Dodaj do ulubionych

Przewrażliwiona mama

04.06.16, 20:04
Moja znajoma jest z tych bardzo przewrażliwionych mam, rozumiem że chce chronić swoje dziecko od wszystkich niebezpieczeństw ale w sytuacji gdy jesteśmy na placu zabaw z naszymi dziećmi i oni bawią się z innymi dziećmi czy w piaskownicy czy na innych atrakcjach placu zabaw ona wypatruje jak strażnik czy aby na pewno się nic nie dzieje, a kiedy coś ją zaniepokoi od razu biegnie na ?pomoc? czasem bardziej wymyśla sobie takie sytuacje. Nasze dzieci chodzą też razem do przedszkola i nie raz słyszałam jak wypytuje panie opiekunki o wszystko i czepia się o najdrobniejsze szczegółu. Nie wiem już jak mam jej wytłumaczyć, że takie zachowanie wcale nie jest dobre.
Obserwuj wątek
    • ela.dzi Re: Przewrażliwiona mama 04.06.16, 20:11
      Jeśli to jest tylko znajoma i poruszałaś temat wielokrotnie, to daruj sobie. Mi nie spodobałoby mi się, gdyby znajoma pouczała mnie w jakichkolwiek kwestiach, a tym bardziej gdyby dotyczyły mojego dziecka. Co innego usłyszeć coś takiego z ust bliskiej osoby.
    • justynaaa24 Re: Przewrażliwiona mama 04.06.16, 20:12
      Zależy jakie macie relacje ale mimo wszystko powinnaś z nią szczerze porozmawiać. Wyjdźcie razem np. na spacer i zacznij od tego, że ostatnio przesadziła rozmawiając z opiekunką z przedszkola, a potem przekieruj rozmowę na to że dzieci bardzo szybko uczą się jak mieć święty spokój od nadmiernie kontrolujących rodziców, że kiedy dorośnie będzie kombinował na wszystkie sposoby żeby wychodząc z kolegami/koleżankami nie natknąć się na mamę, która może mu narobić obciachu. Wytłumacz jej na czym polega dobra obecność rodzica, że powinna z nim rozmawiać o tym co lubi robić, co go interesuje , a nie wyręczać we wszystkim i sprawdzać na każdym kroku. Przez to nie nauczy się jak ma sobie radzić w życiu. Powinna uczyć swoje dziecko odpowiedzialności i wspierać go.
    • kjut Re: Przewrażliwiona mama 04.06.16, 22:07
      Nie tlumaczyc. Nie Twoja sprawa. Zycie zweryfikuje kto mial racje.
    • 00zuza00 Re: Przewrażliwiona mama 05.06.16, 12:37
      Tez jestem zdania, ze to nie Twoja sprawa. To, czy matka jest przewrazliwiona to bardzo subiektywna sprawa, Twoim zdaniem ona moze byc przewraliwiona a jej - to Ty nieodpowiedzialna smile Mam kolezanke, ktora pozwala 1,5 roczniakowi biegac chodnikiem przy ruchliwej ulicy bez trzymania za raczke, wspinac sie po krzesle na stol, daje mu do zabawy np. dlugopis - dla mnie to oczywiste zagrozenia, bo w glowie mam milion czarnych scenariuszy wink ale wiem, ze ja tez czasem przeginam w druga strone wiec nie przyszloby mi do glowy zwracac jej uwage. Kazda matka wie, jak opiekowac sie wlasnym dzieckiem, wiec zajmij sie swoim i daj zyc wink
    • angeika89 Re: Przewrażliwiona mama 05.06.16, 22:23
      jeśli wielokrotnie tłumaczyłaś znajomej, że nadopiekuńczość wcale nie jest dobra a pomimo tego nadal taka jest. To po prostu odpuść i daj sobie spokój. Mój syn ma rok i 7 miesięcy i myślę, że też może czasem za bardzo się nad nim rozczulam, ale jak ktoś by mi zwrócił uwagę to uznałabym, żeby pilnował własnych dzieci. Każdy ma inny próg nadopiekuńczości, kiedy Tobie się wydaje, że przesadza, dla niej jest to normalne, a Ty możesz być nieodpowiedzialna...
      Najlepiej się nie wtrącać. Dopóki dziecku nie dzieje się jawna krzywda to się nie odzywam wink
    • eemcia82 Re: Przewrażliwiona mama 06.06.16, 08:14
      Każdy jest inny i ma prawo robić to co uważa za słuszne.
      Nie masz prawa oceniać innych i ich podejścia - skoro nikomu nie robi krzywdy to co ci do tego ?
      Ja sama wiem i czuje ze jestem przewrażliwioną mamą (tak potrafię sie przyznać do tego, że moja miłość do dziecka taka jest i tyle!) i wiem, że takie "upominanie" kogoś nic nie daje smile
      ps. lepsza taka "przewrażliwiona" niż olewająca własne dziecko - wiec bez paniki smile
      • betty842 Re: Przewrażliwiona mama 06.06.16, 20:30
        "eemcia82 06.06.16, 08:14
        Każdy jest inny i ma prawo robić to co uważa za słuszne.
        Nie masz prawa oceniać innych i ich podejścia - skoro nikomu nie robi krzywdy to co ci do tego ?"

        Nie robi krzywdy? No może fizycznej krzywdy nie robi ale psychiczną już tak. Dzieci przewrażliwionych rodziców mogą wyrosnąć na zahukanych w sobie ludzi,bojących się że na każdym kroku czeka jakieś niebezpieczeństwo. Albo mogą też iść w drugą stronę.Dziecko, które jest non stop pilnowane i upominane "tego nie rób" "tam nie idź" "tego nie dotykaj" będzie tylko czekało na moment nieuwagi mamy i zrobi akurat to czego mama zabroniła i wtedy może dość do jakiegoś nieszczęscia.

        "ps. lepsza taka "przewrażliwiona" niż olewająca własne dziecko - wiec bez paniki"

        A mi się wydaje,że zarówno przewrażliwiona jak i olewająca matka są takie same (tzn ani jedna ani druga nie jest lepsza czy gorsza). Nawet skłaniałabym się do tego,ze dzieci matek olewających są bardziej samodzielne i lepiej sobie w zyciu radzą niż takie trzymane pod kloszem...
        • eemcia82 Re: Przewrażliwiona mama 07.06.16, 07:21
          @betty842
          "A mi się wydaje,że zarówno przewrażliwiona jak i olewająca matka są takie same (tzn ani jedna ani druga nie jest lepsza czy gorsza)."
          lepsza serio ? która puszcza swoje dziecko na osiedle niech brudne biega, bije inne dzieci i ogolem jak spadnie ze schodów no trudno bo ... bedzie bardziej samodzielne?? eee nie o tym takie matki mysla - tylko raczej o tym jak pozbyć sie dziecka - o takich matkach pisalam !

          "Nie robi krzywdy? No może fizycznej krzywdy nie robi ale psychiczną już tak."
          Nie popadajmy w skrajności smile
          Łatwo ci sie mowi ze matka przewrazliwiona to samo zlo - ale co zrobic jak serio ciezko ci pozbyć sie leku o najwazniejszy skarb w zyciu uncertain
          • betty842 Re: Przewrażliwiona mama 07.06.16, 13:10
            "eemcia82 07.06.16, 07:21
            @betty842
            "A mi się wydaje,że zarówno przewrażliwiona jak i olewająca matka są takie same (tzn ani jedna ani druga nie jest lepsza czy gorsza)."
            lepsza serio ? która puszcza swoje dziecko na osiedle niech brudne biega, bije inne dzieci i ogolem jak spadnie ze schodów no trudno bo ... bedzie bardziej samodzielne?? eee nie o tym takie matki mysla - tylko raczej o tym jak pozbyć sie dziecka - o takich matkach pisalam !"

            Pewnie,że nie o tym myślą olewające matki ale faktem jest że taka olewająca matka krzywdzi swoje dziecko i taka bardzo przewrażliwione też krzywdzi tylko trochę w inny sposób.

            "Łatwo ci sie mowi ze matka przewrazliwiona to samo zlo - ale co zrobic jak serio ciezko ci pozbyć sie leku o najwazniejszy skarb w zyciu"

            Nie twierdzę,że przewrażliwiona matka to samo zło.Sama mam pewne lęki o dzieci ,np kiedy starszak wraca sam ze szkoły (ma 9 lat) boję się,że ktoś go porwie albo zostanie potrącony przez samochód,boję się kiedy dzieci jadą na jakąś dalszą szkolną/przedszkolną wycieczkę że dojdzie do wypadku a w autokarach nie ma pasów bezpieczeństwa. I to moim zdaniem są takie normalne obawy o zdrowie czy życie dziecka.Ale jest gros matek które serio przesadzają-przegrzewają bo boją się,że dziecko się przeziębi i rozchoruje (a przegrzewanie jest gorsze od przeziębienia),nie pozwalają skakać na trampolinie bo "może złamać nogę czy rękę" (moja bratowa),nie pozwalają jeździć na rolkach "bo się zabiją" (moja kuzynka),nie pozwalają dziecku raczkować u kogoś w domu np u babci bo na podłodze mogą być zarazki (moja bratowa). Ooo,jeszcze mi się przypomniało jak mój bratanek był malutki to bratowa żaliła mi się,że denerwuje ją jak ktoś małego po rączkach dotyka bo nie wiadomo czy ten ktoś miał czyste ręce a potem mały rączki do buzi wkłada i te zarazki połyka.Normalnie mnie zatkało i potem 2 razy musiałam się zastanowić czy mogę małego chociaż dotknąć bo moze bratowa zaraz poleci go umyć...I uważasz że to jest normalne zachowanie i dziecko nie dzieje się krzywda? Dzieje się choćby dlatego ,ze przez taką sterylność łapie wszystkie choroby.Straszenie typu "tam nie idź tego nie dotykaj" też może dziecko w lęki doprowadzić.Tak więc takie lekkie przewrażliwienie nie jest złe ale silne już niestety jest. Mi jest żal takich bardzo przewrażliwionych matek bo takie ciągle zamartwianie się musi być bardzo męczące...Moja bratowa nawet na wczasach nie potrafiła się rozluźnić i cieszyć wakacjami bo ciągle dotykała dzieciom czół żeby sprawdzić czy czasem gorączki nie mają bo jak weszły do zimnego morza to na bank się pochorują....
    • kosa.bar Re: Przewrażliwiona mama 06.06.16, 17:55
      Nie wtrącaj się, to nie Twoja sprawa.
    • betty842 Re: Przewrażliwiona mama 06.06.16, 20:23
      Skąd ja to znam...Moja bratowa jest chyba jeszcze bardziej przewrażliwiona. Za swoim dwulatkiem chodzi krok w krok żeby czasem nie uderzył się w kant stołu głową lub o co kolwiek innego. Wszędzie widzi niebezpieczeństwa i choroby,zabrania dzieciom bawić sie na podłodze (bo zarazki),co chwilę dotyka czoła sprawdzając czy czasem gorączki nie mają a jak któreś sobie kichnie to już cała wystraszona,że na pewno chory/a będzie.Nie chcę się wtrącać bo myślę,ze ona i tak się nie zmieni. ale żal mi jej bo wydaje mi się,że takiemu przewrażliwionemu człowiekowi strasznie ciężko się żyje bo ciągle czegoś się boi.
      • amiralka Re: Przewrażliwiona mama 07.06.16, 15:26
        Ja też nie znoszę tego chodzenia krok w krok. Na placu zabaw moje niektóre koleżanki nie odstępują dzieci o krok, nie da się siąść i pogadać, bo one ciągle muszą być "na plecach" dziecka (a ich dzieci swoją drogą nawet nie próbują często same wleźć na jakąś drabinkę, tylko czekają aż mama pomoże), tu za zimno, tu za mokro, tu za gorąco, a może głodny?
        Ja się nie wtrącam, choć rozmowy na ten temat same wypływają, bo najczęściej takie mamy widzą moje zachowanie zupełnie różne od ich i jakoś dyskutujemy o tym (na przykład proszę, żeby nie pomagały automatycznie mojemu szkrabowi, bo on umie sam, i mi zależy na tym, żeby dać mu trochę przestrzeni i samodzielności w trakcie zabawy). Sama z siebie nie krytykuję ich zachowania.
        • nightdream Re: Przewrażliwiona mama 09.06.16, 09:36
          Ja tylko dopowiem ze czasem takie przewrażliwienie ma swoje tło - mój dwulatek jakiś czas temu spadł ze szczytu schodów od zjeżdżalni. Nic wielkiego sie nie stało, obtarł sie tylko ale od tamtej pory boi sie sam wchodzić, wyciąga łapkę i muszę go asekurować bo inaczej nie wejdzie. Zachęcam go zeby próbował sam znowu ale nic na sile wiec pomagam mu w wejściu, jak nie pomogę to albo nie wejdzie albo płacze. Nie czuje sie z tego powodu przewrażliwiona choć może to tak być odbierane przez inne mamy.
          • amiralka Re: Przewrażliwiona mama 10.06.16, 07:48
            I masz rację. Dzieciaki mają różne fazy, czasem nawet te najbardziej odważne przechodzą jakiś regres i trzeba pomóc. Ja natomiast pisałam o mamach, które dobrze znam, nie które oceniam z daleka po pozorach, o mamach, które podniosą nawet i mojego synka, bo wg nich pierwszy stopień drabinki jest za wysoko.
            • mja-15 Re: Przewrażliwiona mama 10.06.16, 10:29
              To jak mój mąż. Chodzi za małym krok w krok, po domu od małego, teraz na placu zabaw. Kichnięcie czy kaszlnięcie, zaraz by do lekarza leciał. Bez przerwy sprawdza temperaturę, a przynajmniej rano i wieczorem. Masakra.
    • nightdream Re: Przewrażliwiona mama 07.06.16, 14:23
      Nie tłumacz, każdy ma prawo do wychowywania dziecka po swojemu. Skoro już zasugerowałaś i nie pomogło - odpuść sobie.
      Ja akurat jestem z tych raczej wyluzowanych matek ale nie cierpię jak mnie ktoś "nie wie jak ma wytłumaczyć że robię to to i to źle". Rada to jedno a wciskanie na siłę swoich poglądów (słusznych czy nie, to nie istotne) jest niedopuszczalne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka