Dodaj do ulubionych

Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe matki

05.04.16, 21:41
Mam 3-miesięczną córkę. Ponieważ pogoda ostatnio dopisuje, zdrzało mi się jej zdjąć czapeczkę, czy ubrać opaskę. Niestety, mam wrażenie, że panuje jakaś czapeczkowa paranoja. Mam ochotę zawyć z frustracji, gdy po raz enty słyszę o tym, czy oby małej "nie zawieje uszek". Ponieważ usilnie staram się być miła dla ludzi, walcząc z moją skłonnością do introwertyzu i nawiązywać nowe znajomości ze względu na dzieci, nie odszczekuję ani nie każę się wypchać kolejnej nadgorliwej mamuście czy babci, ale powoli zaczynam mieć dość. Da się jakoś...no nie wiem...wytłumaczyć rozsądnie i logicznie, w krótkich słowach, że "NIE, NA PEWNO nie zawieje"?
I o co chodzi z tymi czerwonymi kokardkami? Czy to ja jestem z innej planety, czy to coś ze mną jest nie tak?

"Uwielbiam, gdy ludzie wokół mnie łażą ze swoimi krzyżami, jarmułkami i śmiesznymi brodami, a następnie pouczają innych, że nie powinni się obnosić ze swoim ateizmem."
by Ricky Gervais
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 21:48
      O czerwonej kokardzie to nawet ja wiem,ze ma za cel uchronić dziecko przed złym urokiem,moja kumpela kiedyś latala do pasmanterii po wstazke w tym celu i się dowiedziałam smile
      • taka_pani_jedna Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:03
        Dalej nie wiem, co to jest ten zły urok i na czym to ma polegać, ani jak to miałoby działać - w sensie - wywoływanie owego "uroku". Kosmos jak dla mnie - XXI wiek i ludzie w takie zabobony wierzą. Jak pomyślę, że wszyscy chodziliśmy do szkoły, to zaczynam wątpić w sens edukacji.
        • giba116 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:11
          Nikt nie wie.
          Ale wg tych co wierza to jak dziecko placze to znak, ze zauroczone. Ale nic to... ponoc wystarczy polizac czolo (tu uwaga!!! - jak slone to znak, ze urok silnysmile), kilka razy splunac w kat i po sprawie smile
          • yuka12 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:18
            A ja myslalam, ze jak pot slony to objaw mukowiscydozy. Uff patrzcie ludzie, a to tyko urok smile.
        • jola-kotka Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 03:14
          Nie rob z siebie glupa. Możesz wierzyc albo nie ale przestan gadac ,ze nie wiesz o co chodzi o czarnym kocie tez nie slyszalas. Tak to zabobony ale może dla niektórych cos znacza skoro wieszają te czerwone kokardy. Z edukacja to ma niewiele wspólnego. Przyszlas tutaj pokazac jaka to ty jesteś super wyedukowana a nawet nie wiesz co to jest zly urok. Popis nie wyszedł wręcz odwrotnie. I nie nie wierze w takie rzeczy ale nie uznaje ponizania osob które wierza. A tak dla jasności to jest to bardziej ludowa wiedza niż szkolana ale co to zly i urok to w szkole uczyli.
          • murwa.kac Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 06:16
            jola-kotka napisał(a):

            > Nie rob z siebie glupa. Możesz wierzyc albo nie ale przestan gadac ,ze nie wiesz o co chodzi


            no pacz pani, ja nie wiedzialam. dowiedzialam sie dopiero jak mialam dziecko i ktos mi wytłumaczył, bo dopiero wtedy zaczelam zwracac uwagę na wozki i te kokardki.
          • marianna72 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 07:46
            a ja sie dowiedzialam czytajac ten watek a jestem po czterdziestce
          • franczii Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 09:39
            ja o czerwonej kokardce tez dopiero na forum sie dowiedzialam
            • mum2004 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 21:21
              Widuje wózki z czerwonymi wstążeczkami, zawsze podejrzliwie przeglądam się matce. To jak mieć wypisane na czole IQ poniżej 80 wink
              Jeśli chodzi o czapeczki to też wcześnie przestajemy nosić - ale mnie jakoś nikt nie nawraca. Może mam wyraz twarzy ,,bez kija nie podchodź,,?
        • massinga Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 11:35
          Zly urok powstaje od zlego spojrzenia. W bajkach i innych ludowych opowiesciach czesto wystepuje ten motyw. Jeszcze bogunka moze tez podmienic dziecko (jak placze za duzo, to na pewno podmienila albo jak za duzo je). Na to tez jest sposob - obic malucha az bogunka nie wytrzyma placzu i zabierze swgo podrzutka. Choc czasem warto zatrzymac, bo moze zostac planetnikiem i wtedy mamy chody jesli chodzi o wywolywanie deszczu.
          Jesli juz dziecko zostalo zauroczone i ma np goraczke, to nalezy wziac 10 wegielkow i odliczyc od 10 do 1 wrzucajac do wody. Potem pomodlic sie, znak krzyza na czole i jak reka odjal.
          Nie pamietam tylko, co sie robi jak sasiadka spojrzy na krowe i ta przestanie mleka dawac ale zawsze mozna sprawdzic w wyzej wymienionych zrodlach.
      • ichi51e Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 06:31
        moja kolezanka twierdzila ze to przy okazji wink a w rzeczywistosci to pomaga maluchowi wzrok fokusowac big_grinDD tak jasne wink
    • angeika89 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 21:49
      Też to przerabiałam. W ogóle mam wrażenie, że w PL panuje moda na czapeczki u niemowlaków.
      Wszak ja zawsze coś małemu ubierałam, jak nie od wiatru, to od słońca. Ale zawsze były to leciutki czapeczki bawełniane, albo chusta, albo czapeczka z daszkiem smile
      A z tymi kokardami to chodzi o jakieś uroki. Niby jak masz czerwoną kokardkę to Ci dziecka nie zauroczą. Zwykły zabobon, a jak powszechny:

      natemat.pl/22371,coraz-wiecej-matek-wierzy-w-moc-czerwonej-kokardki-przy-wozku-dziecka-nowa-moda-czy-zwykly-zabobon
    • nickbezznaczenia Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 21:49
      natemat.pl/22371,coraz-wiecej-matek-wierzy-w-moc-czerwonej-kokardki-przy-wozku-dziecka-nowa-moda-czy-zwykly-zabobon

      Autor oczywiście przesadza, ale masz wytłumaczenie.

      W kwestii czapeczki nie potrafię pomóc.
      • taka_pani_jedna Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:01
        OK, dzięki. Ale co to znaczy, że "zauroczy"? W co ci ludzie wierzą? Jak to ma się niby hmmm...objawiać?
        • nickbezznaczenia Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:05
          Rzucanie uroków i tym podobne.

          Ps Ile masz lat???
          • sanrio Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:10
            co to ma do rzeczy ile ma lat? Ja też nie wiem co to są te uroki, w moim środowisku nic podobnego nie występuje. O kokardkach i rzucaniu uroku dowiedziałam się z forum.
            • nickbezznaczenia Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:13
              Wystarczy poczytać i już się wie.
              Nie ma obowiązku w to wierzyć.
        • angeika89 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:22
          Kiedyś teściowa mnie opowiadała, jak dziecko sąsiadki było niby zauroczone i zrywało się w nocy z nie wiadomego powodu z ogromnym płaczem, było niespokojne i tamta polizała mu czoło i jak było słone to znaczy, ze urok...
          Lali nad nim wosk z którego wychodziła twarz tego który zauroczył...
          Bzdury totalne, ale to się działo 30 lat temu...
          • kobalt_e Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:33
            Jezu... Myślałam, że w XIX wieku ...
        • ichi51e Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 06:42
          dziecko placze nie chce spac jakbys chciala zeby spalo kolki wozka nie lubi w nosku cos furczy pupa sie odparza...
          • shell.erka Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 07:57
            Oprócz pupy, u mojego wszystkie symptomy ociotowania! To co? Jajo przelać nad główka? big_grin
            • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:14
              W czarcim zebrze wykap. Mam dużo smile ojciec mi nazbierał w lesie hyhy pomaga zwlaszcza na letnie ociotowania. (A poważnie - ziele to ma dzialanie antyseptyczne i fajnie dziala na upocona skore).
            • lokitty Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:35
              Zbadać, czy nie ma lamblii. Albo alergii.
              • ichi51e Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 10:49
                Najlepiej dac pyrantelum prewencyjnie po przelaniu jajka oczywiscie
              • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 13:40
                Albo tarczycy.
          • angeika89 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 20:57
            No wiadomo, ale mam wrażenie, że w tamtych czasach łatwo mówiło się, że to urok etc...
            Najgorsze, że po tych ich cudawiankach, dziecko było niby uzdrowione big_grin
    • srubokretka Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 21:58
      Ja mam odwrotne doswiadczenia. Mnie za brak czapki i butow nikt nie ganial (oprocz tesciowych) za to mnie az skreca ( bo nie chce sie odzywac), jak moja kumpela wychodzi z polrocznym dzieckiem zakutanym jak eskimos, zaslonietym buda, tak ze mala tylko buty nasze moze sobie poogladac. A mama zadowolona, bo z dzieckiem spacer moze odfajkowac. Jak jej mowie, zeby malej swiat troche pokazala, to : nie, bo ona sie zaziebi. Niedawno chorowala.
      Ciekawe dlaczego uncertain
      • 3-mamuska Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:08
        Kwituj ze zapaleniu ucha nie jest od wiatru tylko od bakterii.
        • kalina_lin Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:29
          Ale mowa nie jest o zapaleniu ucha, tylko o tzw. przeziębieniu. Które jak sama nazwa wskazuje ma związek ze zmarznięciem.
      • black_halo Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:11
        Zmora mojego dziecinstwa - przesadne ubieranie. Kombinezon, gruby swetr, podkoszulka, gruba kurtka, czapka, szalik i rekawiczki, sniegowe buty. Po przejsciu 100 metrow czlowiek byl spocony jak mysz i zaraz sie mogl rozchorowac wiec na nastepny spacer jeszcze jakas ekstra warstwa, zeby sie tylko nie zaziebic.

        Starzy ludzie juz tak maja, ze sie malo ruszaja wiec ciagle im zimno. I nie dopuszczaja myslin, ze mlodosc a zwlaszcza dziecko rusza sie duzo wiec jest mu cieplo.
        • mikams75 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:03
          z tym wiekiem i ruchem to tez tak nie do konca... ja o malo zawalu nie dostalam jak zobaczylam babcie z moim dzieckiem w parku - wozek ze spiacym niemowlakiem ustawiony w pelnym sloncu, buda postawiona, wiec dziecko niby w cieniu ale pod buda upal a dziecko jeszcze okryte kocem zlozonym podwojnie. Babcia w koszulce na ramiaczkach spocona opala sie na lawce. I komentarz - ochh jak wnusia zdrowo spi.. az kolorkow dostala a taka byla blada czesniej. Aaaaaaaaa!
    • zona_mi Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:13
      > Da się jakoś...no nie wiem. ..wytłumaczyć rozsądnie i logicznie, w krótkich słowach, że "NIE, NA PEWNO nie zawieje"?

      Nie.
      Ale zawsze możesz spróbować zafundować małej opaskę z napisem: NIE, NA PEWNO nie zawieje!
      • taka_pani_jedna Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:40
        Dobre big_grin Może się skuszę big_grin
    • sanrio Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:19
      dziś to przerabiałam - na słupku rtęci 25 stopni, dziecko oczywiście na spacer w samych śpioszkach i bez czapki. Szwagierka ubiera córkę miesiąc starszą: body z długim rękawem, śpiochy aksamitne, kurtka polarowa, czapka!! a w wózku kocyk. Mówię, że ja tam małemu czapki nie zakładam - po co, skoro jest upał. No to się dowiedziałam, że jej mała ma jeszcze za mało włosów (wtf?), w związku z czym ona czapkę zakłada.
      • tatrofanka Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:03
        No dobra.
        Ale przecież zaleca sie nakrycie glowy dla dziecka kiedy slonko przypieka. Nie tylko dzieciom zresztą.

        Moja szwagierka ma bliźniaki- jedno mialo włosy od zawsze a drugie łyse przez 2 lata.
        Czapek nie zakladala i kiedys to lyse mialo po spacerze zdrowo czerwoną skórkę na glowie.

        Zawiania smile sie nie boje ale slone i lekkie nakrycie glowy (chustka np) to dla mnie nie jest głupie
        • tatrofanka Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:04
          Słońce i lekkie nakrycie glowy-mialo byc smile
    • z_pokladu_idy Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:20
      Chyba mam bitchy resting face, bo nikt nigdy mi nie zwrócił uwagi na brak czapeczki, czerwonej kokardki czy innych bzdur. Raz jeden jedyny pewna starsza pani spojrzała na mnie z odrazą widząc mojego potomka w chuście.
      Tłumaczyć raczej nie warto, bo szkoda życia na tłumaczenie pierdół nieznajomym. Lepiej ćwiczyć wdupiemanie i uśmiechać się miło.
      • taka_pani_jedna Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:37
        Uśmiecham się miło, ale jak enty raz podchodzą naciągnąć opaskę na uszy, to mi się coś dzieje.
        • z_pokladu_idy Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 21:59
          Twoje dziecko już całkiem niedługo będzie robiło tysiąc razy rzecz, której nie będzie mu wolno. Będzie marudziło i jęczało przez ząbkowanie i skoki rozwojowe. Nauczy się mówić i będzie miliard razy dziennie pytało 'co to'. Wtedy dopiero będzie się działo. smile Potraktuj czapeczkowych nawiedzeńców jak ćwiczenie cierpliwości albo zwyczajnie zacznij ich gryźć.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:34
      Moi też bezczapkowi - noszą jedynie z daszkiem - chroniące przed słońcem.
      Nikt mi uwagi nie zwraca, teściowa dostaje zawału regularnie jak młody jest bez czapki, albo skarpetek (po domu póki co) na szczęście przeżywa w milczeniu wink
      • bi_scotti Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:48
        A czy kwestia rzucania urokow to nie jest jakis ciag dalszy bajki o spiacej krolewnie? Tam byla ta jakas nie zaproszona wrozka, ktora przyszla zobaczyc dziewczynke anyway ale byla zla, ze nie zaprosili wiec rzucila ten urok z wrzecionem ... Czy ja to dobrze pamietam?
        Jak to dobrze, ze ilosc dziewczat wiedzacych co to wrzeciono tudziez umiejacych sie nim poslugowac w wiadomym celu (zasniecia tongue_out) zmalala drastycznie w ostatnich latach ... ufff ... nie ma sie juz co bac niezaproszonych a wrednych wrozek z okolicy ... pozostaly tylko te czapko-nawiedzone big_grin Cheers.
        https://www.werandacountry.pl/images/articles/homewsc/13261_1289372453.jpg
        • ewa_mama_jasia Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 11:30
          Z biegiem czasu zawsze ten urok może się przenieść z wrzeciona na igłę. Igłą chyba łatwiej się zakłuć niż wrzecionem smile Zresztą to była moja wersja dla maleńkiego syna, kiedy łatwiej mi było opowiadac o igle, niż tłumaczyć najpierw, co to jest wrzeciono smile
    • fantomowy_bol_mozgu Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:39
      Ja na początku ubierałam dziecko wg własnego widzimisię i trochę jednak marzł (ja jestem wybitnie odporna na zimno, mam dobrą warstwę termoizolacyjną wink ). Także teraz czasem się sugeruję zdaniem innych - ale czapka przy 25 stopniach to jednak zdecydowana przesada wink no, chyba, że taka "od słońca" smile
    • klamkas Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 22:55
      Jak zamierzasz dożyć 18-ki dziecka, skoro głupia czapeczka wyprowadza cię z równowagi?

      • mynia_pynia Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:02
        Zmienia się perspektywa, za 11 lat będą na tapecie epapierosy, później dragi i sex, później nie taka dziewczyna, okropna synowa, niewdzięczne wnuki ... itd.
        • klamkas Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:19
          Weź mnie nie strasz - mamy sporo więcej niż 3 miesiące + 11 lat na stanie i żadne papierosy, dragi i seks nas nie dotyczą w kwestii codziennych lęków? suspicious
          • mynia_pynia Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 14:45
            Bo masz grzeczny egzemplarz a ty nie histeryzujesz.
      • taka_pani_jedna Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:38
        Wyprowadzać nie wyprowadza, ale zwyczajnie ogarnia mnie czasami zniecierpliwienia. A w kwestii czerwonych kokardek i uroków - opad szczęki smile
        • ichi51e Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 06:46
          Przejdzie ci - za 2 latabedziesz sie smiala ze sie takimi pie...mi przejmowalas
    • ludborka Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:32
      Nie sądziłam, że jeszcze zobaczę taki wątek smile poczułam się młodą matką winksmile
      • klamkas Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:33
        Bo to wątek troliszcza, z młodością (niestety) nie ma nic wspólnego wink.
        • taka_pani_jedna Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:42
          No to poczułam się staro - a po 30-tce jestem big_grin
    • undoo Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:34
      "czy ubrać opaskę" - w co konkretnie tę opaskę ubrałaś? Wiem, czepiam się, ale ziew mnie ogarnia na kolejny raz o czapeczkach.
      • taka_pani_jedna Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:39
        Ok, pewnie założyłam 9282727 na temat czapeczek, rozumiem, że komuś moglo się znudzić.
    • taka_pani_jedna Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 05.04.16, 23:48
      Dzięki za odpowiedzi. Wbrew podejrzeniom - nie jestem trollem, tylko zwykłą matką, może nieszczególnie obytą z niektórymi obyczajami. Ale rozumiem, że podejrzewanie o trolling to chyba jakieś rodzaj sportu na tym forum wink Dzięki raz jeszcze dobre kobiety smile
    • landora Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 01:02
      Dziś caly dzień krążyłam z małym w wózku, w samych śpioszkach i bez czapki i nikt mi nic nie powiedział. Za to moja mama już dwa razy została skarcona, że mu ucho wystaje, i raz za brak czerwonej kokardy.
      Wokoło mnóstwo dzieci ubranych lekko, i równie wiele w kurtkach. Ja żałowałam, że nie włożyłam małemu body z krótkimi rękawami.
      • kaz_nodzieja Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:36
        Widocznie masz zacięty wyraz twarzy.
        • landora Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:49
          Pewnie tak tongue_out
    • evee1 Opaski 06.04.16, 02:20
      A ja mam pytanie, po co mamy zakladaja dziecku opaski? Rozumiem, jak juz dzieci bardziej letnie i dziewczynka ma dluzsze wloski, to moga w oczy wchodzic, ale na taka pol lysa glowke?
      Czy to w celu upiekszenia dziecka (mi osobiscie nie bardzo to sie podba, ale rozumime checb przozdobienia malucha przez mame), czy moze w jakims innym celu?
      • minerallna Re: Opaski 06.04.16, 02:49
        Też się nad tym zastanawiałam. I chyba chodzi o rozróżnianie chłopca od dziewczynki. Niemowlaki dla wielu osób są totalnie bezpłciowe a różowe czy niebieskie ubranka pomagają rozpoznać "zawartość" wózka big_grin
        Opaska robi za to samo. Oto w wózku leży sobie super mała laska a nie żaden mały chłop wink
        • evee1 Re: Opaski 06.04.16, 04:40
          A moze faktycznie, jezeli to dla rodzicow wazne. Ja moja corke i tak ubieralam w niebieski, bo bylo jej w nim ladniej i bylo mi wszystko jedno czy uwazaja ja za chlopca czy dziewczynke, wiec nie przyszla mi do glowy taka argumentacja.
      • undoo Re: Opaski 06.04.16, 06:12
        Chyba ze względów estetycznych - taka moda teraz. Starsza nosiła, bo była tak kudłata. Trudno jest znaleźć fajną i bezpieczną opaskę dla starszego niemowlaka.
        • najma78 Re: Opaski 06.04.16, 08:49
          Jesli opaska nie jest na uszach to ozdoba, niektore maluszki wygladaja w tym slicznie.
      • taka_pani_jedna Re: Opaski 06.04.16, 09:21
        Dla ozdoby - li i wyłącznie.
    • ichi51e Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 06:32
      pogadaja i przestana. za 1.5roku bedziesz miec na to wywalone.
    • zazou1980 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 07:18
      Uhm, trudny temat uncertain mieszkam niby w Warszawie, ale na Pradze Pn., gdzie autochtoni maja specyficzne podejscie do ogarniana dzieci i niestety az zal patrzec. Dzieciaki poubierane przy +25 podobnie jak w styczniu przy -15, nawet koce i spiwory te same. No moze tylko brak rekawic, a zamiast szalikow chustki - kurtki i buty zimowe, czapa obowiazkwa.
      Mamusie oczywiscie na krotko...




