rzulw 22.07.03, 15:02 Już wielokrotnie chciałem zjeść w innym mieście; bezskutecznie. Czy są miejscowości w których można zjeśc "takie cóś" ? Bo we Wrocku pełno jest takich miejsc. Najlepsza jest na DG PKP. Bułki podpiekają w piecyku i są chrupiące. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ulalka Re: Knysza 22.07.03, 16:03 poprosze o wiecej szczegolow :))) podpiekane brzmi smacznie... Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: Knysza 23.07.03, 02:47 ulalka napisała: > poprosze o wiecej szczegolow :))) podpiekane brzmi smacznie... tu są szczegóły i tu knysza smacznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw opowiadanko....nie moje :) 23.07.03, 02:41 Pielgrzymka wzdłuż wszystkich kapliczek komercji była dość długa. W większości z nich przykuwało naszą uwagę egzotycznie brzmiące zaklęcie: Pita- Knysza. Pizza była w kilku miejscach. Ale zbyt mało ładne były to miejsca, żeby płacić tyle, ile tam ta potrawa kosztowała. Obeszliśmy dworzec dwa razy i nie mogliśmy się zdecydować. -Słuchaj, a może dowiemy się, co to jest pita-knysza? Przeszliśmy znowu wzdłuż budek i wybraliśmy jedną, w której najsympatyczniej wyglądały dziewczyny sprzedające. -Dobry wieczór - podeszliśmy do lady. - Mamy taki problem, bo jesteśmy z daleka. Czy mogłyby nam panie objaśnić, na czym polega pita i knysza? Dziewczęta uśmiechnęły się przyjemnie bardzo i wyklarowały nam tę kwestię, demonstrując odpowiednie materiały: -To jest ciasto na knyszę. Najpierw się je podgrzewa, a potem do środka wkłada się różne warzywa, z tych co tu widać. To kosztuje 3zł. Można też jeszcze włożyć ser, mięso albo rybę, wtedy trzy pięćdziesiąt... A to jest pita... - itd. -No to my jedną knyszę poprosimy. Z warzywkami. -A wszystkie rodzaje państwo lubią, czy czegoś nie dawać? -Wszystkie - poprosiłam i przyglądałam się, jak dziewczyna zręcznie nakłada pomidory, ogórki, siekaną kapustę, tartą marchewkę, groszki i inne rozkosze do knyszy, polewając sosem. -A można zapytać, skąd państwo są? -Z prowincji. Ze Szczecina znaczy. -No, to rzeczywiście daleko. -A do nas, to jest daleko wszędzie. Na takim końcu mieszkamy, gdzie wrony zakręcają. Wróciliśmy z jedzeniem do nawy głównej (bo budka mieściła się w ciągu wejściowym) i usiedliśmy na kamiennych schodkach na galeryjkę. -O Boże jakie dobre - powiedziałam tylko, kiedy wcinaliśmy tę knyszę, każde od swojego końca, popijając sokiem z kartonu. Szybko się skończyła. -To może jeszcze jedną? -Im mniej kasy będziemy mieli, tym niej nas w pociągu okradną. Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Specjalnie dla tych, co nie jedli jeszcze :) 28.07.03, 19:40 z dedykacją dla Ulalki i Aanki smacznego :) Odpowiedz Link Zgłoś
aankaa i nie zjedzą :((( 28.07.03, 20:01 rzulw napisał: > z dedykacją dla Ulalki i Aanki > smacznego :) bo linki takie czeguś niewydarzone :(( Odpowiedz Link Zgłoś
rzulw Re: i nie zjedzą :((( 28.07.03, 20:52 www.kuchnia.3miasto.pl/6694.htm a drugi fakt....zniknął Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: Specjalnie dla tych, co nie jedli jeszcze :) 28.07.03, 20:21 rzulw napisał: > z dedykacją dla Ulalki i Aanki > smacznego :) dziekuje :))) mhmm... zaraz a gdzie ja mam chusteczke..? hi hi hi.. bynajmniej nie do sosiku mi jej trzeba po czytaniu tego opisu, ktory skopiowalam :)) Odpowiedz Link Zgłoś