Dodaj do ulubionych

zerówka niech sie dłużej pobawi😊

09.03.16, 09:23
Zajęcia stricte edu z podst. progr to chyba3-4h dziennie plus w zal od przedszkola dodatk.ang-u nas codziennie i zajęcia tzw dodatkowe których jest multum do wyboru od karate przez zumbe ceramikę robotykę...masa tego do wyboru.zmienia się tez podstawa programowa klasy 0....jaki sens wysyłać zatem dziecko wczesniej do szkoły?nie lepiej poprostu przedłużyć dzieciństwo?
Obserwuj wątek
    • angelika.to.ja Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 09:24
      Argument o nudzeniu chyba odchodzi do lamusa bo mają się uczyć czytać i pisać...
      • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 09:39
        Tyle, że nie każde przedszkole zapewnia takie sympatyczne zajęcia i angielski codziennie. Uwielbiam, kiedy ludzie uważają swoje decyzje za dobre dla innych, nie znając ich uwarunkowań wink.
        BTW, moje dziecko poszło wcześniej do szkoły w 2011 r. (co było błędem, ale odkręciłam to) głównie z powodu tragicznego przedszkola, w którym dostało miejsce na przygotowanie pięciolatka. Nie widziałam na razie drugiego tak syfiastego miejsca, z tak dennym jedzeniem i tak zlewającą dzieciaki kadrą. Dzieciak z alergia na roztocza przez 3 miesiące miał frekwencję 12 dni, bo trzeba było obowiązkowo leżeć bezpośrednio na wykładzinie (w czasie podstawy programowej) i wdychać wszystkie kurze.
        W szkole prywatnej było za to czyściutko, wypaśnie, z basenem, z ładnym kącikiem zabaw i multum zajęć dodatkowych wink.
        Ale tak poza tym - świetnie, że macie takie przedszkole i też bym nie zabierała z takiego raju, tym bardziej, że dzieci będą się uczyć.
    • antyk-acap2.0 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 09:34
      Tym samym opóźnisz jego rozwój w stosunku do rówieśników.
      • angelika.to.ja Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 09:37
        A jakim to sposobem??? nowy argument...
        • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 09:41
          No właśnie, też mnie ten argument zastanawia.
          Zakładam, że taki np. student szuka pracy dorywczej. Czy naprawdę jego potencjalny szef patrzy, czy młody człowiek ma lat 19, 20, 21?
          I jeżeli gdzieś tam popracował tudzież przyzwoicie skończył studia - znowu, czy kogoś obchodzi, czy rekrutuje 23- bądź 24-latka?
          • antyk-acap2.0 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 09:46
            Myślisz że Mozart doszedł do tego do czego doszedł dosiadając bujanego konika czy katując klawesyn? Oczywiście można żyć błogo. Ale niech później twoje dzieci nie wymagają średniej płacy za nic nie robienie.
            • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 09:56
              Ale uważasz, że coś robi się tylko w szkole?
              Moja córka to od ukończenia 7 lat zapalona czytelniczka - szkoła jej tego nie nauczyła, wręcz utrudniła naukę, a nauczycielka nie zobaczyła przeszkadzającej w tym dysfunkcji.
              Dodatkowo przyswaja angielski - ale dzięki różnym fajnym grom edukacyjnym czy filmom dla dzieciaków, na kurs oprócz zajęć szkolnych jeszcze chodzić nie chce.
              Zaczynamy też programować w scratchu, fajna zabawa - szkoła uczy, jak wstawiać śmieszne symbole, kolorowe literki w wordzie i rysować w paincie, no i finito.
              Im młodsze dzieci, tym lepiej uczą się poprzez zabawę, w sposób niewymuszony i mimochodem.
              Co do "życia błogo" - jako III-klasistka świetnie się orientuje, że sprawne i staranne wykonanie zadań domowych bez jęczenia i uważanie w szkole procentuje. Nie mam problemu z lenistwem, nie sądzę, żeby kiedykolwiek miała być nierobem tylko dlatego, że ostatecznie trafiła do I klasy jako 7-latka.
              A bardzo wielu rzeczy na samym początku edukacji nauczyła się właśnie w warunkach bez presji, zabawowych (miała przez pewien czas taką wychowawczynię, która nie stawiała wymagań, lecz zachęcała i taka anglistkę).
              Jestem zadowolona z postępów, pracowitości, tego, że ma jakieś tam swoje hobby, a jednocześnie nie mam ochoty hodować korpomaszyny.
              BTW, są dzieci bardzo rozwinięte, które aż się proszą o posłanie do szkoły nawet wcześniej niż masa i tu nie ma co się ociągać.
            • 7dosia Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:00
              antyk-acap2.0 napisał(a):

              > Myślisz że Mozart doszedł do tego do czego doszedł dosiadając bujanego konika c
              > zy katując klawesyn? Oczywiście można żyć błogo. Ale niech później twoje dzieci
              > nie wymagają średniej płacy za nic nie robienie.
              >
              Mozart umarł w wieku 35 lat, czyli dość wcześnie nawet jak na tamte czasy. Poza tym niczego wielkiego się nie dorobił, w sensie majątku, jak większość geniuszy. Zdecydowanie wolę żeby moje dziecko pożyło dużo dłużej i umarło bogate smile
              • annajustyna Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:05
                Bo on mial koszmar, nie dziecinstwo. Podobnie Beethoven.
                • antyk-acap2.0 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:10
                  za to miliony bezimiennych miały cudowne dzieciństwo
                  • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:00
                    Te miliony bezimiennych miały normalne życie.
                    Nie ma to jak rodzic z chorobliwie wygórowanymi ambicjami tongue_out.
              • antyk-acap2.0 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:09
                Ale geniuszem był. Co do pieniędzy - fakt że był rozrzutny. Ale umiał zabiegać o nie. Dlatego przeprowadził się do Wiednia. Dlatego trafił do cesarza. Co do śmierci - co choroba wirusowa ma do wykształcenia?
            • angelika.to.ja Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:20
              Można katować cokolwiek ale jrsli nie ma sie warunkiw to z wybitności nici
            • lauren6 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 12:43
              Nie wierzę. Wątek o edukacji współczesnych dzieci, a ten wyskakuje z postacią historyczną sprzed 500 lat, gdy średnia długość życia wynosiła 35-40 lat. Faktycznie, kto wtedy za młodu nie zabłysnął ten miał niewielkie szanse na przejście do historii z błyskotliwą karierą. Tylko co to ma wspólnego ze współczesnymi dziećmi? Nic.
            • dzikka Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 11:27
              bez przesady, chodzi o ROK czasu a nie kilka lat. Jeśli w przedszkolu ma super warunki to po co to zmieniać. Jest szansa, że przez ten rok więcej skorzysta będąc w przedszkolu. ja posłałam swoją córkę rok wcześniej, nie żałuję, ale moja decyzja wyła wypadkową sytuacji w jakiej znajdowaliśmy się te kilka lat temu. Dajcie spokój, jest wybór, niech rodzice sami podejmują decyzję, oni najlepiej znają własne dzieci, ich środowisko. Ile można wałkować ten sam temat????
          • asia_i_p Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 09:50
            Różnica roczna to nie tak dużo. Ale jeżeli dorzucimy gap year/ rok na ewentualne zmiany kierunku studiów, to robi się już większa.
            Mnie się bardzo niedobrze studiowało i zaczynało życie zawodowe oraz małżeńskie naraz. A czekanie ze ślubem jeszcze rok-dwa też nie bardzo się uśmiechało. Zawsze uważałam, że edukację się kończy zbyt późno, więc cieszę się, że mogłam córce skrócić ten czas edukacji, umożliwić osiągnięcie pełnej samodzielności wcześniej. Jeżeli zamiast kończenia studiów w wieku lat 23 wybierze gap year po drodze, to tym bardziej będę kibicować.
            • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:01
              Hm, ja mam z kolei obserwacje, że ludziom, którzy skaczą po kierunkach, trochę trudno skończyć ostatecznie cokolwiek, bo to wszystko się jakoś rozłazi.
              I raczej bym doradzała solidne zastanowienie się nad kierunkiem, kiedy przyjdzie na to czas, żeby nie było wtopy.
              Plus możliwość studiowania drugiego, nawet dla fanaberii, jeśli ktoś w trakcie nauki odkrywa swoje dodatkowe pasje.
              Do małżeństwa, dzieci przenigdy mi się nie spieszyło, a powiem szczerze, że mając lat 40 uważam się za zdecydowanie i lepszą matkę, niż kiedy dziecko mi się urodziło te 9,5 roku temu (a trzydziestka niby powinna być baaardzo już macierzyńska, czyż nie?). Może dlatego patrzę na to z innego punktu widzenia.
              No i lubię po prostu studiować, zdecydowanie wolałam studia niż moje 3 pierwsze prace - jedyne zajęcie, które sprawia mi w miarę satysfakcję, to obecne tłumaczenia. Ale i tak wybrałam się poszerzać kwalifikacje, żeby nie zanudzić się na śmierć robieniem tego samego po kres moich dni wink.
              • edelstein Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:01
                Za to ty studiujesz,konczysz i zadnej kasy z tego nie masz.To sie nazywa strata czasu.
            • landora Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:24
              Zgadzam się w całej rozciągłości zwłaszcza, że młodzież na Zachodzie wchodzi na rynek pracy o wiele wcześniej. W takiej sytuacji nasi absolwenci konkurują z osobami o kilka lat młodszymi, z większym doświadczeniem zawodowym. A jak jeszcze dojdzie drugi kierunek, to w ogóle jest problem.
              Chciałabym, żeby mój syn mógł wyjechać na studia do UK i żeby nie był najstarszy na roku.
            • dziennik-niecodziennik Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:31
              "Mnie się bardzo niedobrze studiowało i zaczynało życie zawodowe oraz małżeńskie naraz."

              ale - właściwie dlaczego?...
              • asia_i_p Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 13:12
                Bo studia były we Wrocławiu, a praca w Trzebnicy. Na czwartym roku 12 godzin obowiązkowych, na piątym tylko 6, ale dyrektorzy niezbyt chętni do układania planów pod studia, zawsze było trzeba kogoś prosić, czy to dyrektora, żeby ułożył plan bez wtorku, czy to wykładowcę, żeby odpuścił obowiązkowy wykład. A pod koniec roku nie wiadomo było, czy sprawdzać sprawdziany poprawkowe, komponować teczkę awansu zawodowego (to był ten okres, kiedy się tam niemal wkładało wycinki z tablic korkowych) czy kończyć pisać pracę magisterską.
                • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 14:00
                  Ale to dość chyba specyficzny kierunek -i lokalizacja też. Pamiętam, że jeżdżenie na praktyki bywało uciążliwe, choć w tym samym mieście. U Ciebie był problem 2 miejscowości. Teraz za to mam praktyki w postaci zorganizowania zespołowo pewnego eventu na uczelni, robimy wszystko on linę, a później kilka bardziej kontaktowych osób zajmie się obsługą imprezy. Powiedziałabym, że teraz uczelnie nadskakują studentom, a nie na odwrót wink.
            • lauren6 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 12:49
              > Mnie się bardzo niedobrze studiowało i zaczynało życie zawodowe oraz małżeńskie naraz.

              No właśnie: Tobie. Nie rzutuj swoich własnych problemów/ przemyśleń na całą populację. Inni nie mają takich problemów. Jeszcze inni w ogóle nie idą na studia.

              > Różnica roczna to nie tak dużo. Ale jeżeli dorzucimy gap year/ rok na ewentualne zmiany kierunku studiów, to robi się już większa.

              a) Nie każdy idzie na studia.
              b) Nie każdy zmienia kierunek studiów, bo źle wybrał.
              c) Prawdopodobieństwo złego wyboru studiów wzrasta z niskim wiekiem, gdy trzeba dokonywać wyboru.
            • memphis90 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 22:16
              >Różnica roczna to nie tak dużo. Ale jeżeli dorzucimy gap year/ rok na ewentualne zmiany kierunku >studiów, to robi się już większa.
              Och, a jeśli jeszcze wybierze sobie 4-letnie liceum, zamiast 3-letniego. A potem 6-letnie studia, zamiast 3-letniego, zaocznego licencjatu.... No tragedia! Nigdy nie doścignie rówieśników posłanych do szkoły w wieku lat 6, umrze młodo i w biedzie!
              • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 08:36
                Jesteś w stanie zagwarantować swoim dzieciom, że będziesz je w stanie je utrzymywać ponad ćwierć wieku?
                A może lepiej, żeby jak najwcześniej mogły utrzymać się z własnej pracy, np. związanej z zawodem, a nie smażenia hamburgerów w fastfoodzie?
                Nie chodzi o to czy doścignie rówieśników czy nie, bo pewnie bez problemu, a o to, czy będzie mógło równie szybko wyprowadzić się z domu i utrzymać (czyli będzie mieszkać z Tobą z wyboru, a nie z przymusu).
                • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 10:21
                  mamma_2012 napisała:

                  > Jesteś w stanie zagwarantować swoim dzieciom, że będziesz je w stanie je utrzym
                  > ywać ponad ćwierć wieku?
                  > A może lepiej, żeby jak najwcześniej mogły utrzymać się z własnej pracy, np. zw
                  > iązanej z zawodem, a nie smażenia hamburgerów w fastfoodzie?
                  > Nie chodzi o to czy doścignie rówieśników czy nie, bo pewnie bez problemu, a o
                  > to, czy będzie mógło równie szybko wyprowadzić się z domu i utrzymać (czyli będ
                  > zie mieszkać z Tobą z wyboru, a nie z przymusu).

                  Do tego o czym piszesz rok nie ma żadnego znaczenia. Jak ktoś utrzymywał dziecko przez ćwierć wieku to ten rok kolejny też da radę. Jak dziecko jest zaradne to sobie da radę. Obserwuję młodzież studiującą obecnie i widzę że albo komuś się chce działać albo czeka z założonymi rękami i rok nie ma tu znaczenia, tylko chęci i zaangażowanie. Ja pracowałam w swoim zawodzie już na ostatnim roku studiów, inni rozpoczęli zaraz po studiach, i nic się nikomu nie stało. A i fastfoodów wtedy nie było, więc nikt hamburgerów nie smażył.
                  • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 10:27
                    Niby nie ma różnicy czy 23 czy 25, ale kiedy jesteś młodym człowiekiem, świadomość, że wyprowadzisz się z domu dwa lata później, może być przygnębiająca, prawda?
                    • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 11:02
                      mamma_2012 napisała:

                      > Niby nie ma różnicy czy 23 czy 25, ale kiedy jesteś młodym człowiekiem, świadom
                      > ość, że wyprowadzisz się z domu dwa lata później, może być przygnębiająca, praw
                      > da?
                      A to już zależy od człowieka. Jeden wynajmie sobie coś jak dostanie pierwszą pensję, drugi stwierdzi, że szkoda na wynajem woli zostać u rodziców i uzbierać na własne mieszkanie, czy kredyt (no chyba że rodzice go wypędzą wink).

                      Ale jak ktoś sobie zaplanował, że jego dziecko może u niego mieszkać tylko do 23 roku życia i tylko do tego czasu będzie go utrzymywał, to faktycznie lepiej dla tego dziecka jak pójdzie wcześniej do szkoły.
                      • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:08
                        Ponoć nic nie rozśmiesza bogów bardziej niż ludzkie plany.
                        Dla mnie świadomość, że dziecko jest samodzielne i ma możliwość podjęcia pracy, z której można się utzymać wcześniej niż później jest bardzo ważna.
                        Jak będą chciały (a nie musiały), to niech mieszkają ile chcą, jeśli nie zrobią się zrzędliwesmile
                        • memphis90 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 18:15
                          Obecnie sporo mlodych ludzi godzi studia z praca, wiec w dalszym ciagu nie przekonalas mnie, ze zdobycie zawodu ten rok wczesniej robi jakakolwiek roznice. Do zawodowki dzieci nie posle tylko dlatego, ze trwa krocej i mozna szybciej na budowie z lopata zasuwac.
                • memphis90 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 18:12
                  >Jesteś w stanie zagwarantować swoim dzieciom, że będziesz je w stanie je utrzymywać ponad >ćwierć wieku?
                  Nie jestem w stanie zagwarantowac, ze dam rade je utrzymywac przez najblizszy rok... A co, jak mi jutro cegla spadnie na glowe? Jak zachoruje? Strace prace?

                  >A może lepiej, żeby jak najwcześniej mogły utrzymać się z własnej pracy, np. związanej z >zawodem, a nie smażenia hamburgerów w fastfoodzie?
                  "Jak najwczesniej" to je wlasnie fastfood czeka, ew. kopanie rowow na budowie. Nie takiej przyszlosci chce dla moich dzieci.

                  >Nie chodzi o to czy doścignie rówieśników czy nie, bo pewnie bez problemu, a o to, czy >będzie mógło równie szybko wyprowadzić się z domu i utrzymać
                  Ale ja nie mam ambicji, zeby moje dzieci musialy zarabiac na utrzymanie od osiemnastki.
                  • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 11.03.16, 07:35
                    W wakacje po pierwszym roku studiów poszłam do pracy (nie musiałam, ale chciałam) , były to zastępstwa w sekretariatach różnych firm, a nie praca przy kopaniu rowów.
                    Każda z tych firm, złożyła mi ofertę pracy i to na różnych stanowiskach.
                    Od tego momentu wiedziałam, że jestem w domu, ale mam wybór, bardzo miłe uczucie.
                    W zawodach, gdzie formalne kwalifikacje nie są ważne, to nie jest tak istotne.
                    Moje starsze dziecko planuje jednak długie studia i może dlatego widzę, że każdy rok jest ważny.
                    Tu nie chodzi o Twoje ambicje, a raczej o to, co będzie chciało dziecko, kiedy dorośnie.
                    Ja szybko wyprowadziłam się z domu i to właśnie dzięki pomocy rodziców.
                    Na moją córkę czeka mieszkanie, jak będzie w stanie je utrzymać może zamieszkać sama, więc może rzeczywiście jestem okropną matką, która chce pogonić dziecko z domuwink

              • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 10:13
                >Różnica roczna to nie tak dużo. Ale jeżeli dorzucimy gap year/ rok na ewentualne zmiany kierunku >studiów, to robi się już większa.
                Och, a jeśli jeszcze wybierze sobie 4-letnie liceum, zamiast 3-letniego. A potem 6-letnie studia, zamiast 3-letniego, zaocznego licencjatu.... No tragedia! Nigdy nie doścignie rówieśników posłanych do szkoły w wieku lat 6, umrze młodo i w biedzie!

                Ja nie rozumiem tej histerii o ten jeden rok. Całe pokolenia tak zaczynały naukę, potem kończyły studia, czasem ktoś powtarzał klasę, czasem rok na studiach, czasem zmieniał kierunek, czasem robił drugi kierunek. Wszyscy maja się dobrze.
                • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 10:24
                  W poprzednich pokoleniach niewiele osób zaczynało studia i był obowiązek pracy, nawet bezsensownej.
                  W moim pokoleniu natomiast zachodnie firmy same łapały studentów i absolwentów.
                  Teraz takiego komfortu nie ma. Teraz można studiować latami, powtarzać i zmieniać pod warunkiem posiadania sponsora.
                  Szybszy koniec obowiązkowej edukacji, szybsze zdobycie kwalifikacji zawodowych i doświadczenie, to szansa na szybsze usamodzielnienie się, jeśli będzie trzeba.
                  • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 11:09
                    Ja rozumiem o czym piszesz. Dla Ciebie ten rok widzę ma ogromne znaczenia i ok, poślij swoje 6-letnie dziecko do szkoły. Ale dla mnie nie ma znaczenia rok zakończenia edukacji mojego dziecka.
                    Już pisałam tu gdzieś dobra praca nie zależy od tego roku różnicy. Jeżeli firmy same nie łapią studentów i absolwentów to samemu wykazać trochę chęci i zaangażowania, nie ważne na którym roku się jest.
                    • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:21
                      Tak, dla mnie to jeden z argumentów za wcześniejszym rozpoczęciem szkoły.
                      • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:23
                        mamma_2012, ja Cię doskonale rozumiem. Dla Ciebie ten rok ma bardzo duże znaczenie, jeżeli chodzi o wejście w dorosłość twojego dziecka i dlatego Ty poślesz swoje dziecko do szkoły w wieku 6 lat. Ale to nie dla wszystkich jest takie istotne, więc nie należy krytykować tych co posyłają dzieci do szkoły w wieku 7 lat i narzucać im swoje przekonania jako jedyne słuszne.
                        • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:32
                          Gdzieś krytykowałam? Chyba nie.
                          Natomiast uważam i jako matka, i jako osoba posiadająca też zawodową wiedzę w temacie, że 6 lat dla większości dzieci, to lepszy wiek na rozpoczęcie edukacji w szkole niż 7, czego nigdy nie ukrywałam.
                          • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 14:06
                            Nie krytykowałaś. Pisałam ogólnie, bo jednak ogólnie tej krytyki jest sporo.
              • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:09
                Hi hi prawda? Sześcioletnie studia medyczne zamiast trzyletniego licencjatu z politologii to zdecydowanie coś, co przeszkadza w osiągnięciu samodzielności i konkurencyjności na rynku pracy.
            • claudel6 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 11:55
              no ale kto teraz wychodzi za mąż w wieku 23-24 lat?
              • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:11
                claudel6 napisała:

                > no ale kto teraz wychodzi za mąż w wieku 23-24 lat?

                To trochę nie na temat, ale jak pytasz wink Mamusia zaplanowała, że dziecko założy rodzinę w wieku 23 lat, bo chce go się pozbyć z domu, więc jak najszybciej musi go posłać do szkoły, żeby zdążył się ze studiami wyrobić wink A tak na poważnie, nie wyobrażam sobie wyjścia za mąż zaraz po studiach. Człowiek musi mieć czas na usamodzielnienie, na rozwój zawodowy, na to żeby pobyć trochę samemu, zarabiać na samego siebie, spełniać tylko swoje potrzeby, być niezależnym, a nie od razu z "garnuszka" od mamusi pakować się w życie małżeńskie. Pomijam już fakt własnego mieszkania, skoro dopiero skończyło się studia.
                Ale znów się powtórze, jeżeli mamusia zaplanowała dziecku zakończenia jego utrzymywania, mieszkania u niej, a jeszcze tak wczesne założenia rodziny to niech posyła dziecko nawet w wieku 5 lat do szkoły. Nikt jej nie broni.
                • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:13
                  Tylko po co głosić te prawdy jako jedyne słuszne dla całego społeczeństwa.
                • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:34
                  Czy możecie mi wyjaśnić skąd wziął się wątek o wychodzeniu za mąż w wieku 5 lat?
                  • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:35
                    Nie 5, tylko 23wink ale nadal nie wiem skąd pomysł?
                    • iwoniaw Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:41
                      Magata nie widzi innej opcji wyprowadzki spod rodzicielskiego dachu big_grin
                      • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:28
                        iwoniaw napisała:

                        > Magata nie widzi innej opcji wyprowadzki spod rodzicielskiego dachu big_grin
                        >
                        >
                        W swojej wypowiedzi odniosłam się do tego fragmentu:

                        Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 skasujcieLink Podziel się Cytuj Odpowiedz
                        claudel6 10.03.16, 11:55

                        no ale kto teraz wychodzi za mąż w wieku 23-24 lat?

                        I przeczytaj cały wątek. Bo zdaje się, że ktoś pisał, jak to lepiej posłać 6-latka, bo wtedy ma mozliwość wcześniej założyć rodzinę.

                        • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:39
                          Kto tak pisał?
                          Samodzielność czy wyprowadzka mają się nijak do zakładania rodziny.
                          • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 14:10
                            Któraś tutaj pisała, że trudno jej było jednocześnie kończyć studia i rozpoczynać życie małżeńskie jednocześnie itd. Poszukaj.
                      • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 15:41
                        iwoniaw napisała:

                        > Magata nie widzi innej opcji wyprowadzki spod rodzicielskiego dachu big_grin
                        >
                        >
                        Irytujesz mnie, wiesz. Miałam to szczęście wyprowadzić się od rodziców 4 lata po studiach, do WŁASNEGO! mieszkania. Za mąż wyszłam parę lat później. Możesz mi zazdrościć big_grin
                        • iwoniaw Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 11.03.16, 11:04
                          Irytujesz mnie, wiesz.

                          No to masz problem.

                          Możesz mi
                          > zazdrościć big_grin


                          Ciekawe czego big_grin
          • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:25
            >No właśnie, też mnie ten argument zastanawia.
            Droga Pani argument jest jeden neurobiologia..
            Wiek 5-6 lat to wiek kiedy dzieci mają najszybszą zdolność przetwarzania informacji, tworzy się wtedy najwięcej połączeń nerwowych.U niektórych dzieci już po upływie 5 roku życia a u większości po 6 roku życia , zdolności te drastycznie maleją. Połączenia neurologiczne, które nie były dotychczas użyte, zanikają bezpowrotnie, bowiem nasz mózg działa na zasadzie "zapamiętaj albo usuń". Dzieci które nie wykorzystują swojego potencjału dość wcześnie gorzej potem przyswajają informacje, wypadają gorzej od swoich rówieśników, które naukę rozpoczęły dość wcześnie . Na zabawę jest czas do 5 roku życia. Od 5 roku życia powinna zacząć się nauka połączona z zabawą, a nie odwrotnie. Nie oszukujmy się w większości przedszkoli będzie zabawa nie nauka. Na to naciskają rodzice.
            • lauren6 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 12:53
              Wiek 5-7 lat to wiek, kiedy dziecko zdobywa gotowość szkolną. Ten przedział oznacza, że część dzieci w wieku 6 lat nie osiągnie odpowiednich umiejętności potrzebnych w szkole, a za rok to nadrobi. Zamiast marnować swój potencjał ślęcząc nad książkami i ucząc się czytać, choć na tym etapie nie są w stanie tego się nauczyć, lepiej żeby w przedszkolu zdobywały wiedzę ogólną.

              Rok w przedszkolu to NIE JEST zmarnowany rok.
              • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 13:42
                >Wiek 5-7 lat to wiek, kiedy dziecko zdobywa gotowość szkolną.
                Droga Pani praw neurobiologii Pani nie zmieni i piszę to jako lekarz, który o pracy mózgu małego dziecka wie prawie wszystko. To właśnie neurobiologia decyduje głównie o gotowości szkolnej.
                >Ten przedział oznacza, że część dzieci w wieku 6 lat nie osiągnie odpowiednich umiejętności >potrzebnych w szkole, a za rok to nadrobi.
                A część dzieci nie osiągnie pewnych umiejętności do 10 roku życia i takich dzieci jest coraz więcej, bo wielu rodziców hoduje istoty niedostosowane społecznie i emocjonalnie.
                Odkąd jestem lekarzem to zawsze była pewna grupa dzieci nie gotowych do szkoły nawet w wieku 7 -8 lat (ok. 15 %). Co roku wydawałem kilka zaświadczeń o braku gotowości szkolnej moim pacjentom i nie było z tym problemów. Były takie czasy kiedy takie dzieci były objęte szczególną opieką poradnii przed pójściem do szkoły i w trakcie pierwszych trzech lat nauczania. Teraz tego nie ma. Dziecko z zaburzeniami przez rok cudownie nie wydorośleje jeśli ktoś z tym dzieckiem nie popracuje. No chyba że zaburzenia to w istocie wyłącznie wygoda rodziców.
                >Zamiast marnować swój potencjał ślęcząc nad książkami i ucząc się czytać, choć na tym etapie >nie są w stanie tego się nauczyć, lepiej żeby w przedszkolu zdobywały wiedzę ogólną.

                Chyba ktoś tu ma uraz do nauki?smile Szkoła trochę inaczej teraz wygląda. Rodzice przynajmniej w szkole mojego wnuka narzekają, że materiał za prosty, więcej w tym zabawy niż sensownej nauki i za mało rygoru.

                >Rok w przedszkolu to NIE JEST zmarnowany rok.

                Rok w wielu przedszkolach to będzie zmarnowany rok. Koledzy z pracy opowiadają ze ich wnuki i dzieci są dołączane w Warszawie do grup 5 latków! Jak te dzieci mają się fajnie rozwijać?
                • lauren6 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 16:07
                  > Dziecko z zaburzeniami przez rok cudownie nie wydorośleje jeśli ktoś z tym dzieckiem nie popracuje.

                  Myślałam, że szkoły i przedszkola mają płacone grube pieniądze z subwencji na pomoc takim dzieciom, a tu proszę, rodzic sam ma być terapeutą.

                  > No chyba że zaburzenia to w istocie wyłącznie wygoda rodziców

                  Szanowny Pan zgadł. Każdy rodzic po prostu marzy, by dla własnej wygody mieć zaburzone dziecko.

                  > Szkoła trochę inaczej teraz wygląda. Rodzice przynajmniej w szkole mojego wnuka narzekają, że materiał za prosty, więcej w tym zabawy niż sensownej nauki i za mało rygoru.

                  Niech drogi Pan uważnie poczyta forum, bo np. już było tu kilka różnych wątków poświęconych lekcjom angielskiego, gdzie nauczycielka wymaga od dzieci w 1 klasie zapisywania słów w obcym języku, choć jeszcze nie potrafią pisać po polsku. Niektóre szkoły teraz tak wyglądają.

                  > Koledzy z pracy opowiadają ze ich wnuki i dzieci są dołączane w Warszawie do grup 5 latków!

                  Te 5 latki są nienormalne, mają antenki na głowie jak ufo, że starsze o rok dzieci nie będą się przy nich rozwijać prawidłowo?
                  • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 16:31
                    >Myślałam, że szkoły i przedszkola mają płacone grube pieniądze z subwencji na pomoc takim >dzieciom, a tu proszę, rodzic sam ma być terapeutą.

                    Ile ma Pani szkół integracyjnych w okolicy? Ile dzieci z zaburzeniami trafia do szkoły integracyjnej? Z mojej perspektywy jest to co piąty mój pacjent. Reszta trafia do zwykłych podstawówek które nie mają wykwalifikowanej na tyle kadry aby pracować z dzieckiem zaburzonym.Rodzic i uczeń, którzy potrzebują wsparcia zwykle słyszą, że nie ma środków na zwiększone potrzeby edukacyjne.
                    > Szanowny Pan zgadł. Każdy rodzic po prostu marzy, by dla własnej wygody mieć zaburzone dziecko.
                    A Szanowna Pani nie rozumie. Wiele zeszłorocznych odroczeń to wyłączne widzimisię rodziców a nie efekt zaburzeń stwierdzonych u dziecka. Sam miałem bardzo dużo próśb o wydanie zaświadczenia że dziecko sześcioletnie do szkoły się nie nadaje, a w rzeczywistości był to wymysł rodziców tych dzieci.
                    >Niech drogi Pan uważnie poczyta forum, bo np. już było tu kilka różnych wątków >poświęconych lekcjom angielskiego, gdzie nauczycielka wymaga od dzieci w 1 klasie >zapisywania słów w obcym języku, choć jeszcze nie potrafią pisać po polsku. Niektóre szkoły >teraz tak wyglądają.
                    Przecież wszystkie dzieci e matek są takie zdolne i często ematki sie chwalą że ich dzieci to już w wieku 4 lat ładnie piszą i czytają ? W czym, więc jest problem smilesmile
                    BTW podobnie języka angielskiego uczy się w Szwecji lub Niemczech. Może taka metodyka?
                    >Te 5 latki są nienormalne, mają antenki na głowie jak ufo, że starsze o rok dzieci nie będą się >przy nich rozwijać prawidłowo?

                    Mają takie same antenki jak 7 i 8 latki w klasach mieszanych z 6 latkamismile Bo w szkole klasy mieszane są już przecież czymś koszmarnym i wyraźnie zaburzają poczucie bezpieczeństwa dziecka i wpływają na dobry rozwój. Jak widać w przedszkolach nie jest to problem. W końcu przedszkole po nowemu to ma być dalej przechowalnia.
                • isa_bella1 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 18:34
                  Bzdury. Gdyby tak było jak piszesz to wszystkie poprzednie pokolenia byłyby zmarnowane bo zaczynały naukę w wieku 7 lat. O zgrozo...
                  • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 14:59
                    Zdecydowanie Ci ludzie mogliby osiągnąć więcej. Jesli miała Pani okazję studiować lub uczyć sie za granicą to wie Pani doskonale o czym mówię.
            • memphis90 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 22:19
              >Różnica roczna to nie tak dużo. Ale jeżeli dorzucimy gap year/ rok na ewentualne zmiany kierunku >studiów, to robi się już większa.
              Powtórzę do znudzenia- zerówka nie jest równoznaczna z przedszkolem.
              • iwoniaw Jak to nie jest? :-D 10.03.16, 12:19
                Oczywiście, że zerówka to przedszkole. Nawet jeśli mieści się w budynku szkoły, to jest to nadal "oddział przedszkolny". Rekrutacja do zerówki to rekrutacja do oddziału przedszkolnego - obowiązują te same zasady i terminy. Program zerówki to program dla przedszkolaków przygotowujących się do szkoły. Czym innym niż przedszkolem mogłaby być? big_grin
      • anty_nick Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 09:47
        antyk-acap2.0 napisał(a):

        > Tym samym opóźnisz jego rozwój w stosunku do rówieśników.
        >


        hahahha na "ematke" zawsze można liczyć. Ona, w sensie on wie.
      • isa_bella1 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:24
        Wyścig szczurów nadal na topie?
        • lauren6 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 12:57
          Jest. Im dziecko młodsze tym lepiej smile
    • saszanasza Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:14
      No to ja zapytam inaczej.....
      Jaki jest sens przetrzymywania dziecka w zerówce, skoro w szkole będzie robiło zupełnie to samo.
      Nie rozumiem też tego nagłego zadowolenia rodziców z edukacji zerówkowej. Jeszcze rok temu chcieli dzieciom przedłużyć dzieciństwo, bo na naukę przyjdzie pora, nie wspomnę już o tym, że dzieci nie były emocjonalnie przygotowane na tą naukę, a teraz raptem wszystkie 6 latki gotowe???
      • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:00
        >Jaki jest sens przetrzymywania dziecka w zerówce, skoro w szkole będzie robiło zupełnie to samo. Nie rozumiem też tego nagłego zadowolenia rodziców z edukacji zerówkowej

        dokladnie, tez tego nie rozumiem. Zaczynam podejrzewac jakies wzgledy finansowe. Czy zerowki trwaja dluzej czy jak?
      • shell.erka Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:03
        Logistyczny Sasza. W zerowce przedszkolnej siedzą od rana do popołudnia tak jak wcześniej, tylko do którejś godziny mają zajęcia edukacyjne.
        W zerowce szkolnej chodzą na różne godziny i spora część czasu spędzają w świetlicy, razem z innymi klasami.
      • magdalenka79k Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 12:36
        >No to ja zapytam inaczej.....
        Jaki jest sens przetrzymywania dziecka w zerówce, skoro w szkole będzie robiło zupełnie to samo.

        Odpowiem więc jaki jest sens: np taki że w przedszkolnej zerówce wc jest w tej sali w której dzieci przebywają, w szkole mojego syna naucznie początkowe ma lekcje na 2 piętrze a ubikacja jest na piętrze pierwszym na końcu kilka razy zakręcającego korytarza, jedna koleżanka w pierwszej klasie dostała zapalenie pęcherza bo bała się schodzić na przerwie na pierwsze piętro bo tam uczą się dzieci 4-6, na przerwie jest tam sajgon, moje dziecko raz nie zdążyło zejść - trudno zdarza się... W przedszkolu dzieci są codziennie na dużym placu zabaw a każda grupa ma swój plac zabaw i wydzielone małe boisko, nie jest ciasno, sprzęty są ciekawe,w szkole plac zabaw jest wielkości 1/2 placu zabaw przeznaczonego na 1 grupę w przedszkolu syna, na tym szkolnym placu zabaw oczywiście dzieci nie są codziennie, a jak są to zwykle w towrzystwie 2 lub 3 innych klas 0-3, oczywiście jest jeszcze boisko, też kilka klas naraz, więc w piłkę grają na skrawku... Swietlica szkolna oferuje opiekę wszystkim chętnym dzieciom, w godzinach popołudiowych jest tam średnio 50 dzieci w sali wielkości normalnej sali lekcyjnej to 2 razy niż dzieci w grupie przedszkolnej. Już nie wspominając o tym że w przedszkolu jest 5 zdrowych, smacznych posiłków, szeroka gama terapii - SI, Terapia ręki, korektywa, logopeda, zajęcia rozwijające myślenie matemtyczne, muzyczne, angielski,glina, tańce raz w miesiący koncert zapoznający z konkretnym instrumentem, teatrzyki, spotkania z ciekawymi ludźmi: geologiem, chemikiem, poetką, aktorem itp. W szkole raz w miesiącu dzieci mogą wyjść do teatru albo na jakąś wycieczkę ale w styczniu i lutym nigdzie nie byli...Zajęć i kółek zaitersowań u nas praktycznie nie ma oprócz sportowych: dla dziewczyn siatkówka dla chłopców koszykówka...To tak na szybko porównanie szkoły starszego i przedszkola młodszego. Myślisz, że w takiej szkole można mówić o rozwoju dziecka 6-letniego?
        • saszanasza Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 13:59
          Myślę, że skoro dziecku 6 letniemu do kreatywnej zabawy wystarcza rolka papieru toaletowego, szmatka czy inne przedmioty domowe, jest w stanie rozwinąć się w każdych warunkach, bo w tym wieku potrafi zaadaptować się praktycznie wszędzie. Myślę, że dziecku 6 letniemu nie jest potrzebny pierdylion zajęć i kółek zainteresowań. Nie jest potrzebny wypasiony plac zabaw. Jeśli twoja szkoła jest taka,mjak opisałaś to szczerze współczuję. Szkoła moich dzieci jest mała, stara ale warunki odpowiadają dzieciom i ich rodzicom, choć nie ma takiego wypasu, jak w twoim przedszkolu, ani takiej bidy jak w twojej szkole.
      • lauren6 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 13:03
        Patrzysz na problem ze złej strony. Pierwsza klasa nie jest problemem, tylko dalsza edukacja. Co z tego, że program klas 1-3 został zmieniony, skoro dalszy program jest przystosowany dla dzieci starszych? W obecnej sytuacji nie da się uniknąć roczników mieszanych, więc 6 latki na każdym etapie edukacji będą musiały rywalizować ze starszymi dziećmi, którym pewne rzeczy będą przychodziły po prostu łatwiej. Patrz: wątek o kangurze.

        Tak wiem, że prawdziwa jematka chowa w domu małego geniusza, który poradziłby sobie w szkole i w wieku 5 lat. Przeciętna matka ma jednak przeciętne dziecko i ma prawo obawiać się o jego przyszłość edukacyjną.
        • saszanasza Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 13:51
          A niech sobie rywalizują. Ja nie mam aspiracji, by moja córka zostawała laureatką w kangurach czy innych konkursach. Studia można skonczyć będąc czwórkowym uczniem, ba! nawet trójkowym.
          Klasa 4 dla niektórych będzie "problemowa", dla innych dzieci nie i to nie zależy od wieku, tylko od dziecka.
          To nie problem dzieci, tylko ich rodziców, którzy chcieliby, żeby te dzieci miały jak najlepszy start, jak najlepsze oceny i były doskonałe. Wbrew pozorom tak właśnie postrzega jematka. Jematka myśli, że jak odroczy w pierwszej klasie i da dodatkowy rok, to dziecko osiągnie sukces w przyszłości, będzie lepsze, szybsze, inteligentniejsze. Jematka boi się porażki a wszelkie niepowodzenia dziecka przypisuje reformie/szkole/nauczycielowi.
          • antyk-acap2.0 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 14:06
            Ale nie chcesz by zarabiała 1500 zamiatając ulice?
            • saszanasza Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 15:45
              A to jakaś ujma? Ja zarabiałam mniej pracując jako asystent bankowy. Ulice też ktoś powinien zamiatać. Poza tym niejeden elektryk zarabia więcej od menadżera, sprzątaczka od pracownika administracyjnego, fryzjerka od pracownika apteki, etc....
              • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:17
                Nie ujma, ale ciężka praca fizyczna i nierozwojowa. Nie życzyłabym takiej własnej córce - wcale nie ze snobizmu, ale ze zdrowego rozsądku.
          • jdylag75 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 14:27
            Mnie rozczula potępianie "wyścigu szczurów" a następnie teksty że "dziecko będzie musiało rywalizować ze starszymi", podkreślanie zalet swobodnej zabawy i jednocześnie uwypuklanie zalet bogatej oferty zajęć dodatkowych w przedszkolu. Podkreślanie jakie to dziecię dzielne i obrotne jak rozstawia innych po kątach, a następnie opisywanie, ze emocje nie poukładane i zostaje w przedszkolu bo kible są niskie ( jakby we własnym domu miały wybór....) i pani pomaga naciągnąć spodnie oraz jak trzeba podkarmi zupką. Podkreślanie mądrości latorośli, a następnie opowiadanie o strasznej i niepotrzebnej nauce czytania.
            Taki tam.... relatywizm.
            • saszanasza Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 18:21
              Dobrze to podsumowałaś. Całkowicie się zgadzam.
            • memphis90 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 22:29
              > a następnie opisywanie, ze emocje nie poukładane i zostaje w przedszkolu bo kible są niskie ( >jakby we własnym domu miały wybór....)
              Domowy kibel nie jest oszczany ze wszystkich stron i nawet jeśli dzieciakowi nie chce się podsunąć podnóżka, to najwyżej przytrzyma się deski, która jest czysta. Akurat ten argument przemawia za przedszkolem i dostosowanym do wzrostu dziecka sedesem. W szkole mojej córki wychowawczyni narzekała ostatnio, że w tym roku dzieci bardziej brudzą w toalecie- a kiedy zwróciłam uwagę, że w końcu mają 3 klasy 6-latków (których nie było w poprzdnich latach) i zaproponowałam zakup podnóżków, usłyszałam, że "niedasię" po się poślizgną, spadną i rozbiją głowy.... uncertain
          • pade Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:23
            W punkt Saszanasza.
      • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 18:43
        To ma sens dla rodziców, którzy pracują zawodowo. Jeżeli Ty nie pracujesz, tylko siedzisz w domu, to dla Ciebie faktycznie nie ma sensu.
      • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 18:49
        saszanasza napisała:

        > No to ja zapytam inaczej.....
        > Jaki jest sens przetrzymywania dziecka w zerówce, skoro w szkole będzie robiło
        > zupełnie to samo.
        > Nie rozumiem też tego nagłego zadowolenia rodziców z edukacji zerówkowej. Jeszc
        > ze rok temu chcieli dzieciom przedłużyć dzieciństwo, bo na naukę przyjdzie pora
        > , nie wspomnę już o tym, że dzieci nie były emocjonalnie przygotowane na tą nau
        > kę, a teraz raptem wszystkie 6 latki gotowe???
        >
        To ma sens dla rodziców, którzy pracują zawodowo. Jak ty nie pracujesz i siedzisz w domu to dla ciebie faktycznie nie ma sensu.
        • saszanasza Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 11:40
          A co ma do tego praca? W zerówce szkolnej dzieci mogą przebywać dokładnie tyle samo czasu, co w przedszkolu, tyle że korzystają wtedy ze świetlicy. Wierz mi, że dzieciom jest naprawdę obojętne, gdzie się bawią - byle miało odpowiednie towarzystwo, gdzie sikają- byle było można, jakie jedzą posiłki - ja gotuję bardzo dobrze i smacznie, ale osobiście nie znam ani jednego dziecka, które nie kręciłoby nosem z powodu zaserwowanego przeze mnie posiłku (bo dodałam natkę, nie dodałam natki, za dużo warzyw, za mało słone, tego nie lubi, za tamtym nie przepada itd. itd).
          Napiszę jeszcze raz. Normalnie rozwijające się dziecko jest w stanie zaklimatyzować się i odnaleźć w każdej przestrzeni, również szkolnej, to jedynie rodzice nie są gotowi na szkołę,.Niestety rzeczywistość szkolna dla rodzica bywa trudniejsza do ogarniecia, niż dla samego dziecka. Przedszkole jest po prostu wygodniejsze dla rodziców. Dorabianie do tego ideologii, jest jedynie próbą usprawiedliwienia siebie.
          • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:22
            saszanasza napisała:

            > A co ma do tego praca? W zerówce szkolnej dzieci mogą przebywać dokładnie tyle
            > samo czasu, co w przedszkolu, tyle że korzystają wtedy ze świetlicy. Wierz mi,
            > że dzieciom jest naprawdę obojętne, gdzie się bawią - byle miało odpowiednie to
            > warzystwo, gdzie sikają- byle było można, jakie jedzą posiłki - ja gotuję bardz
            > o dobrze i smacznie, ale osobiście nie znam ani jednego dziecka, które nie kręc
            > iłoby nosem z powodu zaserwowanego przeze mnie posiłku (bo dodałam natkę, nie d
            > odałam natki, za dużo warzyw, za mało słone, tego nie lubi, za tamtym nie przep
            > ada itd. itd).
            > Napiszę jeszcze raz. Normalnie rozwijające się dziecko jest w stanie zaklimatyz
            > ować się i odnaleźć w każdej przestrzeni, również szkolnej, to jedynie rodzice
            > nie są gotowi na szkołę,.Niestety rzeczywistość szkolna dla rodzica bywa trudni
            > ejsza do ogarniecia, niż dla samego dziecka. Przedszkole jest po prostu wygodni
            > ejsze dla rodziców. Dorabianie do tego ideologii, jest jedynie próbą usprawiedl
            > iwienia siebie.
            >
            >
            Typowa wypowiedź niepracującej matki, która swoje niespełnione ambicje przerzuca na dzieci, wie co dzieci całego świata potrzebują, co jest im obojętne a co nie, cała uwaga skupiona na tym.
            Tak, ja pracuję i przedszkole jest dla mnie wygodniejsze. Nigdy żadnej ideologii do niczego nie dorabiałam i nie usprawiedliwiałam się bo nie mam czego. A moje życie nie kręci się tylko wokół tego, czy iksińskiej dziecko idzie do szkoły jako 6-latek czy nie i na dorabianiu to tego i głoszeniu własnego zdania.
            • iwoniaw Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:42
              moje życie nie kręci się tylko wokół tego, czy iksińskiej dziecko idzie do szkoły jako 6-latek czy nie i na dorabianiu to tego i głoszeniu własnego zdania.

              Nie może być big_grin Ktoś ci się na konto włamał i pisze pod twoim loginem zatem big_grin
              • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:02
                A ty zgubiłaś umiejętność czytania ze zrozumieniem. Pod moim loginem piszę tylko i wyłącznie o mojej decyzji, decyzji dotyczącej mojego dziecka, mojej sytuacji. Nie krytykuje tego co robią inni, ich decyzji i nie próbuję całego świata naginać do tego co jest dla mnie i mojego dziecka dobre. Jak ktoś chce posłać 6-latka niech posyła, ale niech nie krytykuje i nie poucza tych co posyłają 7-latki. A zobacz co robi saszanasza. Dla niej jedyną słuszna decyzją sa 6-latki w szkole i próbuje tę prawdę narzucać innym i krytykować tych co myślą inaczej. Chcesz posyłaj 6-latka, ale nie praw mi tutaj morałów o tym co powinien robić a czego nie sześciolatek na całym świecie.
                • iwoniaw Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:09
                  No co ty, o tych matkach "mających wymagania wobec szkoły jak wobec przedszkola" to też nie ty? I o tym, co sobie takie matki posyłające 6-latka do I klasy myślą, z jakiego powodu nie chcą dzieci trzymać w przedszkolu i jakie mają poglądy na ich samodzielność i wejście w dorosłość to też nie ty? Chyba jednak ktoś tu za ciebie pisze, skoro ty tylko "o swojej decyzji" i "nie krytykujesz tego, co robią inni" big_grin
                  Tak się składa, że to jest publiczne forum i tak jak ty masz prawo pisać o swoim spojrzeniu na sprawę, tak samo ma prawo to robić ktoś, kto ma zdanie dokładnie przeciwne. Oraz "prawić ci morały", jeśli ma taką chęć i nie łamie regulaminu.
                  • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:40
                    Mam takie samo prawo do wypowiedzi jak Ty więc to robię. Nie podoba Ci się, nie czytaj. A jak chcesz mi coś powiedzieć to merytorycznie i na temat. Nie zgadzasz się z moim zdaniem, masz prawo. Ale wyraź do kulturalnie i na poziomie, albo w ogóle się w moim kierunku nie odzywaj.
    • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:35
      >Zajęcia stricte edu z podst. progr to chyba3-4h dziennie plus w zal od przedszkola dodatk.ang-u nas >codziennie i zajęcia tzw dodatkowe których jest multum do wyboru od karate przez zumbe ceramikę >robotykę...masa tego do wyboru
      Strasznie mnie bawi jak rodzice bronią się przed szkołą, bo dużo pracy, zwykle z wygody zostawiają dziecko w przedszkolu ( a niech się pobawi )a potem pojawia się cała lista zajęć dodatkowych na które dziecko może uczęszczaćsmile To jednak drodzy rodzice zabawa, czy nauka?
      • angelika.to.ja Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:52
        A jak uklada lego w domu to zabawa czy nauka? Jak lepi z plasteliny czy tańczy?u nas maja robotykę na bazie klocków lego,lepią z plasteliny ale maja tez prawdziwą ceramikę, taniec, zumbe zajęcia sportowe. Nauka przez zabawę a nie siedzenie w ławce dlatego tez rozważa prywatna szkole gdzie nauk będzie wyglądała podobnie przez doświadczanie wszystkiego a nie na obrazku w elementarzu.
        • edelstein Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:04
          A ty myslisz,ze w 1klasie nie ucza sie przez zabawe?big_grin ha ha ha
          U nas w szkole maja i ceramike,i zajecia sportowe (b!sen,Hockey,pilka nozna)oprocz tego jest taniec,hip hop i balet,zajecia z majsterkowania i jeszcze pare innych.Tak wiec pudlo.
          • memphis90 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 18:25
            Edel, ale Ty nie piszesz o szkole polskiej, prawda...? Wiec trudno porownywac.
            • iwoniaw Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 21:27
              No chyba jednak nie tak trudno porównywać, bo moje dzieci w polskiej szkole też mają różne zajęcia sportowe (dodatkowe, poza lekcjami, jak i w ramach obowiązkowego wf) organizowane przez szkołę nieodpłatnie, a w czasie edukacji wczesnoszkolnej (1-3) nauka przez zabawę stanowi duża część zajęć. Co nie przeszkadza nabywać dzieciom potrzebnych na późniejszych etapach umiejętności, a wprost przeciwnie.
              Przy czym zdaję sobie sprawę, że w różnych szkołach różnie to może wyglądać, ale tu właśnie o to chodzi, żeby wybierać i domagać się od osób za to odpowiedzialnych dobrych szkół, a nie skupiać na "ratowaniu" dzieci przed edukacją.
        • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 13:07
          >A jak uklada lego w domu to zabawa czy nauka? Jak lepi z plasteliny czy tańczy?

          Zabawa to działanie wykonywane dla własnej przyjemności (nie chcemy, nie odczuwamy przyjemności to tego nie wykonujemy), oparte o pewne reguły , które zostały ukształtowane przez określoną społeczność. Zabawa może mieć charakter twórczy i prowadzić do samodzielnego poznawania i przekształcania rzeczywistości.Zabawa ma zawsze charakter nieformalny, dziecko podczas zabawy nie podlega ocenie, ma zapewnioną swobodę działania, nie jest zmuszane do konkretnego zachowania. Nauka to inaczej poznanie naukowe różniące się od zabawy tym że jest konkretne, nie zawsze podejmowane dla własnej przyjemności, z określonymi metodami nauczania, podlegające ciągłej ocenie. Owszem nauka w szkole może opierać się o elementy zabawy (nawet powinna) ale zawsze będzie to nauka oparta na określonych ścisłych regułach/ metodach nauczania uznanych i zatwierdzonych. Zabawa w domu jest zabawą nawet jak dziecko się uczy, nauka w szkole podczas lekcji zawsze będzie nauką nawet jak będzie miała element zabawy. Tak samo będzie na zajęciach z robotyki lego. To nauka programowania z wykorzystaniem klocków, które dzieci lubią.
      • angelika.to.ja Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:56
        Zajęcia dodatkowe wybiera raczej dziecko
      • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:02
        Nauka poprzez zabawę zamiast siedzenia w ławce przez pół dnia wink.
      • memphis90 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 22:32
        Shige, zajęcia z konstruowania z klocków, zajęcia sportowe, basen, taniec - to jednak co innego, niż siedzenie w ławce i pisanie szlaczków. Nie widzę powodu, żeby moje dziecko wypełniało jakieś arkusze przez 8h dziennie, za to widzę głęboki sens w pisaniu szlaczków i literek przez 4h oraz 4h spędzonych na zabawie w grupie, zajęciach sportowych czy kreatywnych. Jest nauka szkolna i nauka polegająca na ogólnym rozwoju. Wyjście do muzeum, na warsztaty to też nauka, ale zupełnie inna niż ta szkolna, bo składająca się na szeroki wachlarz doświadczeń życiowych.
        • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 14:47
          >Shige, zajęcia z konstruowania z klocków, zajęcia sportowe, basen, taniec - to jednak co innego, niż >siedzenie w ławce i pisanie szlaczków.

          Była Pani kiedyś na zajęciach z robotyki Lego? Ja tak z 6 letnim wnukiem. Były równie nudne jak pisanie szlaczków. Zdecydowanie zajęcia dla starszych dzieci.
          Gdyby wszystkie dzieci miały ładnie wyćwiczoną w przedszkolu rękę to szkoła nie musiałby sie rozpoczynać rysowaniem szlaczków. Niestety w większości przedszkoli i domów niewielką uwagę przywiązuję się do rysowania, budowania z małych klocków itp. Mam pacjentów którym w wieku 5-6 lat nie wolno budować z małych klocków lego, kleić, wycinać bo to jest niebezpieczne...
          >Nie widzę powodu, żeby moje dziecko wypełniało jakieś arkusze przez 8h dziennie, za to widzę >głęboki sens w pisaniu szlaczków i literek przez 4h oraz 4h spędzonych na zabawie w grupie, zajęciach sportowych czy kreatywnych.

          W klasach od 1-3 zajęcia są przez 4 h dziennie, więc skąd Pani wzięła 8?smile Efektywnie mój wnuk spędza w ławce ok. 1, 5 h dziennie. Obecna szkoła moim zdaniem zaczyna niewiele mieć wspólnego z nauką i dyscypliną i kiedyś odbije się to czkawką. Dzieci mają więcej praw niż obowiązków.
          • iwoniaw Święte słowa 10.03.16, 21:22
            Gdyby wszystkie dzieci miały ładnie wyćwiczoną w przedszkolu rękę to szkoła nie
            > musiałby sie rozpoczynać rysowaniem szlaczków. Niestety w większości przedszko
            > li i domów niewielką uwagę przywiązuję się do rysowania, budowania z małych klo
            > cków itp. Mam pacjentów którym w wieku 5-6 lat nie wolno budować z małych klock
            > ów lego, kleić, wycinać bo to jest niebezpieczne...


            Nawet na tym forum nie tak dawno zwymyślano i posądzono o daleko posuniętą konfabulację dziewczynę, która twierdziła, że jej 3-letnie dziecko buduje konstrukcje z lego (nie duplo) oraz drugą, która opowiadała równie "nieprwdopodobną" historię, iż jej dziecko w wieku lat 3 zagniata ciasto na pizzę i układa na nim przygotowane składniki. Nieumiejętność jazdy na rowerze w wieku lat 10 nie jest traktowana jako wyjątkowa sytuacja przy szczególnych schorzeniach, lecz nie budząca zdziwienia norma. Wyjście na łyżwy w ramach zajęć wf pewna matka potraktowała tu jako niemal zamach na życie i zdrowie dzieci. Na forum obok ktoś założył wątek "jak skutecznie zaprotestować, by szkoła nie ważyła się na organizację zajęć na basenie" (sic!) Dzieci, które nie miały w ręku nożyczek do momentu pójścia do przedszkola/szkoły jest niestety coraz więcej. Sprawne posługiwanie się sztućcami przez kilkulatka jest coraz częściej traktowane jako dziwo i ewenement. I nie, nie są to dzieci chore - ale niestety tragicznie prowadzone od najmłodszych lat przez opiekunów (rodziców i dziadków głównie), ich liczne dysfunkcje i opóźnienia nie są wrodzone, tylko - niestety - wypracowane i winę za to ponoszą właśnie opiekunowie tych dzieci, taka prawda.
      • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 11:33
        shige napisał:

        > >Zajęcia stricte edu z podst. progr to chyba3-4h dziennie plus w zal od prz
        > edszkola dodatk.ang-u nas >codziennie i zajęcia tzw dodatkowe których jest
        > multum do wyboru od karate przez zumbe ceramikę >robotykę...masa tego do wy
        > boru
        > Strasznie mnie bawi jak rodzice bronią się przed szkołą, bo dużo pracy, zwykle
        > z wygody zostawiają dziecko w przedszkolu ( a niech się pobawi )a potem pojawia
        > się cała lista zajęć dodatkowych na które dziecko może uczęszczaćsmile To jednak
        > drodzy rodzice zabawa, czy nauka?
        >

        Mnie to bawi, jak to rodzice posyłają dziecko do szkoły, a wymagają dla nich warunków jak dla przedszkolaków. Jest nawet wątek jak wyglądają klasy w szkole. Zabawki, dywany, specjalna świetlica, najlepiej trzy posiłki itp. To ja się pytam w szkole ma być zabawa czy nauka. Dla siedmiolatków nikt nigdy cudów nie wymyślał. Zaczynały naukę w normalnych salach, w których w kolejnych latach ją kontynuowały, no później zmieniała się tylko wysokość ławek. Kiedyś dziecko gotowe do szkoły musiało siedzieć 45 minut w ławce, wychodzić na przerwę na korytarz itd. A teraz zobacz, niektóre szkoły dla pierwszaków wyglądają jak przedszkola i tak naprawdę dziecko przechodzi z jednego przedszkola do drugiego. To po co mu ta dojrzałość szkolna?
    • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 10:58
      >nie lepiej poprostu przedłużyć dzieciństwo?

      a to niby w zerowce nie ucza sie czytac i pisac? Albo w podstawowce nie bawia sie w wyklejanki i rysowanie?

      Ja nie rozumiem Polakow. To ze jest w zerowce a nie w 1 klasie to nie jest kolosalna roznica.
      Tu w UK gdzie mieszkam szkola zaczyna sie miedzy 4 a 5 rokiem zycia I NIKT NIE NARZEKA. Oczywiscie ze od 4 latkow nie oczekuje sie rozwiazywania zadan matematycznych ani recytacji czytanek. Jest to nauka przez zabawe i duzo luznej zabawy.

      Nikt nie zrzedzi. Wszystko sprawnie dziala.

      A w Polsce olaboga...
      • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:04
        Zależy, na jakiego nauczyciela trafisz. Bo możesz na takiego z przerostem ambicji, który zarzuci pierwszaki dodatkowymi kartami pracy, zadaniami domowymi po kilka stron dziennie i nie pozwoli wstać od stolików przez 45 minut.
        Szkoła polska to zupełnie inne realia niż brytyjska... Wciąż sporo jest nauczycieli, którzy nie przestawili się z trybu nauczania ex cathedra.
        • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:11
          Nie rozumiem zatem dlaczego nie ma ciaglosci edukacji nauczycieli. Tu w UK nauczyciele musza ciagle jezdzic na jakies kursy i sie doksztalcac + maja wizytacje.
          • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:34
            Nie wiem, może i się doszkalają, ja miałam wątpliwą przyjemność trafić na nadambitną starszą kobietę, która nigdy nie uczyła dzieci młodszych i miała generalnie g... niane pojęcie o psychice dzieci. Pani miała medal ministra edukacji za tzw. wyniki.
            • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:53
              no cos szwankuje ewidentnie w szkole skoro uczyla mlodsze dzieci a nie miala w tym doswiadczenia
              • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 12:57
                Tzn. oczywiście to była nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, tyle że nigdy nie uczyła 5- i 6-latków, co sama przyznała.
                • iwoniaw Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 16:05
                  No ale akurat tamta szkoła, patologiczna w wielu aspektach jak wynika z Twoich licznych opisów, nie jest w żadnym wypadku miarodajna dla oceny przeciętnej polskiej podstawówki. Odstającej od przeciętności na plus - tym bardziej.
                  • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 18:57
                    Rzecz w tym, że słyszę o równie hiperambitnych paniach też i w szkołach publicznych. A sporo się nasłuchałam o różnych szkołach, przesiadując w szk muzycznej.
                    • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 07:59
                      Znam rodziców bardzo zadowolonych z takich nauczycielek, bo problem jest w tym, że każdy ma inne oczekiwania w stosunku do szkoły i inne dzieci.
                      Jeden chce realizacji minimum, a i tak narzeka, że dziecko męczy się na lekcjach i nad lekcjami, a inny narzeka, że pani się ogranicza na lekcjach i nawet jej się nie chce zadać pracy domowej (oczywiście miało tylko zrobiło to w 5 minut na przerwie).

                      • iwoniaw Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 11:08
                        Ano właśnie; takie opowieści dziwnej treści (niezależnie w która stronę) to należy dzielić przez dwa i jeszcze zastanowić się, czego sami oczekujemy od szkoły/nauczyciela. Sama czasem zamienię słowo czy dwa z rodzicami innych dzieci z klasy mojego i nie dalej jak w zeszłym tygodniu jedna z mam narzekała do mnie, że jej dziecko się na angielskim nudzi, nic nie robią, zero wymagań, śmiech na sali, nawet w domu nic nie muszą robić. Cóż, inna z tej samej klasy ostatnio o tych samych zajęciach wyrażała się, że nawał pracy, szalone wymagania, dziecko po całych popołudniach siedzi nad zadaniami domowymi, a tu sprawdzian niedługo jeszcze i się trzeba przygotować... Dość drastyczna różnica, prawda? Ja natomiast obserwuje swoje własne dziecko i widzę, że na lekcjach rzeczywiście robią podstawy podstaw przepisane podstawą programową dla klas I-III, do domu szalonych ilości zadań nie mają, natomiast dziecię zaczęło przy tej pani bez oporu mówić (proste zdania oczywiście) i to z prawidłowym akcentem, jakiego sama nie osiągnęłam dotąd, choć go słyszę i ma duża uciechę w samodzielnym czytaniu prostych książeczek po angielsku, przynoszonych z biblioteki bez żadnej absolutnie zachęty z zewnątrz (znaczy ode mnie). Dlatego osobiście uważam, że pani jest świetna, a rodziców krytykujących i tak jest w klasie większość (!) - uważających, że dzieci robią za dużo/za mało. Normalnie sami eksperci-metodycy, myślałby kto big_grin
      • kandyzowana3x Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:18
        u mnie w przedszkolu w uk jest cala akcja adraczania dzieciaków. Z 10 osobowej grupy dwie mamy dzieciaków z sierpnia juz swoje dzieci odroczyly. teraz walczą rodzice z przyszłego rocznika. Jest całkiem spora grupa rodziców niezadowolonych z tak szybkiego przymusowego rozpoczynania szkoły, wiec pisanie, że nikt nie protestuje jest nadużyciem. i o ile się nie mylę ruch " summer born children " wywalczył zmianę prawa dla dzieci urodzonych po I kwartale roku.
      • isa_bella1 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:26
        Matko...różnica między opieką w plu a szkole jest inna. Tak trudno zrozumiec???
        • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:51
          no wlasnie trudno. Powinna byc to niewielka roznica. Wszelkie zmiany dla dzieci w innych krajach dzieja sie stopniowo
          • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 12:58
            Nie tutaj tongue_out.
            • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 13:18
              6 lat to mało? Pierwszy rocznik sześciolatków poszedł do gimnazjum.
              • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 14:03
                Pierwszy rocznik sześciolatków to miało być moje dziecko i zacząć szkołę w roku 2012.
                • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 15:36
                  Obowiązkowo to rocznik 2006 miał być pierwszym rocznikiem 6 latków, a dzieci w większości poszły do szkoły w wieku 6 lat już z rocznika 2002/2003. Wtedy też zaczęto tworzyć jednolite klasy z podziałem na sześcio i siedmiolatki.

                  wyborcza.pl/1,97654,6206638,Kiedy_musisz_poslac_szesciolatka_do_szkoly_.html
                  • lokitty Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 15:47
                    Może w Wawie... W moim mieście takich dzieci byl niewielki procent, a te osobne klasy utworzono dopiero pod przymusem szesciolatkowym, że tak powiem. Do wielu szkół u siebie bym nie poslala młodszego dziecka i dzisiaj, bo zaplecze mają marniutkie.
                    • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 16:34
                      To ile dzieci poszło do danej szkoły nie zmienia faktu, że reforma zaczęła się dawno temu, szkoły pieniądze na inwestycje dostały ponad 8 lat temu. Czas na odpowiednie przygotowanie nie tylko w Warszawie więc był.
                      • memphis90 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 18:35
                        No i co z tego, ze byl? Dzisiaj w naszej szkolnej swietlicy (sala lekcyjna przewidziana na klase 25-os) bylo ok. 50 dzieci. Czas moze i byl, srodki moze i byly, ale nie przewidziano m.in. kumulacji dwoch najliczniejszych rocznikow i zwiazanych z tym problemow lokalowych. Ja, jako rodzic, nie jestem temu winna, ale to moje dziecko ponosi konsekwencje. I co mi dzisiaj da pocieszanie sie "bylo 8 lat na reforme"?
                        • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 20:33
                          Wie Pani akurat rocznik Pani dziecka byłby bezpieczny, gdyby rząd PO nie ugiął się i nie rozłożył wejścia reformy w życie na lata. Rocznik 2006 miał być pierwszym rocznikiem ,który miał pójść obowiązkowo do szkoły w wieku 6 lat. Nie był on tak liczny jak roczniki kolejne. Próbowano dzielić roczniki i to też ratującym maluch się ie podobało. Tego należało się spodziewać. Tak jak należy się spodziewać, że program 500 + trzeba będzie jakoś spłacić.
                          A teraz dzięki kolejnym zmianom za rok znów będzie kumulacja, do jednej klasy trafią dzieci 6,7 i 8 letnie. Prawda, że super?
      • lauren6 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 13:08
        Nie rozumiem osób, które wypowiadają się w wątkach o polskim systemie edukacyjnym, którego nie znają.

        W polskim przedszkolu dzieci TEŻ uczą się przez zabawę, a nie tylko bawią. 5h dziennie to jest realizowanie przedszkolnej podstawy programowej. Strzelam, że rówieśnicy polskich przedszkolaków robią dokładnie to samo, tylko u was to się już nazywa szkoła.
        • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 15:58
          >Strzelam, że rówieśnicy polskich przedszkolaków robią dokładnie to samo, tylko u was to się już nazywa szkoła.

          No wlasnielairen6. Wiec dlatego idac ta sama mysla ja nie rozumiem dramatu z 6 latkiem idacym do szkoly. Przeciez nazywac sie to bedzie "szkola" a program taki sam jak w zerowce.

          I zamiast rozmawiac na temat
          -Nie chcemy zabierac tego roku dzieciakom chodzacym do zerowki, Nie chcemy wczesnie szkoly ! Maja sie jeszcze bawic

          powinien byc temat

          - Niech panstwo wyedukuje nauczycieli tak (i wezmie tych z zerowki aktualnej do szkoly) by poziom dla 6 latkow nie skonczyl sie na realizacji nadambitnych Pan ze szkoly.

          ja widze inna sprawe tutaj jak nadmienilam powyzej

          chyba ze ... sa jakies inne czynniki ( ci co sie zalapia na panstwowe przedszkolne klasy zerowkowe nie chca by dzieci szly do szkoly bo opieka w panstwowym przedszkolu jest tansza niz swietlica poszkolna) <= to tylko hipoteza moze sa tez i inne.
          • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 15:59
            *lauren6

            ( literowka sorry)
          • lauren6 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 16:14
            Oczywiście, że zawsze winny jest system, bo dziecko ma prawo do swoich własnych zdolności i slabostek. Rodzic sam systemu nie zmieni, ale ma prawo decydować o przyszłości swojego dziecka.
            • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 15:08
              ano wlasnie. Dlatego uwazam ze rodzice zamiast sie zrzeszac w jakichs zwiazkach przeciwko wczesniejszej podstawowce powinni zrzeszac sie w rewolucjonizowaniu nauczania w tych podstawowkach tak by odpowiadala wymogom wiekowym.
      • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 18:52
        princesswhitewolf napisała:

        > >nie lepiej poprostu przedłużyć dzieciństwo?
        >
        > a to niby w zerowce nie ucza sie czytac i pisac? Albo w podstawowce nie bawia
        > sie w wyklejanki i rysowanie?
        >
        > Ja nie rozumiem Polakow. To ze jest w zerowce a nie w 1 klasie to nie jest kolo
        > salna roznica.
        > Tu w UK gdzie mieszkam szkola zaczyna sie miedzy 4 a 5 rokiem zycia I NIKT NIE
        > NARZEKA. Oczywiscie ze od 4 latkow nie oczekuje sie rozwiazywania zadan matemat
        > ycznych ani recytacji czytanek. Jest to nauka przez zabawe i duzo luznej zabawy
        > .
        >
        > Nikt nie zrzedzi. Wszystko sprawnie dziala.
        >
        > A w Polsce olaboga...
        >
        Tylko ta szkoła w uk dla 4 czy 5 latków wygląda jak przedszkole w pl, więc to tylko inaczej się nazywa. Nie ma co się tym tak emocjonować.
        • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 15:07
          no nie do konca przedszkola Magdata.
          Przedszkole w Polsce to odpowiednik tutejszego Pre-school i jest to przed szkola. Szkola ( Infant School) jest po Pre-School. W Infant School czyli wlasnie tej od 4/5 roku zycia dzieci zaczynaja sie uczyc czytac i pisac i liczyc. Maja zadane iles tam czytanek. W Pre-School ( 3 i 4 latki) zaznajamiaja sie tylko z literkami, i ucza sie liczyc do 20
          • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 15:34
            princesswhitewolf napisała:

            > no nie do konca przedszkola Magdata.
            > Przedszkole w Polsce to odpowiednik tutejszego Pre-school i jest to przed szkol
            > a. Szkola ( Infant School) jest po Pre-School. W Infant School czyli wlasnie te
            > j od 4/5 roku zycia dzieci zaczynaja sie uczyc czytac i pisac i liczyc. Maja za
            > dane iles tam czytanek. W Pre-School ( 3 i 4 latki) zaznajamiaja sie tylko z li
            > terkami, i ucza sie liczyc do 20
            >
            >
            No ale w Polsce też 4 latki zaznajamiają się z literkami i uczą się liczyć do 20, a 5 latki zaczynają uczyć się czytać i liczyć. Może nie czytać całe książki ale pojedyncze wyrazy, to samo z pisaniem, najpierw pojedyncze litery drukowane, potem krótkie słowa drukowanymi. To jest całkiem podobnie jeśli chodzi o wiek. Inna jest tylko nazwa miejsca, gdzie się tego uczą.
          • kandyzowana3x Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 20:21
            reception year (5 latki )ma jeszcze program nauczania przedszkolny. dopiero w Y1 wchodzi program szkolny.
            • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 11.03.16, 23:34
              reception year (5 latki )

              skad pomysl ze to 5 latki? tworzysz. To sa dzieci PONIZEJ 5 roku zycia

              Moj syn z konca stycznia 2013r pojdzie do szkoly majac 4lata i 8 miesiecy.
              Mojej kolezanki syn z konca lipca 2013r pojdzie do szkoly majac 4 lata i 1 miesiac.

              Reception jest miedzy 4 a max 4 lata i 11 miesiecy

              a teraz moze warto przyjrzec sie dokladnie czego ucza sie dzieci w reception:
              www.theschoolrun.com/what-your-child-learns-reception-year

              tak pisza. tak czytanki
              • kandyzowana3x Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 12.03.16, 00:34
                do reception przyjmuja dzieci, które w danym roku szkolnym ukończa 5 lat.
                i program obejmuje Early Years Fundation Stage czylI od 2 -5 lat.
      • memphis90 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 22:37
        >Ja nie rozumiem Polakow. To ze jest w zerowce a nie w 1 klasie to nie jest kolosalna roznica.
        >Tu w UK gdzie mieszkam szkola zaczyna sie miedzy 4 a 5 rokiem zycia I NIKT NIE NARZEKA.
        Ale chyba wyjaśniliśmy już sobie w poprzednim wątku, że szkoła od 4r.ż. w UK to dokładnie to samo, co przedszkole dla 4-latków w PL? I że nikt nie narzeka na przedszkole dla 4-latków w PL, co więcej- ludzie są niezadowoleni, bo nie ma dla tych 4-latków miejsc?
        • princesswhitewolf Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 11.03.16, 23:36
          >szkoła od 4r.ż. w UK to dokładnie to samo, co przedszkole dla 4-latków w PL

          no to ty sobie tak wyjasnilas

          a teraz porownaj zakres nauczania: czytanki, liczenie, dodawanie...
          ot program 4-5 latkow w UK. Ponizej szczegoly

          www.theschoolrun.com/what-your-child-learns-reception-year
    • srubokretka Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 09.03.16, 11:13
      Smieszna jestes.
      Dla krowy z obory nie zrobisz puszczy, nazywajac ja Puszcza Bialowieska.
    • iwoniaw Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 11:26
      Zdecydowanie NIE jest lepiej kisić w przedszkolu zdrowego na ciele i umyśle 6-latka, zwłaszcza jeśli to przedszkole zamiast 5h podstawy wymaganej przesz ministerialne przepisy i prowadzonej przez wykwalifikowaną kadrę realizuje tylko "chyba 3-4 h dzienne", a resztę czasu przeznacza na udostępnienie wychowanków komercyjnym firmom zarabiających na "multum do wyboru" zajęciach dodatkowych.
      • sengas Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 12:17
        Lepiej jest puścić do szkoły, gdzie odbębni 3-4 godzinki lekcji z rana a resztę czasu przekisi się w tłumie na świetlicy nie robiąc nic ciekawego big_grin
        • lokitty Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 12:59
          Albo też pójdzie na podobne zajęcia dodatkowe, zapewnione przez firmy komercyjne działające na terenie szkoły wink.
          • verdana Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 13:32
            Poza tym dzieci rosną, ku zaskoczeniu niektórych mam. I o ile problem na wejściu jest niewielki, to 19-20 latek (technikum) w szkole TEŻ ma przedłużone dzieciństwo. Zaręczam, że w tym wieku mało kto jest szczęśliwy z tego powodu. Dorośli ludzie w szkolnych ławkach to kompletne nieporozumienie.
            • lokitty Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 14:04
              Studia obecnie to też takie przedłużone dzieciństwo wink.
            • srubokretka Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 14:06
              Dodatkowo zaskoczeniem bedzie , jak mama zobaczy te zajecia z robotyki. Sciema jak wiekszosc, a kilkulatek nie oceni tego tak jak by to zrobil nastolatek. Jezeli inwestowac w tego typu zabawy, to zdecydowanie lepiej dla nastolatka.
            • magata.d Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 19:03
              verdana napisała:

              > Poza tym dzieci rosną, ku zaskoczeniu niektórych mam. I o ile problem na wejści
              > u jest niewielki, to 19-20 latek (technikum) w szkole TEŻ ma przedłużone dzieci
              > ństwo. Zaręczam, że w tym wieku mało kto jest szczęśliwy z tego powodu. Dorośli
              > ludzie w szkolnych ławkach to kompletne nieporozumienie.
              Wszyscy moi znajomi, rówieśnicy, rodzice zaczynali szkołę w wieku 7 lat, nikt nie był nieszczęśliwy w liceum czy technikum czy na studiach. Na uczelni mam studentów koło 40-tki a nawet 50-tki, przyszli dobrowolnie, nie są nieszczęśliwi.
            • memphis90 Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 22:45
              Końcówka technikum to praktyki zawodowe, więc w pracy to się chyba 19-latek odnajdzie, co...? Dużo gorzej ma student- w szkolnej ławie przez kolejne 5 lat, biedaczek.
          • memphis90 Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 22:43
            Za drobną opłatą 100zł za cztery 45-minutowe zajęcia w miesiącu...
      • magdalenka79k Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 13:35
        Nie wiem czy przedszkola mogą teraz wogóle zatrudniać wynajmować komercyjne firmy?
        My w przedszkolu za nic nie płacimy tzn za żadne terapie, które wymieniłam gdzieś wyżej, wszystko realizują panie przedszkolanki jedna ma uprawnienia do diagnozowania i rehabilitacji wad postawy, inna jest terapeutą SI, logopeda normalnie na stanie jest, inna prowadzi ceramike, jeszcze inna tańce i muzykę... na angielski przychodzi pani z zewnątrza ale to na pewno funduje gmina. W szkole u starszego zajęć komercyjnych też nie ma.
        • aamarzena Re: Nie, nie lepiej :-D 09.03.16, 14:01
          Moga zatrudniac, pod warunkim, ze placi gmina, a nie rodzice. W przedszkolach niepublicznych nie ma tego ograniczenia i od przedszkola zalezy, czy zajecia dodatkowe poprowadzi pani wychowawczyni czy zewnetrzna firma i kto za to zaplaci.
    • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 08:23
      Czy Twoje dzieciństwo skończyło się z dniem, w którym przekroczyłaś próg szkoły?
      Moje nie, a zapewniam, że w sali, gdzie nie mieścili się uczniowie (ponad 40 osób) o nauce przez zabawę mowy nie było.
      Masz fajne przedszkole, ale w wielu innych "edukacja" w zerówce będzie odbywać się zupełnie inaczej i dzieci, które tam zostaną na kolejny rok, będą nakarmione i przechowane na czas pracy rodziców, ale wiele stracą w stosunku do rówieśników.
      Rodzice dowiedzą się o tym dopiero, kiedy dzieci trafią do szkoły i szczęśliwi nie będą.
      • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 10:43
        Mamma_2012 nie przesadzaj. Już pisałam, że całe pokolenia zaczynały szkołę w wieku 7 lat i było dobrze. Nie było w szkole żadnej nauki przez zabawę. Większość dzieci chodziła do przedszkola do zerówki (tylko niektóre do szkoły, takie co to je babcie odbierały lub niepracujące mamusie po 4 godzinach), potem przyszły do szkoły, do normalnych sal jak pozostałe, bez zabawek, dywanów itp., musiały siedzieć w ławce 45 minut, potem normalna przerwa na korytarzu razem z dziećmi z innych klas, kanapki w tornistrze, obiad na dużej przerwie w szkolnej stołówce, a potem świetlica ogólna dla całej szkoły, i nie nie było wtedy żadnych zajęć dodatkowych. Problemu nikt nie robił. Wszyscy żyjemy i mamy się dobrze. Gdzie był problem? Dzieci wtedy nie przygotowanych do szkoły nie było prawie wcale. Rodzice nie mieli problemu czy szkoła albo dziecko są przygotowane. Nie było tego całego szału co teraz.
        • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 10:50
          A, i dodam jeszcze że bardzo lubiłam swoje przedszkole, bardzo lubiłam swoją szkołę, studia też. Nigdy żadnej traumy nie miałam a wszystkie etapy edukacji zmieniały się tak jakoś płynnie. Dla mnie szkoła to szkoła, zabawki, dywany itp. są przedszkolu, a w szkole ławki. A nie mamusie mówią jak to ich dziecko gotowe do szkoły, zmarnuje się w przedszkolu, a potem wymagają od szkoły zabawek, dywaników, nauki przez zabawę itp., itd.
          • saszanasza Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 11:43
            No wiesz, najwyraźniej ty od szkoły wymagasz więcej, niż te matki, skoro nie chcesz do niej puścić dziecka.
            • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:28
              A gdzie ja napisałam, że nie chce puścić do szkoły dziecka? Czytaj ze zrozumieniem.
              • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 12:32
                Moje dziecko pójdzie do szkoły jako siedmiolatek, przygotowany do normalnych szkolnych (nie przedszkolnych) warunków. Pójdzie tam, żeby się uczyć, a nie bawić, więc dywany, zabawki i inne cuda, których potrzebuje twój sześciolatek w szkole, nie będą mu potrzebne.
                • mamma_2012 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:09
                  Jeszcze 10 lat temu, kiedy moje dziecko szło do szkoły, zerówki w szkołach wyglądały praktycznie jak pierwsze klasy, realizowały program obecnej pierwszej klasy i ludzie ochoczo posyłali tam dzieci, bo opinia była taka, że lepiej przygotowują do szkoły.
                  10 lat, a nie pół wieku. Nie dzieci się zmieniły, a rodzice.

                  I jeszcze zmiana z mojej działki, kiedyś brak gotowości szkolnej orzekano, jeśli dziecko nie poradziłoby sobie w szkole.
                  Teraz rodzice twierdzą, że dziecko było niegotowe, bo leci na czwórkach, a w domu musi poćwiczyć i takie dzieci będą powtarzać klasę
                  • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 15:06
                    >I jeszcze zmiana z mojej działki, kiedyś brak gotowości szkolnej orzekano, jeśli dziecko nie >poradziłoby sobie w szkole.

                    Otóż to! Kiedyś orzeczenie o niegotowości do szkoły było orzekane przez kilku specjalistów po wnikliwej obserwacji dziecka i kiedy były ku temu mocne przesłanki. Teraz wystarczy zapłacić. O pozostawieniu w pierwszej klasie można zadecydować nawet samodzielnie.
                    Rodzice potrafią domagać się wydania zaświadczenia o niegotowości do szkoły, bo dziecko opuściło w przedszkolu 30 dni zajęć w danym roku.
                    • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 15:51
                      shige napisał:

                      > >I jeszcze zmiana z mojej działki, kiedyś brak gotowości szkolnej orzekano,
                      > jeśli dziecko nie >poradziłoby sobie w szkole.
                      >
                      > Otóż to! Kiedyś orzeczenie o niegotowości do szkoły było orzekane przez kilku s
                      > pecjalistów po wnikliwej obserwacji dziecka i kiedy były ku temu mocne przesłan
                      > ki. Teraz wystarczy zapłacić. O pozostawieniu w pierwszej klasie można zadecydo
                      > wać nawet samodzielnie.
                      > Rodzice potrafią domagać się wydania zaświadczenia o niegotowości do szkoły, bo
                      > dziecko opuściło w przedszkolu 30 dni zajęć w danym roku.
                      >
                      Sytuacja z orzeczeniami to jest w ogóle chora. Ale ktoś na to zezwolił. Dlaczego?
                • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:26
                  >Pójdzie tam, żeby się uczyć, a nie bawić, więc dywany, zabawki i inne cuda, których potrzebuje >twój sześciolatek w szkole, nie będą mu potrzebne.
                  Idąc Pani tokiem myślenia także wszystkie szpitale dziecięce powinny wyglądać szaro buro i ponuro, bo mały pacjent powinien się tam wyłącznie leczyć, nie rozpraszaćsmile W końcu pacjent ma już 7 latsmile
                  W szkole tak samo jak w przedszkolu może panować miła atmosfera do nauki, co wcale nie musi oznaczać, że na lekcjach powinna panować atmosfera zabawy.

                  >Moje dziecko pójdzie do szkoły jako siedmiolatek, przygotowany do normalnych szkolnych (nie >przedszkolnych) warunków.
                  To czy dziecko będzie gotowe do szkoły okaże się dopiero w tejże szkole.
                  • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 13:54
                    "Idąc Pani tokiem myślenia także wszystkie szpitale dziecięce powinny wyglądać szaro buro i ponuro, bo mały pacjent powinien się tam wyłącznie leczyć, nie rozpraszaćsmile W końcu pacjent ma już 7 latsmile"

                    Nie, no szkoła to nie szpital. Zdecydowanie złe porównanie. Uważam, że miło że oddział dziecięcy jest kolorowy, ale chyba ważniejsze dla tego dziecka by było gdyby mama miała gdzie się przy nim położyć w nocy. I tu już nikt nie pomyślał, że to małe dziecko. No, ale to nie na temat wątku.

                    "W szkole tak samo jak w przedszkolu może panować miła atmosfera do nauki, co wcale nie musi oznaczać, że na lekcjach powinna panować atmosfera zabawy. "

                    Tu się w całości z Panem zgadzam.

                    "To czy dziecko będzie gotowe do szkoły okaże się dopiero w tejże szkole."

                    Tu również się zgadzam. Odniosłam się do tego, że siedmiolatki szły do "normalnej" szkoły, a jak wysłano tam sześciolatki to jednak pojawiła się konieczność zabawek, dywanów, specjalnych dla nich przerw, czyli generalnie tworzenia przedszkola w szkole.
                    • shige Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 14:36
                      >Nie, no szkoła to nie szpital. Zdecydowanie złe porównanie.
                      I tu i tam bywamy z konieczności smile

                      >Uważam, że miło że oddział dziecięcy jest kolorowy,

                      Tak samo miło jest jak szkoła jest kolorowa, klasy są urządzone w sposób przyjazny dla dziecka. Dziecko jest strasznym wzrokowcem.
                      Oczywiście wszystko bez przesady jak to zwykle w życiu bywasmile

                      >Odniosłam się do tego, że siedmiolatki szły do "normalnej" szkoły, a jak wysłano tam >sześciolatki to jednak pojawiła się konieczność zabawek, dywanów, specjalnych dla nich >przerw, czyli generalnie tworzenia przedszkola w szkole.

                      Przecież to jest zasługa rodziców, że szkoła dziś tak wygląda. To rodzice walczyli o "lepsze" warunki dla swoich dzieci.
    • nataliam2 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 10.03.16, 20:36
      Nie rozumiem jednego.
      Skąd news że zmianie ulegnie podstawa programowa. Uczę w zerówkach a o zmianie nic nie wiem. Wiem, ze było tylko gdybanie. Myślę, że nowej podstawy nie będzie, za mało czasu na przygotowanie podręczników, nauczycieli itd.
      • magata.d Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 11.03.16, 11:47
        nataliam2 napisała:

        > Nie rozumiem jednego.
        > Skąd news że zmianie ulegnie podstawa programowa. Uczę w zerówkach a o zmianie
        > nic nie wiem. Wiem, ze było tylko gdybanie. Myślę, że nowej podstawy nie będzie
        > , za mało czasu na przygotowanie podręczników, nauczycieli itd.

        To może warto się zainteresować, co się wokół Ciebie dzieje. Może na początek wejdź na stronę MEN.
        • iwoniaw No właśnie, wejdź na stronę MEN i poczytaj 11.03.16, 11:57
          jaka i kiedy uchwalona podstawa programowa obowiązuje obecnie. Oraz dlaczego nie ma żadnych zmian od września 2016.
        • nataliam2 Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 11.03.16, 17:15
          Cytat ze strony MEN
          "Dodatkowo informujemy, że proponowane zmiany w podstawie programowej wychowania przedszkolnego obejmują jedynie zapisy dotyczące wiadomości i umiejętności potrzebnych do kontynuowania przez dzieci edukacji w szkole. Zapisy wskazują na kwestie związane z przygotowaniem dzieci do nauki czytania, pisania i liczenia. Nie należy jednak interpretować proponowanych przepisów w sposób wskazujący, że dziecko, które rozpoczyna naukę w klasie pierwszej szkoły podstawowej ma mieć już takie umiejętności. Przesłanką proponowanych zmian jest wskazanie na możliwość nauki czytania, pisania i liczenia także w przedszkolu".

          Moje dzieci w zerówce uczą się literek, cyferek i piszą szlaczki w zeszytach w wąskie linie.
          Nie widzę, żeby coś jeszcze miało się zmienić.
          Poza tym za późno, żeby np wprowadzić podręczniki z tekstem typowo do czytania. My już musimy wypełniać deklaracje wyboru podręcznika, żeby rodzice w czerwcu mogli już zacząć kupować. Kidy niby wydawnictwa mają mieć czas na przygotowanie nowych książek.
          • agnesgie Re: zerówka niech sie dłużej pobawi😊 12.03.16, 10:17
            Mnie w tej dyskusji zastanawia jedna sprawa.Jeśli te wszystkie sześciolatki w szkole są takie dojrzałe,to skąd nagle tłumy mam piszących na forum: mój 6 latek ma problemy z koncentracją uwagi,biega po klasie,rozwala lekcje.I odpowiedzi innych,że to normalne,trzeba mu ma to pozwolić,ma przecież dopiero 6 lat.I opowieści,że do nauki czytania dojrzał dopiero w drugiej klasie,mając de facto siedem lat.To jeśli dziecko,które poszło do szkoły w wieku lat 7,nauczyło się czytać w pierwszej klasie,traci ten wspaniały czas,który mogło spędzić w szkolnej ławce?Moja córka ma w swojej klasie chłopca,który poszedł do szkoły w wieku lat 6,ale to jest bardzo zdolne dziecko,którego oboje rodzice maja tytuły naukowe.I takie dzieci jak najbardziej powinny iść wcześniej do szkoły,bo by się nudziły ale na drugim biegunie są dzieci,które kompletnie nie radzą sobie z materiałem.Córka uczy się bardzo dobrze (5 klasa),poszła do szkoły w wieku lat 7 i ja widziałam duży przeskok,jaki nastąpił u niej pomiędzy zerówką a 1 klasą.Nigdy jej nie pomagałam w lekcjach (w ciagu całego okresu nauki może 4-5 razy prosiła o niewielką poradę.Uważałam,że materiał mają śmiesznie łatwy i okrojony w stosunku do tego,czego ja się uczyłam.Dlatego mocno się dziwiłam,słysząc jej opowieści o nie radzacych sobie zupełnie dzieciach.Także mierzenie wszystkich jedną miarą jest mocno szkodliwe.Pamietam swoją zerówkę w szkole: znałam wszystkie drukowane litery,podział na samogłoski i spółgłoski.Pamietam do dzis,jak Pani uczyla nas tego za pomocą czerwonych i niebieskich kartoników.A po nauce był jeszcze czas na zabawę a a nie odrabianie lekcji w domu.Bardzo lubiłam ten czas nauki i zabawy.Jeśli tak by wyglądała nauka w pierwszej klasie,nie wahałabym się ani chwili,żeby moja córka poszła do szkoły wczesniej.Niestety,w pobliżu dzięki poprzednim reformom,zlikwidowano drugą podstawówkę (powstało tam gimnazjum) i została jedna.mieszcząca sie w 2 niepołączonych ze sobą budynkach, w której maluchy do świetlicy,stołówki i sali gimnastycznej, o każdej porze roku maszerują do drugiego budynku.W klasie starszej córki zdarzały się sytuacje,że połowa lub więcej dzieci nie ćwiczyło,bo rodzice sie obawiali kolejnej choroby.Dzieci po wfie zgrzane,spocone,ubrane byle jak,biegiem wracały do swojej sali,bo za chwilę nastepna lekcja.Szkoła w tej chwili jest przepelniona,dzieci sie nie mieszczą i chodzą na 2 zmiany.Uważacie,że to właśnie jest przystosowanie szkoły do potrzeb dzieci?Nie wszyscy mieszkają w Warszawie i mają dostęp do wspaniałych placówek,stąd może problem ze zrozumieniem innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka