Dodaj do ulubionych

Co o tym myśleć?

06.06.16, 18:32
Jakiś czas temu poznałam faceta i zaczęliśmy się spotykać. Zachowujemy się jak para. Spotykamy się, bardzo fajnie spędzamy ze sobą czas, dobrze się dogadujemy, miło do siebie piszemy. Jest też seks. Czyli tak jak byśmy byli w związku. On o mnie dba, bardzo się stara ale.. no właśnie jest takie ale... on mówi że mu na mnie zależy ale że nie będziemy ze sobą jeszcze teraz i poprosił mnie o wyrozumiałość i cierpliwość. Powiedział że chce być ze mną ale dopiero w przyszłości bo teraz jest w trakcie budowy domu i chce się skupić na tym. Jak ukończy budowę to chciałby tam ze mną zamieszkać. Co o tym myśleć?
Obserwuj wątek
    • kamunyak Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 18:37
      no, ale nosisz cement czy nie?
      • dyzurny_troll_forum Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 11:51
        kamunyak napisała:

        > no, ale nosisz cement czy nie?

        Przypomniał mi się żart:

        Podjeżdża na stanowisko tirówek kolo i się pyta panienki co zrobi za 300?
        Panienka, że za 300 to wszystko!
        - wsiadaj jedziemy murować!
    • magkul99 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 18:40
      Obawiam się, że nic dobrego. Twój luby "na bank" coś kombinuje. Pewnie gdzieś ma jakąś żonę i dzieci, ale żony nie kocha i takie tam.....
    • cosmetic.wipes Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 18:43
      Myślimy żebyś zmieniła obiekt uczuć. Najlepiej na chomika big_grin
    • an84na Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 18:45
      > Co o tym myśleć?

      Że fajnie, fajnie ale w jednym grobie to wy nie poleżycie
    • juuuu7 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 18:49
      Myslimy, ze argument,ze ktos jest zajety budowa domu i dlatego nie jest w zwiazku z osoba,z ktora spedza czas i twierdzi, ze mu na niej zalezy, jest co najmniej podejrzany.
    • iwoniaw Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 18:52
      teraz jest w trakcie budowy domu i chce się skupić na tym


      Skoro budowa owa nie przeszkadza mu w spotkaniach, wysyłaniu maili/sms-ów i seksie, to co mu w skupieniu się na niej przeszkadza tak konkretnie?
      Może on ma po prostu jakieś niedomaganie werbalne i nie potrafi wyrazić jasno tego, co chce powiedzieć, ale dla mnie hasło powyżej brzmi jak wymówka "fajnie mieć kogoś do niezobowiązujących randek (łóżkowych i nie tylko), ale na nic więcej nie licz". Ponieważ założyłaś ten wątek, więc wnioskuję, że odbierasz to podobnie. No więc uświadomiłabym panu, co ja słyszę, gdy on mówi, co mówi - i zobaczyłabym, co on na to.
    • majenkir Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 18:55
      Znajdz sobie innego "narzeczonego" wink
    • gama2003 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 18:59
      Dziwne. Czyli niby przewiduje przyszłość w Twoim towarzystwie, ale nie chce już-teraz związku bezdomnego.Chyba, że poeta miał na myśli, że nie chce teraz razem zamieszkać, bo musi pilnować układania glazury. Albo związek dla niego to oświadczyny i ciąg dalszy ? I chciałby to zaplanować na później?
      Ja bym jednak powęszyła, bo scenariuszy może być kilka, z takim, że pan nie potrafi gadać ( informatyk itp.) i kompletnie niezręcznie coś palnął włącznie.
      • gama2003 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 19:01
        Od razu prostuję - mam kumpla informatyka, który ciągle ma wpadki w rozmowach i gafy za gafą sadzi. Towarzystwo ma ubaw, bo on ciągle coś odkręca wink .
        • korag100 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 19:47
          Powiem Ci z moich doświadczeń, że nie jesteś jedyna. Jak tak poczytałam, to miałam wrażenie, że mówisz o moim ex
      • kamunyak Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 20:00
        >pan nie potrafi gadać ( informatyk itp.) i kompletnie niezręcznie coś palnął włącznie.

        bardzo cie przepraszam ale moj syn, informatyk, jak najbardziej "gadać" potrafi. Takich bukietów i prezentów, jak od nieg to nawet od wlasnego męża (a jego ojca) nie dostaje.
        Nawet nie chce myslec, co dostaje od niego jego dziewczyna.
        A tak szczerze, to facet ktory bardziej ceni cegłowki własnej chałupy od własnej dziewczyny, nie zasługuje na szczególną uwagę. Czyli, spuścic z wodą i rozejrzeć się za kims, kto rokuje...
        • gama2003 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 20:06
          Przepraszam, wiem, że nie wszyscy informatycy są tacy. Ale ,, nasz,, jest już legendarny. Genialny zawodowiec, ale mówca fatalny. Po prostu dramatyczny, zawsze wpada w kłopoty. I tak mi się z autorką wątku skojarzyło bo w sprawach damsko-męskich dokładnie tak namieszał
          A intencje miał romantyczne, tylko przekaz do kitu smile.
          • bergamotka77 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 20:48
            No właśnie odczepić się od informatyków. Świetni faceci z moim na czele big_grinPo prostu nie lubią gadać gdy nie mają nic do powiedzenia w przeciwieństwie do pajacow którzy tokuja cały czas smile
            • gama2003 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 21:41
              No widzisz , żeby jeszcze nie gadał, czując pikselową wyższość wink. Nasz jak już gada, to problemy murowane. Zraził do siebie już tabuny ludzi i zawsze się dziwi, że ktoś mógł ,, tak,, odebrać jego słowa. Przecież chodziło o coś zupełnie odwrotnego. Cena geniuszu, czy co ?
              • bergamotka77 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 21:49
                Gama może ten twój ma ZA? To nie kwestia zawodu a osobnika smile
                • gama2003 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 23:35
                  A wiesz, że chodziło mi to po głowie ?
                  O ZA psińco wiem, tyle co tu ematki diagnozują. A tu typ dorosły, mówisz coś do niego w stylu, weź zaproś ją na kolację, świece, pyszne jedzenie, winko. Szampan, truskawki. A on, nie zaproszę....nie lubię truskawek. ( przy czym na babkę leci ze ślinotokiem, nie wymyśli, że zamiast truskawek może być coś innego).
                  Dziwak z pazurami a rozchwytywany zawodowo. I nie zawsze głupio gada smile, choć tok myślenia ma specyficzny, jak mu rozbierzesz na części to rozumie. Albo udaje smile
                  • claudel6 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 11:36
                    serio taki dialog? to wygląda na jakieś upośledzenie w rozumieniu kontekstu.. moze rzeczywiscie ZA?
          • kamunyak Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 20:56
            smile
    • 3-mamuska Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 19:51
      Na bank ta "budowa" to żona i dzieci.
      No chyba ze tylko żona.
      • triss_merigold6 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 19:54
        Niekoniecznie.
        Bywa, że facet wyczuwając desperatkę zastrzega, że: nie są w związku, nie chce się angażować, nie chce się angażować teraz, do niczego nie czuje się zobowiązany, nie chce przechodzić na kolejny etap znajomości etc. a laska i tak słyszy to, co chce usłyszeć.
        I powodem nie jest żona czy zona + dzieci, tylko facet, że owszem, przyjemnie mu się spędza czas z daną kobietą, ale nie ma ochoty na żadne plany i poważny związek. Z nią.
    • wuika Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 19:53
      Myśleć, że albo pan nie umie wyjaśnić, o co mu chodzi, albo wyjaśnił, ale Ty nie chcesz tego zrozumieć smile Warto się upewnić, najlepiej u źródła.
      • triss_merigold6 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 19:55
        Ja jestem dziwnie pewna, że pan wyjaśnił tylko laska doszukuje się fefnastego dna i próbuje nie rozumieć.
        • wuika Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 20:01
          Jakby nie patrzeć, skoro chce się okłamywać, kto jej zabroni wink

          Wyjaśnić, wyjaśnienia przetrawić i tyle. Nie brzmi to specjalnie jednoznacznie, no ale właśnie - mogło tak być powiedziane lub mogło tak być (nie)zrozumiane i teraz rozkminiane.
        • 3-mamuska Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 20:29
          Ja jestem dziwnie pewna, że pan wyjaśnił tylko laska doszukuje się fefnastego dna i próbuje nie rozumieć.


          A moim zdaniami to wlasnie facet nie wie czego chce.
          Spotykają sie na randki, seks jest, pisanie , dbanie o druga osobę, i to niby co jest nie związek?
          Facet ma ewidentne zone, albo (to jest myśl) boi sie ze pani leci na budowany dom i pan chce zaznaczyć zeby nie obiecywała sobie zbyt wiele.
          • klamkas Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 21:03
            Wie czego chce. Wie, że nie chce rezygnować z jej towarzystwa, ale ona by się sfochowała, gdyby jej powiedział, że to nie do grobowej deski i ślubu z tego nie będzie wink.
            • 3-mamuska Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 23:32
              Nie , nie, fa wy który wymyśla ze teraz zwiazku nie chce, albo jest zajęty, albo czeka na cos lepszego, albo tak naprawde nie wiem czy chce ja zatrzymać.
              Mojej znajomej facet Powiedzil ze w sumie to nawet mógłby z nia byc, ale zaplanował sobie ze teraz bedzie sam, bo go była skrzywdziła, i chce spokoj.
              To jest tylko wymówka, zeby jej nie powiedzieć spadaj nie chce cie, noże i bzykać cie moge, ale nic nie obiecuje. Bo właściwie materiałem na zone nie jestes ani na oficjalna dziewczynę.
    • jaskiereczka Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 20:17
      Myślimy że chce się z Tobą spotykać dokąd mu się coś lepszego nie trafi albo dokąd się żona nie dowie. A wtedy będzie w swoim misiowym rozumku "kryty" i wyrzuty Twoje nie powinny go dopadac bo PRZECIEŻ CIĘ UPRZEDZIŁ.
      Jeśli facetowi zależy to chcby piramidę wzorem Egipcjan budowal - to by mu w związku z Tobą nie przeszkadzało. Uciekaj.
    • awesome810 jakby mu zależało, to już 06.06.16, 20:27
      byś brykała po tej chałupce w budowie i sprawdzała czy ci odpowiada układ pomieszczeń....
      • karme-lowa Re: jakby mu zależało, to już 06.06.16, 21:06
        Niestety, wygląda na to że on kogoś ma.
        • bergamotka77 Re: jakby mu zależało, to już 06.06.16, 21:18
          Chyba bym śmiechem zabiła pana smile Moja koleżanka tak miała kiedyś - koleś jsk sie okazało miał druga laskę na boku, a gdy zerwał bo niby czasu nie miał, to okazało się, ze nie przeszkodził mu brak czasu zrobić dziecko innej łasce. Ożenił się z nią wkrótce potem.
      • atenette Re: jakby mu zależało, to już 06.06.16, 21:23
        Dokładnie!

        awesome810 napisała:

        > byś brykała po tej chałupce w budowie i sprawdzała czy ci odpowiada układ pomie
        > szczeń....
      • dzedlajga Re: jakby mu zależało, to już 07.06.16, 10:27
        awesome810 napisała:

        > byś brykała po tej chałupce w budowie i sprawdzała czy ci odpowiada układ pomie
        > szczeń....

        100/100


        Ja bym panu podziękowała za wspólnie spędzony czas i powiedziała, że ja z kolei nie mam czasu na spędzanie go z kimś, kto kiedyś później tak, ale teraz to jeszcze nie. Jak się zdecyduje, to niech się odezwie. Jak będziesz jeszcze wolna i nadal chętna to wtedy porozmawiacie.

