Dodaj do ulubionych

no i chyba jednak przekwitam

02.08.16, 17:46
Pisałam tu kiedyś o swoich problemach zdrowotnych
Badania ok, cukrzycy niet, tarczyca zdrowa, płuca i serce takoż
Dziś internista potwierdził, że to naprawdopodobniej klimakterium
Za 2 tygodnie ginekolog, zobaczymy co orzeknie
I tak z jednej strony to się cieszę a z drugiej- o matko! taka stara już jestem??
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:24
      Na pewno? Mnie internista rozpoznal klimakterium, jak mialam zapalenie oskrzeli (strasznie sie pociłam w nocy). Prawdziwe przyszlo 15 lat później.
      • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:28
        Na pewno to nie ale objawów dużo, od dłuższego czasu a wyniki ok. Poza tym moja mama przekwitła wcześnie i gwałtownie a to ponoć lubi się powtarzać
        • konwalka Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:31
          wczesnie i gwałtownie to troche nie brzmi dobrze...
          • nangaparbat3 Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:35
            To by chyba trzeba zbadac poziom hormonow, zeby mieć pewność.
            • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:41
              nangaparbat3 napisała:

              > To by chyba trzeba zbadac poziom hormonow, zeby mieć pewność.
              >
              >

              I dlatego właśnie idę do ginekologa. Zastanawiam się tylko czy powinnam rozpoczynać następne opakowanie pigułek
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 10:26
                Jak nie chcesz niańczyć dziecka w wieku 43 lat, to lepiej zacznij nowe opakowanie tongue_out
        • aurinko Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:39
          Ej, moja mama też tak miała. Wcześnie, gwałtownie i z zaskoczenia. Zawsze myślałam, że będę miała tak samo ale już dawno skończyłam 36 lat wink i ani widu ani slychu. Chociaż parę razy byłam w takim stanie, że myślałam że to już. Gin mi powiedziała, żebym się tak szybko nie szykowala.
          • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:43
            Moja przekwitła tuż po 40-tce. Ja mam 42 lata
            • aurinko Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:46
              Moja mając 36, ja mam prawie 43. Zrób hormony i będziesz coś więcej wiedzieć. U mnie niestety (?) wszystko w idealnej normie. A chciałabym już nie mieć okresu uncertain
        • nangaparbat3 Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:43
          Nie rzucilabycs linku do tego wątku, o którym wspominasz w pierwszym poście? Nie umiem go znaleźć.
      • snakelilith Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 20:22
        Mnie kilku "specjalistów" pierniczyło o przekwitaniu. Nawet ortopeda. Od razu, na dzień dobry, bez zastanawiania, czy nie ma innej alternatywy, no bo wiek pasuje. Okazało się, że miałam "tylko" niedobory żelaza, a właściwie bardzo niską ferrytynę i przez to bardzo suchą skórę, kołatanie serca, wieczne zmęczenie, zawroty głowy, bolesne napięcia mięśni (bóle pleców), problemy ze stawami, problemy z koncentracją i stany depresjyne, bo czułam się jakbym była staruszką i bardzo mnie to przygnębiało. Co dziwne, nie wypadały mi włosy. U ginekologa okazało się też, że do menopauzy mi daleko, a po kilku miesiącach przyjmowania żelaza wszystkie symptomy "menopauzy" znikęły.
        • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 20:33
          Pisałam już, że wyniki badań są dobre, również poziom żelaza
          • ola_dom Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:25
            tereska.z.bombaju napisała:

            > Pisałam już, że wyniki badań są dobre, również poziom żelaza

            Teresko - żelaza, czy ferrytyny?
            Bo często poziom żelaza jest idealny, a ferrytyna leży na podłodze - a to ona właśnie wskazuje faktyczne zapasy żelaza.
            To ważne, żeby to uściślić, a w razie czego zbadać ferrytynę. Nawet prywatnie, bo lekarze rzadko o niej pamiętają, niestety.
            • karme-lowa Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:31
              Ola, trochę OT.
              O co chodzi z ferratyną? Córka ma idealne źelazo. Ferratyny nikt nigdy nie kazał sprawdzać.
              • ola_dom Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:40
                karme-lowa napisała:

                > Ola, trochę OT.
                > O co chodzi z ferratyną? Córka ma idealne źelazo. Ferratyny nikt nigdy nie kazał sprawdzać.

                FerrYtyna.
                Najwięcej na jej temat znajdziesz na forach tarczycowych - ja też stamtąd wiem o jej roli.
                Np. tutaj:

                forum.gazeta.pl/forum/w,24776,52189196,52189196,Niedobor_zelaza_ferrytyna.html
                w skrócie mówiąc:
                ferrytyna to najwazniejszy skladnik do oceny gospodarki Fe; pozwala ocenic pule zelaza
                zapasowego - (utajony niedobor zelaza).
                • karme-lowa Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:47
                  Słownik poprawił na ferratynęwink
                  Czyli badanie tylko żelaza jest bezsensu.
                  Dzięki za uświadomienie.
                • evee1 Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 02:05
                  A co sie dzieje jak sie ma niska ferrytyne, bo ja mam niby w normie, ale jednak strasznie niska (11 w skali 11-307)? Zelazo w gornej granicy normy. Nie mam zadnych objawow w zalaczonym linku, a hemoglobine mam ladna.
            • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:37
              ola_dom napisała:


              >
              > Teresko - żelaza, czy ferrytyny?
              >
              Hmm, faktycznie ferrytyny nie badałam
              • snakelilith Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 11:31
                Ja żelazo miałam w dolnych granicach normy, hemoglobina idealna. Ferrytyna 4 przy normie 15 - 250 µg/l. Lepiej zaczęłam się czuć już jak podskoczyła do 8. W zasadzie zawroty głowy zniknęły już po tygodniu brania żelaza. Na koniec miałam 16, ciągle niedużo, ale na razie nie biorę więcej żelaza i tylko sprawdzam co kilka miesięcy, czy wartość nie spada.
    • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 18:47
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,161919581,161919581,takie_cos_mi_sie_dzis_przytrafilo.html#p161929115
    • taki-sobie-nick Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 20:31
      tereska.z.bombaju napisała:

      > Pisałam tu kiedyś o swoich problemach zdrowotnych
      > Badania ok, cukrzycy niet, tarczyca zdrowa, płuca i serce takoż

      To czego d... zawracasz?
      • ola_dom Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:26
        taki-sobie-nick napisała:

        > To czego d... zawracasz?

        Bo się źle czuje?
        • taki-sobie-nick Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:32

          >
          > Bo się źle czuje?

          To niech się zamieni (szkoda, że to niemożliwe) z kimś, kto ma gorzej, powiedzmy na miesiąc.

          Po tym miesiącu będzie podskakiwać z radości, że ma tylko klimakterium. I z radości obcałowywać przypadkowych przechodniów. Gwarantuję.
          • ola_dom Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:36
            taki-sobie-nick napisała:

            > > Bo się źle czuje?
            >
            > To niech się zamieni (szkoda, że to niemożliwe) z kimś, kto ma gorzej, powiedzmy na miesiąc.

            A skąd wiemy, JAK się czuje?
            To, że "na wyniki" jest zdrowa, naprawdę niewiele znaczy. Może czuć się bardzo źle, i wcale niekoniecznie będzie wiadomo, co jej jest.
            Chorzy to nie tylko ci, którzy mają gotową diagnozę, chyba o tym wiesz.
          • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:42
            taki-sobie-nick
            >
            > To niech się zamieni (szkoda, że to niemożliwe) z kimś, kto ma gorzej, powiedzm
            > y na miesiąc.
            >
            > Po tym miesiącu będzie podskakiwać z radości, że ma tylko klimakterium. I z rad
            > ości obcałowywać przypadkowych przechodniów. Gwarantuję.

            Czy to, że leczę się na depresję, mam zespół sjogrena, częściowo niesprawną rękę po złamaniu, oko do leczenia operacyjnego, migrenowe bóle głowy uprawnia mnie już do pożalenia się na forum? tongue_out
            Co cię dziś ugryzło?
            • taki-sobie-nick Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 23:36

              > Czy to, że leczę się na depresję, mam zespół sjogrena, częściowo niesprawną ręk
              > ę po złamaniu, oko do leczenia operacyjnego, migrenowe bóle głowy uprawnia mnie
              > już do pożalenia się na forum? tongue_out

              Ja cię nie czytam wszędzie, a z postu założycielskiego wynikało jedynie, że masz menopauzę. Nie wiedziałam.

              > Co cię dziś ugryzło?

              Mnie to gryzie wcale nie dziś, tylko regularnie. A nie powiem. Jeszcze ematki wyciągną niewłaściwe wnioski. I wcale nie mam na myśli ciebie ani nikogo konkretnego - jestem nieufna.
              • taki-sobie-nick Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 18:42
                Aaa. No to dopiszę: PRZEPRASZAM.
                • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 18:48
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > Aaa. No to dopiszę: PRZEPRASZAM.

                  Ale ja się nie gniewam
    • kaz_nodzieja Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:16
      Prawdziwa e-matka ma menopauzę w wieku 58 lat.
      • alpepe Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 12:13
        Moja babka w tym wieku będąc, jeszcze miesiączkowała. Czyli menopauzę miała później...
    • viridiana73 Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:28
      Tereska, weź nie strasz. Jak Tobie, to i mnie może się przytrafić, jestem zaledwie rok starsza!sad
    • ola766 Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:44
      No ja juz mam dosyć miesiączkowania i tak nawet bym się ucieszyłasmile (Mam 42 lata)
      Jak pomyślę sobie, że moje córka (lat 12) mam te wszystkie niedogodności przed sobą, to robi mi się jej szkoda, albowiem bardzo ją kocham, i życzę jej wygodnego życiasmile
      Ale rozumiem, że u Ciebie to bardziej osobiste rozważania na temat "jestem taka stara" niż chęć dalszego rozmnażania się?
      • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 22:48
        No nie- rozmnażanie zakończyłam 9 lat temu big_grin
        Bardziej mnie boli przemijanie czasu, z czym ciężko mi się pogodzić
        A poza tym zadyszka po wejściu na 2 piętro i koszmarne zlewne poty potrafią nieźle dać w dupę tongue_out
        • snakelilith Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 11:41
          tereska.z.bombaju napisała:

          > A poza tym zadyszka po wejściu na 2 piętro i koszmarne zlewne poty potrafią nie
          > źle dać w dupę tongue_out

          Ale zadyszka, to nie jest typowy objaw klimakterium. Mam sporo koleżanek w przedziale wiekowym 45-55 (sama w nim jestem). Dziewczyny opowiadały o różnych rzeczach, uderzeniach gorąca itd, ale znaczny spadek fizycznej sprawności z zadyszką? Ponadto, ty bierzesz przecież pigułkę, więc masz syntetyczne progesteron i estrogeny. Symptomy nie powinny być tak drastyczne. Czasem kobiety biorące pigułkę ne zauważają niczego, bo to trochę jak hormonalna terapia zastępcza stosowana właśnie do łagodzenia objawów menopauzy.
    • a.va Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 23:44
      Przytulam, też pewnie będę się przy klimakterium cieszyć, że już mam z głowy miesiączkę, a z drugiej strony martwić, że taka stara jestem smile
      • a.va Re: no i chyba jednak przekwitam 02.08.16, 23:45
        Znaczy chciałam napisać, że rozumiem twoje rozterki.
    • evee1 Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 02:07
      A jakie masz problemy zdrowotne wskazujace na klimakterium?
      • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 07:04
        evee1 napisała:

        > A jakie masz problemy zdrowotne wskazujace na klimakterium?
        >

        Przede wszystkim koszmarne zlewne poty, bardzo się męczę
        O miesiączce się nie wypowiem bo biorę pigułki- ale chcę je odstawić i zobaczę co się będzie działo
        • evee1 Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 08:37
          No tak. Ja tez od jakiegos czasu mam podobny problem z poceniem sie. To znaczy we dnie jest tak samo jak bylo, ale w nocy najpierw pocilam sie strasznie 2-3 dni przed miesiaczka, teraz juz zaczynam w polowie cyklu wink. Poscieli jeszcze wymieniac nie trzeba, ale kto wie co bedzie dalej...
          I tez mam wrazenie, ze jakos tak sily mnie opuscily w ciagu ostatnich 2-3 lat, z tym, ze ja skonczylam 50. No i nic nie chce mi sie, szczegolnie zima sad.
          • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 08:59
            To pocenie się to jakiś koszmar jest tongue_out wystarczy, że z pokoju przejdę do kuchni i jestem zlana potem- twarz i plecy. Dosłownie ociekam.
            • snakelilith Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 17:54
              Dziewczyno, to nie musi być klimakterium. Uderzenia gorąca i pocenie się u kobiet przekwitających pojawiają się normalnie bez fizycznego wysiłku. A ruch, czy regularny sport działa nawet regulująco na pracę hormonów i może wpływać na osłabienie objawów. I jeszcze raz, skoro bierzesz hormonalną pigułkę antykoncepcyjną nie powinnaś mieć tak dramatycznych objawów wywołanych spadkiem estrogenów, a tym są właśnie uderzenia gorąca i pocenie się. Badanie horomonalne potwierdzające (lub wykluczające) twoje obawy możliwie są też dopiero po odstawieniu pigułki, wcześniej żadne testy u ginekologa czy endokrynologa nic nie pokażą.
              • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 18:43
                snakelilith napisała:

                > Badanie horomonalne potwierdza
                > jące (lub wykluczające) twoje obawy możliwie są też dopiero po odstawieniu pigu
                > łki, wcześniej żadne testy u ginekologa czy endokrynologa nic nie pokażą.

                No wiem. Dziś biorę ostatnią pigułkę i następnego opakowania nie zaczynam
              • evee1 Re: no i chyba jednak przekwitam 04.08.16, 03:25
                Tez mi sie to jakies podejrzane wydaje. Ja sie poce jak spie, a ruchu to tam raczej malo smile.
                Ja nie odczuwam wiekszego niz kiedys zmeczenia po wysilku, czy tez trudnosci z wykonywaniem czegos (boza bolami plecow, kolan i dretwienia rak, ale to inna para kaloszy). Nadal jestem dziarska, tylko tak mi sie strasznie nie chce...
        • rosapulchra-0 Re: no i chyba jednak przekwitam 04.08.16, 06:59
          A uderzenia gorąca? To takie zjawisko, że w ciągu sekundy robi się okropnie gorąco, pot zalewa całe ciało, ty masz problem ze złapaniem oddechu dosłownie, jakieś mroczki przed oczami się zdarzają lub zawroty głowy. To trwa dość krótko, maks 5 minut, ale pozostawia po sobie spocone i takie lekko rozedrgane ciało..
    • kalina_lin Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 07:09
      Możesz sobie zrobić FSH test. Są po parę złotych w aptece. Wstępnie może potwierdzić lub wykluczyc twoje podejrzenia.
      • bei Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 17:28
        Teresko, na klimakterium sie nie znam, ale na podnoszeniu kondycji ociupinesmile
        Wez sie za wprowadzenie ciala w ruch.
        Spacery- obierz trase, idz prze pol godziny w jednym kierunku, po tych 30 minutach zawroc.
        Sprobuj spacer powtarzac ze cztery, pie razy w tygodniu.
        Nawet nie zauwazysz kiedy bedziesz przechodzic dluzszy dystanssmile, przyspieszysz, po tygodniach dodasz trening kardio.
        Nie wiem, czy klimakterium, czy nie, moga to byc tylko jakies zaburzenia hormonalne.
        • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 18:40
          Bei-ja jeszcze jesienią robiłam na rowerze 90 km w jeden dzień
          Chodzę od lat- wszędzie pieszo, z pracy, do pracy, po mieście, praktycznie nie używam zbiorkomów
          W pracy też mam fittnes za darmo.
          To nie tak, że ja taka nieruchawa byłam i jestem. Zawsze byłam sprawna i wysportowana
          Od wiosny mam taki dramatyczny spadek formy, kondycji, poty mam od roku
          Wykończyć się idzie
          • tereska.z.bombaju Re: no i chyba jednak przekwitam 03.08.16, 18:41
            No i godzina callaneticsu co drugi dzień

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka