Dodaj do ulubionych

Lesne przedszkole

26.04.16, 11:36
Co myslicie? Poslalibyscie?

"Czy przeciętni polscy rodzice, którzy są znani z nadopiekuńczości, nadwrażliwości, przegrzewania dzieci i kładzenia nacisku na nadmierną higienę są gotowi na leśne przedszkola? Okaże się wkrótce. Wydaje się, że na ten moment leśne przedszkole może odpowiedzieć na potrzeby stosunkowo wąskiej grupy rodziców wychowujących dzieci w duchu proekologicznym."

Przyznam szczerze ze moje dziecko jest wrogiem lasu. Od malego zabrany do lasu darl sie i uciekal od natury gdzie pieprz rosnie. Lubi nature kontrolowana - uliczne kaluze place zabaw miejska dzungle... No ale moze trzeba by przymusic bo nie wie co lubi?

dziecisawazne.pl/lesne-przedszkola-bez-murow-z-otwarciem-na-nature/
Obserwuj wątek
    • damartyn Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 11:50
      Kapitalna sprawa!
    • kochamruskieileniwe Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 11:53
      Mój byłby (chyba) zachwycony - ale on akurat las bardzo lubi. I tego typu aktywności smile
      Czy bym posłała? Nie wiem. Wisna lato - wczesna jesien - owszem. Zimą - no nie wiem, to spanie w jamach, lepiankach może niekoniecznie - chodzi o młodsze grupy - a mój lubił drzemki poobiednie.
    • oqoq74 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 11:58
      My mamy las blisko domu, obok też jezioro. Dziecko miało kontakt z przyrodą od maleńkości. Duży ogród, kiedyś było oczko z rybami, sporo żab się zadomowiło.
      Ale z uwagi na problemy z alergiami, raczej słabo widziałabym takie wielogodzinne szalenie po lesie. No i zależy od tego jak wykształcona i przygotowana do takiej opieki byłaby kadra.
    • run_away83 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:04
      Podoba mi się smile W przedszkolu do którego uczęszczałmój średni syn, a do którego od września pójdzie najmłodszy, najbardziej podobało mi się, że na 6 h dzienne spędzane w przedszkolu przynajmniej 3 h dzieciaki były na świeżym powietrzu, niezależnie od pogody, a gdy pogoda dopisywała, to i całe 6 h (oprócz placu zabaw, boiska i ogródka w którym dzieci hodują warzywa mają tzw. outdoor clasroom, gdzie można prowadzić zajęcia edukacyjne).
    • czar_bajry Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:05
      Powiem tak, pomysł super dzieci powinny być zachwycone ale jak zawsze jest jakieś ale...smile
      co z sezonem zimowym i je sienno/wiosenno deszczowym...
      Nie jestem przewrażliwioną mamusią tylko parę godzin na siarczystym mrozie albo podczas ulewnego deszczu jakoś do mnie nie przemawia.
      • czar_bajry Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:07
        Jesienno miało być ale jakiś skrzat spację nacisnąłsmile
      • oqoq74 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:07
        Albo teraz wiosną, gdy gdzieniegdzie mnóstwo kleszczy smile
        • afro.ninja Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:18
          Zima, jesien mnie nie wzrusza. Przeciwnie, patrzac jak rzadko wychodza dzieci z normalnego przedszkola na dwor w tych miesiacach, to rece opadaja. Wiatr zawieje- dzieci nie wychodza. Zachmurzenie- dzieci nie wychodza. Normalny dzien w grudniu- zima, dzieci nie wychodza.
          • agni71 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:31
            >Zima, jesien mnie nie wzrusza. Przeciwnie, patrzac jak rzadko wychodza dzieci z normalnego przedszkola na dwor w tych miesiacach, to rece opadaja.

            Ze skrajności w skrajność też chyba nie za dobrze. Przecież to nie musi być albo cały dzień w przedszkolu, z jakims godzinnym spacerkiem, albo cały dzień na dworze.

            Jednak po cos ludzie wymyślili schronienie przed zimnem w postaci domów smile Nie chciałabym np. cały dzień być zmuszona przebywania w grubych zimowych ubraniach, załatwianie potrzeb fizjologicznych w takich warunkach również nie należy do najprzyjemniejszych.

            A ty chciałabyś cały dzień chodzić w zimowych butach, kurtkach, rękawicach, czapach, szaliku. I w tym ubraniu jeść, bawić się i robić siku?

            Do tego dochodzą alergie na pyłki, wspomniane kleszcze.

            Nie miałabym nic przeciwko przedszkolu, gdzie prawie cały czas spędza się na dworze, ale jednak z możliwością załatwienia się w budynku, bez wierzchnich ubrań na sobie, oraz zjedzenia posiłku przy stole, również tylko w bluzce, a nie polarach i kurtkach. Moim dzieciom pewnie by się podobało takie leśne przedszkole, ale raczej nie przez 6-8 godzin, tylko np. 4 godz. dziennie.
          • czar_bajry Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:17
            Ja nie mówię o tym żeby dzieci wcale nie wychodziły ale sama powiedz jest -7 i dzieci kilka godzin na dworze...
      • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:42
        wystarczy sie odpowiednio ubrac i siarczyste mrozy niestraszne wink.

        a tak na serio, to u nas takie lesne przedszkola zawsze maja tez jakies zaplecze w tym lesie. chocby jakis barak czy namiot, gdzie jest sucho, mozna spokojnie zjesc w czasie ulewy czy ogrzac sie przy ogniu itd. dla mnie zimowy dzien z mrozem i sloncem nie stanowi problemu. najgorzej jest w dni, kiedy z nieba leje sie niemal wiadrami i do tego temperatura oscyluje w okolicach zera. nikt nie trzyma dzieciakow przemoczonych i przemarznietych na dworze dla idei. zawsze jest mozliwosc schronienia sie chocby na czesc dnia, jesli pogoda bardzo upierdliwa.
        • heca7 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:16
          Dla mnie straszne. Godzina, dwie, trzy. Dłużej nie ma mowy. Poza tym musiałabym się ciągle ruszać i nie siadać. Przez osiem godzin na mrozie i śniegu? No way!
          • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 15:10
            w trakcie ferii zimowych przez 2 tygodnie spedzamy codziennie srednio 7 godzin na stoku. zadne z nas jakos nie zamarzlo i wszyscy to lubimy. wystarczy miec odpowiedni stroj i mozna usiasc nawet na sniegu. nie trzeba ruszac sie bez przerwy, zeby nie marznac. co do samego lesnego przedszkola, to juz na pierwszym zdjeciu nad artykulem widac jakis barak, wiec raczej nikt nie trzyma dzieciakow 8 godzin na sniegu przy -20. takie przedszkole zawsze ma jakies zaplecze, zeby wlasnie w razie potrzeby dzieci mogly jednak sie schronic, ogrzac, przebrac, gdy sie przemocza itd. dzieci dstaja cieple napoje i przynajmniej jeden cieply posilek. opiekunowie odpowiadaja za te dzieci tak samo, jak w normalnym przedszkolu, wiec nikt nie ryzykuje bez sensu.
            • heca7 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 16:04
              Nadal odpada. Ja mimo dobrego ubrania na nartach jestem do 3 godzin. I nigdy nie siadam na śniegu. Tylko, że to zrozumie ktoś kto w życiu przeszedł 60? 70? zapaleń pęcherza i od paru lat tylko antybiotyk może mi pomóc.
              Ja marznę, zawsze i wszędzie. Od października do kwietnia. Zimno mnie boli - autentycznie. Nawet samochód mam z kierownicą podgrzewaną.
              • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 17:45
                ja tez jestem zmarzlakiem i kiedys czesto mialam zapalenie pecherza, ale przyznaje, nie az tak czesto. jednak byl okres, ze nawet i 2x w roku sie trafialo. od kiedy jem czesto surowego pora, pije herbate zurawinowa i lykam tabletki zurawinowe, bylam chora raz w ciagu 10 lat. mysle, ze najbardziej pomoglo mi wlasnie uprawianie sportu na powietrzu w kazda pogode (chodze z kijkami), a moze z jakiegos powodu mi to minelo, nie mam pojecia. poza tym, do takiego przedszkola nikt normalny nie posyla dziecka, ktore ma jakies problemy zdrowotne. moj mlodszy ma wade ukladu moczowego i nie odwazylabym sie na takie ryzyko, bo kazdy stan zapalny ukladu moczowego moze byc grozny. do przedszkola nie chodzil wcale, bo bylam z nim w domu. dzieki "wychuchaniu" przez 6 lat stan zapalny stafil mu sie raz, a mial tez refluks moczowy, wiec to niezly wyczyn.
        • memphis90 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:51
          Zimowy dzień z mrozem i słońcem to mały pikuś. Ale w Polsce nie ma mroźnych, słonecznych dni z połaciami bielutkiego śniegu do zabawy- są za to niekończące się szare wilgotne dni z przenikliwym wiatrem, błockiem i pluchą...
          • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 15:14
            u nas klimat jest podobny. pada nawet wiecej. ostatnie lato nas tak rozpieszczalo, ze bylo az 17 stopni i deszcz przez prawie 2 miesiace. jednak dzieci w lesnych przedszkolach jakos masowo nie umieraja. z tymi dziecmi w lesie sa tez dorosli opiekunowie i raczej watpie, zeby sie umartwiali i zamarzali dla idei. zawsze jest jakies suche miejsce, gdzie mozna sie schronic, przebrac, ogrzac.
        • zabka141 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 22:13
          W Niemczech takie przedszkola sa popularne. Chcialam corke do takiego poslac (sa badania ktore pokazuja ze zwlaszcza dla dziewczynek jest o super sprawa - wyrastaja silne i pewne siebie - byly takie badania robione w szkolach). Ale nie bylo zadnego w poblizu. (Nie mowiac juz o to ze pewnie byloby trudno sie dostac).

