Dodaj do ulubionych

nie chce mi się chudnąć

30.05.16, 19:42
Przytyłam i źle się tym czuję ale jeszcze gorzej się czuję na dietach.
Prowadzą aktywny tryb życia, pracuję i wychowuję małe dzieci, z którymi codziennie jestem do późna na dworze. Sportu uprawiać nie lubię poza pływaniem ale na basen nie pójdę - jestem uwiązana do dzieci cały czas, mąż wraca późno do domu. Zresztą zapewne wstydziłabym się iść.
I teraz poproszę o rady - jak się zamaskować? Co nosić, by dobrze wyglądać? Sukienki, buty na obcasie? I jak mam się ukryć latem na plaży? Nie chcę się kąpać w koszulce i szortach bo wtedy zapewne zwrócę na siebie uwagę.
Mam 165 cm wzrostu, ważę 65 kg, rozm. 40, mam grube uda, pupę i brzuch. Co doradzicie (poza tym, że schudnąć)?
Obserwuj wątek
    • mary_lu Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 19:53
      Zmądrzeć i zacząć cieszyć się życiem tongue_out Mam 163 cm wzrostu, ważę 65 kg i jestem piękna, zgrabna i seksowna, choć tłustawa. Mam wyćwiczone ciało, uwielbiam chodzić na fitnessy, czuję się ze sobą rewelacyjnie.
      • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:17
        lubię to ale nie wiem co zrobić, by zmądrzeć.
    • lauren6 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 19:54
      Iść do psychiatry.
      • miruka Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 20:03
        to ja lepiej, mam 160 cm waga 65 kg nie mam chudniecia w planie, tylko chce znow chodzic pilates aby ujedrnic skore, mialam przerwe 2 miesiace, nosze co chce nie cierpie spodnic kocham spodnie
      • taki-sobie-nick A ten psychiatra to co ma leczyć? 30.05.16, 22:10
        lauren6 napisała:

        > Iść do psychiatry.

        Nie ma takiej jednostki chorobowej jak "niechęć do chudnięcia". A twoja uwaga jest zwyczajnie obraźliwa.

        • lauren6 Re: A ten psychiatra to co ma leczyć? 31.05.16, 07:35
          Jeśli mając normalną wagę (BMI) i figurę (rozmiar 40) widzi w lustrze grubasa, któremu wstyd wyjść na miasto, a na plaży musi się ukrywać, to zdecydowanie problem ma ze swoją psychiką, a nie figurą.

          Jeśli panna nie ma zaburzeń psychicznych związanych z samooceną to jej post jest obraźliwy dla wszystkich kobiet, które nie noszą rozmiaru 36 i nie uważają za stosowne za UKRYWANIE się na plaży przed ludźmi. Trzeba być straszną egoistką i uważać się za pępek świata by uznać, że kogoś na plaży będzie interesować jej fałdka na brzuchu lub celulit.
          • taki-sobie-nick Re: A ten psychiatra to co ma leczyć? 31.05.16, 19:28
            lauren6 napisała:

            > Jeśli mając normalną wagę (BMI) i figurę (rozmiar 40) widzi w lustrze grubasa,
            > któremu wstyd wyjść na miasto, a na plaży musi się ukrywać, to zdecydowanie pro
            > blem ma ze swoją psychiką, a nie figurą.

            Takie problemy ma jakieś 90% bab w rozmiarze 40. Wychodzi na to, że 90% tych bab powinno udać się do psychiatry. Jestem stanowczo przeciw.


            >
            >
            > i uważać się za pępek świata by uznać, że kogoś na plaży będzie interesować jej
            > fałdka na brzuchu lub celulit.

            Na pewno zainteresują się tym plażowicze płci męskiejtego typu, oni są zawsze pierwsi do komentowania wyglądu kobiet

            muka.pl/i/gruby-facet-plaza-opala.jpg
    • kaz_nodzieja Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 20:14
      Tłuścioszek.
    • anika772 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 20:26
      Doradzam flirt z jakimś zauroczonym Tobą facetem, momentalnie Cię wyleczy z tych głupich przekonań o własnej "grubości".
      • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:18
        Mąż nie narzeka, to ja mam ze sobą problem, który to nasili się ostatnio, gdy z bluzy i jeansów trzeba się przebrać w coś lżejszego.
        • anika772 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:28
          No to nie masz wyjścia, tylko wziąć się za siebie. Szkoda, że nie chcesz sportu, taka siłownia by Cię ujędrniła i poprawiła wygląd ciała.
          • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 22:18
            Poszłabym na basen ale do 15 pracuję a od 15 do 22 jestem sama z dziećmi, gdy mąż wraca basen w mojej wsi już zamknięty.
            • ofelia1982 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 19:00
              Jak ja Cie rozumiem! jestem z dziecmi do ok 20 wiec trudno zorganizować jakies fitnesy wyjściowe. Wiesz co robię? Codziennie 15-20 minut na dywanie. Nie chce mi się juz nawet z Chodakowska wiec tylko taki mój zestaw ćwiczę na pupę, uda i brzuch. No i nie ludź sie - jak chcesz schudnąć to zacznij od jedzenia. Zero pieczywa, słodyczy, male kolacje.
    • kokoryczko Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 20:27
      a ja marze, choć to utopia, że nastą nastąpi kiedyś dzień, gdy nikogo nie będzie obchodziła cudza waga... Cóż począć. Mam jakoś podobnie jak autorka, choć np chodzę na fitnes i jestem na diecie bezglutenowej - 167 cm, 75 kg i Hashimoto na karku.
      • miruka Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 20:30
        autorka ma 65 kg
        • kokoryczko Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 20:34
          też bym chciała smile
      • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:20
        byłam na bezglutenowej, obrzydliwy ten chleb, rozpadał się nim posmarowałam masłem na sto okruchów
        • ult.ramaryna Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:22
          obrzydliwy to jest dopiero makaron bez g. To w ogóle nie powinno się nazywać makaron
          • lola211 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 22:01
            Co ty gadasz, własnie dzis jadłam bezglutenowy makaron.Bardzo dobry.
        • kokoryczko Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 00:52
          Pieke wlasne chlebki, nie z gotowych mieszanek, sa smaczne. Kilka razy jadlam maksron bg, ale ogolnie fanka maksronu nie jestem. Ot jakos trzeba radzic. Byc moze odstswienie nabialu daloby lepsze rezultaty.. ake nie potrafie podjac tego kroku.
      • taki-sobie-nick Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 18:39
        kokoryczko napisała:

        > a ja marze, choć to utopia, że nastą nastąpi kiedyś dzień, gdy nikogo nie będz
        > ie obchodziła cudza waga...

        a ja marzę, że nastąpi dzień, kiedy będę oceniana przede wszystkim jako człowiek, a nie jako kobieta, i akceptowana z moją nerwicą
    • figrut Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 20:59
      >Nie chcę się kąpać w koszulce i szortach bo wtedy zapewne zwrócę na siebie uwagę.<
      Niemal w tym samym tonie mówiła mi koleżanka, która waży 53 kilo przy wzroście 174. Bardzo chciałaby przytyć, bo jest strasznie szczupła. Próbowała już objadać się makaronami, wypijać litry mikstur na przyrost masy i nic. Ona zazdrości mi dużego tyłka, masywnych ud i umięśnionych ramion, ale choćby nie wiem jak się starała, to nie potrafi nabrać ciała - takie geny, cała rodzina bardzo szczupła. O dziwo ja nie mogę pojąć, jak w czasach propagowania nienaturalnej chudości, ona czuje się nieszczęśliwa z powodu swojej figury.
      Doradzam wyjazd nad bardzo obleganą przez turystów plażę. Tam widok masy niedoskonałych osób wyleczy Cię z kompleksów.
      • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:21
        Tym szczupłym co by chcieli przytyć jakoś nie potrafię współczuć :-p
    • alpepe Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:02
      przejdź na islam, najlepiej jakiś radykalny odłam, w burce będziesz wyglądała oszałamiająco, nikt ci nie skrytykuje figury.
    • fifiriffi Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:03
      a na mnie nie działa nic... sad
      ani dieta, ani rower, ani zmiana odżywiania
      zostało mi biegac, czego chyba nie cierpię.No ale cóż.
      Moja kuzynka w tym samym czasie co ja, schudła juz 10kg a ja tylko 3 sad
      • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:23
        Mam tak samo toteż porzuciłam diety na zawsze. Przy tej wyskokobiałkowej, przy której dzień rozpoczyna się od kawy, chudłam zazwyczaj około 3 kg, inni potrafili i 12. No i nie oszukiwałam choć nienawidzę sałaty.
    • snakelilith Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:12
      Przy 165 cm wzrostu i 65 kg masz BMI 23,9, czyli nie masz nawet nadwagi. Nie grzesz więc dziewczyno, bo za teksty o kąpielach w koszulce los cię pokarze i faktycznie staniesz się kiedyś gruba. Zejdź na zeimię i pooglądaj się dookoła, statystycznie połowa Polek ma BMI powyżej 25, więc należysz do tych tej szczupłej połowy.
      • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:24
        Mając lat 15 i ważąc jakieś 48 kg też się kąpałam w szortach uważając się za grubą toteż pokarał, 17 kg więcej, wzrost ten sam uncertain
        • anika772 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:30
          Kto Cię tak załatwił, matka, ojciec, koleżanki...? Współczujęsad
        • snakelilith Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:31
          To znaczy, że nie jesteś smarkulą i zdajesz sobie już sprawę, że czas życia jest ograniczony. Przestań się więc przejmować pierdołami i zacznij wreszcie lubić swoje ciało. Gwarantuję ci, że jak dobijesz do 60-tki, a może nawet już 50-tki, to będziesz oglądając zdjęcia z teraz pluła sobie w twarz, że nie czułaś się wtedy (czyli dziś) boginią. Ja ciągle nie mogę się nadziwić, że w wieku lat 25 miałam kompleksy. Gdybym dziś miała tamto ciało, to chodziłabym nago. wink
          • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 22:21
            Mam 30. I od zawsze kompleksy na punkcie figury. I tylko bo poza tym jestem ładna, fajna i mądra (no poza tym aspektem).
            • fifiriffi Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 22:36
              a ja nie mam.
              uważam, że super wyglądam w sukienkach, dlatego staram sie ich nosić jak najwięcej, najczęściej. Mąż wręcz nie pozwala mi sie odchudzać wink
              no , ale dobra, wiem, że on to nie jest reprezentatywna grupa tongue_out
              Czuje siie dobrze... najbardziej chcę schudnąć dllatego,że wiele ladnych rzeczy które mi sie podobaja, nie mogę założyć. Robię codziennie 15km rowerem i czasami moja praca wymaga ode mnie 8h bitej harówki.Więc..
    • ult.ramaryna Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:19
      głupio gadasz, 65 kg przy 165 cm to idealna waga
      • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:25
        waga wagą ale uda, brzuch i pupa są i ni chu chu nie chcą zniknąć.
        • agni71 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:53
          A dlaczego chcesz byc osobą bez ud, brzucha i pupy?
          • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 22:22
            bez wyjątkowo dużych ud, tyłka i bez odstającego brzucha, nieustanne wciąganie go jest męczące.
      • anorektycznazdzira Re: nie chce mi się chudnąć 03.06.16, 06:55
        To jest indywidualna sprawa, jak ważyłam 65 przy 169 cm, to po pół roku rozwaliłam kolana i nie mogłam wbiec po schodach. Czułam się jak czołg. Wystarczyło zrzucić 4 kilo i czuję się normalnie, a wcale nie jestem specjalnie chuda, mam koleżanki co są wyższe i jeszcze parę kilo mniej ważą i wyglądają bardzo fajnie. Więc to nie jest jakaś z kosmosu fanaberia, że ktoś o wzroście 165 chciałby ważyć mniej, po prostu zależy jak się czuje, jak zawsze było, jaką ma budowę.

        Ale wiesz Whitney, ja bym i tak postawiła na sport na 1. miejscu, coś, cokolwiek. Jak nie miałam innych opcji to odpalałam w domu Youtube albo z ulubioną muzyką (zestaw własny) albo wyszukiwałam jakieś zajęcia taneczne czy aerobikowe i akcja. Uważam, że nie będziesz się dobrze czuła jeśli nie poćwiczysz. Ćwiczenia to nie tylko waga i obwody, ale przede wszystkim postawa, chód i wszelkie gesty i ruchy, które możesz wykonywać z energią i lekko lub jak słonikwink
    • a.va Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:26
      Doradzimy, żebyś się popukała w głowę i nosiła to, na co masz ochotę, nie masz żadnej nadwagi, chyba cię pogięło z tym chudnięciem.
    • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:27
      Dzięki za komentarze. Poprawiłyście mi humor. Nabyłam sobie w necie spódniczkę do pływania i kostium monokini, może to pomoże.
      • mary_lu Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:56
        Nie rób tego. Dwa lata temu, mając jeszcze 10 kilogramów więcej niż dzisiaj, pojechałam na długie wakacje mając tylko jednoczęściowe stroje kąpielowe. A nie kupię sobie niczego w budzie przy plaży, bo mam taki biust, że raczej potrzebny jest profesjonalny sklep. I męczyłam się tygodniami jako ten jedyny wieloryb na plaży wpakowano w czarny flak... Kobiety dużo grubsze i mniej kształtne ode mnie radośnie latały w bikini, a ja gotowałam się na zmianę z butwieniem w tym czarnym świństwie modelującym talię... Wróciłam do domu z paskudnie wyglądającym przy opalonym ciele białym brzuszyskiem.
        • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 22:23
          ok wezmę drugi na wszelki wypadek
    • eliszka25 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 21:58
      dziewczyno, same super laski na plazy to tylko w slonecznym patrolu! w rzeczywistosci spotkasz ludzi wszelkich ksztaltow i rozmiarow, wiec sie naprawde az tak bardzo nie przejmuj. jak chcesz co nieco zamaskowac i nie czujesz sie dobrze w bikini, to kup stroj jednoczesciowy, albo najlepiej tankini, ja bardzo lubie, bo ukrywa moje pociazowe rozstepy
      www.bonprix.pl/kategoria/890/tankini
      moze byc nawet z jakimis fajnymi szortami
      www.bonprix.pl/style/szorty-kapielowe-z-figami-wewnetrznymi-391470855/?type=image&category=889&return=ref
      albo sukienke kapielowa
      www.bonprix.pl/kategoria/1743/sukienki-kapielowe
      a jak chcesz sie troche wyszczuplic/ukryc brzuch, to mozesz sobie sprawic stroj wyszczuplajacy
      www.bonprix.pl/kategoria/2356/wyszczuplajace
      oczywiscie niekoniecznie z bonprix. podalam je tylko dla zobrazowania, co mam na mysli. zycze milego lata smile
    • semida Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 22:08
      Oj tam oj tam.Ja mam 175cm. wzrostu i ważę stówę. Jest mi ze sobą bardzo dobrze. Mężowi ze mną jeszcze lepiejwink
      Może na jematce jestem osobą zaniedbaną bo otyłą.Różnie możecie mnie odbierać.
      Taka jestem i już, a na 4 piętro wchodzę bez zadyszki(w przeciwienstwie do moich szczuplych kolezanek), mam idealne wyniki badan itp.
      Ciesz się życiem kobietosmile
    • taki-sobie-nick Waga prawidłowa 30.05.16, 22:21

      > Zresztą zapewne wstydziłabym się iść.

      No właśnie, i tu mamy paranoję.


      > I teraz poproszę o rady - jak się zamaskować? Co nosić, by dobrze wyglądać? Suk
      > ienki, buty na obcasie?

      Mam BMI wyższe od twojego (też waga prawidłowa, chociaż na granicy) i i podobne problemy, tylko tyłek w normie.

      Otóż:

      Spodnie nosimy PROSTE albo ROZSZERZANE.

      Unikamy biodrówek, o ile to możliwe, ale także spodni o bardzo wysokim stanie.

      Kiecki mogą być, ale raczej taliowane, a nie z gumką (jeśli znajdziesz w sklepie taki wynalazek jak taliowana kiecka) i o talii lekko podniesionej.

      Nie za bardzo! bo będziesz wyglądać jak w 10 m-cu tongue_out

      Obcasy jak najbardziej.

      W spodniach z gumek w pasie rezygnujemy.

      Bluzki zakrywają nam brzucho, co nie znaczy, że wiszą do kolan - powinny leciutko zachodzić na spodnie.

      Unikamy tkanin elastycznych.

      Tkaniny lejące, wzory drobne. Podstawy ubioru nieco grubszej baby.

      I uwaga - WYPROSTUJ SIĘ! W zamierzchłych czasach kobiety uczono, że nic tak nie psuje efektu stroju jak kiepska postawa ciała albo brzydki chód. Wyprostowana postawa i sprężyste ruchy optycznie wyszczuplają.

      I jak mam się ukryć latem na plaży? Nie chcę się kąpać
      > w koszulce i szortach bo wtedy zapewne zwrócę na siebie uwagę.

      Tankini. Istnieją kostiumy jednoczęściowe ze spódniczką, ale ta spódniczka ma taką długość, że lepiej się załamać.

      Kostiumy ciemne (co NIE ZNACZY!!! że czarne), na szerokich ramiączkach.



      > Mam 165 cm wzrostu, ważę 65 kg, rozm. 40, mam grube uda, pupę i brzuch. Co dor
      > adzicie (poza tym, że schudnąć)?

      Pokazać foto. Nie wierzę, że naprawdę jesteś taka strasznie gruba. Połowa to twoja wyobraźnia.
      • taki-sobie-nick Re: Waga prawidłowa 30.05.16, 22:24
        Aha. Nie kupujemy ciuchów za małych ani też uroczo wiszących ("w za dużym będę wyglądała na chudą"). Nie będziesz! Mogą być większe jedynie odrobinkę, o rozmiar.

        Rezygnujemy z zakupów netowych - wszystko przymierzamy na osobistej osobie i prosimy o inne rozmiary dla porównania. Nie wstydzimy się - płacisz za ciuch po to, żeby dobrze wyglądać.
      • whitney85 Re: Waga prawidłowa 30.05.16, 22:30
        spodnie to wiem, od zawsze najlepiej czuję się w rozszerzanych a rurek nie nosiłam wcale, resztę spróbuję, szczególnie to tankini, dzięki
        • taki-sobie-nick Re: Waga prawidłowa 30.05.16, 23:45
          whitney85 napisała:

          > spodnie to wiem, od zawsze najlepiej czuję się w rozszerzanych a rurek nie nosi
          > łam wcale, resztę spróbuję, szczególnie to tankini, dzięki

          Jeszcze kostium typu "góra jasna, dół ciemny, zmiana kolorów poziomo w połowie brzucha"
    • pade Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 22:51
      Cudowny, normalny wąteksmile
      • nuta15 Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 23:07
        Masz ładne ramiona ? smile podkreślaj je jasnymi bluzkami lub sukienkami z hiszpańskim dekoltem albo głęboką łódką. Na plaży zawsze sprawdzają się duże chusty, pareo , które można wiązać na różne sposoby.
        • bi_scotti Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 23:16
          Olej wage, grube uda i reszte opisu, moze raczej sprobuj wygospodarowac choc chwile tylko tak dla siebie. Nie po to zeby zaraz na basen czy inna idiotyczna silownie celem wypocenia extra kg, tylko zeby sobie ... bo ja wiem ... polazic sama ze soba po wiosenny miescie ... pojsc przymierzyc crazy kapelusze, ktorych na pewno nie kupisz ... posiedziec nad jakas rzeka i podumac na uplywem wody/czasu ... usiasc pod jakims kwitnacym kasztanem i poczytac wiersze Achmatowej ...
          Bo czytajac, co piszesz to mam wrazenie, ze sie gdzies gubisz pomiedzy ta praca, dziecmi, poczuciem cielesnej niedoskonalosci i ogolnym pedem wokol wlasnego ogona. Moze sie myle, sorry za byc moze zbyt daleko idace wnioski. Ale moze sprobuj dac najpierw cos dobrego swojej duszyczce smile a o cialo zadbasz jak Ci sie zachce wink Ono i tak na pewno pieknym jest i to mozesz czytac w oczach taty swoich dzieci smile Cheers.
          • whitney85 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 17:43
            Chciałabym ale niestety niewykonalne, wymyśliłam sobie emigrację.
          • ofelia1982 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 19:09
            Pięknie pięknie ale kiedy ma SAMA polazic po miescie czytając wiersze jak ma 2 malych dzieci i męża dopiero o 22 w domu?
            Tak wiem, dla ematki nie ma rzeczy niemożliwych...
            • taki-sobie-nick Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 19:14
              ofelia1982 napisała:

              > Pięknie pięknie ale kiedy ma SAMA polazic po miescie czytając wiersze jak ma 2
              > malych dzieci i męża dopiero o 22 w domu?
              > Tak wiem, dla ematki nie ma rzeczy niemożliwych...

              Wiadomo, że ma ćwiczyć o 22, kłaść się spać o 23, wstawać o 5.

              Sen jest nieważny wobec możliwości schudnięcia. tongue_out Może do tych dziumdź trafi, że niedosypianie służy otyłości.
        • lola211 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 07:57
          Czy wyscie oszalały? Na plazy siedziec okutanym w chusty, pareo? Do wody tez w tym wchodzic? Te wszystkie spodniczki ,szorty to nieporozumienie- wcale nic nie tuszuja, wyglada sie poprostu nadal jak osoba z nadmiarem kg tylko próbujaca to schowac.Co i tak widac.

          Wóz albo przewóz.
          Albo sie biore za siebie albo odpuszczam i patrze na fałdy.
          Co do sportu- o tej porze roku mozna biegac po 10 wieczorem(dopiero sie sciemnia), silownie bywaja czynne do polnocy, a nawet całodobowe.
          W domu jak dzieci spia mozna pol godziny pocwiczyc.
          Ale trzeba chciec.
          I przede wszystkim sposób odzywiania zmienic.
          A jak sie nie chce to dac sobie spokój z maskowaniem, pomogłaby burka, cała reszta to tylko lekko kosmetyczna zmiana majaca polepszyc samopoczucie, ale nie sylwetkę.
          Wez pod uwage ,ze z kazdym rokiem bedzie cie wiecej i bedzie ci trudniej wprowadzic zmiany.Skoro masz problem nadmiarem kg to oznacza,ze zle sie odzywiasz.O zdrowiu pomysl.
          • kaz_nodzieja Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 08:09
            A tu się z Tobą zgodzę. Baleron owinięty w chustę będzie takim samym baleronem.
          • snakelilith Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 08:55
            lola211 napisała:

            > Wez pod uwage ,ze z kazdym rokiem bedzie cie wiecej i bedzie ci trudniej wprowa
            > dzic zmiany.Skoro masz problem nadmiarem kg to oznacza,ze zle sie odzywiasz.O z
            > drowiu pomysl.

            Więcej zdrowiu szkodzi ciągłe powtarzanie diet przez kobiety w wagą w normie, a nie tych kilka fałdek i nieco grubsze uda. Wyfotoszopowane nastolatki z kolorowych magazynów to nie jest wzór dla zdrowej dojrzałej kobiety.
            • lola211 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 09:33
              A kto pisze o dietach?
              Niech zmieni jadłospis raz a dobrze.
              A co jest wzorem dla zdrowej dojrzalej kobiety? 10 kg na plusie? Bo jak wiadomo z wiekiem musi sie tyc,innej drogi nie ma.
              • pade Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 11:57
                No i popsuty wąteksad
          • milka_milka Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 09:42
            Po 10 wieczorem i w nocy to na ogół się śpi. Świetne rady dla pracujących od rana.
            • lola211 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 09:55
              Wystarczy pobiegac pol godziny i o 11.00 lulu spac.
              O której sie kladziesz? Z kurami?
              • milka_milka Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 10:02
                A jeśli nawet? Przeszkadza Ci, że ktoś może kłaść się spać o 21.00? Poza tym ja np. nie mogę ćwiczyć wieczorem, bo potem nie mogę spać.
                • lola211 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 10:22
                  A ja Tobie rady udzielam czy załozycielce wątku?
                  Jak ktos sie kladzie o 21 to niech wstaje o 5 rano i biega albo cwiczy w domu- jak wszyscy jeszcze spią.
                  A jak nie, to niech sie przyzwyczai do swojego wygladu i udaje, ze jest ok.
                  • milka_milka Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 10:29
                    A dlaczego udaje? Bo Tobie się nie podoba?
                    • lola211 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 10:36
                      Sama pisze -Przytyłam i źle się tym czuję
                  • kaz_nodzieja Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 11:28
                    Ja wieczorem jestem zmęczona, a rano (do około 11.00) jestem kompletnie nie do życia.
                    • lola211 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 13:58
                      Zacznij cwiczyc, to ci energii przybedzie.
                      • kaz_nodzieja Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 16:41
                        Próbowałam (w sumie już od lat nastoletnich) i nic. Żadnej różnicy. Tylko jeszcze szybsze zmęczenie oczywiście.
          • nuta15 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 10:39
            Nie oszalałyśmy sad Nie proponowałyśmy siedzenia na plaży ani pływania w pareo sad Wiele kobiet czuje się bardziej komfortowo zawiązując chustę na spacer brzegiem morza, przejście do knajpki lub baru na plaży .
            • lola211 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 14:03
              Nie chcę się kąpać w koszulce i szortach bo wtedy zapewne zwrócę na siebie uwagę.

              No raczej nie chodzilo o spacerowanie brzegiem morza..
              • nuta15 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 20:59
                ...I jak mam się ukryć latem na plaży? Nie chcę się kąpać w koszulce i szortach bo wtedy zapewne zwrócę na siebie uwagę.

                Myślisz, że chce ukryć się w wodzie? smile
          • taki-sobie-nick Co za histerie z tą burką? 31.05.16, 18:33
            lola211 napisała:

            > Czy wyscie oszalały? Na plazy siedziec okutanym w chusty, pareo? Do wody tez w
            > tym wchodzic?

            Każdemu wolno siedzieć na plaży, w czym mu się żywnie podoba.


            Te wszystkie spodniczki ,szorty to nieporozumienie- wcale nic nie
            > tuszuja, wyglada sie poprostu nadal jak osoba z nadmiarem kg tylko próbujaca t
            > o schowac.Co i tak widac.

            No cóż, widzisz osobę ogólnie tłustą (nie autorkę, moim zdaniem autorka przesadza), ale osobę tłustą w pareo, a nie osobę tłustą dokładnie, w tym jej grube uda, prawda?


            > A jak sie nie chce to dac sobie spokój z maskowaniem, pomogłaby burka, cała res
            > zta to tylko lekko kosmetyczna zmiana majaca polepszyc samopoczucie, ale nie sy
            > lwetkę.

            No i co z tego? Autorka ma lepsze samopoczucie i lepiej wygląda. To też coś warte.

            Ty uważasz, że ludzie powyżej wagi X (osobiście zapewne zdefiniowanej przez ciebie) mają biegać w burkach (mężczyźni też? Arabowie noszą galabiję, ale duży brzuch i w galabii widać).

            Ja uważam, że człowiek o danej wadze i sylwetce powinien ubierać się możliwie adekwatnie do figury.


            > Wez pod uwage ,ze z kazdym rokiem bedzie cie wiecej i bedzie ci trudniej wprowa
            > dzic zmiany.

            Niekoniecznie. Mnie jest akurat tyle samo.
            • lola211 Re: Co za histerie z tą burką? 31.05.16, 22:48
              Co za róznica? Tlusta odziana czy goła- jeden efekt.
              Lepiej wyglada? A skąd.
              Adekwatnie do figury i owszem, na ulicy.Na plazy to bez sensu, chyba ze co tłustsze siedziałyby omotane -a przeciez nie po to wybieraja sie na plaze.Dac sobie spokoj z szortami i spodniczkami,to naprawde nic nie ukrywa, wrecz przeciwnie-zwraca uwage.
              • taki-sobie-nick Re: Co za histerie z tą burką? 01.06.16, 17:48
                lola211 napisała:

                > Co za róznica? Tlusta odziana czy goła- jeden efekt.
                > Lepiej wyglada? A skąd.
                > Adekwatnie do figury i owszem, na ulicy.

                Sama sobie przeczysz. Skoro wszystko jedno, jak się ubieramy, to PO CO na ulicy adekwatnie do figury?

                Mam krótkie nogi, wagę na granicy nadwagi. Naprawdę wszystko jedno, czy włożę dopasowane długie spodnie i luźną bluzkę, czy o rozmiar za małą obcisłą podkoszulkę i takież rybaczki?

                Bo ja się staram. Staram się wyglądać dobrze. I nie pisz mi o odchudzaniu. Nie pytaj dlaczego. Po prostu TYM RAZEM sobie daruj. Proszę.


                Po co zatem powstała książka "Jak się nie ubierać" i poradniki dla właścicielek figur takich lub owakich?

                Po co babom metamorfozy, skoro wszystko jedno, jak kto się ubiera?

                Naprawdę twoim zdaniem nadwaga to taka straszna rzecz, że już zupełnie, ale to zupełnie wszystko jedno, jak się wygląda? Niezależnie od tego, czy ma się 2 kg nadwagi, czy trzeci stopień otyłości?
                • lola211 Re: Co za histerie z tą burką? 01.06.16, 17:51
                  Nie zrozumialas.
                  Adekwantnie do figury ma sens na co dzien, bo faktycznie to moze zadzialac.
                  Ale na plazy,gdzie spedza sie czas rozebranym nie ma róznicy czy masz majtki czy majtki z nogawkami-te nogawki nic nie zakryja tak naprawde.
                  • taki-sobie-nick Re: Co za histerie z tą burką? 01.06.16, 18:13
                    lola211 napisała:

                    > Nie zrozumialas.
                    > Adekwantnie do figury ma sens na co dzien, bo faktycznie to moze zadzialac.
                    > Ale na plazy,gdzie spedza sie czas rozebranym nie ma róznicy czy masz majtki cz
                    > y majtki z nogawkami-te nogawki nic nie zakryja tak naprawde.
                    >
                    To po co one są?
                    • viridiana73 Re: Co za histerie z tą burką? 02.06.16, 21:30
                      A bo se ktoś wymyślił, że zakryją, napisał, walnął zdjęcie wyfotoszopowanej chudziny w zabudowanych majtach i patrzcie ludzie, jaki efekt! A zauważyłam, że w kobiecej prasie jest tak: ktoś wydrukuje taką rewelację, a za chwile inne tytuły powtarzają jak papugi. I kłamstwo powtórzone po raz piętnasty zyskuje status prawdy.
                    • lola211 Re: Co za histerie z tą burką? 02.06.16, 22:00
                      Jak milion innych naprodukowanych rzeczy- po to, by na tym zarobic.A czy sa sensowne czy nie, to juz sprawa drugorzedna,
                    • klamkas Re: Co za histerie z tą burką? 02.06.16, 22:32
                      A po co są pseudo odchudzające herbatki, balsamy wyszczuplająco-modelujące i inne syfy typu tasiemce w kapsułkach? Myślisz, że żeby zrobić kobietom dobrze i wpłynąć pozytywnie na ich sylwetki, postrzeganie przez same siebie i innych i zdrowie?
              • kaz_nodzieja Re: Co za histerie z tą burką? 02.06.16, 22:33
                Wieloryb w spódniczce wygląda jak wieloryb w spódniczce. Wieloryb w bikini wygląda jak wieloryb w bikini. Żadna różnica.
                • snakelilith Re: Co za histerie z tą burką? 03.06.16, 10:07
                  Widać kaznodzieja, żeś dawno żadnej kobiety nie miał, skoro nawet pojęcia nie masz jak wygląda dziewczyna z BMI 23.
    • jola-kotka Re: nie chce mi się chudnąć 30.05.16, 23:51
      Jak ci sie nie chce to znaczy,ze tak bardzo cie to nie dreczy albo tak naprawde nie wygladasz zle i dlatego ci sie nie chce.
    • ewa_mama_jasia Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 11:13
      Grzeszysz, kobieto smile Przy Twoim wzroście norma według BMI jest do 68 kg. Ja właśnie (mam Twoj wzrost) schudłam do 67 - 68 i dumna jestem z tego. Jak się da, schudnę jeszcze - zanim wpadłam na pomysł, ze powodem wzrostu wagi może być tarczyca, przytyłam do ponad 70ciu. A też całe życie miałam wagę 53 - 58. Nawet po urodzeniu dziecka.
    • redheadfreaq Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 16:53
      Ważę 5 kilo więcej niż ty, nie zamierzam niczego ukrywać, maskować, schudnę jak będę miała czas.
      • kaz_nodzieja Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 16:57
        Albo i nie schudniesz.
    • lidek0 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 18:32
      To ja mam inaczej: jestem tłusta, otyłością skracam sobie życie, nie mam problemu z chodzeniem na basen czy byciem na plaży, choć uważam się za ładną i zgrabną nie mogę patrzeć na siebie w lustrze do kompletu zerowa motywacja do schudnięcia sad . Może gdybym miała towarzystwo do chodzenia na siłownię czy na kije byłoby inaczej, ale każda wymówka jest dobra. Ja noszę rozmiar 48 więc ze swoim 40 schowaj się w szafie i nikomu nie pokazuj nikomu ..........
    • agnieszka77_11 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 19:26
      Mam tyle samo wzrostu co Ty i ważę 57 kg. Mam Hashimoto, więc walka nie powinna być łatwa. AAle ciągle jestem w ruchu, rower, rolki, bieganie, brzuszki itp. Pomijam wszelkie "sporty", jakie mają miejsce przy 2 moich dzieci. Unikam słodkiego, zbyt dużej ilości tłuszczów i węglowodanów, nie jem wieczorami, unikam smażenia, omijam McDonalds'a. Piję dużo wody niegazowanej. I mój cel na lato to 55 kg. Mam nadzieję, że się uda, bo kupiłam sobie fajny strój kąpielowy wink
      • agnieszka77_11 Re: nie chce mi się chudnąć 31.05.16, 19:38
        Jeżeli pracujesz to polecam, przy obecnej pogodzie, zamienić auto na rower.
      • bela179 Re: nie chce mi się chudnąć 02.06.16, 15:55
        Też mam 165 cm i 57 i nijak garderoby dobrac nie mogę bo cały czas pamiętam, jak wazyłam 53 a teraz jakos schudnąć nie idziesad Ale pamiętam jak wazyłam 65 i chci8ałam wazyc te 57 - i co? Ogólnie to w głowie siedzi. Polecam popatrzeć na kobiety ważace podobnie co i Ty, ale tylko te, które uważasz za atrakcyjne. Można się niezle zdziwić ze czasem tak niewiele wystarczy aby wygladac atrakcyjnie. A może to nie w wadze masz probvlem tylko po prostu zmęczona jesteś, kasy/czasu/siły na zakupy fajnych ciuchów brak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka