sa wyjatkowo niekomfortowe dla wszystkich. Mala coraz czesciej laduje z telefonem ( gry) w reku, dla swietego spokoju.
          Wiem, ze forum to nie miejsce na diagnoze, ale moze ktos sie spotkal z takim przypadkiem...
          • berdebul Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 15:14
            Wyobraź sobie, że ktoś siedzi na przeciwko Ciebie (stoi, nie ważne) i robi coś czego nie lubisz, na przykład rzuca w Ciebie piłeczką. Może to być miękka, materiałowa piłeczka, ale jednak to robi. Po którym razie eksplodujesz? A jeżeli taka sama sytuacja będzie się działa w bardzo ciepłym, jasnym miejscu z muzyką typu techno?
            Jeżeli dziecko ma jakiekolwiek zaburzenia integracji sensorycznej może odbierać różne rzeczy intensywniej, a rozdrażnione dziecko i coś czego nie lubi (patrzenie) to prosta droga do eksplozji.
            Tłumaczenie nie zmieni tego co ona czuje. A jest jeszcze za mała i zbyt mało świadoma żeby powiedzieć co jej przeszkadza. Dla mnie na przykład problemem są perfumy, ale tylko niektóre zapachy (do wymiotów włącznie), oraz dźwięki (szeleszczące spodnie na śnieg to tortura, nawet jeżeli ma je na sobie osoba idąca 20 metrów przede mną).
            Elektronika w nagrodę, a tak angażowanie w zabawy i to najlepiej wskazane przez dobrego specjalistę. I stymulowanie, odwrażliwianie, ale to nigdy nie działa w 100%.
            • srubokretka Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 15:56
              >Wyobraź sobie, że ktoś

              Raczej nie musze, bo wiekszosc z tego co opisujesz znam z autopsji. W srodowisku, w ktorym zylam (liceum, szkola, pozniej grono znajomych) tez obfitowalo w najrozniejsze dziwactwa.

              >Dla mnie na przykład problemem są perfumy, ale tylko niektóre zapachy (do wymiotów włącznie)

              Ja potrafilam zemdlec z tego powodu w kosciele smile Warszawa z czasow dziecinstwa kojarzy mi sie glownie ze smrodem spalin i z torebka na... . A z powodu glosnej muzyki plakalam. Dyskomfort z powodu wzroku innych tez znam. Tylko, ze z wiekiem radzilam sobie z tym coraz lepiej, a w tym przypadku jest pogarszanie sie i to co mi pomagalo (czyli zostawcie mnie wszyscy w spokoju) tutaj absolutnie nie dziala. Brakuje tez innych cech, ktore moga swiadczyc o np ZA itp
              • berdebul Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 16:13
                Szukałabym najpierw przyczyn zdrowotnych (czy dziecko dobrze widzi, czy dobrze słyszy?), alergii (zwykły swędzenie, ale trwające cały czas potrafi doprowadzić do obłędu), a pózniej odwiedziła logopedę o podwójnej specjalizacji (może babcia na to pójdzie, jeżeli matka nie chce)? Poza tym, nie skreślałabym spektrum, dziewczynki diagnozuje się dużo, dużo trudniej (stąd dysproporcja płci w statystykach) i często nie otrzymują pomocy. Część dzieciaków zalicza regres w tym wieku, ale to może być też zwykły rozwojowy kryzys i za chwilę opanuje coś z czym sobie nie radziła, albo to reakcja na przedszkole. Ciężko coś doradzić nie widząc dziecka.
                • ichi51e Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 16:24
                  A wlasnie ze kryzys rozwojowy tez mi sie skojarzylo.
    • pade Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 10:54
      O co chodzi w tytule wątku?
      • srubokretka Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 13:58
        k= ktore
      • ichi51e Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 14:37
        Dziekuje ze ktos sie o to zapytal. Skojarzenie mialam inne
    • hukop Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 14:02
      ,,Jest dzieckiem raczej niezadowolonym z zycia" - chociaż jedno, normalne dziecko. A z czego się ma cieszyć? Właśnie głupie dzieciaki się cieszą nie wiadomo z czego, śmieją bez sensu. A tu widać dziecko ma 3 lata i już ma dość tego świata. Na świat się nie prosiła ale kolejni egoistyczni rodzice, powołali na świat kolejne, nieszczęśliwe istnienie. Teraz ma 3 lata i nie ma z czego się cieszyć, jak będzie miała 30 i więcej to myślisz że wtedy będzie miała więcej powodów do radości?
      • srubokretka Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 14:49
        >jak będzie miała 30 i więcej to myślisz że wtedy będzie miała więcej powodów do radości?

        Nie wiem, naprawde nie mam pojecia. Babcia opiekowala sie wczesniej 4 swoich wnuczat i wszyscy czuli sie u niej , jak u Pana Boga za piecem.
      • kira02 Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 15:12
        No rzeczywiście, dziecko zaopiekowane, ma kochającą rodzinę i rzeczywiście nie ma powodów do szczęścia, albo chociaż zadowolenia.

        A u Ciebie to zgorzknienie, depresja czy tylko zwykły trolling? suspicious
    • ichi51e Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 14:55
      Przez net nikt nie zdiagnozuje bo to skomplikowana sprawa. Na kontakt z kazdym tak reaguje czy tylko z obcymi?
      • srubokretka Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 15:22
        Na rodzine tez tak reaguje, jak cos nie jest po jej mysli.
        • ichi51e Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 16:22
          nie wiem czy to cie pocieszy ale moj syn 3 letni tez teraz ma faze "nie" i "nie chce" taka spozniona o rok mniej wiecej bo do tej pory to bylo swiete dziecko (po za swoimi dziwactwami oczywiscie) a teraz trzeba sie uzerac o wszystko i tez reaguje bardzo intensywnie gdy cos idzie nie po mysli. Ale to moim zdaniem jest spowidowane nietypowym rozwojem mowy.
          Ludzi tez zawsze zlewal chyba ze kogos polubil tak z buta to reagowal ignorem i agresja na osoby ktorych nie lubil (jesli probowaly mu przeszkadzac w tym co robil)
          Z moich obserwacji najlepiej dziala zabranie telefonu (mozna zaczac od zabawy razem np ksiazeczki na tablet) a potem angazowanie dziecka w zabawe 1:1 a potem dopiero obce osoby. No i oswajac z sama obecnoscia bez zagadywania...
          • srubokretka Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 16:41
            >a potem dopiero obce osoby. No i oswajac z sama obecnoscia bez zagadywania...

            ichi51e, ja to robilam ze 2 lata. Ja nie jestem typem czlowieka , ktory narzuca sie dzieciom. Moje dzieci tez maja takie podejscie, do tego sa cierpliwe i opiekuncze. To bylo dlugoletnie oswajanie dziecka. Babcie tez przeciez zna chyba lepiej niz matke, a tez reaguje na nia, jak na jakies zlo wcielone.
            Tak sie zastanawiam, czy to nie jest jakas reakcja z powodu braku matki na codzien? Moze to takie krzyczenie "ja nie che , zebys to byla ty, ja chce do mamy" ?

            >Z moich obserwacji najlepiej dziala zabranie telefonu

            Tego nie moge nawet zasugerowac, bo oni uwazaja , ze tv, gry rozwijaja.



            • ichi51e Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 16:52
              Cos moze w tym jest. Osoba na ktora moje dziecko reaguje b. negatynie jest babcia. Osoba z ktora pare razy zdarzylo mi sie dziecko zostawic - zlego mu sie na 100% nic nie dzialo bo babcia swieta do dzieci i dalaby sie pokroic (tyle ze dosc panikujaca wiec dla bezpieczenstwa czesto dziecku rozne rzeczy zakazuje) moim zdaniem utozsamia ja z brakiem mnie i sama jej obecnosc przez to kojarzy mu sie nieprzyjemnie. Wiec moze to byc trop. ale to niecheci do reszty nie tlumaczy.
              Po za domem tez tak reaguje czy tylko na swoim gruncie?
              Niestety/na szczescie Wyglada na "tabletowe dziecko"
    • lauren6 Re: Dzieko, k nie lubi 23.01.16, 17:18
      Dziecko ma ewidentnie jakieś zaburzenia ze spektrum autyzmu. Pomóc może tylko diagnoza i terapia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka