Dodaj do ulubionych

psy i dziecko na rowerze

07.04.16, 21:34
Wątek dedykuję wszystkim ematkom, które zwyzywały autorkę tego wątku od histeryczek:

kontakt24.tvn24.pl/psy-pogryzly-9-latke-zabral-ja-smiglowiec-jest-w-bardzo-powaznym-stanie,198908.html
Szkoda, że nie możecie spotkać rodziców tej dziewczynki i prosto w oczy im powiedzieć, że psy szczekające na dziecko na rowerze to przecież żaden problem.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:37
      W parku, gdzie są właściciele i gdzie obok jest ojciec dziecka, to naprawdę nie jest problem, nie histeryzuj, sytuacja nie jest analogiczna. Poza tym pewnie te psy nie szczekały, tylko od razu zaatakowały.
      • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:39
        Skąd wiesz czy psy szczekały czy nie? Byłaś tam? Widziałaś? Opowiedz nam.
        • alpepe Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:59
          A ty byłaś? Ja czytam: we wsi R..., aha,
          Wcześniejszy wątek: w parku..., aha.
          Psy tu uciekły z posesji, a jednak do parku chodza właściciele z Pikusiami, oni są w stanie odwołać psa.
          Szkoda mi dziecka, a właściciela tych psów powinno się uśpić razem z psami, idiotę jednego, ale analogii nie widzę.
          Kiedyś przydarzyła mi się potencjalna niebezpieczna sytuacja, byliśmy całą rodziną bez psa, z wówczas czteroletnią czy pięciolenią młodszą córką nad Szprewą, przy balustradzie są ławki, na ławce siedział właściciel mastifki bodajże, mastifka pod ławą. Właściciel gadał z kolegą, mastifka cały czas wodziła wzrokiem za moją młodsza córką, która była w odległości od niej ok. 30 metrów. Córka jeździła na butach z kółkami, w pewnej chwili, a była zawsze upartym i obrażającym się milczącym dzieckiem, obraziła się na nas i postanowiła iść, czy raczej biec do domu. Mówiłam jej ojcu, który był z nami, że ten pies chce zaatakować dziecko, bo cały czas patrzy się na naszą córkę, ale on wzruszył ramionami, ja cały czas miałam oko na sukę, która z kolei nie spuszczała z oczu mojego dziecka, ale nie szczekała, i jak młodsza córka się obraziła i zaczęła biec, my od razu pobiegliśmy do niej, suka, oczywiście też, my okrążyliśmy młodszą, ja, starsza córka, sama w strachu i mój eks. Suka się wycofała, właściciel ją odwołał, ale nie sprawdzałam, czy biegła do niej, by się łasić, czy by atakować, widziałam, jak za innym dzieckiem w oddali też wodziła wzrokiem, ale dziecko było za daleko, by do niego biec.
          Morał? Ostrożności nigdy za wiele. W linkowanym przez ciebie przypadku niestety, jeśli właściciel zostawił psy w niezabezpieczonej posesji, to tak, jakby zostawił nabitą strzelbę i przyłożony palec do spustu. Dziewczynka miała niesamowitego pecha.
          • alpepe Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 22:15
            Zapomniałam dodać, że córka chcąc iść do domu, musiała się zbliżyć do ławek, by dojść do mostu, którym przechodzimy.
      • eve-lynn Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:46
        Nie, nie - "pewnie" to dziecko zaatakowało psy a psy się tylko broniły uncertain
        • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:50
          To oczywiste: biedne burki sad
      • eve-lynn Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:52
        Aha - i jeszcze: na prawde uważasz ze jak tylko "są właściciele i ojciec dziecka" to nie jest żaden problem ze psy atakują? Bo tak - szczekanie i nawet szarpanie się na smyczy w kierunku człowieka czy innego psa uważam za atak. Tak samo gdyby nagle ktoś zaczął do mnie "pyskowac" uznałabym ze mnie/dziecko atakuje.
        • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 22:04
          Szarpanie na smuczy tez jako atak odbierasz???
          • eve-lynn Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 22:11
            Tak - tak samo jakby ktoś do mnie startował z pięściami i twarzą ale kumple by go trzymali - tak właśnie odbieram szczekajacego i rzucającego się psa trzymanego na smyczy. Szczególnie psa ważącego więcej niż moja czterolatka. Szczególnie trzymanego przez panią ważącą niewiele więcej od tego psa.
            • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:39
              ale widzisz roznice miedzy czlowiekiem a psem?
              • iwoniaw Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 21:45
                No różnic jest sporo. Np.:
                Człowiek ze względu na budowę zębów miałby więcej problemów z przegryzieniem tętnic atakowanej osobie niż pies.
                Prędkość biegu przeciętnego człowieka i przeciętnego psa też jest nieporównywalna.
        • alpepe Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 22:05
          Ja uważam, że obiektywnego zagrożenia wtedy nie ma.
          • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 08:08
            I podałaś przykład, gdzie zagrożenie okazało się jak najbardziej realne. Pies ruszył do Twojego dziecka. A co by było gdybyś tak bacznie go nie obserwowała?
            • alpepe Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 08:57
              Dałam przykład, że byłam w pobliżu i jeśli ojciec dziecka był w parku w pobliżu, również dziecku się nie mogło nic stać.
              Moje dziecko wówczas nie słuchało się nikogo, jak się postanowiło obrazić, jechałby samochód czy rowerzysta zostałaby potrącona, gdyby była wtedy szła normalnie, bez gwałtownych ruchów, pies by się nią raczej nie zainteresował. Ale wiedziałam, że może się coś stać, więc zareagowałam. Może suka byłaby ją wtedy tylko polizała po pysku, nie wiem, nie chciałam się po prostu przekonywać, bo źle czytam psy typu mastify i amstafy, te ze skróconą kufą. Suka zresztą wtedy, jak napisałam, odstąpiła od nas, nie atakowała starszej córki (ok. 10 lat wtedy), nie warczała, nie marszczyła nosa. Ja patrzę na psy jak na noże i uczę dzieci skanować otoczenie, by jakiś Pikuś nie poharatał im uda lub twarzy. Ludzie głupi byli, są i będą, pewnie znasz anekdotę, że zawsze po takim wypadku mocnego czy śmiertelnego wręcz zagrożenia, ludzie dzwonią do związku kynologicznego i pytają, co to za rasa, bo takie by chcieli...
              • eve-lynn Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 09:35
                Ale to nie rodzica obowiązek obserwować wszystkie psy tylko właścicieli. Bo co do psów jako takich nic nie mam ale niektórzy właściciele pozostawiają wiele do życzenia sad
                • wipsania Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:13
                  >to nie rodzica obowiązek obserwować wszystkie psy

                  A tu się jako rodzic nie zgodzę. Dlaczego stosować zasadę ograniczonego zaufania np do kierowców a do psów nie? Moim obowiązkiem jest dopilnować, żeby dziecko było bezpieczne i powinnam robić wszystko, żeby ustrzec je przed ewentualnym niebezpieczeństwem - również ze strony zwierząt. I najlepiej zapobiec ewentualnej groźnej sytuacji.
                  To że ktoś miał obowiązek, którego nie dopełnił i ze to jego wina byłoby dla mnie marnym pocieszeniem w sytuacji, kiedy dziecko by ucierpiało.
                  • iwoniaw Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 21:52
                    A tu się jako rodzic nie zgodzę. Dlaczego stosować zasadę ograniczonego zaufani
                    > a np do kierowców a do psów nie?


                    A widzisz różnicę między wiarą, iż każdy kierowca się zatrzyma na czas przed przejściem i nie rozglądnięcie się nawet, a przekonaniem, że po chodniku jednak jeździć nie będzie? I że jeśli ktoś wjechał na chodnik i porozjeżdżał ludzi, to raczej niestosowne są sugestie, że mogli wszak być czujni, chyba mają świadomość, że świr się może trafić, a poza tym co za problem w razie takiego zagrożenia uskoczyć - trzeba ćwiczyć refleks?

                    Podobnie jest z psami - oczywiście, nie należy zaczepiać obcych zwierząt, ale to nie do osób postronnych należy obowiązek dokształcania się w temacie psiego behawioru i czujność, tylko do właściciela. Tyle.
              • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 10:07
                Stwierdziłaś, że jeśli są rodzice i właściciel, to zagrożenia nie ma. Co prawdą nie jest. I nie brnij dalej.
                Niestety pies pod opieką nieodpowiedzialnego właściciela stanowi zagrożenie. A biorąc pod uwagę ograniczone zaufanie do ludzi, trzeba każdego traktować jak nieodpowiedzialnego właściciela.
                Dużo jeżdżę rowerem i widzę różne zachowania. Zdarzają się ludzie, którzy na widok jadącego rowerem przytrzymają psa, ale są też tacy, co specjalnie psy spuszczają. Debili nie brakuje.
                • kota_marcowa Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 14:47
                  Oczywiście że tak. Już nie raz pisałam, że owczarek niemiecki mojej sąsiadki, zaatakował jej roczną córkę, którą znał i która go w żaden sposób nie zaczepiała i nie prowokowała, na oczach jej i mojej matki, która tam wtedy była i ryzykując własnym życiem odciągnęła psa od dziecka.

                  Dlatego jak słyszę, że "on nie gryzie" albo "jest taki łagodny", to mnie pusty śmiech ogarnia nad głupotą tego właściciela. Nawet łagodnemu psu może odbić.
    • nickbezznaczenia Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:41
      Zaraz przeczytasz, że nie ma analogii.
      • ola766 Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:45
        Już w pierwszym poście przeczytała.
        • nickbezznaczenia Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:48
          Tego się spodziewałam, chociaż naprawdę lubię psy.
      • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:49
        Czekam jeszcze na tekst, że to wina rodziców, którzy puścili 9 latkę by jeździła po osiedlu bez nadzoru, a nie właściciela psów.
        • eve-lynn Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:53
          I pewnie bez kasku jeszcze... a mogli założyć pieluche i przed xboxem posadzić to nic by jej się nie stało...
          • asia_i_p Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 19:20
            Miała kask, to podobno jej uratowało życie.
        • berdebul Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 08:25
          A skąd wiesz jak było? Widziałaś to? Równie dobrze od X czasu dzieci mogły te psy drażnić przez płot, jadąc kijkiem po sztachetach. Znam takich gó...arzy z osiedla, odważnych ja pies na balkonie. A pózniej ojej, bo pies szczeka na bachora. uncertain
          • ertyla Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 09:25
            Obrzydliwa terminologia : na bahora
            Masz mózg przezarty psami jak widać
            • ertyla Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 09:27
              Bachora - plus widzę go.....rzy

              Ale oczywiscie na psy - po prostu psy

          • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 11:17
            Czyli szukasz usprawiedliwienia dla pogryzienia tej dziewczynki? Drażniła psy swoją jazdą na rowerze i stąd to pogryzienie.
          • snakelilith Re: psy i dziecko na rowerze 09.04.16, 14:56
            Sorry, ale dobrze wychowany pies powinien taką prowokację wytrzymać bez atakowania kogokolwiek. Jeżeli nie potrafisz tego od psa wymóc, to lepiej go nie trzymaj, bo jesteś ze swoim emocjonalnym pupilkiem zagrożeniem dla społeczeństwa.
    • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:52
      Biedna. Potworne.
      Tym niemniej wiejskie psy stróżujace i miejskie domowe pupile w parku to sa dwie rozne sprawy. podziwiam faceta ktory dal rade odgonic te psy btw
      • nickbezznaczenia Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:56
        Swego czasu mój mąż musiał brutalnie odgonić miejskiego pupila, który polował na chłopca idącego ulicą.

        To był duży pupil.
        • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 21:58
          Bardziej mi chodzilo o to ze wiejskie psy to dzikie bestie trzymane na lancuchach w kojca h szkolone do strozowania czyli atakowania ludzi podczas gdy miejskie to bestie srednie czesciowo pod kontrola w postaci wlasciciela ktory gdzies tam sie kreci wink
          • nickbezznaczenia Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 22:00
            Rozumiem, ale nie zmienia to faktu, że pies to pies i ma zęby, sporo zębów.
          • massinga Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 09:57
            Wyroslam na wsi i w zyciu nie widzialam tych dzikich bestii. Po jakich wsiach Ichi chodzi?
          • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 10:13
            Ichi masz niezbyt aktualne wyobrażenie wsi. Oprócz takich obrazków, jest sporo nowych, nowoczesnych domów, z psami w obejściu, biegających luzem.
            W mieście też są ludzie, którzy mają psy większe niż york czy pekińczyk. Nie ma sensu generalizować. Właściciele - debile są wszędzie.
            • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 10:44
              Oczywiscie. Alw wieksze prawdopodobienstwo na spotkanie pol dzikiego psa ma sie jednak na wsi
            • wipsania Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:05
              >psy większe niż york czy pekińczyk...
              Mojego kuzyna ugryzł york i jak obejrzałam obrażenia to naprawdę z szacunkiem spojrzałam na to małe. BTW kuzynowi się należało, bo od długiego czasu ukradkiem drażnił psa i go prowokował
          • cosmetic.wipes Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 14:53
            Psy to mastiffy tybetańskie, nie były strózujace, własciciele prowadzili hodowlę.
            • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:41
              "sa postrachem osiedla" wlasciciel "nie wiem jak to sie stalo" www.tvn24.pl/pomorze,42/tczew-9-latka-pogryziona-przez-psy-ktore-byly-postrachem-osiedla,633918.html
              • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:42
                "Nie wiem dlaczego tak zareagowały. Może dziecko dotknęło furtki? To są psy typowo stróżujące. (www.tvn24.pl)"
                • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:43
                  i do tego zwierzaczek nieszczepiony uncertain
                  • cosmetic.wipes Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:48
                    Jak otworze kompa to zalinkuje co piszą inne portale. A piszą, że psy były szczepione, zadbane i nigdy nie było na nie skarg.
              • barbibarbi Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:59
                Ja też mam na osiedlu takie psy. To chyba ta sama rasa, wyglądają bardzo podobnie, ogromne. Są dwa, przy dużym domu w drodze mojej córki do szkoły. Jest tam bardzo wąsko, trzeba przejść przy samym ogrodzeniu, bardzo często psy pojawiają się nagle, skaczą na ogrodzenie i bardzo głośno szczekają. To naprawdę jest stres, sama prawie dostałam tam zawału kilka razy, 30 cm od twojego ramienia wisi na siatce kilkadziesiąt kilo futra i charczy. Moja córka chodzi inną drogą do szkoły, właśnie z powodu tych psów, sporo dalej ale za to bez strachu. Już samo to, że psy rzucają się na ogrodzenie, powinno dać do myślenia właścicielom posesji, ja nie czułabym się komfortowo wiedząc, że moje psy straszą przechodniów. Tak naprawdę jest to chamstwo i znieczulica. Nic ich nie obchodzi, bo przecież psy zamknięte.
                Już nie wspomnę o owczarku niemieckim, który od kilku lat, noc w noc, szczeka jak oszalały do rana, aż ochrypnie. Na szczęście mieszkam w sporej odległości, ale co mają powiedzieć najbliżsi sąsiedzi? No jakim trzeba być debilem, żeby innym coś takiego fundować? I sobie samemu.
    • kota_marcowa Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 22:06
      O tak, zaraz się dowiesz, że to dziewczynka sprowokowała psy i biedne mają traumę, należy im sie teraz psychoterapia u psiego psychologa tongue_out

      Nie raz musiałam ratować swojego psa przed takim puszczonym luzem burkiem. Nie napiszę, co myślę o takich bezmózgich właścicielach, bo mnie wytną.
      • kota_marcowa Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 22:08
        P.S. Mam nadzieję, że te psy zostaną uśpione, a właściciel trafi do ciupy i będzie musiał pokryć koszty leczenia dziewczynki.
    • naomi19 Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 22:14
      Histeryczki nie potrafiące rozróżnić merdającego ogonem pekińczyka od agresywnego psa to dopiero problem!
      • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 08:09
        Problemem są nieodpowiedzialni właściciele psów. Nieważne jakiej rasy. I to jest clou.
        • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 11:16
          Cziłała lub york może dużych szkód nie narobią. Ale z jakiej racji ktoś ma się czuć zagrożony na terenach wspólnych, należących do wsi lub miasta? Dlaczego ktoś ma ponosić koszty materialne, bo taki pseudo pies pogryzł mu nogawkę spodni?

          Denerwuje mnie totalny brak myślenia i odpowiedzialności u niektórych właścicieli psów.
      • anorektycznazdzira Re: psy i dziecko na rowerze 09.04.16, 11:44
        A na kogo wyskoczył pekińczyk wywołując problem? Na to dziecko co się wywaliło w parku czy na tę dziewczynkę, którą psy prawie zagryzły, a pogryziony jest również sąsiad, który ją uratował?
        Zaiste trzeba mieć wyczucie co jest problemem, żeby protesty przeciwko psom biegającym luzem sprowadzać do "pekińczyków".
    • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 07.04.16, 22:19
      Nie rozumiem po co promować kynofobię dodatkowym nagłaśnianiem wiadomości o tego rodzaju nieszczęśliwych wypadkach.

      Oczywiście to tragedia, o której opinia publiczna ma prawo być poinformowana.
      Jak i o wszystkich innych katastrofach, wypadkach komunikacyjnych, zabójstwach...

      Jednak społecznie bardziej pożyteczne byłoby pochylenie się nad każdym wypadkiem samochodowym z rannymi i ofiarami śmiertelnymi, kiedy przyczyną była nadmierna prędkość, bądź złamanie innych zasad ruchu drogowego. Bo jest znacznie więcej nieodpowiedzialnych, śmiertelnie niebezpiecznych kierowców niż takich właścicieli psów.
      • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 07:51
        Masz jakieś statystyki pogryzień przez psy w Polsce by wykazać, że to problem marginalny?

        Bardzo dobrze, że takie sprawy są nagłaśniane. Liczę jeszcze na głośne procesy i surowe wyroki. Może debilni właściciele psów dwa razy pomyślą, zanim zostawią swoje burki, by się wybiegały na źle zabezpieczonym terenie.
        • naomi19 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 08:10
          boisz się pieseczków? kierunek psycholog.
          • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 11:12
            Nie, nie boję się pieseczków. Boję się debili, którzy podnoszą swoje wątłe ego hodowaniem agresywnych zwierząt, których potem nie potrafią upilnować.
            • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 12:06
              A ja bardziej boję się debili za kierownicą. Jak proponujesz rozwiązać ten problem?

              Zaś co do psów agresywnych, bojowych, to do pewnego stopnia masz rację. Łysol z amstafem, nie mający pojęcia o zwierzętach i we mnie budzi lęk.

              Problem polega na tym, że wiele osób staje się agresywnych wobec jakichkolwiek właścicieli jakichkolwiek psów, o ile nie są one na smyczy i w kagańcu (!) i śmią spojrzeć w ich stronę lub w stronę ich rodziny.

              Otóż przepisy w wielu miejscach nie zabraniają spuszczania psa ze smyczy. Należałoby się z tym pogodzić. Fobie się leczy. Agresja wynika ze strachu. W Polsce wiele osób jest agresywnych wobec właścicieli psów. To też jest fakt. Ci, którzy tak wiele mają do powiedzenia o tym, jak powinni zachowywać się właściciele psów, często sami nie potrafią się zachować.
              • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 12:51
                Powiedz mi w którym miejscu usprawiedliwiam agresję wobec zwierząt? To po co ten wywód?
                • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:46
                  Nie zrozumiałaś. Chodzi mi o agresję wobec ludzi.

                  A po co wypowiadamy się na forum? z nudów? Dla idei? Co kto lubi smile
              • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 12:59
                Bredzisz jak potłuczona. Nie ma jednych przepisów, bo każda gmina ustala indywidualnie gdzie można z psami bez smyczy i kagańca chodzić. U nas jest zakaz w miejscach publicznych puszczania psów luzem i bez kagańca. Ale oczywiście każdy niemal właściciel psa ma to d...
                Bo jego pies nie gryzie. Skoro ktoś nie stosuje się do przepisów, to każdy ma prawo traktować i jego i jego psa jak potencjalne zagrożenie. Tyle.
          • kfugktru23 Re: psy i dziecko na rowerze 09.04.16, 14:47
            Raczej kierunek rusznikarz.
        • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 08:58
          Pies to pies wiadomo zwierze. Ale nie moze byc tak ze najpierw sie szkoli psa na strozujacego (wiejskimi metodami) a potem nie zamyka furtki. To jest skrajna nieodpowiedzialnosc. Do tego psy uspia facet mandat dostanie i sie rozejdzie po kosciach. A on powinien odpowiadac jakby poszczul ja tymi psami moim zdaniem. Wtedy by sie nauczyli pilnowac.
          • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 11:13
            Powinien odpowiadać jak za usiłowanie zabójstwa.
            • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 12:09
              Jeśli psy szkolone do zagryzania ludzi (!) nasłał celowo na to dziecko, to masz 100% racji.

              PS. Psy stróżujące są szkolone do alarmowania. No ale kiedy uaktywnia się fobia, to rzeczowa dyskusja traci sens tongue_out
              • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:45
                moze w teorii - sa szkolone ze czlowiek jest zagrozeniem i jako takie go odbieraja.
                • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:50
                  chwile mi zajelo - ty mowisz o szkoleniu ja o "szkoleniu" tu np w 10 sec mi znalazlo

                  "jak nauczyc psa nieufnosci i strozowania?
                  zna ktoś sposób?? mam działkę dużą ogrodzoną, na wsi. Pies szczeka ale tylko na samochody i czasem na niektórych ludzi jak mu się ktoś nie spodoba.
                  Nie chcę zrobić z niego psa zabójcy ale dobrego stróża bo po to go właśnie wziąłem.
                  Ogólnie to spoko psiun Razz najważniejsze że mega-posłuszny, łatwo sie uczy.
                  Ale jest jedno ale w tym wszystkim- nie mogę go zostawić na dłuzej poza obejściem bo zaraz ucieknie na wieś. RObi to mimo zabaw z nim i spacerów około pół godzinnych. Tak to musi siedzieć w kojcu sam cały dzień ale co zrobić, na drugiego zwierza mnie nie stać i czasu też nie mam zeby się bawić ciągle z nim Confused"

                  jak myslisz czy pan sie nadaje do szkolenia? i czy wujek google mu pomoze czy zaszkodzi?
                  • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:53
                    "Tak jak w temacie, ostatnio dowiedziałam się, że moja sąsiadka, chce uśpić swojego psa. Pies ma obecnie prawie pięć lat jest mieszańcem kaukaza chociaż jest sporo mniejszy ma jakieś 40 do 50ciu cm w kłębie. Okazało się ze 3 tygodnie temu pies pogryzł kobietę, która przechodziła z jego włascicielką przez podwórko, którego pilnuje. Pies był uwiązany przy budzie na 1,5 metrowym łańcuchu i wyrwał pręt na którym łańcuch został zaczepiony. Zaatakował i nie dał się odwołać dopiero szarpiąc za łańcuch właścicielka zdołała go oderwać. Teraz boi się psa i chce się go pozbyć, nie niehumanitarnie, myśli o uśpieniu. Za takim rozwiązaniem problemu przemawia fakt, że pies zaatakował jej syna,( ale jest to syn, który tam z nimi nie mieszka), wnuczka(dziecko biegało koło psa wymachując kluczami) i zaatakował właścicielkę (dała mu do picia mleka, a on zabrał sobie spodeczek do budy, gdy nachyliła się by mu go zabrać i włożyła rękę do budy zaatakował). Szkoda mi tego psa, głównie dlatego, że wydaje mi się, że wszellkie problemy z jego agresją są spowodowane faktem, że pies nie został niczego nauczony, zdziczał na tym łańcuch\u a teraz czeka go śmierć"
                    • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:05
                      Ale w tym drugim cytacie co jest niewłaściwego? Komuś szkoda, że przez zaniedbanie doszło do takich sytuacji i taki a nie inny będzie finał.
                  • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:02
                    A co mu wujek google powiedział?
                    Niby, kto pyta nie błądzi. Dużo zależy od odpowiedzi.

                    Nie miałabym nic przeciwko kampanii społecznej zwiększającej świadomość zarówno właścicieli psów, jak i innych osób. Żeby ci pierwsi psów nie zaniedbywali - co czasem może wiązać się z powodowaniem jakiegoś zagrożenia - , a drudzy nie mieli bezpodstawnych obaw przed wszystkimi psami.

                    Ciekawe jest też to, o czym napisała inna forumka, że jak miała rottweilera, to nikt jej nie zwracał uwagi, a jak ma yorka, to spotykają ją niemiłe sytuacje. Czyli ci bojowi poprawiacze świata wolą wyżywać się na właścicielach psów, które z mety uważają za niegroźne? Rzeczywiście nie widziałam nikogo wrzeszczącego i grożącego karkowi z amstaffem...

                    To jest temat do przepracowania. Niestety na teraz więcej naskakiwania na siebie z przekonaniem, że to druga strona powinna się całkowicie nagiąć. Totalny brak chęci porozumienia.

                    I jest to wpis nie odnoszący się do zalinkowanej w pierwszym poście informacji, żeby nie było nieporozumień.
                    • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:14
                      Dziwi Cię, że ktoś nie zwraca uwagi komuś z rottweilerem? Mnie nie. Bo to tak jakby zwracać uwagę komuś z bronią w ręku. O ile przed mniejszym psem można się łatwiej obronić w razie ataku, to przed dużym psem, zaliczonym do ras niebezpiecznych, jest trudniej.
                      Sama zwróciłam uwagę właścicielowi wielkiego psa. Biegałam nad jeziorem, w parku. Obowiązek trzymania psa na smyczy. Pan widząc, że biegnę, spuścił psa ze smyczy. Zmieniłam trasę i z odległości powiedziałam, że powinien psa trzymać na smyczy. Takiej wiązanki bluzgów dawno nie słyszałam. Nie ryzykowałam podchodzenia do debila. Niestety nie miałam telefonu ze sobą, bo zadzwoniłabym do SM.
                      • asia_i_p Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 19:48
                        Ja w parku zwróciłam uwagę dziewczynie, która kąpała wilczura w stawie w obszarze zagrodzonym płotkiem (bo po reszcie trawnika można było chodzić). Kaczki miały akurat młode. Nigdy nie miałam jeszcze tak skutecznej interwencji. Kobieta zerwała się z trawnika i zaczęła kląć i komentować ogólną nieżyczliwość ludzką - widać nie byłam pierwsza.
          • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 12:07
            Ale wyrok możemy pozostawić sądowi, prawda?
        • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 12:01
          A Ty masz? To porównaj je za statystykami z polskich dróg.
          Nie piszę, że nie powinno się zamieszczać tej informacji w serwisach, ale uważam, że wałkowanie tego dodatkowo na forum jest co najmniej niepotrzebne, bo podsyca kynofobię i tak aż nazbyt widoczną w Polsce.
          • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 12:58
            Przypomnę ci tylko jak w ostatnich miesiącach zachowywały się media głównego nurtu w sprawie imigrantów. Dzięki skrzętnemu ukrywaniu faktów i przestępstw mamy w tej chwili olbrzymie poparcie społeczne dla pomysłu odsyłania uchodźców spowrotem do Afryki.

            Ukrywanie faktów jest dobre tylko na krótką metę. W końcu prawda wypływa na jaw, a to tylko spowoduje wkurzenie społeczeństwa i niechęć skierowaną wobec psiarzy przemnożoną x 10. O to ci chodzi?
            • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:47
              Jest różnica między ukrywaniem faktów, a dodatkowym podgrzewaniem atmosfery.
              • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:50
                Informowanie o dotkliwym pogryzieniu dziecka przez psy ze źle zabezpieczonej hodowli to podgrzewanie atmosfery?
                • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:53
                  Poinformował tvn, Ty wrzuciłaś na forum, żeby udowodnić swoje wątpliwe racje. Jest różnica? Dla mnie tak. Forum nie służy informacji.
                  • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:56
                    Wątpliwe racje. Póki co to ty się miotasz, ale coś wyzwiska rzucane pod adresem innych nie powodują, że masz rację.
                    • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:58
                      Daj spokój. Ona tylko kynofobię odmienia przez przypadki i nic innego nie widzi.
                    • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:00
                      Nie. Nie miotam się. Skąd taki wniosek? I jakie wyzwiska? Możesz wskazać? Bo niesłusznie mnie oskarżasz.
          • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 13:03
            Bla bla bla.
            www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/8-mies-wiezienia-dla-wlasciciela-psow-ktore-zaatakowaly-kobiete,629045.html

            Uważasz, że nie ma potrzeby wałkowania? Bo ja wręcz odwrotnie. Może dzięki temu wreszcie ktoś pójdzie po rozum do głowy i będzie zasądzał wyższe odszkodowania, albo zmienią się przepisy.
            • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 14:19
              Temat powinien być wałkowany do wyrzygu. Aż w końcu zmieni się ludzka świadomość, że duże psy to nie są stałe dodatki do podwórka czy straszakiem na sąsiadów, tylko obowiązkiem. Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo ludzi, ale również o dobro tych zwierząt, które są zazwyczaj trzymane w tych pseudohodowlach w podłych warunkach.
              • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:48
                lauren6 napisała:

                > Temat powinien być wałkowany do wyrzygu. Aż w końcu zmieni się ludzka świadomoś
                > ć,

                Zgadzam się smile
                Kynofobi powinni iść na terapię, a nie wyżywać się, gdzie popadnie. Też liczę, że zmieni się świadomość.
                • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:51
                  Poprawka: Oczywiście zgadzam się z drugą częścią wypowiedzi, bo wałkowanie bez sensu nieszczęśliwych wypadków jest zbędne. Ale o kynofobii warto mówić, bo wiele osób nią dotkniętych nie ma nawet świadomości istnienia takiego zaburzenia, a co dopiero, żeby nauczyć się z nim żyć, lub włożyć trud w stosowną terapię.
                  • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:55
                    Już przestań z ta kynofobią, bo tyle piszesz, że można uznać, iż sama masz ewidentnie problemy z ludźmi. Przyjmij do wiadomości, że nie każdy kto nie pała miłością do psów ma kynofobię.
                    • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:58
                      Reakcja nieadekwatna do sytuacji świadczy o zaburzeniu. Kynofobia smile to mało znane zaburzenie. Upowszechniam wiedzę smile

                      Rozumiem, że można nie lubić psów, ale nie każdy, kto ich nie lubi zachowuje się niegrzecznie wobec właścicieli.

                      Swoją drogą, może masz rację, może czasem to nie kynofobia smile ale pospolite chamstwo, bądź potrzeba spuszczenia napięcia pod byle pretekstem. Przyjmuję do wiadomości smile
                      • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:03
                        Ty już dość się chamstwem popisałaś.
                        Dziewczynka została pogryziona dotkliwie przez psy, które były nieodpowiednio zabezpieczone, co zostało udowodnione. Było zagrożenie życia. Trzeba mieć wyjątkowe skrzywienie, by w wątku o tym pisać o kynofobii.
                        • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:06
                          W ogóle nie zrozumiałaś mojego wpisu. Bywa. Miłego dnia!
                        • nutella_fan Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 18:26
                          Chamka i tyle. Popieram.
                  • barbibarbi Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:14
                    To nie jest wałkowanie bez sensu. To właśnie powinno być wałkowanie aż do skutku. Aż do momentu zrozumienia, że własne chciejstwo (nazywane pasją lub miłością do danej rasy) może stanowić niebezpieczeństwo dla innych ludzi. To nie jest nieszczęśliwy wypadek, tylko ludzka głupota w najgorszym wydaniu. I brak szacunku do sąsiadów.

                    I nie ględź o nieszczęśliwym wypadku! Nieszczęśliwy wypadek jest wtedy, gdy idziesz drogą i spada ci gałąź na głowę. Niczyja wina, przypadek.
                • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:54
                  Dbanie o bezpieczeństwo przechodniów narażonych na pogryzienie przez nieupilnowane psy to kynofobia? Ciekawe co tobie by lekarz zdiagnozował? Obstawiam, że pospolitą głupotę, skoro w takiej tragedii jak ta widzisz tylko atak na biedne burki.
                  • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:56
                    Emocje Ci się włączyły (albo nic nie zrozumiałaś z wymiany zdań w tym i innych wątkach). Mogę dalej dyskutować, kiedy ochłoniesz. Bo zakładam, że to jednak emocje. Daj znać smile
                    • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 15:58
                      Oczywiście, że podchodzę do tematu emocjonalnie, bo szalenie mi żal tej pogryzionej dziewczynki.

                      Uważam, że trzeba mieć na serio coś nie tak z głową, by w tej sytuacji bronić agresorów, a nie ciężko rannego dziecka.
                      • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:01
                        Nie bronię winnych. mam nadzieję, że sąd wyda sprawiedliwy wyrok.
                        Zauważam jedynie fakt niepotrzebnego podgrzewania atmosfery wokół nieszczęśliwego wypadku. Jakich na świecie wiele. Niestety.
                        • barbibarbi Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:16
                          To nie jest nieszczęśliwy wypadek. Coś ci się pomyliło.
                          • kota_marcowa Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:33
                            Taki sam nieszczęśliwy wypadek, jak wtedy kiedy pijany kierowca rozjedzie pieszego.
                          • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:40
                            Nie wiem. Nie znam okoliczności. Jeśli to zaniedbanie właściciela, to masz rację, ale jeśli zrobił co w jego mocy, aby teren zabezpieczyć, lecz z jakiegoś powodu psy się wydostały, to już może być inaczej. Ludzie są tylko ludźmi. Mimo to oczywiście zasługuje na karę. Tu się zgadzam bez dwóch zdań. Jej wysokość moim zdaniem zależy od okoliczności, ale prawnikiem nie jestem.
                            • asia_i_p Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 19:19
                              Właśnie oglądam TVN24. Dziennikarka przeszła na drugą stronę furtki, przez którą wyszły psy i pchała ją otwartymi dłońmi, bez naciskania klamki. Otwierała się.
                      • kota_marcowa Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:07
                        A ja miłośniczkom puszczania piesiulka luzem życzę, żeby trafiły na naprawdę agresywnego kynofoba, może wtedy swojego następnego psa będą prowadzić na smyczy smile
                • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:39
                  ale kto tu jest kynofobem? pogryziona dziewczynka? ludzie ktorzy uwazaja ze wlasciciel powinien odpowiedziec?
                  • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:46
                    Może rzeczywiście powinnam była od razu założyć odrębny watek, zamiast najpierw wpisywać się w tym. Mam wskazać palcem? Może nikt, a może niektóre z dyskutantek. Nie będę wyciągać ników, bo nie znam tych osób w realu, a nawet zażarte bronienie swoich racji na forum nie czyni z człowieka agresywnego, nieprzyjemnego i roszczeniowego w prawdziwym życiu. Tak mi się wydaje.
                    W każdym razie zjawisko istnieje, co do tego chyba nie ma co się spierać.
                    • ichi51e Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 16:55
                      facet hodowal "psy strozujace" w warunkach takich ze mogly sie wydostac do tego nie szczepil - na konic jeszcze sam jest zaskoczony bardzo wspolczuje i jest mu przykro... no jaka taki ktos reklame robi?
                      • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:10
                        No złą.

                        Oczywiście, że taką postawę należy piętnować.

                        Z drugiej strony uważam, że należałoby też jakoś wpłynąć na osoby, które z powodu swoich nadmiernych obaw stają się agresywne i roszczeniowe. Szczególnie, że takie naskakiwanie, jakiego ja doświadczyłam, czy właścicielka yorka, nie dotyczyło puszczonych całkowicie luzem i bez nadzoru psów wiejskich łańcuchowych.

                        Wydaje mi się, że niektórym z takich osób, brakłoby aserywności, żeby iść do rolnika i porozmawiać, zadziałać w sprawie psa łańcuchowego uciekającego z posesji. Idą po najmniejszej linii oporu - naskakują na w miarę spokojnie wyglądających (chyba smile ) właścicieli rasowych miejskich pupili (kundelków pewnie też z resztą)... No chyba jednak nie tędy droga.
                        • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:19
                          Popatrz na swoją wypowiedź.

                          Dwa zdania o tym, że facet źle zrobił i kilka zdań o tym, że ludzie bez sensu boją się psów.
                          • butch_cassidy Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:25
                            Bo ja właśnie w tym kontekście się wypowiadam i dlatego wpisałam w tym wątku, to co wpisałam w pierwszej swojej wypowiedzi.

                            Uważam, że strach i agresja wielu osób wobec w s z y s t k i c h psów i ich właścicieli są nieadekwatne, nawet jeśli dochodzi czasami do takich tragedii (no dobrze, skoro jest osoba odpowiedzialna, to nie mówmy o wypadku, choć na drodze się mówi, nawet jak spowodował go ktoś, kto pędził jak wariat, ale już tam).

                            Tak, pogryzienie dziecka jest straszne. Podkreślanie tego co i rusz nic tu nie zmieni.
                            • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 17:33
                              Takie tragedie uzasadniają ograniczone zaufanie do wszystkich właścicieli i ich psów, a nawet lęk. Bo jak widać nigdy nie wiadomo co się może stać. Tutaj psy były niby w zamknięciu, więc teoretycznie każdy przechodząc tamtędy mógł zakładać, że idąc ulicą jest bezpieczny. Nie był.
                              Więc gadanie o nieadekwatnym strachu jest bezsensu, dopóki wszyscy właściciele nie będą odpowiedzialnie zajmować się psami. Tak jak każdy na drodze ma ograniczone zaufanie do innych kierowców, tak każdy ma prawo mieć ograniczone zaufanie do psów i ich właścicieli.
    • vivaluna Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 11:18
      To były psy z hodowli - mastify tybetańskie a nie zwykłe szczekadełka.
      • lauren6 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 12:54
        Ba. To nie były nawet zwykłe psy z hodowli, tylko psy geniusze, które wg właściciela, same sobie furtkę otworzyły.
        • oqoq74 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 13:04
          Pokazali na tvn24 eksperyment procesowy. Tę furtkę zwykłym pacnięciem można było otworzyć. A właściciel tłumaczył się, że te psy nic nigdy nikomu, dzieci je głaskały.
        • vivaluna Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 13:09
          Mastif tybetański jest niezwykle niebezpiecznym psem. Bardzo mnie dziwi, że hodowca nie zabezpieczył odpowiednio posesji znając swoją rasę. Kilka psów tworzy już stado, co stwarza dodatkowe niebezpieczeństwo, wzajemnie się nakręcają. Tam gdzie jeden pies zazwyczaj odpuści, tam sfora zaatakuje. Aż dziw, że ktoś miał odwagę podjąć walkę z tak dużymi psami, adrenalina musiała zadziałać.
      • alpepe Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 13:08
        to chyba rasy zaliczane do niebezpiecznych, facet powinien siedzieć, oczywiście zarabiając przy tym na odszkodowanie.
      • barbibarbi Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 13:31
        Teraz właściciel powinien odpowiedzieć za szkody całym swoim majątkiem. Już teraz powinien być zabezpieczony jego majątek, żeby nie przepisał na kuzyna. Temu dziecku powinien wypłacić odszkodowanie i być może rentę przez wiele lat. Jak się zachciewa "hodowli" to trzeba wziąć na klatę wszystkie konsekwencje. To nie są jorki czy inne bolończyki, pies z taką masą z łatwością zabije człowieka. Tyle jest miłych i pięknych zwierząt małych formatów, ale nie, trza mieć bydlaka za furtką, a najlepiej kilka. Na takie "hodowle" powinny być jakieś koncesje, opłaty, i zgoda wszystkich sąsiadów dookoła, oraz obowiązkowe ubezpieczenie na wypadek szkód.
    • woman_in_love bez przywrócenia odstrzału nic się nie poprawi 08.04.16, 16:40
      żadna kara finansowa nie jest tak dotkliwa jak groźba tego, że ktoś przejeżdżając przez wioskę zastrzeli dla zabawy waszego wałęsającego się poboczem czy łąką kundla. Pięć razy się zastanowicie, czy żeście furtkę zamknęli.
      • dabea Re: bez przywrócenia odstrzału nic się nie popraw 08.04.16, 21:23
        Ewidentna wina właściciela. Jak się hoduje rasę, która za swój teren uważa jeszcze 50 m poza płotem, a ma w genach atakowanie wszystkiego, co ten teren naruszy, to albo odpowiednie ogrodzenie, albo dom na odludziu.
      • vivaluna Re: bez przywrócenia odstrzału nic się nie popraw 08.04.16, 22:21
        Dla ludzi ze wsi to żadna kara. Część z nich cieszyłaby się, że pozbyła się "darmozjada"
        • woman_in_love Re: bez przywrócenia odstrzału nic się nie popraw 09.04.16, 11:22
          Tu nie zaatakowały psy chłopa, tylko "hodowcy".
          • vivaluna Re: bez przywrócenia odstrzału nic się nie popraw 09.04.16, 11:27
            Sama piszesz "że ktoś przejeżdżając przez wioskę zastrzeli dla zabawy waszego wałęsającego się poboczem czy łąką kundla" więc nie odnosisz się do tej konkretnej sytuacji, tak jak i ja odpowiadając na twój post
            • woman_in_love Re: bez przywrócenia odstrzału nic się nie popraw 09.04.16, 14:14
              A gdzie dziewczynka została pogryziona? Na wsi.
              Przez jakie psy? Wałęsające się poboczem.
              Czyje psy? Hodowcy.
    • 18lipcowa3 Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 21:55
      zawsze byłam za butem i gazem
      • vivaluna Re: psy i dziecko na rowerze 08.04.16, 22:17
        Ciężko jest odgonić dużego, silnego psa butem czy gazem. Próbowałam kiedyś "zdjąć" z szyi mojego małego psa amstaffa. Kopałam i kopałam, a amstaff jak wisiał tak wisiał. W kotłowaninie ciężko jest użyć gazu, trzeba mieć nerwy ze stali, aby myśleć racjonalnie i metodycznie. Miałam gaz w kieszeni ale nie byłam w stanie go wyjąć. Dopiero jak masz do czynienia osobiście ze zwierzęciem dużym, silnym szybkim i agresywnym to wiesz co to znaczy. Większość psów może się tylko rozjuszyć na kopanie i dotkliwie pogryźć, a część ras na gaz nie reaguje. Dobry jest pistolet hukowy, tylko nie wiem jak z z zezwoleniem.
    • anorektycznazdzira Re: psy i dziecko na rowerze 09.04.16, 11:38
      Dołączam się do dedykacji.
      Ale czego się spodziewać, jak są tutaj osoby, które wprost pisały, że to piesiunio jest ich rodziną i w dupie mają czyjeś dziecko, które ICH rodziną nie jest.
      Jak ktoś ma na***ne w głowie, to choćbyś mu nie wiem co zadedykowała nie ogarnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka