Żelazka mi się psują w jakimś kosmicznym tempie, ja nie wiem, jak to możliwe. W domu u babci jest takie, co ma lat czterdzieści i dalej działa.
Ematki, może wiecie co zrobić? Para nie leci. Woda jest w zbiorniku, a para nie leci. W ogóle nie schodzi ta woda. Nie wiem, co się stać mogło ani jak to naprawić, żeby jeszcze bardziej nie zepsuć