          W czasie naprawde okropnej pogody dzieci czesto robia "cos" na miescie - np. spedzaja dzien w bibliotece. Jest zaplecze, w stylu barak, domyslam sie ze tam zmienia sie pieluchy, itp. Choc przyjmowane sa lekko starsze dzieci, widzialam na stronach internetowych ze od 2, 2.5, 3 lat. Super sprawa.
    • afro.ninja Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:16
      Moje tez lasu nie lubi. Niestety ja sie boje kleszczy, wiec w glab lasu juz nie wlezę. Ale z dziecinstwa, kiedy kleszczy nie bylo, to mam piękne wspomnienia.
      Znam z widzenia osoby, ktore zalozyly lesne przedszkole w Warszawie. One chodza z dziecmi, jesli sie nie myle w okolicach awuefu...
      • landora Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:41
        Jak to nie było? Co roku jako dziecko łapałam kleszcze.
        • edelstein Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:50
          W zyciu kleszcza w lesie nie zlapalam.Za to w pociagu razbig_grin
        • afro.ninja Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:21
          U nas dopiero w latach dziewiecdziesiatych zaczeto mowic o kleszczach. Wczesniej nikt o nich nie slyszal. Komary i owszem, ale nie kleszcze.
          • landora Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 16:12
            Może nie słyszał, ale były...
      • memphis90 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:52
        W głąb lasu? Najwięcej jest na skwerach, placach zabaw, trawniczkach...
        • anetchen2306 Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 11:02
          Moje dziecie by dojsc do "lesnego przedszkola" (dwa dni w tygodniu w lesie w calosci spedzali) musialo najpierw isc przez pola i laki do tego lasu, jakies 4 km. wink
          Kleszczy kilka znioslo do domu.
          Ale my do kleszczy przyzwyczajeni, coz, takie klimaty tutaj mamy.
          Dzieciaki szczpione.
          Kleczcze jak kleszcze. Najgorsze bylo odbieranie dziecia z tego "przedszkola" po zajeciach.
          Bo do lasu wychodzili rankiem z przedszkola cala grupa, pozniej jednak juz do niego nie wracali, trzeba bylo dzieci indywidualnie z "polanki" sobie odbierac. Droga nieutwardzona przez laki, pola, las ... Do lasu po deszczu juz wjechac nie bylo mozna, bo samochod ryl sie w blocku do polowy opon. No wiec zdarzalo mi sie maszerowac w blocku po kostki 3 km przez las. Po jednym takim dniu, gdzie pod lasem w autach utknela polowa rodzicow, trzeba bylo auta traktorem wyciagac z "okopow", moda na "lesne dni" pozostala u nas juz tylko w najbardziej konserwatywnych glowach miejscowych "eko-ludkow".
    • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:37
      u nas lesne przedszkola sa nawet dosc popularne. w naszej miejscowosci akurat takiego nie ma, jest za to "agroturystyczne", czyli w gospodarstwie. formula bardzo podobna, dzieciaki tez caly czas na dworze. maja do dyspozycji tez duze indianskie tipi, zeby mogly np. spokojnie zjesc w czasie deszczu czy gdzies sie ogrzac w razie potrzeby. w bonusie kontakt ze zwierzetami gospodarskimi. calkiem fajne, ale pierunsko drogie, wiec nie skorzystalismy z oferty. zwlaszcza, ze nie musielismy, bo ja zostalam w domu z dziecmi. potem w szkolnej zerowce mieli dni w lesie i raz w miesiacu spedzali w lesie caly dzien, bez wzgledu na pogode i pore roku. fajna sprawa.
      • agni71 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:05
        Moja najmłodsza zabiłaby, żeby chodzić do przedszkola gospodarskiego wink
    • lauren6 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 12:47
      Nie posłałabym. Moje dziecko nie lubi lasu, a mi nie chciałoby się codziennie po przedszkolu robić przeglądu ciała w poszukiwaniu kleszczy.
      • princesswhitewolf Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 11:08
        chyba ze to taki "las" zagospodarowany. Tu w UK sa takie przedszkola znajdujace sie w wielkim parku. Dzieciaki maja wybieg

        Kleszcze to i w ogrodzie niestety sa.
    • mamma_2012 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:11
      Nie posłałabym, nie lubię skrajności.
      Są dni, kiedy przebywanie na świeżym powietrzu to sama przyjemność, a są takie, kiedy jest to niemiłe, więc po co dzieciaki mają się męczyć? Dla idei?
      Inna sprawa, że za nic nie podjęłabym się opieki, nad grupą przedszkolaków, całymi dniami biegających po lesie. Praca dla szaleńców.
      • morgen_stern Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:14
        Dzieci dobrze się bawią na powietrzu niemal w każdą pogodę. Chyba patrzycie na to bardziej pod swoim kątem smile
        • mamma_2012 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:26
          Cały dzień na mrozie, cały dzień w upale, w deszczu, nie kręci chyba nawet dzieci.
          Dużo czasu na świeżym powietrzu niezależnie od pogody, tak.
          Siedzenie w lesie na upartego i dopisywanie do tego ideologii, dla mnie nie ma sensu.
        • lacitadelle Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:27
          No moje dzieci potrafią na śniegu i mrozie faktycznie spędzić cały dzień, ale jak pada deszcz, czy wieje silny wiatr, to już wolą siedzieć w domu. Chlapanie się w kałuży też uwielbiają, ale jak jest ciepło i deszcz już nie pada.
          Co do opieki - o ile mi wiadomo, w takich przedszkolach panują zasady - dzieci zajmują się sobą same, póki nie ma zagrożenia śmiercią lub trwałym kalectwem smile Co akurat do mnie też nie do końca przemawia.
        • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:32
          no dokladnie! w tegoroczne ferie mialam bardzo dobitny przyklad tego, jak roznie rodzice i dzieci postrzegaja rzeczywistosc. chlopaki mieli przez tydzien codziennie zajecia w szkolce narciarskiej. jednego dnia pogoda byla straszna - snieg zacinal tak, ze az bolalo i wial tak silny wiatr, ze po 12 zaczeto zamykac wszystkie kolejki i wyciagi. w wagonikach kolejki poukladane byly betonowe obciazniki, zeby za bardzo nie bujalo. ja o malo nie dostalam zawalu w drodze na dol, a chlopaki wniebowzieci i dla nich to byla super przygoda big_grin.

          kiedys moj starszak zgasil mojego brata, kiedy ten chcial mu wytlumaczyc, ze w deszcz sie na dwor nie chodzi. akurat przyjechalismy do polski i wraz z mezem odsypialismy nocna podroz. moj syn chcial koniecznie pochodzic po kaluzach, ale dziadkowie i wujek nie chcieli nam wlazic do pokoju, zeby nas nie budzic (stroj przeciwdeszczowy byl jeszcze w walizce) i uzywali roznych sposobow, zeby mlodego zatrzymac w domu. na argument mojego brata, ze deszcz mocno pada, moj syn odpowiedzial "wujek, to trzeba zalozyc kaptur" big_grin. dla dzieci deszcz i bloto, to nie jest problem.
          • mamma_2012 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:43
            My mamy ogród i dziecko samo decyduje, kiedy i na ile wychodzi.
            Po jakimś czasie zawsze sam z siebie wraca. Podobnie na imprezach, dzieci po jakimś czasie jednak przychodą do domu.
            Kiedy mieszkałam w bloku, gdzie dzieciaki same decydowały co robią, kiedy było im zimno, gorąco, czy zwyczajnie się znudziły podwórkiem same z siebie szły pobawić się domu czy na klatce.
            • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 15:19
              ale nie ma nakazu wysylania dzieci do takiego przedszkola. sa dzieci, ktore spedzaja na dworze bardzo duzo czasu. poza tym w takim przedszkolu dzieciaki tez nie sa pozostawione same sobie, tylko maja jakies zajecia, bo inaczej zwyczajnie by sie nudzily, a z nudow robily najrozniejsze glupoty. zapewniam cie, ze co innego samotna zabawa w ogrodzie, a co innego dzien w lesie, przy ognisku. moje dzieciaki z podworka tez wracaja czasem po polgodzinie, a jak jedziemy na narty czy idziemy w gory, to bycie na dworze nawet kilkanascie godzin im kompletnie nie przeszkadza.
          • heca7 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:32
            Wiesz dzieci bywają też wniebowzięte na kruchym wiosennym lodzie. Co nie znaczy, że należy je tam puszczać. Tak samo jak nie kusiłabym losu w bujającej gondoli.
            • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 15:03
              no a czy ja wysylalam dzieci do bujajacej gondoli dla frajdy? gdy pogoda sie zmienila i w gorach zamiast przyjemnie zaczelo robic sie niebezpiecznie, zjechalismy na dol. ty co bys zrobila na moim miejscu? zostala w gorach zeby snieg cie zasypal na stoku? gdy zerwal sie wiatr, wszyscy zaczeli zjezdzac na dol, a kolejki i wyciagi stopniowo zamykano. zjazd bujajaca gondola, to byla jedyna droga na dol. spadochronow nie mielismy, poza tym byloby to zdecydowanie bardziej niebezpieczne niz jazda kolejka. jednak ta sytuacja pokazuje, jak bardzo inaczej dzieci postrzegaja swiat. ja zdawalam sobie sprawe z powagi sytuacji i chcialam jak najszybciej zjechac na dol, a chlopakom sie podobalo i byla to dla nich fajna przygoda.
              • mamma_2012 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 15:18
                Nie wiem ile lat mają Twoje dzieci, ale moja córka bałaby się takiej sytuacji, kiedy była mała.
                Dzieciaki mają instynkt, który pozwolił przetrwać ludzkości i często się boją, nawet niepotrzebnie (ciemności, burzy, wody itd.)
                Akurat na nartach, zawsze to nasze dzieciaki pierwsze chciały uciekać, bo zmarzły, bo pada zmrożony śnieg, bo coś. To my, dorośli, nalegaliśmy na zostawianie, bo pojeździmy za rok.
                • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 15:26
                  moje dzieci maja 6 i 9 lat. zmarzniecie na stoku, to dla mnie abstrakcja, bo nigdy im sie nie zdarzylo. zwykle to my mowimy, ze pora wracac, bo oni by chetnie do ciemnego zostali. choc kilka razy zdarzylo sie, ze sami juz chcieli wracac, bo byli zmeczeni, ale nigdy z zimna. w tej gondoli byli bardziej zafascynowani zjawiskiem, niz przestraszeni, choc momentami pewnie tez sie bali, ale jednak fascynacja przewazala.
                  • memphis90 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 17:24
                    Ale błagam, nie porównujmy w nieskończoność wypadów na narty, kiedy jest zimno, sucho i najczęściej słonecznie, do wilgotnej pluchy. Na nartach też nigdy w życiu nie zmarzłam.
                    • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 17:53
                      a gdzie ja to porownuje? moj wpis jest odpowiedzia na wypowiedz mammy_2012, m.in. na to zdanie "Akurat na nartach, zawsze to nasze dzieciaki pierwsze chciały uciekać, bo zmarzły, bo pada zmrożony śnieg, bo coś." stad wypowiedz o tym, ze moje dzieciaki na stoku nigdy nie zmarzly. spojrz na drzewko.
    • julita165 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:13
      Fajny pomysł ale nie tak na cały rok. Ja bym z przyjemnością posłała dziecko do takiego przedszkola np. na miesiąc wakacji nawet gdybym musiała z tego powodu robić znacznie więcej km-ów niż zwykle ( bo jednak wątpię żeby przedszkolak miał ochotę na miesięczny obóz bez mamy smile)
    • heca7 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:13
      Nie. Z powodu alergii i kleszczy.
      Ale nie tylko. Latem i ciepłą wiosną ok. Natomiast nie mam żadnej potrzeby przebywania na zewnątrz podczas deszczu, mrozu i porywistego wiatru. Na trochę owszem ale cały dzień odpada. U mnie skończyłoby się to niechybnie zapaleniem dróg moczowych. Nie wspominając o moich stawach. Nasze dzieci lubią być na zewnątrz ale też nie cały dzień. Nie miewam też żadnej przyjemności w jedzeniu na deszczu czy mrozie wink
      • mozambique Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:38
        a to tipi teraz grzeją ? szkoda ze indianie tego nie wiedzą
        • heca7 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:17
          A skąd mam wiedzieć?! W tipi na mrozie też nie chcę przebywać wink
          • pade Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 17:35
            ale Ty przedszkole chyba już skończyłaś?smile
        • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 17:59
          spytaj eskimosow, jakim cudem nie zamarzaja, mieszkajac w iglo, a potem zastanow sie, czemu indianie w tipi nie pozamarzali. wystarczy, ze w takim namiocie usiadzie kilkanascioro dzieci i juz po chwili robi sie cieplej, a jak na srodku pali sie ognisko, to zdecydowanie mozna sie i rozgrzac i wysuszyc, nie uwazasz?
          • mozambique Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 10:45
            i co . myslisz ze w dziecięcym tipi ktos pali ognisko ??? pokaż mi gdzie , to pierwszy argument do zamknięcia całej imprezy przez straż pożarną
            • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 16:20
              jak mi pokazesz dzieciece tipi, w ktorym zmiesci sie cala klasa przedszkolakow z opiekunami, to mozesz wzywac straz pozarna. widze, ze masz niewielkie pojecie o tipi i tym, co mozna w takim tipi zorganizowac. ogien jak najbardziej tez mozna w tipi rozpalic. tu masz pokazane, jak: www.zeltwelt.ch/tipps/heizvarianten/ jesli zapleczem lesnego przedszkola jest tipi, to wyglada ono tak, jak namioty na tej stronie. pierwotnie tipi czy jurta wlasnie po to mialy dziure w "dachu", zeby dym mial ktoredy uchodzic.
    • mozambique Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 13:39
      akurat w Polsce to max 3 miesiace ( w tym wakacje) nadaja sie do tego zeby caly dzien siedziec na dworze ,
      • kalina_lin Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 21:35
        Akurat opisane przedszkola działają w Norwegii, która klimat ma jakby surowszy.
        • mozambique Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 10:47
          le bardzij suchy , nawet 10 stopniowy mróz niestarszny gdy powietrze suche , zas przy 0 stopni i duzej wilgotnosci ( a do tego wiatr) i wyziębienie następuje blyskawicznie

          80% polskich miesiecy jesienno-zimowych to wlasnie potezna wilgotnosc i wiatry , snieg przy tym to pikuś naprawde
    • afro.ninja Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:19
      Pamietacie, moze kikimorie i jej Wandeczkę? Ona miala dziecko w zlobku, gdzie wiekszosc dnia dzieci spedzaly na mrozie. Te malutkie tez. I tam dzieci tez chorowaly. Prawie wszystkie braly sterydy, oczywiscie Wandeczka tez.
      • mozambique Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:22
        aaaaaaaa. to ta Wandeczka ??
      • ichi51e Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:25
        no dzieki! wlasnie tego nicka mi brakowalo w watku o "kogo wam brakuje"!!! pewnie ze pamietamy! big_grin
      • mamma_2012 Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 08:14
        Moje dzieciaki spały praktycznie tylko na zewnątrz, dopóki nie było zagrożenia, że zwieją z wózka.
        Jak zimą wystawiałam wózek z córką to potrafiła przespać tyle, że sprawdzaliśmy czy żyjesmile
    • stephanie.plum Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:23
      mam ochotę napisać, że posłałabym TYLKO do takiego przedszkola, ale cóż, z przyczyn finansowo logistycznych raczej nie będzie to takie proste.

      jeśli będę miała możliwość - poślę bez wahania.
      mam za sobą roczne doświadczenie wychowywania dziecka w "leśnym żłobku" (no dobra, to nie był prawdziwy żłobek, po prostu ja całe dni spędzałam z małym w lesie) i wiem, że:

      - dzieci nie zdają sobie sprawy, że istnieje coś takiego jak "brzydka pogoda", dopóki mają odpowiednie ubranie i dopóki się im nie wmówi, że jak pada deszcz albo wieje wicher, to "trzeba iść do domu".

      - to, co po prostu jest w lesie (patyki, liście, kamyki, kałuże, szyszki...) do zabawy nadaje się idealnie. mój jeszcze nie umiał chodzić, pełzał w liściach jak leśne zwierzątko, i był zachwycony. potem były krótkie szaleństwa w śniegu, a ostatnio odkrywamy zabawy nad wodą i różne leśne zwierzątka (żaby, żuki, mrówki, ślimaki... i kleszcze)

      młody tej zimy zachorował raz - wtedy, kiedy na dwa miesiące wylądowaliśmy w centrum Warszawy.

      alergii u niego ani śladu, ale tu mogę mówić o szczęściu, które lekko wspomogłam, bo ponoć decydujący jest kontakt z alergenami w pierwszym roku życia, a tego mu nie skąpiłam!

      co zaś do kleszczy, to owszem, są groźne, ale po pierwsze - można się zabezpieczyć jakimś repelentem, po drugie, w lesie występują rzadziej niż na łąkach i w krzakach,

      a wreszcie, jednak choroby odkleszczowe są - co by nie mówić - rzadsze niż epidemie owsicy, rotawirusa, grypy, anginy, gronkowca czy wszawicy, a o to wszystko szalenie łatwo w tradycyjnych super bezpiecznych przedszkolach.
      • memphis90 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:55
        Niemniej jednak wolałabym owsicę czy wszy niż neuroboreliozę czy kleszczowe zapalenie mózgu. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby owsik uczynił z dziecka inwalidę albo żeby wszawica wysłała dziecko na cmentarz.
        • stephanie.plum Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 15:14
          słuszna racja, z tym, że
          na KZM jest szczepionka, borelioza to syf, owszem, ale naprawdę nie każdy, kto zbliża się do lasu, łapie to i zostaje inwalidą.
          zresztą ja nie pisałam o tym, która choroba gorsza, tylko gdzie jest większa szansa coś złapać.
          w sumie, nie tylko las jest śmiertelnie groźny dla człowieka, i w czterech ścianach może się jakieś świństwo wykluć.
    • memphis90 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:48
      W naszym klimacie, gdzie przez ponad pół roku jest lodowato i wilgotno, a przez kolejne pół (nie licząc 2 tygodni w lecie)- zimno i wilgotno lub chłodno i wilgotno- za nic. Ja dziś miałam dość po trasie praca-samochód, nie wyobrażam sobie marznąć w tym przenikliwym zimnie przez bite 8h.
      • ichi51e Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:49
        Na polnocy europy gdzie rzekomo lesne przedszkola sa popularne jest klimatycznie jeszcze gorzej chyba...
        • memphis90 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 14:58
          Jest wilgotno i pi..dzi jak w kieleckim? Nie wiem, niech się wypowiedzą ematki z Norwegii. Ale wiem na pewno (od osoby, która była, mieszkała tam), że w Mongolii temperatury zimowe są znacznie niższe, niż u nas, ale klimat suchy, więc tego chłodu się nie odczuwa. U nas niby cieplej, ale jednak zimniej...
    • mamma_2012 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 15:06
      Nie mogę się powstrzymać.
      A co o leśnych przedszkolach sądzą mamy, które widelca nie pozwalają wziąć do niesterylnej ręki? Co z jedzeniem jagód i jeżyn z krzaczków? Podejrzewam, że to ważny punkt dnia, a to bywa rzeczywiście niebezpieczne (chociaż pewnie każdy jadł wiele razy w życiu)

      Ciepło myślałam o nich, kiedy dziecko zapragnęło jazdy tramwajem, a po drodze stwierdziło, że jest głodne i dostało frytki, które konsumowało na przystanku, a ręce przetarłam mu tylko wodą gazowaną i chusteczką, ale na ile to starczyło skoro dotykał ławki i innych rzeczy?
      • afro.ninja Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 17:41
        A czemu te raczki jednak przetarłaś?
        • mamma_2012 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 18:54
          Bo na przystanek dotarliśmy innym tramwajem, obmacując poręcze, a frytki je się palcami, a nie widelcem.
      • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 18:04
        chyba troszke ci sie myli przedszkole ze szkola przetrwania w buszu. takie lesne przedszkole tez ma swoje zaplecze i przynajmniej jakies jedno pmieszczenie, gdzie mozna usiasc, rozgrzac sie i zjesc suche, cieple jedzenie. dzieci nie zywia sie tym, co znajda w lesie, tylko dostaja normalne posilki, maja ubikacje i nawet moga umyc rece. nawet na pierwszym zdjeciu w artykule widac jest jakis barak/budynek, ktory pewnie sluzy za takie zaplecze, wiec nie mam pojecia, skad sie biora wyobrazenie niektorych mam.
        • mamma_2012 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 19:01
          Przecież nie twierdzę, że jagody i własnoręcznie patroszone zające to podstawa wyżywienia, w leśnym przedszkolu.
          Ale chodząc z dzieckiem po lesie nie wyobrażam sobie zabronić mu próbowania znalezionych, jadalnych owoców.
        • anetchen2306 Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 11:14
          Moja corka uczeszczala do "lesnego przedszkola" przez 2 dni w tygodniu (wtorki i piatki) przez 3 lata. W sumie to dwa dni w tygodniu byly tylko przez 3 mce, zanim nie nadeszla porzadna jesien a potem zima. Potem rodzice poszli na barykady ...
          "takie lesne przedszkole tez ma swoje zaplecze i przynajmniej jakies jedno pmieszczenie, gdzie mozna usiasc, rozgrzac sie i zjesc suche, cieple jedzenie"
          W naszym przypadku byl to stary barakowoz, uzyczony przez miejscowych lesnikow, gdzie skladowali kiedys swoj sprzet. Nie bylo zadnego ogrzewania, biezacej wody. Ogniska nie bylo mozna rozpalic! Barakowoz oferowal miejsce siedzace dla ok. 15 dzieci. Nie bylo tam stolikow, tylko dwie laweczki wzdluz scian. Cieply napoj dzieci mogly sobie zabrac z domu. Woda przeznaczona do mycia rak byla w kanistrach, zamarzala pod koniec jesieni, wiec dzieci nie mialy mozliwosci umycia rak.
          "tylko dostaja normalne posilki": tylko i wylacznie wlasny suchy prowiant.
          "maja ubikacje i nawet moga umyc rece": w celu zalatwienia "grubszej sprawy" dzieci otrzymywaly lopatke i rolke papieru toaletowego wink Mycie rak: pani brala baniak z woda i polewala dzieciakom lapki, innej mozliwosci nie bylo. Pewnego dzionka woda w baniakach zamarzla ...
          Znam osobiscie jedno caloroczne "lesne przedszkole": dziala praktycznie w takich samych spartanskich warunkach. Uczeszczaja do niego glownie dzieci naszych miejscowych zaangazowanych politycznie ekologow wink
          • eliszka25 Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 16:31
            lesne przedszkole, do ktorego chodzila corka znajomych, ma wlasnie takie zaplecze, jak opisalam, czyli jest ubikacja, mozna umyc rece i jest cieply posilek w ciagu dnia. moje dzieci do niego nie chodzily, bo powstalo, gdy starszak juz poszedl do szkoly, a mlodszy ma wade ukladu moczowego, wiec lesnego przedszkola, nawet z najlepszymi warunkami, nie bralam w ogole pod uwage. takie przedszkole jest fajne, ale dla zdrowych dzieci. pod warunkiem, ze jednak jest odpowiednie zaplecze i jest gdzie sie ogrzac/przebrac/umyc rece itd. przedszkole w takiej formie, jak opisujesz, to juz nie moje klimaty. gdybym chciala zafundowac dzieciom tego typu atrakcje, to bym je wyslala na oboz przetrwania smile
    • fomica Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 15:28
      Nie, nie posłałabym i nie rozumiem po co skakac ze skrajności w skrajność. Dla mnie ideał to 3-4-5 h na dworze, w pobliskim lasku, ogródku, na łące, w parku, zależnie od pogody i chęci, z poza tym spokojnie jedzone posiłki pod dachem, korzystanie z toalety pod dachem, z umyciem rąk, umyciem owoców, w suchym ubraniu, z możliwością drzemki, poleżenia na dywanie. Uwielbiam przyrodę na wakacjach, ale to jako odskocznia a nie zamiast normalnego miejskiego życia.
    • ludborka Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 16:58
      Gdyby nie kleszcze...
    • kawka74 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 19:07
      Nie, nie posłałabym. Dzieci wyjdą co najwyżej brudniejsze, ale niekoniecznie mądrzejsze, bo to akurat mniej zależy od podłoża, a bardziej od wychowawców, w tym rodziców.
      Swoją drogą świetny pomysł na biznes - budynku nie ma, nic nie ma, własnego terenu nie trzeba, zabawek nie trzeba (nie wiem, co z jedzeniem, czy dzieci przynoszą z domu, czy sobie muszą upolować, może przeoczyłam), tylko pensje nauczycieli. Genialne.
      • manala Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 21:54
        nie posłałabym choć moje dzieci bardzo lubią las - nigdy jednak nie muszą w nim przebywać w trakcie ulewnego deszczu czy siarczystych mrozów..
      • mozambique Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 10:50
        własnei , poodbnei jak wakacyjne obozy surwiwalowe dla dzieci - sprytny pomysł, koszty własen minimalne , a cena wysoka za "sepcjalizacje" obozu = całość to czysty zysk
    • zabka141 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 22:19
      Odpowiedzi w tym watku potwierdzaja moja (oczywiscie bardzo uogolniona) opinie o polskich mamach, ktore chuchaja i dmuchaja na swoje dzieci, rzadko i krotko sa z dziecmi na dworze, uznaja ze zimno czy deszcz to nie jest pogoda na wyjscie z domu.
      • mamma_2012 Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 08:04
        Między tym, co wyczyniają niektóre mamy, a posyłaniem każdego dnia dzieci na 8 godzin do lasu, jest gigantyczna przestrzeń.
        Ja mam podejście praktyczne i nie lubię przegięć w żadną stronę.
        Osobiście np. wolę, kiedy dziecko, ma możliwość skorzystania zimą z toalety w budynku (zresztą współczuję opiekunom pomagania w rozpakowywaniu się z tych wszystkich kombinezonów w razie potrzeby), a w Polsce mnóstwo dzieci chodzi w spodniach narciarskich przez większą część roku.
        Ogrzewanie się przy ogniu, spanie w namiocie czy budowanie szałasów jest fajne, ale po jakimś czasie nieco pewnie powszednieje.
      • anetchen2306 Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 08:57
        oooo to niemieckie znajome mamy sa jednak "polskimi mamami"?
        Moja corka chodzila do przedszkola, ktore dwa dni w tygodniu spedzalo w lesie.
        To byly TYLKO dwa dni.
        Nie, ani dzieci, ani rodzice nie byli zachwyceni.
        Pomysl przeforsowala jedna eko-nauczycielka, reszta personelu entuzjastycznie przyklasnela. Do czasu ...
        Dzieciaki chodzily do lasu na caly dzien. rezygnowano tylko w czasie burzy, nawalnic i wichury (z racji bezpieczenstwa). Do dyspozycji dzieciakow pozostawal barakowoz, nieocieplony, bez pradu, bez dostepu do biezacej wody. Woda do mycia byla w kanistrach. Dzieciaki zalatwialy sie "pod krzaczek". Gdy szly zalatwiac grubsza sprawe, dostawaly lopatke do zakopania "sprawy". Zima, gdy byl przymrozek, dzieciaki mialy problemy z kopaniem dolka, wiele maluchow siedzialo caly dzien przemoczonych, bo panie wychowawczynie nie zauwazyly, ze dziecko sikajac obsikalo sobie koszulke, rajstopy ... Nawet, jak ktores dziecko mialo cos mokrego, to niechetnie to zglaszalo, bo przebieranie sie przy minus 8 stopniach, w zimnym barakowozie do przyjemnych nie nalezalo. Tak samo, jak mycie rak na mrozie w lodowatej wodzie z kanistra.
        Po paru takich "akcjach", gdzie z powodu roznych infekcji dzieciaki jednak padaly jak muchy, rodzice stanowczo zaprotestowali przeciwko "lesnym dniom": nie posylali dzieci do przedszkola w te wlasnie dni, gdyz na poczatku dyrekcja za wszelka cene chciala przeforsowac swoj "projekt" (brali nawet udzial w jakims wiekszym konkursie). Gdy dzieciaki z projektu zaczely sie wykruszac, projekt znacznie czasowo ograniczono: dzieciaki chodzily do lasu na 4-5 godzin tylko raz w tygodniu, tylko w czasie sprzyjajacych warunkow atmosferycznych (od wiosny do jesieni), nie bylo wyjsc w czasie deszczu, sniegu, duzych przymrozkow (powyzej minus 5).

        I podobnie jak "polskie mamy", "niemieckie mamy" tez nie chcialy, by uszczesliwiac ich dzieci i je same w imie jakiejs ideologii na sile. Moje dzieciaki tez nie czuly sie uszczesliwione tymi "lesnymi dniami". W ponure, deszczowe dni bronily sie przed pojsciem w te dni do przedszkola uncertain
        Przedszkole posiadalo dosc pokazne podworko, z masa zieleni, za plotkiem strumyczek, gdzie dzieciaki mogly codziennie wychodzic na kilka godzin. Przed takim spedzaniem czasu na powietrzu, gdzie zaplecze jest na wyciagniecie reki (ciepla woda, mozliwosc ogrzania sie, przebrania w cieple, zmiany pieluchy w cieple, bo do przedszkola uczeszczaja juz niespelna 2 latki), nie protestowal nikt wink

        Suma sumarum: dopoki dzieciaki spedzaly te dwa dni w lesie przy ladnej pogodzie, wszyscy byli zadowoleni. Pare dni spedzonych w deszczu, wietrze, scisniete w zimnym barakowozie i zauroczenie lasem "lesnym skrzatom" (bo tak sie przedszkole zwalo) minelo.
    • kj-78 Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 22:30
      Moje dziecko chodzi do norweskiego przedszkola juz kilka lat, nie lesnego co prawda, ale jeszcze sie nie zdarzylo, zeby nie wyszli na dwor (NIGDY!). Zazwyczaj na kilka godzin, jak nie pada, to na wiekszosc dnia, codziennie. Akurat mieszkam w czesci kraju, gdzie leje prawie bez przerwy, i widze, ze to kwestia przyzwyczajenia. Moim dzieciom w ogole nie przeszkadza, ze pada, bo jest to normalne. Czytajac polskie ksiazki musialam im tlumaczyc, o co chodzi w zdaniach typu "Jasio smutno popatrzyl za okno. Padal deszcz, wiec znowu bedzie musial sie nudzic w domu" - w ogole nie rozumialy zaleznosci miedzy siedzeniem w domu, a pogoda wink

      Ja tam sie bardzo ciesze, ze przedszkolaki chodza po gorach, jedza lunch na powietrzu, buduja szalasy, a jak juz pogoda jest nie do wytrzymania, to bawia sie w srodku. Jak byly male, to przedszkolanki ukladaly je do spania w wozkach na powietrzu, nie widze w tym nic zlego (ale u nas grupy mieszane wiekowo, wiec nie bylo 20 wozkow i maluchow wink ).

      Moje dzieci w ogole nie choruja, ale mysle, ze to przede wszystkim dzieki genom, bo ja nie uprawiam zadnych sportow i rzadko wychodze z domu w innym celu niz jazda samochodem gdzies, a tez wcale nie choruje.
      • lacitadelle Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 00:35
        I tu jest być może clou - ja uwielbiam przyrodę i każdy weekend, wolne czy wakacje spędzam z dziećmi na przyrodzie. Drogę do przedszkola i szkoły pokonujemy piechotą przez tereny zielone, po południu bawimy się na dworze. Natomiast siedzieć w domu nie cierpię, nie lubię z dziećmi chodzić do kina, teatru, lepić z plasteliny, rysować czy wycinać. Także z takim w miarę standardowym przedszkolem dobrze się uzupełniamy.
    • marcowa_aprilla Re: Lesne przedszkole 26.04.16, 22:34
      Ja o takim marze dla mojego syna. W zwyklym sie zanudzi....
    • lola211 Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 08:42
      Takie przedszkole byłoby swietnym rozwiazaniem, moj syn z pewnoscia byłby zadowolony.
      Poki co to moge dziecku zaoferowac namiastke- pobyt na dzialce przez cały sezon, spanie w namiocie, kapiel w beczce, obserwacje ptakow, spacery do pobliskiego lasku.
    • atena12345 Re: Lesne przedszkole 27.04.16, 09:20
      świetny pomysł na biznes wink
      Nie, nie posłałabym mojego dziecka do takiego przedszkola. Na kilka dni, jako atrakcja - owszem, przez okrągły rok - w życiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka