Dodaj do ulubionych

Ki diabeł?

20.04.16, 08:12
Poszłam wczoraj do sklepu po mleko. Wydawałoby się - najprostsza rzecz pod słońcem. Sklep duży, sieciowy, oceniałam jako dobrze zaopatrzony. Kupuję mleko pasteryzowane, w butelkach. No i podchodzę ja sobie do półki i cóż widzą me oczy? Pan z obsługi właśnie wystawia butelki mleka - trzech różnych producentów (!), super. Już sięgam, ale z wyrobionego nawyku (na szczęście) rzucam okiem na datę ważności. Na mleku 2% data 19.04 na mleku 3,2% - 20.04. Ani jednej butelki z dłuższą datą.
I tak się zastanawiam - ktoś przeoczył palety z mlekiem w magazynie i rzucili w ostatniej chwili na półki, czy też ten wielki, znany, sieciowy sklep kupuje mleko tuż przed upływem daty ważności za pół ceny od hurtownika licząc na to, że ludzie a) nie sprawdzą daty na butelce i kupią b) nie mając innego wyboru kupią po prostu mleko ważne do dziś lub do jutra licząc na to, że terminy ważności są ustalane restrykcyjnie i "zaniżane" więc na pewno jeszcze będzie dobre?

Co o tym myślicie? Przyznam, że ja byłam rzetelnie zaskoczona.
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: Ki diabeł? 20.04.16, 08:16
      Powiedzialas ekspedientce?
      • nisar Re: Ki diabeł? 20.04.16, 08:27
        Nie. Miałam spytać, czy jest mleko o, hm, nieco bardziej przystępnej dacie ważności, ale byłam w nastroju idealnie pokojowym smile
    • anty_nick Re: Ki diabeł? 20.04.16, 08:25
      sklepy robią tak,że biorą(zwłąszcza dużę) , chcociaż nie tylko smile
      biorą większą ilość w super cenie i potem robią "mega rabat".Jest multum ludzi, któzy to kupią, nawet wiedząc, że data jest krótka.
      Po prostu smile
    • nisar Re: Ki diabeł? 20.04.16, 08:30
      Ale po pierwsze mleko "ważne do dziś albo nawet do jutra" było w normalnej cenie, bez rabatu, a po drugie nie było żadnego innego mleka tego typu z datą późniejszą, żeby klient miał wybór.
      • anty_nick Re: Ki diabeł? 20.04.16, 08:37
        nisar napisała:

        > Ale po pierwsze mleko "ważne do dziś albo nawet do jutra" było w normalnej ceni
        > e, bez rabatu, a po drugie nie było żadnego innego mleka tego typu z datą późni
        > ejszą, żeby klient miał wybór.
        >
        piszesz,że facet wystawiał. Może najpierw wystawia ,a potem robi cenę,że "mega cena" tongue_out
        innego mleka nie było, bo to miało "zejść"
    • arwena_11 Re: Ki diabeł? 20.04.16, 08:43
      A to nie jest tak, że niektóre mleka w butelkach mają właśnie bardzo krótki termin przydatności?
      • amoreska Re: Ki diabeł? 20.04.16, 08:47
        Ale nie aż tak krótki.
        • oqoq74 Re: Ki diabeł? 20.04.16, 08:54
          A jaki?

          Pamiętam czasy kiedy mleko zostawione na blacie w kuchni po kilku godzinach było kwaśnesmile
          • lauren6 Re: Ki diabeł? 20.04.16, 10:04
            2 tygodnie
          • memphis90 Re: Ki diabeł? 21.04.16, 19:36
            Eeeee, świeże mleko (takie prosto od krowy) nie ma prawa skwaśnieć po kilku godzinach... Musiała doić je kobita z miesiączką...
            • oqoq74 Re: Ki diabeł? 21.04.16, 19:52
              Bosz... co to za zabobon?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Ki diabeł? 21.04.16, 19:54
                Jak kisiłam ogórki podczas okresu to szlag je trafił. Taki zabobon. Wierz czy nie. Ja podczas menstruacji nie wekuję.
                • arwena_11 Re: Ki diabeł? 21.04.16, 20:01
                  Moja babcia zawsze mówiła, ze przy okresie nie piecze sie drożdżowego ciasta. Zawsze wtedy jest zakalec. Dlaczego ? Nie mam pojęcia, nigdy nie wierzyłam w takie gadanie, ale po 4 razie stwierdziłam, że coś w tym jest.
                  • mia_siochi Re: Ki diabeł? 21.04.16, 20:42
                    Hm... Dobrze, ze moja maszyna do wyrabiania ciasta nie miesiączkuje big_grin
                    • arwena_11 Re: Ki diabeł? 21.04.16, 20:54
                      ale mnie też wyrabia robot, i drożdże pięknie wyrastają. A potem jest d.u.p.a i zakalecsad
                      A jak robię w każdym innym czasie to wychodzi idealnie. Ki diabeł?
                      • mia_siochi Re: Ki diabeł? 21.04.16, 21:06
                        Nie, to w drożdżowym nigdy nie wyszedł mi zakalec, a ciasto robię kilka razy w miesiącu. Widac mało zjadliwe miesiączki mam wink
                  • yoma Re: Ki diabeł? 21.04.16, 20:57
                    pH na skórze się zmienia.
                    • mia_siochi Re: Ki diabeł? 21.04.16, 21:07
                      E tam. W ostatni weekend, mając okres, zrobiłam mega pyszne drożdżowe babeczki z serem.
                      • oqoq74 Re: Ki diabeł? 21.04.16, 21:12
                        Jak ktoś nie umie piec, to sie miesiączką tłumaczywink
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Ki diabeł? 22.04.16, 07:44
                          Z pieczeniem u mnie ok. Ale ufam mojej babci smile jest mądrzejsza niż cale to forum razrn wzięte.
                          • oqoq74 Re: Ki diabeł? 22.04.16, 07:51
                            No i ok.
                            Ale jeśli moje doświadczenie nie potwierdza tej tezy, to mam prawo wątpićsmile
                          • mia_siochi Re: Ki diabeł? 22.04.16, 07:53
                            No ale co mądrego w tych przesądach? Napisałam wyraźnie-ja pieke podczas okresu drożdżowe i zawsze wychodzi. Jak żyje nie widziałam zakalca w drożdżowym cieście.
                            • mia_siochi Re: Ki diabeł? 22.04.16, 08:02
                              Jeż kolczasty, właśnie sobie uświadomiłam, z czym ja dyskutuję big_grin "to nic,ze pieczecie i ciasto wychodzi, mi babcia mówiła ze nie wolno, a ona jest mądrzejsza od wszyskich waszych faktów razem wziętych" big_grin ale co ja sie dziwiie, niedawno był wątek o czerwonej wstążce na wózku, i wiele matek wieszało jak sie okazało...
    • kitek_maly Re: Ki diabeł? 20.04.16, 09:00
      OJP czy ten wątek to tak na serio??
      Nie odpowiada Ci asortyment to kup w innym sklepie.

      > Przyznam, że ja byłam rzetelnie zaskoczona.

      Jak zaskoczona???
    • phantomka Re: Ki diabeł? 20.04.16, 09:21
      W piotrze i pawle juz kilkukrotnie sprawdzajac date trafilam na towar, gdzie data do spozycia konczyla sie w dniu w ktorym tam bylam (ostatnio byl to losos wedzony) Kiedys zwrocilam im uwage bo na polce stalo cos co bylo juz po terminie. Tak, mysle ze licza na to ze ludzie nie sprawdzaja dat.
      • yoma Re: Ki diabeł? 21.04.16, 20:58
        Bo bliżej klienta stoją rzeczy o krótkim terminie, te o dłuższym w głębi półki. W sumie logiczne.
    • jatojagodnik Re: Ki diabeł? 20.04.16, 09:30
      Tak z obserwacji: mleko w kartonie UHT ma długi termin przydatności. mleko w butelkach pasteryzowane znacznie krótszy i zazwyczaj/zawsze stoi w lodówkach.
      Ale wystawianie mleka o jeden dzień przeterminowanego jest zwykłym chamstwem.
      • arwena_11 Re: Ki diabeł? 20.04.16, 09:51
        Ono nie było przeterminowane, tylko miało jeden dzień czy dwa ważności.
        Czasami można dostać w sklepach mleko "ood krowy" czy jak to się nazywa. Ma 1 dzień ważności.
      • ola_dom Re: Ki diabeł? 20.04.16, 10:28
        jatojagodnik napisała:

        > Ale wystawianie mleka o jeden dzień przeterminowanego jest zwykłym chamstwem.

        Nie "chamstwem", tylko wykroczeniem, czy czymś takim. W każdym razie - jest niezgodne z prawem.

        A towar o zbliżającym się terminie ważności (bądź upływającym danego dnia) nadal może być sprzedawany, ale porządne sklepy robią na taki towar obniżkę, przynajmniej 50%, ew. dwa w cenie jednego.
    • angeika89 Re: Ki diabeł? 21.04.16, 14:44
      Generalnie mleko w kartonowych pudełkach, UHT ma dłuższy termin niż te w szklanych butelkach.
      Może rzeczywiście jak dziewczyny pisały, dopiero wystawiali na półki, a potem miała być mega hiper promocja smile
      Nie raz widziałam sytuacje gdzie produkty o dłuzszym terminie były chowane, a te o krótszym wyciągane na początek. Chcą sie pozbyć towaru...
    • ewa_mama_jasia Re: Ki diabeł? 21.04.16, 15:01
      Może faktycznie ktoś przeoczył w magazynie, ale powinni tę partię towaru sprzedać po obniżonej cenie. Tak nakazywałaby uczciwość i przyzwoitość kupiecka. Wiele osób kupi takie mleko - tych, u których mleko schodzi w dużych ilościach.
    • kamunyak Re: Ki diabeł? 21.04.16, 15:24
      taki towar zwykle ma obnizona cenę. Przynajmniej w sklepach (dużych marketach), w ktorych ja kupuje.
      I tak właśnie być powinno, to jest uczciwe i chyba oplacalne dla sklepu.
      Zmień sklep bo widać, że ci twoi sępią i nie są do końca uczciwi. Wiele osób nie patrzy na datę ważności, często z nieuwagi. Ja tak ostatnio nabrałam sie na twaróg w Lidlu, zamyślona jakaś byłam bo zwykle uważam. Twaróg leży w zamrażalniku bo sporo kupiłam, na cały tydzień.
    • matematryczka00 Re: Ki diabeł? 21.04.16, 18:14
      Kobieto!
      U nas nie było takiego problemu. big_grin
      Jak data dyskusyjna to brało się preparat do zmywania i nabijało przystępniejszą datę big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka