mid.week
21.05.16, 10:09
15-miesięczny owczarek był wielokrotnie bity po głowie tępym narzędziem. To było powodem jego śmierci - ustalił lekarz weterynarii, biegły sądowy. Juhas, który znęcał się nad psem, przyznał się do winy. Twierdził, że denerwował go zbyt wolny chód owczarka.
Owczarek podhalański Johny wychował się w domu z ogrodem. Jego właściciele musieli się jednak wyprowadzić do miasta i zamieszkać w bloku. (...), zdecydowali się na znalezienie mu nowego domu.
W środę 15-miesięcznego Johny'ego przekazali pod opiekę bacy poleconemu przez znajomych.
- Umowa była taka, że jeżeli pies nie przystosuje się do życia w nowych warunkach, baca poinformuje o tym właścicieli, a ci poszukają dla niego nowego miejsca zamieszkania. Kilka godzin po odebraniu psa baca polecił swojemu juhasowi przeprowadzenie Johny'ego do innej bacówki oddalonej o około 1 km. Podczas tego przejścia 60-letniego juhasa denerwował wolny chód psa. Bił go po głowie, by szedł szybciej.
I co?
Postawiono mu zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem za co grozi do 3 lat więzienia
Jak nie jestem za samosądami, tak życzę panu juhasowi aby internet zapukał do niego jak do hejtera Filipa Chajzera.
krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,20111593,juhas-zabil-owczarka-podhalanskiego-denerwowalo-go-ze-johny.html#Czolka3Img_Z9_4