neospasmina
22.09.04, 22:08
Słuchajcie, mam taką niezręczną sytuację w rodzinie. Otóż mój kuzyn wraz z
żoną (bardzo fajni ludzie, słowo daję) pożyczyli od nas przed wakacjami 1000
zł., ponieważ (jak twierdzili) mieli jakieś pilne potrzeby związane z ich
synem, które jest naszym chrześniakiem. Pożyczyliśmy bez mrugnięcia okiem,
choć za chwilę sami musieliśmy pożyczyć od znajomych (ale już oddaliśmy).
Pożyczka miała być na dwa miesiące. Minęły już trzy i NIC. Ale do tej pory
czekaliśmy cierpliwie, bo wiadomo - lekko nie jest i w rodzinie trzeba sobie
pomagać.
Dzisiaj natomiast sytuacja mnie przerosła - żona kuzyna umówiła się ze mną na
mieście - myślałam, że w celu oddania długu albo tłumaczeń związanych z
opóźnieniem; tymczasem ona najpierw opowiadała mi o cudownych wakacjach w
Egipcie, a potem na moich oczach w sklepie obok kupiła sobie buty za ponad
500 zł.
Dla mnie to szok! Zaczęłam myśleć (może naiwnie), że oni chyba zapomnieli o
naszych pieniądzach - takiej śmiesznej kwocie.
Jak się upomnieć o zwrot długu, żeby jednak nie wypadło to szczególnie
niemiło i upierdliwie? Proszę o konkretne podpowiedzi.
Ula