jatojagodnik
04.08.16, 09:22
Mamy 2 duże psy. Tyle nam zostało, bo ostatnio odeszła najstarsza suczka i dwie świnki morskie (też ze starości). I zapadła decyzja, że bierzemy kotka. Znaleźliśmy piękną kociczkę, pojechalismy całą rodziną się zapoznać...i na miejscu wkręciliśmy się też w jej brata. Dziś wieczorem przywozimy towarzystwo do domu, wyprawka już skompletowana.
Psy są duże: amstaf - pies wykastrowany po przejściach, znaleziony w stanie agonalnym na ulicy po wypadku, 4-letni, u nas od 2,5 roku. Oraz owczarek anatolijski - suka ze schroniska, przywieziona jako 6-tygodniowy szczeniak, chodząca miłość i łagodność, teraz 7 letnia.
Psy tolerowały świnki morskie, wąchały z zaciekawieniem, merdały ogonami, ale kontakt był zawsze pod kontrolą lub przez druty klatki. Nie było agresji lub morderczych instynktów. Z kotami kontakt był sporadyczny - i tylko na zasadzie "gonimy kota sąsiada bo chodzi po naszym płocie".
W jaki sposób wprowadzić do domu te dwa 3-miesięczne kotki żeby im się krzywda nie stała?