        A tak to naprawdę szkoda Twojego czasu.
        • zona_mi dzedlajga 07.06.16, 23:01
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,161701568,161701568,co_to_jest_na_krotki_rekaw_.html?p=161704805
    • 18lipcowa3 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 21:24
      Powiedzialabym tak : hahahahahhhaa!
    • stonkamarnotrawna Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 21:38
      Powinnaś go zapytać w 'czym' teraz jesteście jeśli wg niego to nie związek. ... Facet zostawia sobie furtkę na wypadek jakbyś spotkała go kiedyś z inna pania wybierającego farby na ściany do budowanego domu. To nie wróży dobrze.
    • thea19 Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 21:39
      jak masz 17lat to jeszcze jest nadzieja bos mloda i naiwna. jak jestes w okolicach 30 lub wyzej to juz nic nie pomoze, skoro do tej pory rozumu i rozsadku nie nabylas.
    • blackwadera Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 23:13
      może po prostu uważa że skupianie się np. na ślubie, weselu i budowie domu naraz to za dużo? Bo rozumiem, że " nie będziemy ze soba teraz' oznacza formalności skoro de facto jesteście ze sobą?
      a nie możesz wprost zapytać co ma na myśli i dlaczego nie teraz - tak bardziej szczegółowo?
    • jola-kotka Re: Co o tym myśleć? 06.06.16, 23:29
      Nic nie myslimu,powodow moze byc tysiac,pan moze byc zraniony przeszloscia i nie byc jeszcze gotowy na nowy oficjalny zwiazek,pan moze cos krecic itd. Tu potrzebna jest rozmowa i to nie jedna szczera z panem a nie z forum.
    • angeika89 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 00:56
      Dla mnie to nie jest normalne. Skoro pan uważa, że mu zależy i chce być z Tobą, to co bredzi, że nie teraz i chce się skupić na budowie domu. A skoro chce w nim zamieszkać z Tobą to powinnaś tym bardziej mieć w tym swój udział i przynajmniej widzieć ową budowę.
      Skoro się spotykacie, piszecie ze sobą i uprawiacie seks. To co to jest według niego jak nie związek? Romans na krótką chwilę, aż się żona nie dowie? Czy co? Powinnaś z nim szczerze porozmawiać i niech Ci powie otwarcie na czym stoisz. Jeśli dalej będzie Cię zbywał takimi bredniami to daj sobie spokój, bo ewidentnie coś ściemnia.
    • net.mynia Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 09:56
      Dlatego sama nie wiem co o tym myśleć. Zależy mi na nim ale nie chcę później cierpieć. Nasz ,,związek" wygląda tak że się spotykamy, dobrze się czujemy w swoim towarzystwie, jest seks ale nie łączy nas tylko i wyłącznie seks. Spędzamy czas, dogadujemy się, jest dla mnie bardzo dobry i zawsze mogę na niego liczyć. Przekonałam się wiele razy że dla niego liczy się żebym to ja się dobrze czuła, nie patrzy na siebie tylko dba o moje bezpieczeństwo, wygodę. Najpierw pomyśli o mnie a dopiero później o sobie. Ma do mnie dużo wyrozumiałości, wiadomo nie raz kobiece foszki smile to potrafi to wszystko przetrzymać, zrozumieć i pocieszyć. Wyczuwa jaki mam nastrój, jak nie mam humoru to mnie próbuje rozśmieszyć, pozytywnie nastroić. Ma do mnie szacunek i potrafi ze mną rozmawiać. Potrafi pójść na kompromis, stara się żebym była zadowolona. Potrafi zrezygnować z czegoś dla siebie ważnego jeżeli go o to poproszę. Mamy taki swój rytuał smile że codziennie rano o tej samej godzinie, pisze mi sms-a na dzień dobry. Jest słowny, jak coś obieca to dotrzyma słowa. Ma taką pracę że ma dość dużo czasu w dzień żeby pisać sms-y. Więc albo się spotykamy a jak się nie spotykamy to ciągle jesteśmy w kontakcie. Chciał poznać moją mamę ale stwierdziłam że jeszcze trochę się z tym wstrzymamy. Także to wszystko, jego podejście do mnie jest takie serdeczne. Wydaje mi się że mu zależy na mnie. Rozmawiałam z nim o tym, powiedział że mu na mnie zależy że nie jestem jego zabawką. Mówi nie widzisz jak mi na tobie zależy? Gdyby tak nie było to już dawno bym to zakończył. Ale powiedział że po rozstaniu z kobietą, skupił się na budowie domu że nie chce mieszkać w bloku i to było zawsze jego marzenie, mieć swój dom. I że postawił na realizacje tego marzenia, że nie szukał kobiety i ma poukładany plan czyli najpierw budowa domu a później układanie życia. Ale że ja tak nagle się pojawiłam w jego życiu, że on tego nie planował i myślał że inaczej to wszystko się potoczy. Ale że nie potrafi ze mnie zrezygnować bo jestem wyjątkowa i on sam nie wie co się z nim dzieje i że on dużo nad tym myślał i widzi naszą przyszłość razem, że bardzo by chciał w tym domu ze mną zamieszkać. Ale jeżeli chodzi o związek to tak na 100 % jeszcze nie możemy być tak oficjalnie parą bo on chce najpierw zrealizować to co zaczął a dopiero później wejść tak już normalnie w związek ze mną. Powiedział że nie może ode mnie wymagać żebym czekała ale mnie prosi żebym dała mu ten czas i prosił mnie o wyrozumiałość.
      • lilly_about Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 10:04
        No ale skoro według ciebie jesteście razem i zachowujecie się jak para a według niego nie, to tak naprawdę według niego co was łączy? Bo tego nie łapie.
        • net.mynia Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 10:41
          Według niego zależy mu na mnie i chciałby żebym poczekała na oficjalne deklaracje. Ale najpierw chce zająć się tym co sobie zaplanował. Nie szukał kobiety ale pojawiłam się ja i on jeszcze nie chce się wiązać tak normalnie, ale też nie chce ze mnie zrezygnować i tak jak by odkłada mnie na później. Czyli zachowujemy się jak para, na ulicy trzymamy się za ręce i sam nawet nalega żebyśmy tak szli więc się mnie nie wstydzi. Dziwne to wszystko no ale przecież go nie zmuszę do niczego.
          • lilly_about Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 11:55
            Wiesz co... niech chłopak dorosnie
          • memphis90 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 16:49
            Aha, czyli chce mieć wolną rękę do podrywania i uprawiania seksu z innymi kobietami. Jak trafi się lepsza, to pójdziesz w odstawkę. Jak się nie trafi - to może awansujesz na "oficjalną" partnerkę. Zacznij umawiać się z innymi i koniecznie poinformuj o tym pana, niech wie, że to działa w obie strony.
          • asmarabis Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 22:30

            net.mynia napisała:

            > Według niego zależy mu na mnie i chciałby żebym poczekała na oficjalne deklarac
            > je.

            Pogubilam sie - a kto ma skladac te deklaracje?


            Czyli zachowuje
            > my się jak para, na ulicy trzymamy się za ręce i sam nawet nalega żebyśmy tak s
            > zli więc się mnie nie wstydzi.


            Hahahhahahahaha,

            Zgadzam sie z dziewczynami, nie trac czasu. Przeciez logiczne jest ze gdyby traktowal cie powazne to ten dom bys z nim 'budowala'...no jak to on sobie wyobraza- wykonczy odda do uzytku i za chwile bedzie kafelki zrywal i terakote bo przyszedl czas na ciebie a tobie sie nie spobobalo?
            Mniemam ze polglowkiem nie jest i domu dwa razy nie bedzie wykanczal, wiec na moj rozum cos knuje...
      • kk345 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 10:41
        Od kiedy się spotykacie?
        • net.mynia Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 10:46
          4 miesiące
          • lena36 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 10:53
            Co to są kobiece foszki? nigdy nie miałam.
            • yoma Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 11:38
              PMS.

              Może po prostu facet chce gruchnąć na kolana z bukietem róż i 24-karatowym brylantem i strój roboczy mu do tego jie pasuje smile
          • mikams75 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 12:27
            4 mies. to tyle co nic. Daj mu wiec troche czasu bez naciskania, korzystaj z fajnych chwil. Wprawdzie takie ukladanie planu i scisle trzymanie sie go jest dziwne, ale po 4 miesiacach jakbym budowala dom, to tez bym faceta do tego tak predko nie dopuscila. Choc kto wie, moze bym nie wytrzymala i bym wpuscila na budowe i posluchala porad.
            Wyjezdzie razem na wakacje i zobaczysz jak sie wam ulozy.
      • lady-z-gaga Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 11:45
        >Mówi nie widzisz jak mi na tobie zależy? Gdyby tak nie było to już dawno bym to zakończył.

        normalny, uczciwy facet takimi tekstami nie rzuca
        niby dlaczego miałby "zakończyć" ? bo "ma poukładany plan czyli najpierw budowa domu a później układanie życia"?
        no przepraszam, ale układanie planów w tak sposób zwiastuje jakiego psychicznego poparańca, o ile facet mówi prawdę
        • ola_dom Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 11:50
          lady-z-gaga napisała:

          > no przepraszam, ale układanie planów w tak sposób zwiastuje jakiego psychicznego
          > poparańca, o ile facet mówi prawdę

          Właśnie miałam to samo napisać - nawet jeśli facet nie oszukuje i faktycznie ma taki ułożony plan - to niekoniecznie dobrze świadczy o jego zdrowiu psychicznym.
          W dodatku jeszcze to, że spotyka się z autorką, sypia z nią, prowadza się z nią za rękę - ale "nie jest w oficjalnym związku" - to co to w ogóle jest? Co w takim razie znaczy "oficjalny" i dlaczego ma jakieś większe znaczenie i wyższą wartość od tego, co się dzieje teraz? I w jaki sposób ma się stać "oficjalnym"? Wyjaśnił to jakoś?
          Może i facet jest miły i starający, ale ma coś grubo nie po kolei w głowie.
      • thea19 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 12:45
        Klasyczny romans i urabianie kobiety. Jakby powiedzial wprost, ze poza rozrywka nic wiecej nie bedzie to pewnie bys sobie poszla. Jak zaczniesz nalegac na uregulowanie znajomosci, zechcesz poznac jego rodzine i znajomych to zwinie zagle.
        • zona_glusia Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 23:08
          thea19 napisała:
          > gulowanie znajomosci, zechcesz poznac jego rodzine i znajomych to zwinie zagle.
          Na razie to autorka wątku uważa, że za wcześnie jest, aby ukochanego przedstawić matce.
      • bergamotka77 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 14:38
        Chce skończyć budowę domu żebyś praw do niego nie miała (majątek przedmalzenski odrębny) big_grin
        • mozambique Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 14:42
          ale on jeszcze nei zaczął budowac smile
        • bergamotka77 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 14:44
          Ile kazał ci czekać? Masz motyle w brzuchu wiec go pewnie mocno idealizujesz. Wierz mi facet nie każe czekać dziewczynie w której jet zakochany...
          • triss_merigold6 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 15:19
            Bitch pliz, spotykają się od 4 miesięcy. Jeśli mają więcej niż 20 lat, to 4 miesiące to czas na ledwo ledwo poznanie się, trudno na tak wątłych podstawach określać przyszłość związku, nie mówiąc już o wprowadzaniu panny w plany budowlane.
            • bergamotka77 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 16:27
              No właśnie nic nie wiemy ile lat mają na jakim etapie życia są poza tym ze pan niemal ideał z wyjątkiem tego, ze trzyma panią sobie w zanadrzu na później smile
              • mikams75 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 16:49
                pan uwaza, ze 4 mies. to za wczesnie zeby skladac jakies konkretne deklaracje
                • mikams75 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 16:50
                  a nagabywany wymysla cos, zeby nie urazic dziewczyny, na ktorej mu zalezy
                • triss_merigold6 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 19:17
                  Bo to jest za wcześnie, chyba że rozmawiamy o gimbazie.
      • memphis90 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 16:43
        To zapytaj pana jak masz go zaanonsować mamusi: "to jest mój taki znajomy, z którym uprawiam seks, ale nie jestem z nim związku i nie wiadomo, czy będę. W sumie to nawet nie wiem w jakim celu ci go, mamusiu, przedstawiam, bo on wiązać się nie chce".
        • triss_merigold6 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 19:18
          Po 4 miesiącach spotykania się miałaby typa anonsować mamusi?! A po co, że tak z ciekawości zapytam? Nie ma obowiązku ciągania do rodziny każdego z kim się przez chwilę spotyka czy nawet sypia.
          • angeika89 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 20:39
            Pan przecież sam chce zapoznać mamusię. Więc w razie sytuacji jakiś anons byłby wskazany.
            • mikams75 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 20:51
              kolega, po prostu dobry kolega, naprawde rodzinie nie trzeba wszystkiego opowiadac, sami sobie dopowiedza wink)
              • angeika89 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 20:57
                Ale osobiście wolałabym też poczekać i powiedzieć, że to mój facet, aniżeli "kolega".
                Przecież rodzina się domyśli, że łączy nas cos więcej, a ja przedstawiam go jako kolegę...
                Skoro przedstawiam mamie kolegę to jest to kolega i się z nim nie bzykam etc.
                No ale co kto lubi... wink
                • ola_dom Przedstawiacie kolegów? 08.06.16, 10:56
                  Serio przedstawiacie/łyście swoich kolegów mamom na specjalnych, "proszonych" wizytach?
                  • angeika89 Re: Przedstawiacie kolegów? 08.06.16, 22:39
                    No nie, tak ogólnie napisałam.
                    Że facet chce poznać mamę, no to wypada coś powiedzieć tej mamie na jego temat, kim dla mnie jest etc. I co powiesz? "To mamo mój kolega z którym się spotykam i uprawiamy seks ale nie jesteśmy razem" No bez sens totalny. Skoro chce poznać matkę to niech się do diaska zdeklaruje...
                    • triss_merigold6 Re: Przedstawiacie kolegów? 08.06.16, 22:45
                      Chce to chce. Nie musi poznawać. Kolega i tyle, bez szczegółów.
                    • kaz_nodzieja Re: Przedstawiacie kolegów? 08.06.16, 23:23
                      Dlaczego kobiety tak się nie szanują? Pozwalają na regularny seks facetom, którzy traktują je jak darmową prostytutkę i nikogo więcej. Czy nie mają wstydu?
                      • triss_merigold6 Re: Przedstawiacie kolegów? 08.06.16, 23:26
                        Brakiem szacunku jest raczej przedstawianie jakiegoś chwilowego dobiegacza rodzicom.
                      • angeika89 Re: Przedstawiacie kolegów? 08.06.16, 23:37
                        Ja tego też nie rozumiem. Facet mówi Autorce, że nie chce się wiązać, że oficjalnie nie są razem, ale jednak sypiają ze sobą. Ja osobiście bym tak nie mogła, ale Autorce najwyraźniej odpowiada taki układ. Mam i zawsze miałam dużo kolegów, ale jednak z żadnym nie uprawiałam seksu. Dziwne to wszystko, dlatego na miejscu Autorki olałabym jegomościa.
                        • kaz_nodzieja Re: Przedstawiacie kolegów? 08.06.16, 23:42
                          Też tego nie rozumiem. Zawraca dziewczynie tylko głowę, pewnie go nie stać na regularne płatne usługi.
            • norge.noreg Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 21:06
              Jeśli sam chce poznać, to niech zaproponuje jakąś wersję dla mamusi.
      • 1matka-polka Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 16:57
        "Ma do mnie dużo wyrozumiałości, wiadomo nie raz kobiece foszki"
        Ludzki pan.
      • zla.m Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 19:48
        Poinformuj panwycieczkę ego, że w weekend może spokojnie budować, bo ty jedziesz wycieczkę z takim jednym, a w razie protestu zdziw się o co chodzi, przecież nie jesteście w związku.
      • angeika89 Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 20:37
        Tłumaczenie, ze pojawiłaś się nagle i chce dokończyć budowę etc to jest bez sensu. Przecież i tak się spotykacie i jedno nie wyklucza drugiego. On musi coś ściemniać, bo to nie jest normalny związek. Fajnie jest, ale bez deklaracji. Ciężko mu powiedzieć, że to moja dziewczyna, jesteśmy razem etc. Najwyraźniej chce mieć otwartą furtkę, żeby w każdej chwili móc się wycofać, lub w razie skoku w bok mieć wytłumaczenie, że przecież nie jesteście razem. A weź Ty mu powiedz, że umówiłaś się z innym na spotkanie i ciekawe jak zareaguje, co zrobi. Bo przecież według niego nie jesteście razem i chyba każde z Was może robić co mu się podoba...
        Zapytaj go o to w prost czy skoro nie jesteście razem to znaczy, że możecie się umawiać z innymi. Jeśli odpowie Ci, że tak, to niech spada na drzewo liście pompować.
      • atenette Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 22:13
        Dziewczyno, odwróć sytuację i zastanów się czy będąc zakochana ryzykowałabyś utratę ukochanego, bo teraz musisz ukończyć dom. On jasno powiedział Ci, że nie może wymagać, żebyś czekała, a więc dopuszcza to, że możesz odejść. Będzie mu miło jak zostaniesz, ale jak nie to trudno. On teraz buduje dom, ma inne plany, a potem się zobaczy. To dopiero 4 miesiące więc trudno wymagać nie wiadomo jakich deklaracji, ale jednocześnie wystarczająco żeby się zakochać i wiedzieć, czy z "tej mąki będzie chleb". Moim zdaniem Panu jest dobrze, miło i przyjemnie. Ma kobietę, którą lubi, szanuje, miło spędza z nią czas, ale jednocześnie nie jest aż tak zauroczony, żeby obawiać się jej utraty.
        Co z tego wyniknie? Trudno powiedzieć. Albo pozna kobietę, która tak go zauroczy, że Cię zostawi, albo Wasz związek przerodzi się w to na czym Ci zależy, czyli w związek oficjalny. Jest jeszcze zbyt wcześnie aby to przewidzieć, ale ryzyko jest takie, że zakochasz się na maksa, a pan jednak stwierdzi, że to nie to.
        I jeszcze jedno - mam wrażenie, że za bardzo na niego naciskasz i za bardzo pokazujesz, że Ci na nim zależy, a to na dłuższą metę jest bardzo męczące i zniechęcające dla drugiej strony, zwłaszcza kiedy nie zdążyła się jeszcze tak na 100% zaangażować.
    • ginger.ale Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 20:55
      net.mynia napisała:

      > Co o tym myśleć?

      W skrócie: z tej mąki chleba nie będzie.
    • kaz_nodzieja Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 22:15
      Przeliczył i wyszłaś mu taniej w swoich usługach niż miejscowa najtańsza prostytutka. W dodatku ma z Tobą full opcje, bez żadnych dopłat.
      • 3-mamuska Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 22:40
        Znam taka jedna, tez jej facet mówił ze na ślub to on musi najpierw na dom/mieszkanie zarobić, i na wyposażenie i samochód.
        5 lat tak sie bujał i poznała nowa panią po 3 mieciach odszedł od starej pani w pol roku wzięli ślub a pol roku po ślubie urodziło sie dziecko.
        I dopiero wtedy kupił mieszkanie .
        • olewka100procent Re: Co o tym myśleć? 07.06.16, 22:54
          Wiej kobieto i to szybko.szkoda twojego czasu. Jak facetowi zależy NIC mu nie przeszkodzi. No chyba że gość tak wyrachowany ze faktycznie sie boi, że sie bedziesz szarogęsić i uważać ten dom jako wspólne dobro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka