Dodaj do ulubionych

żyję biednie

23.03.16, 11:50
Tak dziś usłyszałam od znajomej i zastanawiam się co to znaczy żyć biednie.

Skoro według niej ja żyję biednie to większość ludzi to chyba skraj ubóstwa na jej rozum.

Prawdę mówiąc pokłóciłyśmy się o to i spotkanie zakończyło się nieprzyjemnie.

Żyję biednie, bo mam jedno auto, mieszkanie a nie dom, mało sprzętów i ogólnie mało rzeczy, działkę w mieście, sama robię manicure, sama gotuje i sprzątam oraz kupuje w tesco.

Macie jakieś wyznaczniki biedy?
Żyjecie biednie?

Obserwuj wątek
    • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 11:53
      Może chodziło o coś innego, ale nawet jeśli, to dlaczego tak mocno zareagowałaś? Jakiś czuły punkt?
      • puszysta_pufa Re: żyję biednie 23.03.16, 12:09
        Przecież nie napisałam jak zareagowałam.
        Po prostu zdziwiło mnie takie ocenianie kogoś wprost.

        Spotkanie dotyczyło zbiórki dla domu seniora i usłyszałam, że ona się dziwi, że biore udział w akcjach charytatywnych skoro sama żyje biednie.
        Zapytałam co ma na myśli i usłyszałam to co napisałam, okraszone "w głowie mi się nie mieści tak żyć, nie obraź się, ale..."

        Czuła jestem na swoim punkcie ogólnie i tego rodzaju teksty są dla mnie chamskie. Tyle.
        • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:26
          Stąd wiem, jak zareagowałaś, że napisałaś. A żyjesz biednie czy nie? Postaraj się odpowiedzieć obiektywnie i może okaże się, że koleżanka stwierdziła tylko fakt.
          • puszysta_pufa Re: żyję biednie 23.03.16, 12:32
            Pojęcie biednie, bieda oznacza, że nie starcza na podstawowe potrzeby, że trzeba pozyczać itd. Na pewno nie nazwałabym kogoś biednym, bo lubi metkę smile

            To bardziej chodzi o chamstwo tej babki niż o samo pojęcie biedy, tak jakby ktoś tobie powiedział, że masz w domu brzydko, bo masz dywan, firanki i psa, a on sobie nie wyobraża tak żyć.
            Może źle sformułowałam smile
            • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:45
              Tylko dla każdego pojęcie biedy oznacza coś innego- dla ciebie przymieranie głode (nie starcza na jedzenie), dla innego brak leksusa w garażu. Ona po prostu tak to widzi Jeżeli było chamsko, to uwierz, lepiej nie zadawać się z chamami. Lepiej nie mieć koleżanek niż mieć byle jakie. No i dla mnie jest różnica pomiędzy brzydko a biednie Brzydko to ocena a biednie może być po prostu stwierdzeniem faktu.
            • ichi51e Re: żyję biednie 23.03.16, 14:20
              Jak ktos je wylacznie metke i pasztetowa plus makaron z olejem jezdzi starym bmw a buty kupuje jak mu podeszwa odpadnie to chocby pod podloga mial diamenty w sejfie z platyny to zyje biednie. Chocby metke i pasztecik uwielbial.
              • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 14:29
                No może i tak, ale po kij mu to wytykać wink.
                • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 15:33
                  Nie chodzi o wytykanie, ale o nieudawanie, ze mamy do czynienia z drugim Putinem.
                  • memphis90 Re: żyję biednie 23.03.16, 16:16
                    A jak to się ma do tematu wątku? Autorka bynajmniej nie chciała udawać Putina, tylko wolontaryjnie pomaga biedniejszym od siebie.
                    • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 16:49
                      Do tematu watku ma sie nijak, chwala jej za to ze sama majac niewiele pomaga innym I wlasnie temu dziwila sie jej kolezanka, a oa odebrala to zbyt emocjonalnie moim zdaniem.
                      • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 17:01
                        Ale koleżanka nie dziwiła się, ale krytykowała wyposażenie, jedzenie i auto big_grin.
                  • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 16:43
                    No pacz, nie wiedziałam, że krytykowanie czyjegoś mieszkania, auta itp. po przekroczeniu progu jego domu nazywa się nie udawanie. Ja bym to zdecydowanie inaczej nazwała big_grin.
                    • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 16:48
                      To ze akurat twoja ciotka tak robi (nie jestes obiektywna), to nie znaczy, ze bylo tak w tym wypadku.
                      • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 16:52
                        A na jakiej podstawie uważasz, że bylo inaczej? Bo oprócz ciotki znam parę osób o identycznej mentalności, tyle że na szczęście niezbyt blisko. Wątek trolowy, ale niezależnie od tego,gdzie tu widzisz to "udawanie", jak to nazwałaś?
        • nangaparbat3 Re: żyję biednie 23.03.16, 15:44
          jakies niewyobrazalne chamidlo, po co Ty sie z nią zadajesz?
      • lauren6 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:24
        A ty lubisz jak ktoś do ciebie się zwraca takim protekcjonalnym tonem?
    • poppy_pi Re: żyję biednie 23.03.16, 11:56
      Ja to w ogóle skrajna bieda. Nawet nie mam samochodu, wszędzie jeżdżę rowerem. Oczywiście nikt mi nie wierzy, że mi ten samochód niepotrzebny i wcale go nie chcę, ciągle mnie żałują big_grin Minimalizm z wyboru często spotyka się z niezrozumieniem innych. Bo jak to tak? Ktoś nie chce ciągle więcej?!
      • bei Re: żyję biednie 23.03.16, 11:59
        Biedni sa ci, co nie potrafia tego zrozumiec ( biedni w przymioty duszy).
        Masz dobrze, potrafisz oznaczyc granice i jest Ci w nich dobrze. Supersmile!
        • jowita771 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:04
          Jak byłam nastolatką, znajoma mi powiedziała, że cieszę się z byle czego, a ona to musi mieć coś ekstra, żeby to docenić, nie jakieś dziadostwo. To było, jak dostałam jakiś prezent, który mnie uradował, a dla niej byłby za lichy. Chciała mi dopiec, a mnie się jej zrobiło żal, że nie potrafi się cieszyć z małych rzeczy.
          • puszysta_pufa Re: żyję biednie 23.03.16, 12:29
            To własnie o coś takiego chodzi.
            A najdziwniejsze, że to "obca" osoba, bo mama kolegi syna z klasy, pierwszy raz u mnie i mówi" nie obraź się, ale ja to bym nie mogła tak żyć, żeby pralkę mieć w kuchni " - to jeden z wyznaczników biedy dla niej.
            Kolejnym była kanapka z metką tatarską oraz brak roślin big_grin
            Troszkę pompę z tego mam w sumie, bo wątek jest żartobliwy, ale poczuła się źle, że ktoś przychodzi do mnie i tak z buciorami.

            • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 12:48
              W klasie u córki jest taka mamcia i nie odważyłam się ich nigdy zaprosić. NP. chłopcy są w klasie dla niej zaniedbani, bo mają podniszczone trampki (a to towarzystwo na każdej przerwie goni do sali gimnastycznej kopać piłkę). Prezenty na mikołajki są g...niane, bo są symboliczne np. po 10 zl. I właśnie ciągle taka gadka, że ona by tak nie mogła i nie rozumie. Dziwny rodzaj człowieka i najlepiej to zachować duży dystans...
            • jowita771 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:58
              > u mnie i mówi" nie obraź się, ale ja to bym nie mogła tak żyć, żeby pralkę mie
              > ć w kuchni "

              Ale burak z tej pani. Nawet jeśli już coś takiego pomyślała, to gdyby miała odrobinę klasy, powinna przemilczeć.
              Też miałam pralkę w kuchni do niedawna.
              • bergamotka77 Re: żyję biednie 23.03.16, 13:10
                W uk pralka w kuchni to standard
                • puszysta_pufa Re: żyję biednie 23.03.16, 13:44
                  Ja nie mieszkam w Uk.
                  Pralkę w kuchni mam z prostego powodu. Łazienkę mam niedużą, a kuchnie ogromną.
                  W łazience mam wannę i prysznic, właśnie kosztem pralki.

                  Kuchni to niczego nie ujęło smile
                  • misterni Re: żyję biednie 23.03.16, 14:13
                    Hmm, wolę zdecydowanie pralkę w kuchni, niż w łazience i u wielu ludzi widzę takie rozwiązanie.
                    O ile się nie ma specjalnego pomieszczenia przeznaczonego na pralnię, to jest to zupełnie normale.
                    • butch_cassidy Re: żyję biednie 23.03.16, 15:16
                      Moja mama ma pralkę w kuchni smile
              • anty_nick Re: żyję biednie 23.03.16, 13:37
                jowita771 napisał:


                > Też miałam pralkę w kuchni do niedawna.


                znaczy jak mam pralkę w kuchni tom patol? wink
                • misterni Re: żyję biednie 23.03.16, 14:13
                  Nie patol, nie patol. Klepiesz biedę ino wink
                  • gama2003 Re: żyję biednie 23.03.16, 19:29
                    A bidet wtedy gdzie ?
                    Pralka w dużej kuchni a małej łazience ( często bez okna ), to fajne rozwiązanie.
                    Babsko chamskie i tyle.
                    • agniesia331 Re: żyję biednie 23.03.16, 19:42
                      Tak jak mówi"bieda to stan umyslu".Dlatego nawet biednibiedniejstaraja sie kosztem jedzenia samemu chleba z maslem,bluze,buty czy wziac smartfona, z tego co pisza psycholodzy to nie takie glupie.Życie bez przyjemnosci,tylko w biedzie przez cale dziecinstwo powoduje alboentalna biede (nawet strach walczenia o swoje,podwyzke,lapsze zycie) lub nieodparta chec wybicia się.A w biednym,skromnym domu,kiedy dziecko widzi,ze rodzice staraja sie mu choc troche tego luksusu dac,np.lepszy placak,kilka zl to podobniez nie wpada pod pojecie "dziedzicznej biedy",widzi tylko ile wysilku ich kosztuje zapewnienie mu tego.I idzie przez zycie bez pietna mentalnego biedaka
                      • demodee Re: żyję biednie 24.03.16, 06:37
                        > Dlatego nawet biednibiedniejstaraja sie kosztem jedzenia samemu chleba z maslem,bluze,buty czy wziac smartfona, z tego co pisza psycholodzy to nie takie glupie.

                        Ciekawa uwaga. Którzy psycholodzy piszą, że dla dobrostanu człowieka ważniejszy jest gadżet niż jedzenie?
            • butch_cassidy Re: żyję biednie 23.03.16, 15:15
              puszysta_pufa napisał(a):

              > To własnie o coś takiego chodzi.
              > A najdziwniejsze, że to "obca" osoba, bo mama kolegi syna z klasy, pierwszy raz
              > u mnie i mówi" nie obraź się, ale ja to bym nie mogła tak żyć,

              Nie mogę! Ale chamidło! Ty się nie przejmuj. Po prostu z nią więcej nie gadaj. Ta baba to gorzej niż dno. Z pierwszego wpisu nie wynikał kontekst, myślałam, że jakaś koleżanka bliższa (też niefajnie, no ale...). Praktycznie obce babsko w Twoim domu i takie teksty? Ja chyba o większym prostactwie nie słyszałam jak żyję smile
          • agniesia331 Re: żyję biednie 23.03.16, 19:04
            Jowita771 dokladnie,jak powiedziala ŚpAnia Przybylska"jesli nie potrafisz sie cieszyc z małych rzeczy,to duże też cie nie ucieszą" zauwazylam,ze mnie najczesciej krytykuje te kolezanki.co zarabiaja 3 x mniej i te,ktore tyle samo,ale tona w kredytach lub mieszkaja poza miastem w wielkich domach,a ich dzieci marzą o zycie w
            miescie,a nie pod Za to jak mówię,ze mi starcza swiadomosc,ze w kazdej chwili moge kupic zamiast mojego 12 letniego samochodu nowy lub dziecku mieszkanie,samochod to jest szczekoscisk. Bo powinnam botoks na czolo,fryzjera geja za 350 zl i 40 par butow. Zeby nie bylo,dziecko ma karnet z drozszych silowni,co wynika z towarzystwa kolegow, bliskosci i tego,ze czynna cala dobe,ubrane i zadbane.Walczymy tylko o wydawanie kasy na miescie,gdy 200 metrów w domu obiad ugotowany czeka. I tlumaczymy,ze na wszystko warto poczekac,pomarzyc. Nie zalujemy na wakacje za granica i narty ze znajomymi,bo wszyscy uwielbiamy.
            • agniesia331 Re: żyję biednie 23.03.16, 19:08
              A i mnie dokladnie zwisa,co one mysla o tym,na co ja wydaje pieniadze,glupota byloby dla mnie oszczedzac na dziecku,gdy mnie stac,ale oszczedzam na nim,bo sobie oszczedzanie wymyslilam.
              • agniesia331 Re: żyję biednie 23.03.16, 19:12
                Mam kolezanke takiego buraka,poza krytykowaniem,tego co ja mam w domu,jest swietna.Ostatnio bylo za szpitalnie,bialo szaro,rowniez najnowsza wiezabialawzostala skrytykowana,ze czarna lepiej by pasowala,nowa mikrofala i biale blaty w kuchni sprawily,ze zamilkla. Moze za duze zakupy zrobilam na raz?
      • najma78 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:07
        poppy_pi napisała:

        wszędzie jeżdżę rowerem.

        Tez bym tak chciala ale nie da sie (w moim przypadku) ale jezdze kiedy i gdzie moge.
      • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:32
        I nie widzisz różnicy między osobą, którą nie stać na samchód od takiej, której jest niepotrzebny? Tak, w dzisiejszych czasach jeśli kogoś nie stać na samohód to jest biedny. Naprawdę nie ma czego rozstrząsać,
        • edelstein Re: żyję biednie 23.03.16, 12:40
          W dzisieszych czasach mozna miec Grata za 500euro albo leasing.Auto nie jest wiec wyznacznikiem biedy lub bogactwa.
          • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:46
            Tak, dlatego jesli kogos nie stac za grata za 500zł i na ubezpieczenie dla niego i benzynę, to jest naprawdę biedny.
        • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 12:50
          A jesli nie stać i faktycznie jest biedny, to uważasz, że wtedy znajomi mają prawo mu to wywalać w rozmowie?
          • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 13:50
            Tak, a mają udawać, że zadają się z multimioiarderem?
            • misterni Re: żyję biednie 23.03.16, 14:15
              No weź, naprawdę uważasz że jest ok wytykać komuś biedę? surprised
            • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 14:21
              A dlaczego mają cokolwiek udawać? Co ma jedno do drugiego? Nie rozumiem intencji tego pytania, prawdę mówiąc... Masz znajomych, którzy wpadają do kogoś, wszystko krytykują i to jest ich sposób na jakiekolwiek interakcje towarzyskie? Cóż, współczuję.
            • 7dosia Re: żyję biednie 23.03.16, 15:28
              naomi19 napisała:

              > Tak, a mają udawać, że zadają się z multimioiarderem?
              >
              Milionerem może nie, ale po co komuś mówić takie rzeczy? Tym bardziej, że ci znajomi też raczej żadnymi multimilionerami nie są.smile
              • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 15:35
                Nie chodzi o wytykanie, raczej o brak udawania jak jest.
                • nangaparbat3 Re: żyję biednie 23.03.16, 15:48
                  A dlaczego uważasz, że Pufa coś udaje?
                • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 16:46
                  Nadal nie rozumiem, na jakiej podstawie uważasz, że ktoś ma coś udawać tongue_out. I od kiedy to wytykanie komuś standardu życia nazywamy nie udawaniem. Też tak robisz?
                  • naomi19 Re: żyję biednie 23.03.16, 16:51
                    nie jestes obiektywna, bo ciotka cie gnebi w ten sposob, co wcale nie oznacza, ze tak jest w tym przypadku.
                    • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 16:57
                      Żeby to mnie, całą rodzinę, tyle że ja mam swoje życie i izoluję się coraz bardziej od spotkań ze starymi ciotkami itp. tongue_out. Ponawiam pytanie, na jakiej podstawie wywnioskowałaś z treści wątku, że ta znajoma nie jest buraczką do sześcianu i jej komentarze są zasadne wink. Bo ja znam też inne osoby zachowujące się identycznie, m.in. bardzo pretensjonalną mamcię z klasy córki i tej kobiety bym nie zaprosiła... Bo wiem, w jaki sposób komentuje ona inne osoby, ich stan posiadania, choć nikt o ten komentarz nie prosi ani nie omawia z nią swojego budżetu. Tacy ludzie istnieją. To jedna z odmian typu wtrącającego się nieproszonym w cudze sprawy, mniejsza o przyczyny.
                • m_incubo Re: żyję biednie 27.03.16, 23:09
                  Rozumiem, że jak przychodzi do ciebie ktoś np.na rehabilitację, to walisz tekstem od progu: łomatulu, ależ masz babo koślawe kulasy/pomarszczony ryj/żółte zębiska?

                  A tobie ktoś już wytknął biedę umysłową? Ja to chętnie zrobię, po co mamy udawać?
                • buuenos Re: żyję biednie 27.03.16, 23:16
                  Hej a nawet jesli tak jest to co cie cieszy w tym,zeby fakt stwierdzic? Zawsze mnie to zastanawia jaka kretynka trzeba byc, by powiedzec ,,ale ty w biedzie zyjesz".
      • tatrofanka Re: żyję biednie 27.03.16, 22:56
        Ludzie lubią żałować innych.
        Jak miałam jedno dziecko to mnie żałowali bo mam tylko jedno, żałował bo syn a bycie matka dziewczynki to "zupełnie coś innego ", żałowali ze wróciłam do pracy jak syn miał 5 mcy bo tyle mnie ominęło.
        Mam drugie dziecko, córkę , zostaje z nią w domu do 2 lat, to mnie żałują ze w domu siedzę smile
        Nie ma się co przejmować. Po prostu
    • jowita771 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:00
      Mnie się wydawało, że żyję normalnie, ale jak odwiedzam moje dwie kuzynki, z którymi jestem bardzo blisko, to widzę, że żyję biednie. Z tym, że nie przeszkadza mi to jakoś. Do niedawna żyłam jeszcze biedniej, bo mieszkaliśmy w wynajętym maleńkim mieszkanku. Jakoś jednak mi to nie przeszkadzało, jak się wyprowadzałam, to nawet mi się łezka w oku zakręciła, bo choć ciasno, to przytulnie i miło tam było.
    • hipinka Re: żyję biednie 23.03.16, 12:06
      o, to ja chyba też żyję biednie, z tą różnicą, że mam dom
      nie cierpię bezsensownego gromadzenia rzeczy, kupowania durostojek, w sklepie kupuję tylko to co zaplanowałam, a z mebli mam tylko to co niezbędne
      sami gotujemy i sprzątamy (nie przyszło mi nigdy do głowy, że to biedę oznacza big_grin), z drugiego samochodu zrezygnowaliśmy. Twoja koleżanka chyba mocno niedowartościowana wink a tak w ogóle, co to za wtrącanie się w cudzy styl życia
    • ola_dom Re: żyję biednie 23.03.16, 12:10
      puszysta_pufa napisał(a):

      > Prawdę mówiąc pokłóciłyśmy się o to i spotkanie zakończyło się nieprzyjemnie.

      A o co właściwie? I co było nieprzyjemnego?

      Czy tylko mi pachnie tu trollem? Z kolejnym ładnym i zręcznym nickiem?
      • puszysta_pufa Re: żyję biednie 23.03.16, 12:12
        Napisałam wyżej.
        Miło, że mój nick Ci się podoba.

        Trollem nie jestem
        • ola_dom Re: żyję biednie 23.03.16, 12:54
          puszysta_pufa napisał(a):

          > Trollem nie jestem

          Jesteś guderianką?
    • hermenegilda_zenia Re: żyję biednie 23.03.16, 12:16
      Biedne życie to życie, w którym nie wystarcza środków na pokrycie podstawowych opłat/rachunków/obciążeń ani potrzeb bytowo-życiowych - jeżeli te dwa warunki nie są spełnione to imho nie jest biedne życie, tylko np. niedostatek.
    • iwoniaw O, to tak jak ja :-D 23.03.16, 12:17
      Wedle standardów twojej koleżanki całkiem możliwe, że wręcz łapię się na próg ubóstwa big_grin
      Też nie mam tony sprzętów, nie znoszę gromadzenia rzeczy bez sensu, sama gotuję, zakupy robię w Lidlu, na pobliskim bazarku i w Auchan (do Tesco mam daleko i w ogóle uważam je za jeden z najgorzej zaopatrzonych supermarketów) a manicure zdarza mi się NIE robić nawet samodzielnie big_grin
      W dodatku jeszcze żyję w - nieuzasadnionym zapewne - przekonaniu, że żyję sobie całkiem zamożnie big_grin
    • antychreza Re: żyję biednie 23.03.16, 12:20
      No cóż, kieryś czytałam artykuł o facecie, który chyba w swoim pojęciu aspirował do klasy wyższej. I z tego powodu kupował papier toaletowy w Almie, za jakieś kosmiczne pieniądze. Bo jak przyjdzie do niego jakiś wysokoklasowy znajomy i uda się za potrzebą, to po tym papierze od razu pozna, że on też wysokoklasowy i wie o co chodzi, a nie jakieś velvety jak biedota. Pomyślałam, że ten to dopiero jest
      biedny. Intelektualnie.
      Znam gościa, który jeździ sobie mazdą 6, a mógłby spokojnie ferrari. I ma velvet w łazience.
      • puszysta_pufa Re: żyję biednie 23.03.16, 12:25
        Historie o szpanowaniu papierem toaletowym itp. znam tu z forum big_grin
      • iwoniaw Re: żyję biednie 23.03.16, 12:25
        Czekaj, a to nie było tak, że właśnie velvet z almy miał być oznaką tej wyższej klasy, bo kupowanie w "zwykłym" markecie, zwłaszcza produktów marki własnej, świadczyło o plebejskości? Pamiętam, że facet z tamtego artykułu strasznie mnie bawił, bo oprócz tego, że miał aspiracje i nierówno pod kopułą, to obok wyższych standardów czegokolwiek to nawet nie stał, jak z wywiadu/wyżalni wynikało wink
        • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 12:32
          Tacy ludzie naprawdę istnieją wink. Moja kuzynka mieszkająca w DE nie robiła zakupów w najbliższym markecie, bo tam chodzili kupować robotnicy z ich firmy. Jeździli więc do makro, bo tam pracownicy na pewno nie mieli karty wink. A biedna to sama jest... Mentalnie.
        • kota_marcowa Re: żyję biednie 23.03.16, 12:32
          Pamiętam ten artykuł, a nie było czasem tak, że on ten papier i np kilka plastrów jakiegoś drogiego sera kupował na przyjście znajomych, a sam po kryjomu używał tańszych? Kurcze nie pamiętam dobrze, bo to juz dawno było.
        • iwoniaw O, to ten gość: 23.03.16, 12:32
          wyborcza.pl/1,76842,8892224,Gorzki_smak_piwa_VIP.html?as=1&startsz=x
          papier toaletowy jednak nie velvet tylko regina big_grin

          A tu o nim na ematce:

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,120640536,120640536,Powiedz_mi_gdzie_robisz_zakupy_a_powiem_ci_kim_jes.html#p120652946
          • rorzrzutny O, paradoksie! 23.03.16, 13:02
            iwoniaw napisała:

            > papier toaletowy jednak nie velvet tylko regina big_grin

            Najlepsze jest, że jak Regina, to właśnie... w Tesco! 0,75 zł za rolkę. big_grin
            • misterni Re: O, paradoksie! 23.03.16, 14:25
              Nienienie, to nie ten wink
              Ten co kupuje Tomek jest z takimi specjalnymi tłoczeniami
              • gama2003 Re: O, paradoksie! 23.03.16, 19:33
                Pewnie z inicjałam i herbem rodowym...
                Ranysiu, ale ludzie mają odjazdy wink
          • annajustyna Re: O, to ten gość: 24.03.16, 08:08
            A ja kupuje w Pennym pod optymistyczna nazwa "Happy End" wink.
            • agniesia331 Re: O, to ten gość: 24.03.16, 11:34
              troche dystansu demodee, tak na swięta: pisałam w sensie,ze patologia nie odmówi sobie piwka i fajek, a dziecko chodzi w za małym ciuchach, a biedny rodzic woli zjesc w gorszych okresach chleb z masłem, a dziecku zmienić schodzone buty na nowe. Myślisz, ze dziecko woli dostac w domu schaboszczaka, a mieć ciechy z których wyrasta, czy odwrotnie?
              www.popularne.pl/biedni-i-bogaci/
        • antychreza Re: żyję biednie 23.03.16, 12:35
          A może. Może wg niego velvet z Almy był jakiś inszy niż velvet z Tesco i ci wysokoklasowi się na tym poznają. To daaawno było, w sensie dawno czytałam.
      • lauren6 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:28
        Pamiętam ten artykuł. Po jego lekturze omijam almę szerokim łukiem big_grin
        • antychreza Re: żyję biednie 23.03.16, 12:37
          Ja tam dalej kupuję. Kilka wybranych rodzajów czekolad. I ser gryficki, bo gdzie indziej trudno dostać.
    • echtom Re: żyję biednie 23.03.16, 12:22
      Chyba tak, bo mam dość przyzwoite dochody, ale mało rzeczy, bo większość kasy przepuszczam na cele niematerialne.
    • cosmetic.wipes Re: żyję biednie 23.03.16, 12:25
      Nie mam bidetu.
      Bida z nyndzom, pani...
    • lauren6 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:25
      Pani jest idiotką, która myli oszczędne życie z biedą. Niech sobie pojedzie na tereny byłych PGRów, jeśli nie wie jak wygląda bieda.
      • puszysta_pufa Re: żyję biednie 23.03.16, 12:36
        Ale tu nie chodziło o oszczędne zycie nawet, bo ona mnie przecież nie zna.
        Do oszczędnych to ja akurat nie należę.

        Jej wyznaczniki biedy to bułka z metką, pralka w kuchni, 1 auto (jestem sama z synem, na chusteczkę mi dwa), mieszkanie nie dom, brak wizyt u manicurzystki
        • bergamotka77 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:47
          co to jest bułka z metką?
          • antychreza Re: żyję biednie 23.03.16, 12:50
            Metka to taka mielonka, sprzedawana w formie kiełbaski w foliowej osłonce. Nigdy nie jadłam, ale leżałam w szpitalu z dziewczyna, która twierdziła, że jest z Mazur i to ich "regionalne" jedzenie.
            • bergamotka77 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:54
              aha dzieki antychreza smile
            • rorzrzutny Re: żyję biednie 23.03.16, 12:59
              antychreza napisała:

              > Metka to taka mielonka, sprzedawana w formie kiełbaski w foliowej osłonce.

              Na niektóre gatunki można wręcz powiedzieć "mięso mielone", bo jakby surowe są z lekka. shock

              > leżałam w szpitalu z dziewczyna, która twierdziła, że jest z Mazur i to ich "regionalne"
              > jedzenie.


              I nie tylko mazurskie - znane w wielu miejscach na ziemiach zaboru pruskiego.
            • puszysta_pufa Re: żyję biednie 23.03.16, 13:32
              Ja jestem z Łodzi i u mnie w domu było to popularne.
              Uwielbiam metkę, jest cebulowa i tatarska.
              Tatarska to z surowego mielonego z przyprawami.
              Ogólnie syf to jest z konserwantami smile

        • claudel6 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:50
          nie, nie żyjesz biednie. moze żyjesz skromnie, ale na pewno nie świadczy o tym 1 samochód i mieszkanie, wiec trudno ocenić. pani ma za to biedne horyzonty i w sumie powinna pójśc na jakieś społeczne szkolenie, co to jest prawdziwa bieda, żeby nie kompromitowala się takimi opiniami.
          pustaków wśród zamożnych ludzi nie brakuje, na tym forum jest taki jeden wzorcowy nawet.
    • drinkit Re: żyję biednie 23.03.16, 12:32
      Ja tam nie wiem jak z tą biedą. Zdarza się przewalić resztkę pensji np na buty, w portfelu pusto, ale jedzenie w spiżarni jest, smartfon jest, laptop jest, auto jest. Bieda czy nie bieda?
      • hugo43 Re: żyję biednie 23.03.16, 13:14
        Wszyscy nasi pracownicy mają lepsze telefony od nas, to jest dopiero kichasmile
        • solejrolia Re: żyję biednie 23.03.16, 13:34
          widzę, ze jest licytacja, kto żyje biedniej, więc dołączam: ja to jestem taka biedna, że nie mam zdolności kredytowej.
          a moi pracownicy, owszem! kredyty, lisingiwink, co tylko chcą.
          o!
    • koza_w_rajtuzach Re: żyję biednie 23.03.16, 12:34
      Tak, żyję biednie wink.
      Nie mam prawa jazdy, praktycznie wszędzie chodzę pieszo lub ew. jadę skuterem wink. Mieszkam w małym domku jednorodzinnym, ale nie jest mój tylko rodziców. Mam kawalerkę prawie spłaconą, ale dożywotnio pozwalamy tam mieszkać mojej babci, a potem pewnie zachowamy dla dzieci. Działkę mam, choć nie wiem po co mi ona wink. Sama gotuję, przeważnie kupuję w Biedrze.
      No i tak to mniej więcej wygląda. Nie czuję, żeby mi cokolwiek brakowało.
    • sylwus34 Re: żyję biednie 23.03.16, 12:42
      Skąd się biorą tacy ludzie? Gonić, gdzie pieprz rośni!
    • kropkacom Re: żyję biednie 23.03.16, 12:42
      Wybacz, ale kolejny z dupy wyjęty problem na tym forum. Wiem, wiem... Ematki lubią układać ludzi do szufladek big_grin
      • lokitty Re: żyję biednie 23.03.16, 12:56
        Wiesz co, mam ciotkę zachowującą się wobec rodziny identycznie jak pani opisana w wątku. Robiącą takie różne uwagi nawet własnej matce -bo sama miała to szczęście, że wyszła za bardzo operatywnego i pracowitego gościa, sama g... zarabiała . To nie jest przyjemne, jak ktoś cię odwiedza i wali ci w twarz durne uwagi. Ja ciotkę uważam za totalną chamkę, unikam jej i nawet nie zapraszam na komunię córki. Towarzystwo pustaków niestety pozostawia taki nieprzyjemny osad po sobie.
    • lady-z-gaga tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 12:51
      karme-lowa 21.03.16, 10:27
      Brakuje mi tu Guderianki.

      Cytuj
      puszysta_pufa 23.03.16, 11:55
      Ona niestety nie żyje.

      Cytuj
      lady-z-gaga 23.03.16, 12:07
      powiedz, że to głupi żart sad

      Cytuj
      puszysta_pufa 23.03.16, 12:11
      Nie. Znałam ją osobiście. Dlaczego miałby być to żart?
      • ola_dom Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 12:56
        lady-z-gaga napisała:

        > karme-lowa 21.03.16, 10:27
        > Brakuje mi tu Guderianki.
        >
        > Cytuj
        > puszysta_pufa 23.03.16, 11:55
        > Ona niestety nie żyje.

        Dlatego właśnie myślę, że to albo ona, albo troll.
        • lady-z-gaga Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:00
          Niemożliwe, żeby taka sensowna dziewczyna jak Guderianka żartowała tak głupio sad
          • ola_dom Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:04
            lady-z-gaga napisała:

            > Niemożliwe, żeby taka sensowna dziewczyna jak Guderianka żartowała tak głupio sad

            Wierzę, ja nie poznałam Guderianki, ale zwróciłam uwagę, jak wiele osób za nią tęskni, a także na to, że ciągle ktoś potwierdza, że ma się dobrze.
            Więc wolałam założyć, że to taki czarny humor, "forumowa reinkarnacja".
          • lokitty Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:04
            Guderianka ma troje dzieci, robotę i chyba mało czasu na takie durnowate żarty.
          • bei Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:11
            Ojej...wolalabym wierzyc, ze to Guderianka pochowala starego nicka, niz w to, ze cos sie jej stalo.
            Trudno mi uwierzyc, ze ktos by zmyslal na temat czyjejs smierci....
            • cosmetic.wipes Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:17
              Guderianka żyje.
      • inguszetia_2006 Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:20
        Witam
        Guderianka nie żyje? Chyba nikt by tak nie żartował, co?
        Pzdr.
        Ing
      • puszysta_pufa [...] 23.03.16, 13:35
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • cosmetic.wipes Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:38
          Kłamiesz.
          • puszysta_pufa Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:46
            Nie, nie kłamię.
            Moja mama leczyła jej córkę.
            Dobrze znam tą historię.
            Mogłabym udowodnić, ale nie będę na forum wrzucac danych personalnych,
            • lady-z-gaga Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:58
              Gdyby się - nie daj boże - okazało, że piszesz prawdę, to Cie przeproszę.
              Na razie wierzę innym, nie Tobie.
        • lady-z-gaga Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 13:47
          Tak się ma, że - ja przynajmniej - nie lubię psycholi, nawet jesli piszą o pralce. A pewna kategoria głupich prowokacji zasługuje na bana dla autora. Oczywiście wiem, że moderacja ma inne zdanie na ten temat. Gdybyś ktoś napisał (a), że R. nie żyje, takie info zniknęłoby, zanim by autor postawił kropkę.
          • menodo Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 14:44
            No dokładnie, a wątek trolla psychopaty moderacja ubogaca swoimi wpisami sad
          • nangaparbat3 Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 15:53
            Nie bardzo rozumiem.
            N ciągu ostatnich czterech miesiecy zmarly zupelnie nagle dwie osoby, ktore znalam osobiscie, obie nie skończyly trzydziestki.
            Ludzie umieraja.
            • ola_dom Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 16:03
              nangaparbat3 napisała:

              > Nie bardzo rozumiem.

              Bo się nie załapałaś na jatkę w sąsiednim wątku, i jeszcze kolejnych, gdzie pufa wprost się przyznała, że jest trollem.
            • menodo Re: tak się zabawia trolliszcze 23.03.16, 16:06
              Czego nie rozumiesz?
              Guderianka żyje, a moderacja nadal nie usuwa newsów trolla. ( wątek pt. brakuje mi...)
              Usuwa za to posty, w których forumki dywagują nad przyczynami tej opieszałości.
              Wolno rozpowszechniać informacje o śmierci osoby, która żyje, ale nie wolno wyśmiewać się troskliwości modek o pewną osobę.
    • mynia_pynia Re: żyję biednie 23.03.16, 13:19
      Ja za to na bogato i ciągle nie mogę spiąć budżetu domowego ;P.
      Moja siostra nie przywiązuje wagi do sprzętów w gospodarstwie domowym, np wzięła na mieszkanie żelazko nowe moich rodziców - takie jeszcze z prezentów ślubnych z lat siedemdziesiątych (to czaro srebrne ;P), po co jej nowa mikrowela skoro stara działa wink, nie kupuje samochodu bo przecież mieszka w mieście i są tramwaje i autobusy a miesięczny kosztuje ją 200 zł na 3 miesiące. Ale za to często rozbija się po restauracjach, buty i ciuchy nosi z dobrych firm.

    • mamameg Re: żyję biednie 23.03.16, 13:27
      Bogata czy nie, niewątpliwie pani jest koszmarnie źle wychowana.
      • azja001 Re: żyję biednie 23.03.16, 13:39
        Chyba należy rozróżnić 2 słowa: biednie i skromnie. Biednie to jak nie wystarcza na podstawowe potrzeby a skromnie gdy na te potrzeby wystarcza ale po ich zapłaceniu nie wystarcza na markowe ciuchy, zagraniczne wakacje czy jedzenie na mieście.
        • kamunyak Re: żyję biednie 23.03.16, 14:05
          pytanie jeszcze, kto jakie wartosci wyznaje.
          Dla mnie markowy ciuch nie jest wiecej wart niz ten z H&M, jeśli mi się nie podoba.
          A na miescie jadam sporadycznie bo nie lubie jak czyjes obce łapy grzebią w moim jedzeniu. Dopóki gotowanie w rękawiczkach nie będzie obowiazujące, to będę jeść tylko w przymusowych sytuacjach. Wystarczy jak popatrze np. na takie "rewolucje kuchenne" i juz mi niedobrze.
          I ciekawe gdzie zakupy robi koleżanka skoro dla niej Tesco jest bleee.
          Ostatnio kupilam zwykle ziemniaki na swoim bazarku. Cena 2 x wieksza niż w markecie. Połowe ziemniakow wywalilam przy obieraniu bo były w plamach i miały rozne uszkodzenia. Ziemniaki w markecie sa dokladnie takie same, w sensie jakosci,. Tyle, że o połowę tańsze.
          Koleżanka jest wyjatkowa idiotką. Domniemywam, nowobogacką. Z kompleksami.
          Ja nie utrzymuje znajomosci z idiotkami tak, ze nie żałowałabym takiej znajomosci.
          • agni71 Re: żyję biednie 23.03.16, 16:57
            Akurat co do ziemniaków, to sie nie zgodzę. Mój mąz nie cierpi robić zakupów, ale po ziemniaki specjalnie jeździ do jednego faceta na bazarku. Inne są do kitu wink
            • kamunyak Re: żyję biednie 23.03.16, 18:21
              to moze na twoim bazarku bo na moim jest, jak piszę.
              I naprawdę chętnie jeździłabym po dobre ziemniaki "gdzieś" ale nie widze tego "gdzieś", to po co przepłacać?
    • mw144 Re: żyję biednie 23.03.16, 14:07
      Zdaniem znajomych pewnie tak, bo:
      1. firanek nie mam na oknach,
      2. dywanów nie mam na podłogach,
      3. jeżdżę starym samochodem,
      4. meble kupuję w Ikea, proste, bez ozdóbek. Matka emerytka nawet mi chciała dać kasę, żebym sobie porządne meble na targu kupiła, bo nie może patrzeć, jak jej wnuki na czterech deskach z materacem śpiąwink
      • mw144 Re: żyję biednie 23.03.16, 14:10
        Przypomniało mi się jeszcze co mi matka wypomina: jem chleb z biedronkibig_grin
        • agniesia331 Re: żyję biednie 23.03.16, 19:24
          A w biedrze chleb pyszny,ten ciny i ciemne dluzsze krecone korzenne chyba,mnostwo rzeczy jest pysznych
    • butch_cassidy Re: żyję biednie 23.03.16, 15:06
      Głupoty... Wyznaczniki biedy? Mentalne ubóstwo jest najgorsze smile

      Takiej prawdziwej biedy, to jak sądzę wiele emam na oczy nawet nie widuje. I nie będę wymyślać, jakie są jej wyznaczniki, bo to już chyba wymyślono? Gdzieś w okolicach minimum socjalnego?

      Poziom życia to natomiast zupełnie inny temat. Niegrzeczna ta koleżanka to jedno. Drugie, że ludzie mają najróżniejsze priorytety. Widziałam już babki, które manicure robią u kosmetyczki co tydzień za kilkadziesiąt złotych, a mieszkają z rodziną w maleńkich mieszkankach... I nikomu nic do tego.

      A co jest z tesco nie tak? Wg mnie tesco extra to jeden z lepszych sklepów - z ogromnym wyborem towarów, od tanich po nietanie smile


    • butch_cassidy Re: żyję biednie 23.03.16, 15:08
      A czy żyję biednie? Na pewno dla jednych tak, dla innych wręcz przeciwnie big_grin
    • bialeem Re: żyję biednie 23.03.16, 15:53
      Metka! Omomomom. Mogę być metko-niezamożna.
    • jola-kotka Re: żyję biednie 23.03.16, 16:04
      Biedne zycie nie rowna się biedzie na koncie bankowym. Sa osoby,ktore kase maja i zaznaczają swój status bo trzeba,bo chcą bo w takich a nie innych kregach się obracają. I sa tacy co maja tyle samo kasy albo i więcej od nich ale nie maja potrzeby albo nie czuja jej,nie eksponuja bogactwa. I będą odbierani tak jak piszesz. Wszystko jest kwestia wyboru. Moszesz mieć miliardy i mieszkac w chacie z meblami z ikea,twoje zycie twoja sprawa. A co cie obchodzi i czemu tak się przejelas tym co ona o tobie powiedziała? Skoro tak cie to zabolało to zacznij zyc inaczej wykorzystaj kase jaka masz pokaz ze stać cie na gosposie czwarty,piaty samochod,sobole i szpilki od channel w czym problem?
    • cat4 Re: żyję biednie 23.03.16, 16:26
      https://www.flickr.com/photos/thomasthomas/5255733500

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka