kasandra.j 19.07.16, 07:43 czy jadąc na wakacje dajecie z siebie zrobić kurę domową i gotujecie dla całej rodziny czy może wybieracie takie wakacje aby sobie odpocząć i nic nie gotować, a wszystko mieć podane przez kelnerów? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
shih-mo Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 07:58 Nie gotuje na wakacjach nigdy. Za bardzo tego nie lubię żeby jeszcze się podczas urlopu umartwiać. Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate_cake Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 07:59 Nigdy nie gotowałam na wyjazdach a trochę już lat mam. Za to latem nie pracuję i w domu ciągle coś gotuję i wymyślam Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 08:07 Skąd w ogóle założenie, że to ja miałabym gotować? Moja rodzina liczy 3 osoby, wszystkie pełnosprawne A w życiu! Jedyna szans na odpoczynek od codzienności, sprzątania i gotowania. Jakbym chłopu powiedziała, że w tym roku gotujemy sami, to by mnie śmiechem zabił. Zresztą jedzenie w knajpach jest dla mnie elementem folkloru "okołowakacyjnego". Jak mi pani kelnerka poda michę pod nos, to dopiero czuję, że jestem na urlopie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolpik124 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 08:10 jeśli jesteśmy na wyjeździe zorganizowanym indywidualnie, gotujemy, grillujemy bo nie zawsze mamy skupisko restauracji pod nosem, a i finansowo można nieźle popłynąć na codziennym stołowaniu się w knajpach no ale być może ematki mają tak fit-rodziny, że obiad oblecą plasterkiem sera dla pana męża i sałatką dla reszty, więc 10 zl w knajpie nie nadszarpnie ich budżetu wakacyjnego Odpowiedz Link Zgłoś
shih-mo Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 13:28 Jemy normalne obiady w knajpach i jakoś nie jest to mega wydatek. Bez przesady. Dlaczego zakładasz że emam nie stać na obiad w knajpie? I cóż to za odpoczynek, najpierw wymyślać co ugotować, potem kupić, potem pitrasić i na koniec jeszcze po tym sprzątać. A po moim trupie. Wolę już. W tym czasie z książką na plaży się wylegiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 14:16 Lezenie godzinami na plazy to mordega.Ja sie zrywam wczesniej i gotujea towarzystwo wraca na gotowe, to dla mnie relaks. Odpowiedz Link Zgłoś
shih-mo Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 14:33 No niby nie leżę na plaży cały dzień. Docieramy tam tak na 11, potem ok 15 ma obiad a po obiedzie już robimy sobie wycieczki po okolicy, żeby się trochę rozruszać. Na sam zachód słońca znów spacer po plaży. Gotować tak nie znoszę, że jak nadarza się okazja że nie muszę to zwyczajnie tego nie robię. Ale wiem że niektórzy lubią gotować nawet na wyjeździe. Nic w tym złego oczywiście ale ja bym się zapłakała. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 14:36 I tu jest mysle sedno sprawy,gotuja ci co lubia.Nie ma to nic wspolnego z przykrym obowiazkiem i kurzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 15:19 To też nie do końca. Ja uwielbiam gotować, ale w normalnie wyposażonej, własnej kuchni, gdzie mam wszystko, co potrzebne i wyrobione odruchy. Na wyjeździe mam kuchenkę elektryczną dwupłytkową. Nie umiem na tym hadztwie gotować, to ma straszną bezwładność cieplną. Nie mam przypraw, nie mam narzędzi, do których przywykłam i nie mam zmywarki. No to wolę jednak iść na pstrąga, pizzę czy domowe obiady do ulubionej jadłodajni. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 15:42 Ja natomiast odkrywam jak mozna pysznie gotowac bez tych wszystkich sprzetow kyore ma sie na co dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 17:29 lola211 napisała: > I tu jest mysle sedno sprawy,gotuja ci co lubia.Nie ma to nic wspolnego z przyk > rym obowiazkiem i kurzeniem. Niekoniecznie, często gotują ci co muszą, ale zawsze będą się tłumaczyć, że to dla nich przyjemność Kto nie lubi mieć podane do stołu i jeszcze posprzątane po tym? Ja lubię gotować w swojej kuchni, a nie na 2 palnikach na wyjeździe. Co to za komfort?! A poza tym na wyjeździe lubię odpoczywać, zwiedzać okolicę, korzystać z atrakcji, a nie stać przy garach. Co to za wakacje, gdy trzeba się narobić i później sprzątać??? Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 17:35 Hmm, wyjeżdżam w miejsca, gdzie mam normalną kuchnię, 4 palniki, piekarnik, mikrofalówkę, zmywarkę, pralkę..... Gwarantowaną pogodę, basen w ogrodzie i kilka minut do plaży. Mam natchnienie - gotuję, nie mam - idziemy do knajpy. A ubrań i tak nie zabiorę na 3 tygodnie dla czterech osób, więc jednak czasem coś uprać trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 18:28 To, że ty masz tendencję do dopisywania sobie filozofii do potrzeb jeszcze nie znaczy, że wszyscy tak muszą. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 14:33 My w knajpie zostawiamy jednorazowo 100-150 zl dwie osoby plus male dziecko,mysle ze dla niektorych to jednak bedzie spory wydatek. Odpowiedz Link Zgłoś
kouda Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 14:42 to tez nie jest bez znaczenia, nas jest piecioro, a ja raczej niezle gotuje kasy mi na atrakcje nie zal, do atrakcji zaliczam tez fajne lokalne jedzenie w przyjemnej knajpce natomiast zostawianie kazdorazowo takiej kwoty o jakiej piszesz, a nawet wiecej za watpliwej jakosci jedzenie -zwyczajnie czasem czujemy sie oszukani - zreszta wystarczy magde gessler obejrzec, zeby poznac oferte polskiej gastronomii - mrozone i z proszku - tego nawet w domu nie jadamy, wiec dlaczego na wakacjach? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 15:13 Zostawialibysmy mniej ,ale starannie wybieramy lokale.Nie jest tanio,ale jest swiezo i bardzo smacznie,inne knajpy dla nad nie istnieja.Kazde nowe miejsce pobytu oznacza niewiadoma-czy znajdzie sie choc jefen lokal z porzadna kuchnia. Odpowiedz Link Zgłoś
tol8 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 15:31 My za dwa plus dwa 70-80zl. Danie kosztuje 12-20zl przecież, dwóch u nas nikt nie zje. Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 17:33 Nie przesadzaj! Dwa lata temu byłam nad morzem, do 20 zł/os obiad zjesz, wiadomo, że nie w megaluksusowej knajpie. Duża pizza (2 osoby się najedzą) to wydatek w okolicach 30 zł. A powyżej 60zł nie zapłaciłam ani razu. Odpowiedz Link Zgłoś
kouda Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 17:49 mam inne doswiadczenia jednak, zwlaszcza znad polskiego morza -w ubieglym roku ryba z frytkami i to nie jakas mega, tylko dorsz dla 3 osob to bylo dobrze ponad 60 zl chyba ze faktycznie takie jadlodajnie typu golabek czy mielony - to ja tymbardziej wole swoje Odpowiedz Link Zgłoś
viridiana73 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 18:35 My byliśmy w Dąbkach i odkryliśmy tam fajną knajpkę, smacznie gotowali i porcje jak dla górnika Ale masz rację, ryba zawsze wychodzi drożej, no i jest na wagę. Chociaż tam można było poprosić o mały/ średni/ duży kawałek, nie robili problemu. I przysięgam, że to nie były zawsze mielone Chociaż je uwielbiam i mogłabym jeść codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 22:01 Na wakacjach w nadmorskich miejscowosciach często w szkołach są czynne stołówki gdzie gotują kucharki szkolne. Obiady jak z baru mlecznego ale za nieduże pieniądze. Jak byliśmy na prywatnej kwaterze ez wyżywienia to na obiady chodziliśmy do takich miejsc, na wieczór był gril ze znajomymi albo przysłowiowa rybka z frytkami, śnisdanie a i owszem samodzielnie robione. Od czasu kiedy pojawiło się dziecko jeździmy z pełnym wyżywieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 19:41 I jesc przez dwa tygodnie pizze? Raz jedlismy do niej po 2 lampki wina rachunek 90 zl.Pyszne bylo.Za te same pieniadze potrafie zrobic szybki krolewski posilek.To co oferuja knajpy po 20 zl traktuje jako zapchajbrzuchy i szkoda mi psuc sobie wakacje bylejakim jedzeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 15:44 W jadlodajni pewnie tak.Ale to nie jest jedzenie ktore mnie kreci.Nie jadamy 2 dan. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 17:24 kolpik124 napisała: > jeśli jesteśmy na wyjeździe zorganizowanym indywidualnie, gotujemy, grillujemy > bo nie zawsze mamy skupisko restauracji pod nosem, a i finansowo można nieźle p > opłynąć na codziennym stołowaniu się w knajpach > > no ale być może ematki mają tak fit-rodziny, że obiad oblecą plasterkiem sera d > la pana męża i sałatką dla reszty, więc 10 zl w knajpie nie nadszarpnie ich bud > żetu wakacyjnego Codziennie jemy obiady w restauracjach, gdy jesteśmy na wyjeździe. Wyżywienie mam wkalkulowane w koszty wyjazdu, więc nie sępię. Gdy mówimy o Bałtyku to dzienna stawka żywieniowa (jaką sobie wyznaczam) dla mojej 4 osobowej rodziny to ok 180zł/dzień, włączając w to wszystkie posiłki. Nie wiem dlaczego zakładasz, że emamy stać tylko na 10zł w knajpie albo, że muszą gotować na wyjazdach. Nie mierz innych swoją miarą. Ja na szczęście nie muszę marnować czasu na gotowanie i mogę go przeznaczyć na inne przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka77_11 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 17:32 + doliczyć jeszcze muszę napoje (te zwykłe i jeszcze alkoholowe) Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 08:16 Jedzenie na wyjezdzie to dla mnie jakies 70% przyjemnosci z wyjazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 08:18 na razie opcja nr dwa bo mam dwojke maluchów do ogranięcia. a nawet jeszcze bardziej upraszczam bo all inclusive. z restauracjami problem taki, że zanim człowiek usiądzie, przeczyta menu, zanim kelner podejdzie to dzieciaki już małpiego rozumu dostają. cierpliwości starcza i im i nam na jakieś 20 min. a w hotelu wchodzisz i masz wszystko podane od razu - do wyboru. jak podrosną to zrobimy mieszane - restauracje (żeby posmakować bardziej lokalnej kuchni niż hotele serwują) plus gotowanie (bo lubię gotować a normalnie w roku nie mam czasu. tzn gotuję, bo jeść trzeba, ale na szybko i często się powtarza, a w wakacje mogłabym sobie postać w kuchni nawet i pół dnia szykując smakołyki, pod warunkiem, że stałabym sama a nie z roczniakiem u jednej nogawki i czterolatką u drugiej) Odpowiedz Link Zgłoś
lusitania2 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 08:28 gotujemy Po pierwsze primo: lubimy dobre jedzenie, a to w knajpach, szczególnie krajowych, nieczęsto się zdarza. Zwłaszcza gdy się nie je mięsa. Mogę pójść na deser do knajpy/cukierni, ale dania główne wolimy własne. Po drugie primo: ta godzina w kuchni to nie są dla żadnego z nas ciężkie galery, lubimy i umiemy gotować. Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 09:28 Musiałabym upaść na głowę. Jak jeździliśmy bez wykupionych posiłków, to na kwaterze robiło się śniadania i czasem kolację, obiady (i czasem kolacje) na mieście. Choć nie, raz gotowałam. Psu, bo był na specjalnej diecie przez kilka tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 09:39 Oczywiście, że gotuję. Nie tylko ja, cała załoga ma wachty kambuzowe. Odpowiedz Link Zgłoś
eve-lynn Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 09:45 A nie - na jachcie nie gotowałam nigdy. Lubię gotować ale w kuchni a nie "na kolanie". Zawsze zamieniałam kambuz na szorowanie pokładu. Mój mąż za to zamieniał gotowanie na zmywanie. Może raz czy dwa mi się zdarzyło jakieś kanapki robić, ale generalnie od kambuzu jak najdalej. A szczególnie na dużych, starych jachtach (np. na Zawiszy) - o matulu, jak tam śmierdzi... wolałam już kible czy prysznic myć i zawsze był jakiś chętny co się zamienił Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 09:49 Ale co ci zrobię, jak u nas nikt nie lubi gotować i kazdy chętnie by się zamienił nawet na psią wachtę. Nie ma lekko, chce sie jeść to wszyscy solidarnie muszą się poświecić Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 10:05 Przez kilka dni pod rząd? To prędzej kabanosy i piwo. Odpowiedz Link Zgłoś
miodowa2 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 10:00 Nie gotuję, nie zmywam, nie szykuję. To jest warunek całkowitego relaksu. Odpowiedz Link Zgłoś
21mada Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 10:05 Ematka w wakacje robi szybkie dania np. na sniadanie nalesniki dla 4 osob w 5 minut, w poludnie krupnik w 20 minut, a na obiad jakies szybkie kotlety mielone, ziemniaki i surowke - to nie zajmuje wiecej niz 10 minut (bo przeciez nie musisz patrzec jak sie smaza te kotlety). Wazne zeby byly co najmniej 3 cieple posilkie dziennie. Zwlaszcza z malym dzieckiem. Jest male dziecko, MUSI byc zupa.* *madrosci wyczytane na forum Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 12:27 po pierwsze redukujemy obiady do minimum ( potem długo mamy przesyt makaronu z sosem pomidorowym). po drugie ja dobrowolnie dłużej zostaję na plaży, a mąż dobrowolnie gotuje. po trzecie w terenie wystarcza nam bagietka i pomidor. knajpa się zawsze jakaś znajdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
ummamir Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 12:48 never ever, jakbym miała gotowac na wakacjach to wolałabym siedziec w domu i przynajmniej gotowac we wlasnej kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 13:12 Nie gotuję na wakacjach, szczególnie podczas wyjazdu. W domu też rzadko, chociaż czasami mam "zryw" z poczucia obowiązku chyba. Ale i tak najczęściej idziemy do baru mlecznego czy coś w ten deseń. Nie lubię gotować. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 13:17 Różnie. Czasem z przyjemnością gotuję z lokalnych produktów (świeże ryby, warzywa, przyprawy), czasem mi się nie chce i idziemy do knajpy, czasem mi się nie chce iść do knajpy i robię coś w domu. Staram się wybierać miejsca z dobrze wyposażoną kuchnią w sklepami/targami w pobliżu. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 13:24 Zależy gdzie jedziemy. Kiedyś, kiedyś gotowaliśmy zawsze a do restauracji prawie nie chodziliśmy. Wiadomo, człowiek był na dorobku, nie zarabiał tyle... Przy tym małym dzieciom nic nie smakowało w restauracjach. Chciały mieć domowe. Z wiekiem one się rozkręciły, my finansowo się poprawiliśmy i teraz gotujemy niewiele. Raz ja , raz mąż a innym razem średni syn. Zasadą jest , że ja nigdy ale to nigdy nie zmywam na wyjazdach. O ile inni mogą traktować gotowanie na wakacjach jako przygodę o tyle dla mnie jest to przedłużenie domowych obowiązków. Więc staję przy kuchni rzadko i na krótko a posprzątać mają sami. Odpowiedz Link Zgłoś
kouda Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 13:47 oczywiscie, ze gotuje nie udreczam sie przy tym - w wariancie jakims uproszczonym i szybkim potrafie zrobic swiezy i smaczny posilek, po ktorym wiem, ze mi sie dzieci nie pochorują chyba, ze opcja all in, jak juz ktos napisal - przychodzisz i jest natomiast codzienne chodzenie po knajpach - onienienie czasem - tak - powolutku, dla relaksu i poznania kolorytu ale np po plazowaniu z glodnymi dziecmi? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 13:53 Tryb mieszany, w zależności od warunków. Na ostatnich wakacjach miałam domek z wyposażoną kuchnią i grillem, i pod nosem świetną smażalnię ryb. Zawsze robiliśmy sobie śniadania, dużo grillowaliśmy, łaziliśmy na te ryby a jak już nie mogłam patrzeć na grillowe żarcie i ryby to pichciłam coś prostego. Jako upierdliwe i problematyczne postrzegam nie tyle gotowanie, ale zakupy, zmywanie, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
klerjeser Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 14:06 To samo, jako główny posiłek dnia robiliśmy wypasione wieczorne grille dla całej ekipy. W ciągu dnia jakaś zupa z kartonu czy makaron z sosem na szybko. Knajpy także, ale niecodziennie, po pierwsze mieliśmy dość daleko do gastronomii, pod drugie jednak w niektórych krajach to sporo kosztuje. Co do zmywania, coraz więcej kwater ma na wyposażeniu zmywarkę Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 18:31 U mnie jest prosty podział obowiązków. Ja gotuję- on zmywa Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 14:10 Tendencyjnie zadane pytanie.Nikt nie robi ze mnie kury,sama z wlasnej woli ustalam system zywienia i bywa ze gotujemy.Tak jak teraz.To jedna z przyjemnosci wakacyjnych.Idziemy do portu po ryby,smazymy tusze,od rybakow dostaje to co zostaje po filetowaniu i na tej bazie gotuje moje popisowe danie pt zupa rybna.To caly rytual.Nie gotuje tradycyjnie tylko wakacyjne dania.W knajpie bylismy 2 razy,codzienne zywienie nie wchodzi w gre bo mam ostre kryteria jesli chodzi o jakosc.Wiekszosc knajp serwuje niejadalne dla mnie potrawy.Na wyjazdach zagranicznych jem co podaja w hotelach,od czasu doczasu cos w knajpie.Najlepsze jedzenie to te ktore sama robie,sprawia mi to frajde. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 15:30 Robie z przepisu na zupe marsylska-trzeba ugotowac wywar rybny na glowach ogonach itp. -widok pelnych skrzyn takich skarbow u rybakow sprawil mi nieopisana radosc-osobno w garze zeszklic. na dobrej oliwie 2 cebule 4 zabki czosnku posiekane,pokrojone niedbale 2 marchwie,piertuszke seler i por.Po kwadransie podlac bialym winem z pol szklanki dorzucic 2 puszki pomidorow,posolic dodac koniecznie lyzeczke tymianku plaster cytryny wlac przecedzony wywar rybny tak ok litr i zostawic do pyrkania na godzine.Calosc odcedzic na durszlaku wycisnac dokladnie.Do odcedzonej zupy wlozyc kawalki wyfiletowanych ryb, podawac po 5 minutach hdy sie mieso zetnie.Serwowac z grzankami czosmkowymi posypana suto natka.Ja doroslym dodaje tez posiekana chili.Zupa jest najlepsza na drugi dzien wiec ja robie dwuetapowo,gotuje pol hodziny zostawiam na drugi dzien kolejne pol godziny i przed podaniem dodaje kawalki rybp.w wersji domowej dorzucam szafran i owoce morza,na wyjezdzie trudno o takie luksusy Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 15:15 Nie gotuję ani nie piorę - za co ostatnio zostałam mocno zbesztana w internetsach, bo wychodzi na to, że jedyna dla mnie opcja to olinkluziw - a ja zwyczajnie wolę odłożyć więcej kasy na jedzenie i spakować więcej ciuchów niż wymyślać, co by kto zjadł i gdzie rozwiesić uprane (w rękach to NIE uprane) rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
sfornarina Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 15:25 > czy jadąc na wakacje dajecie z siebie zrobić kurę domową i gotujecie dla całej rodziny czy może wybieracie takie wakacje aby sobie odpocząć i nic nie gotować, A trzecia opcja? W domu najczęściej gotuję ja, na wakacjach mąż Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_z_plazy Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 16:00 Gotujemy i stołujemy się w knajpkach. Do perfekcji opanowałam wakacyjne ekspresowe gotowanie z użyciem dwupalnikowej kuchenki i mikrofali, bez ulubionych sprzętów. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1980 Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 16:58 Podobnie jak ktoś wcześniej pisał - na urlopie NIE GOTUJĘ i NIE PIORĘ. Gotować lubię ale we własnej kuchni. Na wyjeździe nie ma takiej opcji. Co najwyżej mogę zagrzać dzieciom parówki lub usmażyć jajecznicę. Makaronów z kupnymi sosami nie jadamy, z naleśnikami , nagetsami czy rybą absolutnie nie mam zamiaru się "rozkładać" Do tej pory wyjeżdżaliśmy tylko na oferty all. W tym roku pierwszy z własnym wyżywieniem. Śniadania szykował mąż. Obiady "na mieście" Kolacje różnie - najczęściej grill lub "na mieście", ewentualnie coś na szybko w domku. Dla mnie urlop to odetchnięcie od zakupów (mąż je robił), wymyślania, planowania i gotowania potraw. Ale po powrocie .... wracam do garów. Teraz gotuję non stop bo robię przetwory na zimę (mam klęskę urodzaju kabaczków więc leczo lub sosy warzywne na bazie kabaczka są codziennie, przerabiam ogórki, fasolkę szparagową a wczoraj dostałam już buraki do obróbki) Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kak Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 17:46 Nigdy nie gotowałam na wakacjach- zawsze restauracje. Moje wakacje to włóczęga od jednego miejsca do drugiego, nie wynajmuje kwater z kuchnią. Jesli goście do mnie przyjadą to im zawsze gotuję coś dobrego za to . Odpowiedz Link Zgłoś
dybusia Re: wakacje od gotowania 19.07.16, 18:43 dla mnie urlop to wczasy wykupione z wyżywieniem ,gdybym akurat finansowo nie mogła sobie pozwolic to nie jechałabym wcale. Odpowiedz Link Zgłoś