      --
      Dobra zmiana - boli przez 4 lata
      • aneta-skarpeta Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 07.04.16, 14:58
        mam w otoczeniu rodzinę z przedszkolakiem
        fakt trochę chorowite to dziecko, ale w moim mniemaniu mocno przegrzane
        i w weekend to dziecko chodziło w zimowej kurtce " bo to praktycznie jeszcze marzec" na spacerze w pełnym słońcu, czapce średniej grubości- masakra
    • jak-kania-dzdzu Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 07:40
      Co z tego, że ponad 20 stopni, kwiecień jest! Czapka ma być, tak gdzieś do połowy czerwca co najmniej, a później od września znowu, obowiązkowo big_grin
      Wiesz, może być i gorzej wink Pierwszym tekstem jaki usłyszałam od teściowej jak przyjechali wnuka zobaczyć po 2 tyg od porodu było DLACZEGOOOO ON JEST BEZ CZAPKI!
      W domu, w kwietniu, dziecko absolutnie zdrowe i donoszone big_grin
    • marianna72 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 07:44
      moze przestac sie przejmowac glupotami zycie bedzie prostsze, ludzie zawsze beda mieli cos do powiedzenia
    • leni6 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 07:59
      Moje dziecko ma już rok a ja ciągle takie komentarze słyszę. W zasadzie cały rok bo moje dziecko i w styczniu bez czapki chodziło. Jak to są zupełnie obce osoby typu pani w sklepie czy ktoś na przystanku, to odpowiedam "nie" i tyle. Jak to ktoś bliższy to mówię że moje dziecko tak ma i opowiadam anegdotke jak to już na porodówce wszystkie dzieci w rozkach leżały a moje bez, bo w rozku było zaraz spocone. Czyli generalnie nie wchodzę w dyskusję o temperaturze tylko trzymam się wersji, że dla mojego dziecka tak jest ok. Jak ktoś jest bardziej namolny (moja mama) to argumentuje tym, że dziecko nie choruje wiec chyba je dobrze ubieram.
    • thank_you Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:05
      Wczoraj wróciliśmy w przedłużonego weekendu w Krakowie i niestety mało które dziecko bez czapeczki. Dorośli - poza małymi wyjątkami - poubierani w letnie wersje ciuchów, a dzieciaki...

      Dwa dni temu usłyszałam, że długie włosy u mojego syna to świetny pomysł - czapki nie trzeba, a uszu nie zawieje, bo zasłonięte. ;-D
      • kaz_nodzieja Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:40
        Też byłam w ten weekend w Krakowie. Dzieci dziećmi, ale często młode kobiety, takie 20 lat 20 lat z hakiem lub nastolatki poubierane jak na Sybir. Kurtki (a wiemy jaka była pogoda), szaliki, czapki. Odpadłam jak zobaczyłam dziewczynę w kurcie, szaliku i z czapką z pomponem. Jak ktoś nie miał czapki i szaliki to dorośli w średnim wieku. Młode pokolenie - kurty, szale, czapy. Za moich czasów młodzi zwykle się bardziej rozbierali, nawet gdy było zimniej niż ubierali.
        • thank_you Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 09:02
          No nieee, czapkowców futrzanych widziałam ostatnio z 2 tygodnie temu, gdy występowałam już w lekkim, wiosennym płaszczu narzuconym na ramiona. ;-D
          Było tak gorąco, że mój syn był ubrany w krótkie spodenki i koszulę z krótkim rękawem a ja mu zazdrościłam, że nie spakowałam się tak mądrze jak jego. ;-D

          P.S. Czapki u młodzieży to modny element garderoby, noszony również latem.
        • angeika89 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 07.04.16, 14:45
          Zdecyduj się Kaznodzieja jakiej jesteś płci!!!
    • goodnightmoon Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:30
      taka_pani_jedna napisała:

      > I o co chodzi z tymi czerwonymi kokardkami? Czy to ja jestem z innej planety, czy to coś ze mną jest nie tak?
      > Kosmos jak dla mnie - XXI wiek i ludzie w takie zabobony wierzą. Jak pomyślę, że wszyscy chodziliśmy do szkoły, to zaczynam wątpić w sens edukacji.

      Jak jeszcze potrafie zrozumiec, ze przeszkadza ci czepianie sie obcych osob do braku czapeczki twojego dziecka, to w przypadku kokardki zachowujesz sie podobnie do nich.

      Co ci przeszkadza czerwona kokardka na obcym wozku i wiara innych rodzicow w przesady???
      I jeszcze malo taktownie sugerujesz, ze ci ludzie sa zle wyedukowani ...
      No wiesz, nie kazdy jest taki madry i wspanialy, jak ty suspicious

      Odpowiadajac na twoje pytanie - tak, z toba jest cos nie tak. Jestes nietolerancyjna wobec innych osob, ktore nie robia krzywdy ani tobie, ani swoim dzieciom. Oraz sie wywyzszasz.
      • najma78 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:46
        goodnightmoon napisała:

        > Co ci przeszkadza czerwona kokardka na obcym wozku i wiara innych rodzicow w pr
        > zesady???

        Bo wiara w czary jest niebezpieczna, wiesz ilu niewinnych ludzi przez to zginelo?

        > I jeszcze malo taktownie sugerujesz, ze ci ludzie sa zle wyedukowani ...

        A wg ciebie sa? Serio,wiada w czary/mozliwosc rzucenia sugeruje ze z taka osoba jest wszystko ok pod wzglexem chocby podstawowej edukacji?
        • goodnightmoon Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:55
          > goodnightmoon napisała:
          > Co ci przeszkadza czerwona kokardka na obcym wozku i wiara innych rodzicow w przesady???

          >> najma78 napisała:
          > > Bo wiara w czary jest niebezpieczna, wiesz ilu niewinnych ludzi przez to zginelo?

          A to przepraszam, nie wiedzialam, ze "kokardowcy" zabijaja ludzi, podejrzanych o rzucenie uroku na ich dziecko ... topia takich w rzece czy pala na stosie?
          OK, bede uwazac na wozki z kokardkami i zglaszac takich na policje suspicious


          > goodnightmoon napisała:
          > I jeszcze malo taktownie sugerujesz, ze ci ludzie sa zle wyedukowani ...

          >> najma78 napisała:
          >> A wg ciebie sa? Serio,wiada w czary/mozliwosc rzucenia sugeruje ze z taka osoba jest wszystko ok pod wzglexem chocby podstawowej edukacji?

          A co to ma wspolnego z edukacja? Mozna byc profesorem i nie lubic, kiedy czarny kot przetnie droge.
          • najma78 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 09:01
            goodnightmoon napisała:


            > A to przepraszam, nie wiedzialam, ze "kokardowcy" zabijaja ludzi, podejrzanych
            > o rzucenie uroku na ich dziecko ... topia takich w rzece czy pala na stosie?
            > OK, bede uwazac na wozki z kokardkami i zglaszac takich na policje suspicious
            >
            Policja moze ci nie pomoc, pani policjantka czy pan polocjant tez moga byc rodzicami ktorzy w czary wierza.


            > A co to ma wspolnego z edukacja? Mozna byc profesorem i nie lubic, kiedy czarny
            > kot przetnie droge.

            A to ze bedac wyedukowanym nawet w stopniu podstawowym nie mozna wierzyc w czary i moc urokow, bo to jest niedorzecznosc.
            • goodnightmoon Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 09:11
              najma78 napisała:

              > Policja moze ci nie pomoc, pani policjantka czy pan polocjant tez moga byc rodzicami ktorzy w czary wierza.

              No to co robic, jak dzialac, w jaki sposob ratowac swiat? wink

              PS: Nie jest to moze jakas bezwzgledna i oszolomska wiara w czary i uroki. Oczywiscie wiem, ze nic sie nie stanie, jesli ten nieszczesny kot przebiegnie droge, ale gdzies z tylu glowy siedzi "a nuz", wiec zawsze zlapie sie za guzik smile
              Odpukuje tez w niemalowane ...
              Jakby cos, to mature zdalam na same 5-ki (byla to najwyzsza nota), mam wyzsze wyksztalcenie i plynnie mowie 5-ma jezykami, wiec Einsteinem moze nie jestem, ale calkowitym bezmozgiem chyba tez nie wink
              • najma78 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 09:18
                goodnightmoon napisała:


                > No to co robic, jak dzialac, w jaki sposob ratowac swiat? wink

                Edukowac, wlasciwie, moze petycje o to aby odgornie wprowadzono w szkolach edukacje o tym ze nie mozna rzucac urokow i czary nie istenieja a wiec i czarownice i czarodzieje. Ze powody placzu dziecka moga byc rozne ale napewno nie jest rzucony urok.

                > PS: Nie jest to moze jakas bezwzgledna i oszolomska wiara w czary i uroki. Oczy
                > wiscie wiem, ze nic sie nie stanie, jesli ten nieszczesny kot przebiegnie droge
                > , ale gdzies z tylu glowy siedzi "a nuz", wiec zawsze zlapie sie za guzik smile
                > Odpukuje tez w niemalowane ...
                > Jakby cos, to mature zdalam na same 5-ki (byla to najwyzsza nota), mam wyzsze w
                > yksztalcenie i plynnie mowie 5-ma jezykami, wiec Einsteinem moze nie jestem, al
                > e calkowitym bezmozgiem chyba tez nie wink

                Ale widac jednak cos tam do konca nie styka smile
                • goodnightmoon Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 10:00
                  najma78 napisała:

                  > Ale widac jednak cos tam do konca nie styka smile

                  Oj, kochana, zeby to tylko w kwestii urokow big_grin
              • ichi51e Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 09:21
                A ile ludzi w Boga wierzy?
                • najma78 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 09:23
                  ichi51e napisała:

                  > A ile ludzi w Boga wierzy?
                  >
                  Hmmm, juz wole tego nie poruszac z wiadomych wzgledow.
    • najma78 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:39
      O czerwonych kokardach to kiedys na tym forum przeczytalam...no coz usmiech politowania wywoluje i nic wiecej. Ja rozumiem ze 600 lat temu ludzie nie mieli pojecia o nauce, medycynie a wierzyli jedynie w boga i diabla wiec polowanie na czarownice zbieralo zwoje zniwa ale obecnie to juz swiadczy o glebokiej glupocie.
      A co do czapeczek ma glowach tych biednych dzieci...bylo wiele razy, szkoda czasu na kolejna dyskusje o tym.
    • zabka141 Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 08:41
      A po co dziecku opaska?
      • zona_mi Re: Jestem sfrustrowana - niemowlę i czapeczkowe 06.04.16, 23:08
        Żeby uszy nie odstawały.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka