8ego wyjelam dziecku kleszcza. Dlugo nie siedzial - 2h moze 3. Nie napity ot pajaczek taki. No i mijaja 3 tygodnie dziecko dostaje goraczki 40 stopni. Lekarz zapytany czy to moze byc objaw boreliozy i czy trzeba przebadac mowi ze nie ma takiej procedury i ze pewnie wirusowe. Innych objawow brak - powiekszony migdal za to reszta wszystko ok. No ale martwie sie i w sumie nie wiem co dalej. Na razie zbijam goraczke ktora znowu pod 39.8 podchodzi