beenia1
28.09.04, 16:28
Moj maly synek daje mi troche popalic w nocy budzi sie co 2-3 godziny ma
skonczone piec miesiecy do tego jest duzym chlopcem bo wazy juz 10 kilo . Moj
problem polega na tym iz maly sie budzi na dobre okolo 8 lub 7 rano a ja
jestem nie przytomna wtedy!!! Wiec biore go do lozka do siebie klade obok
daje mu jakas zabawke troche z nim pobawie sie i zasypiam RANY , maly czasami
jeczy lub krzyczy ja tylko slysze przez sen lub obudze sie i dam mu piers
czasami maly zasypia jeszcze na troche lub poprostu lezy i kwiczy sobie .
Wstyd mi to pisac bo czuje sie z tym zle , ale ja poprostu nie mam sily rano
wstac i zajmowac sie nim . Maz jest wtedy w pracy podejrzewam ze jesli bylby
w domu nie pozwolilby na to wzial malego lub "opieprzyl" mnie za to . Czy
ktos moze mnie pocieszyc ? Czasem jak maly utnie sobie ze mna drzemke to
wstajemy razem okolo 11 lub 12 wtedy mam spore wyrzyty sumienia ze jestem zla
mama ze patrze na siebie a nie na synka . Jest mi z tym zle .