Dodaj do ulubionych

przedszkolak

18.05.16, 09:09
Witam jestem mama 4 letniego przedszkolaka od września poszedł do przedszkola i zaklimatyzowanie się w przedszkolu było dla niego dość trudne -rozstania były ciężkie dużo płakał.Ale po jakimsczasie nie było problemu chodził dobrze bull wychwalony przez panie ze jest grzeczny cichutko i spokojny ale dziś gdy go odbieralaM Pani powiedziała ze był nie grzeczny i pobił kolegę z którym zawsze się bawił. W drodze do domu z nim rozmawiałam i nie powiedział ani słowa w domu też pół godziny milczał dopiero później rozplakal się i powiedział ze kolega sztural go w oko i powiedział na niego skarzypyta i on nie wytrzymał i co uderzył.nie wiem co mam sobie o tym myśleć jak postępować z synkiem karać go za to nie chce bo nie ma sensu.proszę o pomoc mamusie
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: przedszkolak 18.05.16, 09:26
      Jakby mnie ktoś w pracy "szturgał" w oko to bym chyba nie zdzierżyła wink Wyluzować i nie przejmować się - nie ostatnia to bijatyka, oczywiście tłumaczyć by wykorzystywał najpierw wszelkie inne środki perswazji ; odejście, poskarżenie pani itp;
    • fifiriffi Re: przedszkolak 18.05.16, 09:29
      sorry , ale twój nick mówi wszystko.
      Dej spokój dzieciakowi.
      Każdego by szlag trafił, jakby mu ktoś palec wkładał do oka.
      Wyluzuj, widzę takie mamusiesylwiusie to mnie bierze.
      • lauren6 Re: przedszkolak 18.05.16, 09:42
        10/10 big_grin
      • jola-kotka Re: przedszkolak 18.05.16, 16:00
        Nie przesadzasz troche? Co cie trafia?
    • lola211 Re: przedszkolak 18.05.16, 09:36
      Wrzuc na luz, chyba ze bedziesz widziec sama, ze jest wyjatkowo agresywny w kontaktach z dziecmi.
      Ja co jakis czas tez otrzymuje informacje, ze syn kogos uderzył czy popchnal.Wczoraj zaprowadzilam go do p-kola, wszedl do sali, wziąl jakąs zabawke, a dzieczynkja obok próbowala mu ja odebrac.Jedno ciagnie w jedna strone, drugie w druga.Dziewczyna nie mogac sobie poradzic ugryzła go w reke.Przez rekaw, wiec chyba go bardzo nie bolalo, bo nie plakał.Ja sie nie wtrącałam, przedszkolanki tego nie widziały.Obeszło sie bez rozlewu krwi, dzieci jakos miedzy soba to załatwiły.Wychodze z załozenia,ze takie zachowania w grupie dzieci to norma, byleby nie zdarzały sie zbyt czesto.
      Rozmawiaj z synem,niech wie, ze nie aprobujesz takiego zachowania.Kara owszem, ale od razu po zdarzeniu i gdy widzisz, ze ewidentnie agresorem był syn.
    • ichi51e Re: przedszkolak 18.05.16, 09:40
      No wiec ostatnio obserwuje sobie nasze dzieciaki i zawsze byl tam pupilek pani ktory byl szturchany przez moje dziecko. Potem rzecz sie uspokoila. Ostatnio budujemy sobie z klockow i dzieciak przylazi i zabiera nam klocek i widze ze trzyma go i zlosliwie macha mojemu dziecku nim przed nosem. Mowie mojemu daj spokoj mamy duzo klockow. No ale tamten coraz bardziej nachalny. A ja ciagle upominam swoje. No i w koncu jak sie odwrocilam na sekunde moje dziecko wystartowalo do tamtego ledwie go zdazylam zlapac. Tamten oczywiscie ryk i placz (mimo ze nic sie nie stalo) Pani przyleciala i oczywiscie od razu upomniala to agresywne dziecko czyli moje - zeby mnie tam nie bylo... big_grin no i nastepnego dnia widze znowu to samo tylko z innym dzieckiem - tylko ze tamtego nikt nie zlapal i dzieciak oberwal (i wtedy oczywiscie Pani zareagowala). Trudna sprawa w grupie ciezko byc sprawiedliwym. Z perspektywy mysle ze moj blad polegal na upominaniu wlasnego dziecka zamiast na powiedzeniu tamtemu ze zachowuje sie wrednie i zeby przestal. No coz nauka na przyszlosc dla mnie. Swojego nie ukaralam bo za co? Tylko pouczylam zeby sie nie dawal glupkom prowokowac. Takie prawa grupy najbardziej rzucajace sie w oczy zachowania sa pod kontrola pani te mniej pod kontrola dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka