Dodaj do ulubionych

Małpiego rozumu

02.02.16, 07:02
Dostaje mój syn przy dziadkach.
Ja tam nie wnikam w ich układy. Skoro babcia chce, zeby wnuk wlazł jej na głowę-jej sprawa. Od kiedy sam ogarnął, ze po mleku boli brzuch-nie wnikam nawet w kwestie żywieniowe. Nażresz sie syfnych cukierków i dostaniesz sraczki-twój problem.

Ale zastanawia mnie, jak to możliwe.
Jak to możliwe, ze rozsądny 5 latek, który nigdy nie urządził sceny w sklepie, który nie umie rozryczeć sie na zawołanie, z ktorym można normalnie pogadać i uzgodnić prawie wszystko-przy dwóch 60latkach zamienia sie w totalna dzicz.

Bylismy w kinie, na rożnych seansach. Wcześniej poszliśmy cos zjeść, wyszłam do toalety i wracając widzę moje dziecię wrzeszczące i skaczące po fotelach big_grin poczułam sie, jakby w tej toalecie była jakas dziura czasoprzestrzenna, a ja trafiłam do innej rzeczywistości.
Z kina wyszedł z paczka tych syfnych żelków sprzedawanych w kinach, które wymusił płaczem (sic!) a najlepsze, ze on ich nawet nie lubi bo sa obrzydliwe. Zjadł jednego...

Przecież to dorośli ludzie, teoretycznie wychowali dwoje dzieci.

Ps.potem mowię do niego
-synu, ale wiesz, ze zachowywałeś sie jak głupek?
-wiem
-No to dlaczego sie tak zachowywałeś?
-nie wiem

I tyle wiem wink
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 07:21
      Moim zdaniem to sie zaczyna jak dziadkowie mimo ze dziecko "buja sie po lampie" za choine nie zwroca dziecku uwagi tylko zwracaja tobie uwage zebys ty cos dzieckunpowiedziala. Potem dziecko sie uczy ze jak babcia i dziadek to mozna wszystko no bo przeciez mozna?
      • mia_siochi Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 07:29
        A nie nie, to w sumie nie było przy mnie, przypadkiem na te scenę wlazłam.
        • ichi51e Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 07:54
          Ja pisalam o mlodszym dziecku i o genezie wink u ciebie to juz ten pociag odjechal. Dziecku powiedz zeby sie zlitowalo nad dziadkami i zawsze pomyslalo 2 razy czy tobie by takie zachowanie odpowiadalo.
          • mia_siochi Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:07
            A daj spokój, niech sobie radzą wink
            Już przestałam im tłumaczyć, ze on sie sam ubierze, buty włoży, tyłek wytrze, dawno sam je big_grin Jak ich to bawi to na zdrowie wink
      • melancho_lia Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:11
        Mojej mamie żadne zachowanie dzieci nie przeszkadza. a jak ktoś zwróci im uwagę to strzela focha, że to przecież tylko dzieci i że nic takiego nie robią.
    • turzyca Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:05
      Mnie sporo wyjaśniły takie warsztaty z komunikacji, w których brałam udział. I był też rozwiedziony tatuś, którego synowie odmawiali jedzenia rzeczy spoza wąskiego katalogu. Odgrywałam z nim scenkę, wcielając się w dziecko, i będąc dorosła, niezależna od niego i nie tylko wszystkożerna ale jeszcze entuzjastycznie nastawiona do eksperymentów, w trakcie rozmowy z nim nabrałam głębokiej odrazy do zawartości wyimaginowanego talerza. Zachowywał się tak, że na samą myśl o jedzeniu wzbierało mi się w ustach. A potem miałam ochotę wywalić mu ten talerz na głowę i wyjść trzaskając drzwiami.
      • e-m-a-m-a Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:36
        To bardzo ciekawe. Napisz co takiego mówił, bo chyba czasem też tak potrafię. ....
      • princy-mincy Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:36
        A co on takiego mowil?
      • triss_merigold6 Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:44
        Dawaj więcej szczegółów, zafascynowało mnie.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 20:42
        Najciekawszego nie napisałaś...
      • kobalt_e Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 20:50
        Ja też chcę wiedzieć smile
        • ichi51e Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 11:03
          Wystarczy ze cwierkal zaklinal straszyl za tatusia za mamusie jakbys kochala to bys jadla itd. Ja mialam tak z pewna osoba i odpieluszaniem - ilektoc przyszlam w trakcie to w bardzo doslowny sposob ("znowu sie sfajdales w majtki!") odpieluszala mi dziecko. Tak stala i cala litania o tym ze jest duzym chlopcem i tylko brudasy i zwierzeta leja pod siebie. Mialam w pewnym momencie szczera zlosliwa nadzieje ze dziecko podczas wykladu sie zsika.
    • melancho_lia Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:10
      Moi też tak mają, przy mojej mamie. Moja mama jest na 200% dla wnuków. Próba zwróćenia uwagi dzieciom na niewłaściwe zachowanie czy przeze mnie czy przez dziadka kończy się fochem ze strony mojej mamy że to przecież dzieci.
      Olałam, u niej mogą wszystko, żadnych obowiązków nie mają. Nie sprzątają po sobie, babcia sprząta (jak kiedyś im powiedziałam by zebrali rzeczy to zanim zdołali zacząć przyleciała babcia i zaczęła zgarniać).
      Na szczeście w domu jest inaczej, tu nawet nie muszę ich gonić.
      • mia_siochi Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:15
        No to mamy te sama babcie wink on sobie u nich nie musi nawet butów sam zakładać, książę siedzi a babunię przed nim klęczy i zakłada. Już mi sie znudziło powtarzanie, ze sam sobie poradzi. Patrzę i czekam, co bedzie...
        • mia_siochi Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:17
          Aha, jak tylko zaczynam jakoś bardziej naciskać, to babcia ma łzy w oczach,ze niby ja twierdze, ze ona jest złą babcią wink oni maja takie podejście, sa złe babcie i dziadkowie, i dobrzy. Oni od zawsze chcą być ci dobrzy wink a ze maja dziwna definicje dobrych dziadków, to jest jak jest...
        • ichi51e Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:23
          Akurat to to jest detal - dziecko lubi byc rozpieszczane a babcia lubi rozpieszczac. Dziwniejsze jest narzekanie potem ze plecy bola ze tak ciezka ze dziecko takie ruchliwe etc.
        • arwena_11 Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:35
          moja teściowa jest taka. Dlatego dzieci chodziły do niej a nie ona do nas.
          Kilka razy została z córką jak ta była chora. Potem domu nie poznawałam, a ciastolinę z dywanu wybierałam jeszcze z tydzień i szlag mnie trafiał. A już szczytem było karmienie mojego syna ( wtedy miał z 10 lat ), bo on oglądał coś w tv inie miał czasu. Jak to zobaczyłam myślałam że padnę. Pytam się dziecka - chory jesteś? a może rozum ci odjęło? Syn powiedział, że babcia tak lubi, to przecież nie będzie jej przyjemności odbierał. Ale wtedy to wyjaśniłam teściowej dosyć dosadnie, że moje dziecko nie jest upośledzone i nie życzę sobie, żeby tak go traktowała. Jak nie chce jeść to niech nie je. Zje zimne albo w domu ( miał 300 metrów )
          Mojej mamy to sie moje dzieci słuchały bardziej niż mnie smile
    • aquella Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 08:37
      u mnie w cukierni wisi kartka, że środki koloryzujące/ konserwujące w słodyczach oraz nadmiar cukru mogą wpływać na nadpobudliwość u dzieci
    • asia_i_p Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 09:17
      Ale tych dzieci nie wychowują. I wreszcie mogą być tym dobrym gliną.

      Ja im nie żałuję, choć czasem lekka irytacja mnie ogarnia. Najczęściej w sytuacji, kiedy córka odezwie się do babci w sposób, który ja uważam za zbyt już swobodny, ja interweniuję, a babcia mruga do dziecka lub w inny sposób okazuje, że mają taaakie porozumienie i czego ta matka chce. Na szczęście dziecko mam bystre i jakoś umie odróżniać formalne oznaki szacunku od szacunku jako takiego, jakieś granice w zachowaniu wobec babci wciąż potrafi zachować i wciąż ma dla babci szacunek. Ale jednak wolałabym, żeby babcia jej do zbytniej swobody nie zachęcała, można mieć świetny kontakt z dzieckiem bez bycia traktowanym jak koleżanka.
      • mia_siochi Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 10:36
        O, wczoraj odkryłam, ze mój syn mówi do babci po imieniu, per Hanka big_grin przy mnie nigdy, wymsknęło mu sie...
    • zuleyka.z.talgaru Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 09:45
      W naszej rodzinie - u dziadków dzieciakom wolno niemal wszystko. Szczerze - nie wnikam w to, bo w końcu dziadkowie są od rozpieszczania smile
      • zuleyka.z.talgaru Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 09:46
        ps. może jakby któraś babcia robiła za niewolnika i opiekowała się dziećmi na codzień zamiast żłobka/przedszkola to sprawa wyglądałaby inaczej, na szczęście niewolnictwo zniesiono i babcie są od rozkoszy wink
        • kalina_lin Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 10:59
          Babcia opiekująca się dziećmi jest niewolnikiem? Niezły masz obraz relacji rodzinnych.
          • ichi51e Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 11:02
            Czy matka zajmujaca sie dzieckiem na codzien tez jest niewolnikiem?
            • zuleyka.z.talgaru Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 18:14
              Jeśli nie widzisz różnicy między dziadkami a matką(rodzicami), która na własne życzenie urodziła sobie dziecko to gratuluję klapek na oczach. Naprawdę nie rozumiem jak można wykorzystywac dziadkow do ostrej harówy przy małym dziecku, dzień w dzień po 10h dziennie za free...no nie rozumiem a wiele ludzi tak robi.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 18:11
            10h dziennie, codziennie, za darmo - owszem jest. Od tego są instytucje lub opiekunki. Dziadkowie swoje dzieci odchowali i wnukami na pełen etat nie muszą sie zajmować
            • kalina_lin Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 11:07
              Pewnie, że nie muszą. Moi na przykład chcieli.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 14:24
                Moi też chcą, ale ja nie chcę. Swoje dzieci wychowali i teraz niech rozpieszczają wnuki. Jak chcą kogoś wychowywać to niech se psa kupią. Mniej upierdliwy niż całoroczna opieka nad wnukami.
          • aankaa Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 18:43
            darmowa babcia całymi dniami (a matuś w pracy) to nie są zdrowe relacje rodzinne ale, jak pisze zuleyka, wyzysk. A jeszcze jedna z drugą focha strzeli, że babcia nie wykonuje poleceń..
            • kalina_lin Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 11:08
              Moj borze. Pochodzę z rodziny, która od pokoleń jest zaburzona wink
              • zuleyka.z.talgaru Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 14:26
                Ja naprawdę nie wiem co fajnego jest w tym, że to dziadkowie wychowują dziecko zamiast rodziców. W instytujach mają kopletnie rozplanowany dzień, mega wiele zajęć plastycznych, muzycnych, ruchowych, menu rozplanowane, itp. i nie uwierzę, że dziadkowie są w stanie zapewnić dziecku dokładnie tyle samo i takiej jakości zajęć co dzieciak ma w żłobku/przedszkolu. No, ale jest darmową siłą roboczą więc luz. Jestem na macierzyńskim i widzę te babusie które starają się nadążyć za 2 latkami....masakra. Czasem się zastanawiam kiedy jedna z drugą padną na zawał albo połamią biodra.
                • ichi51e Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 14:31
                  Roznica jest taka ze w instytucji nikt nie bedzie biegal tylko stawiajac Czesia Hanie i Zosie za wzor dziecko szybko zostanie oduczone biegania kiedy pania to nie na reke. Czyli zawsze.
                • kalina_lin Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 17:52
                  Instytucja jest owszem fajna. Dla dziecka od 3 lat wzwyż. Wyjątki odnajdą się już jako 2-2,5 latki, pod warunkiem, że będzie to powiedzmy 4 h dziennie. Roczniak najlepiej czuje się ze stałym opiekunem, w znanym otoczeniu.
                  Po raz kolejny podkreślasz kwestie materialne - "niewolnictwo", "darmowa siła robocza". Dla mnie ważne są tu kwestie emocjonalne, nie materialne. Dla mnie priorytetem jest, żeby dziecko było z kochającym opiekunem. Jeśli dziadkowie potrzebowaliby pieniędzy-bez problemu mogłabym im za opiekę "zapłacić". Cudzysłów dlatego, że w razie potrzeby pieniądze dałabym im niezależnie od sprawowanej opieki.
                  Złobek, czy niania to są dla mnie opcje, które mogę rozważyć wyłącznie pod presją ciężkich okoliczności życiowych, nie jako pierwszy wybór.
                  • kalina_lin Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 17:56
                    Zresztą ty chyba po pedagogice jesteś? Dobrze pamiętam?
                    To chyba nie ma sensu pisać oczywistości, etapy rozwoju społecznego dziecka masz w małym palcu.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 19:42
                      Po filologii polskiej.
    • lauren6 Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 18:29
      Moje starsze też tak ma, przy teściach. Moi rodzice umieją ustawić dziecia do pionu. Przy mnie i mężu chodzi jak w zegarku, bo wie, że jak przesadzi to będzie kara. Pojawia się teściowa i jest "welcome to the jungle". Tak jak przedmówczynie - olałam. Dziecko mogę wychowywać, ale babci nie nauczę stanowczości.
    • gama2003 Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 18:44
      Jedno moje dziecko tak dostawało małpy u teściów. Zawsze w czasie wizyt było niegrzeczne, pajacowało i robiło z siebie durnia. Popis doskonały. A teściowa, aż kraśniała nad moją niewydolnością wychowawczą ( bo przecież synek do wyższych celów stworzon smile ).
      Normalnie dziecko wariowało w normie, ale tam przechodził siebie. Zapytany, czemu tak robi - odpowiadał - muszę. Musiał to musiał, wyczuwał widać atmosferę i rozładowywał wink.
      Odpuściłam kazania, w innych domach zachowywał się bez zarzutu, widać żyły wodne u teściów go pobudzały, czy coś.
    • lokitty Re: Małpiego rozumu 02.02.16, 19:32
      U mnie jest z kolei jeszcze zabawniej.
      Moja córka, na co dzień dziecko raczej miłe, ułożone i spokojne, z każdą wizytą babci (mojej mamy) dostaje piramidalnych fochów, potrafi się obrazić, rozpłakać itp. itd. Jedną z przyczyn jest na pewno bardzo sztywne nastawienie mojej mamy, czyli tam nie idź, co ty wygadujesz, nie znasz się - i to wszystko do uczennicy III klasy tonem jak do rozwydrzonego 2-latka.
      Po czym oczywiście uwagi do mnie, w stylu, jak ty ją wychowujesz, ona jest dzika itp. itd. Dodam, że przy moich znajomych dziecko siedzi jak anioł, nie wtrąca się bez sensu w rozmowy itd.
      Gdyby moja mama pozwalała na wszystko, to bym zrozumiała, czemu moja córka - duża panna - dostaje przy niej małpiego rozumu. Ale rzecz w tym, że to wobec mnie wciąż padają zarzuty, że na zbyt wiele pozwalam (w sumie nie wiem, na co - chyba tylko na to okazywanie emocji i niezadowolenia, do pewnych rozsądnych granic wink). Nie wiem, jak to ugryźć, czasem jest tak, że bez tej pomocy matki się nie da, no i sama chciałabym od czasu do czasu spotkać się z matką w spokojnej atmosferze.
      No i niestety - im bardziej moja mama się nakręca, że córka nie powinna tego, czy tamtego, tym bardziej widzę, że moje dziecko te uwagi lekceważy. Nie musi nic mówić, sama mina wystarczy, widać, że w ogóle nie jest do tego przekonana.
      Jutro mają posiedzieć razem kilka dobrych godzin, mam zajęcia, a są ferie... i już wewnętrznie cierpię, czego to się nasłucham.
    • black.emma Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 11:06
      U mojego to samo sad Chętnie poczytam wątek.
    • kira02 Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 11:09
      Bo dziecko zachowuje się zupełnie normalnie - testuje granice i robi to, na co mu pozwalają dziadkowie. Nic tutaj odkrywczego ponad to nie powiem. Dopóki przy Tobie zachowuje się ok, to chyba nie ma problemu.
      P.S. Dziadkowie są od rozpieszczania, a rodzice od wychowywania wink
    • julita165 Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 14:33
      Moja mama też jest bardziej pobłażliwa ode mnie ale mnie to nie przeszkadza. Dziecko głupie nie jest, doskonale wie że na coś innego może sobie pozwolić ze mną, coś innego z babcią a jeszcze inaczej musi się zachowywać w p-kolu albo wobec osób obcych
      • konwalka Re: Małpiego rozumu 03.02.16, 19:24
        ja chyba nie napisze w tym wątku ani słowa o relacji mój tata-moi synowie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka