Dodaj do ulubionych

Przeszłość męża

07.09.16, 19:56
Rozmawiałam ostatnio ze znajomą coś na temat firmy jej i jej męża. Znajoma jest drugą żoną tego faceta. W rozmowie jakoś zahaczyłyśmy o firmy, które jej obecny mąż prowadził, zanim byli razem i ona nie za bardzo wiedziała, czym on właściwie się zajmował. Nic nie powiedziałam, ale przyznam, że mnie to z lekka zdumiało, ale ja mam może spaczony ogląd rzeczywistości, bo mąż ten sam od 18 lat.
Chciałybyście wiedzieć, czym wasz mąż zajmował się w przeszłości? Ja jakoś sobie nie wyobrażam nie wiedzieć takich rzeczy
Obserwuj wątek
    • kfugktru23 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:00
      Ale po co?
    • e-kasia27 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:02

      A pewna jesteś, że ci mąż całą prawdę, tylko prawdę, i zawsze prawdę?
    • lauren6 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:05
      Widać ich małżeństwo jest oparte na czymś innym niż biznesy.
    • triss_merigold6 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:08
      Generalnie zawsze mniej więcej wiedziałam, co i gdzie faceci, z którymi mieszkałam, robili zawodowo, ale niespecjalnie mnie to interesowało w szczegółach.
      Jestem pewna, że o różnych rzeczach z przeszłości mojego partnera nie wiem i nie muszę wiedzieć. Z drugiej strony, znamy się b. długo i mieliśmy wspólnych znajomych, trudno byłoby coś ukrywać.
      • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:13
        no właśnie, też tak to rozumiem, że z grubsza chciałabym wiedzieć, czy się zajmował, szczegóły mi nie potrzebne
        nie wiem dlaczego, ale od razu mi przyszło na myśl, że gość, który trzyma w tajemnicy swoją przeszłość, mógł być np. właścicielem burdelu tongue_out
        • triss_merigold6 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:17
          Widzę różnicę między "trzyma w tajemnicy", a "nie informuje, ze 6 lat temu pracował w firmie X jako Y albo prowadził firmę Z".
        • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:23
          ojp.... a te domysły to z nadmiaru telenoweli, czy z doświadczeń życiowych?...
          • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:31
            coś cię shellerka bardzo ten wątek zabolał, nie bierz tego tak osobiście big_grin
            • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:38
              nie tyle zabolał, co przypomniał o tej mendzie, co się tak wypytywała big_grin
              straszne to było. jak na przesłuchaniu. a ile macie kredytu? a za ile kupowaliście mieszkanie? a będziecie kupować większe? a samochód masz nadal ten sam? a zmienisz? a na jaki? a kiedy?
              a ile zapłaciłaś za to? a gdzie chodzisz do kosmetyczki? a twój mąż co robi? a po co tam jeździ?

              oczywiście nie wszystko naraz, tylko w czasie 2,5 godzinnej kawy. całość przeplatana normalną sympatyczną rozmową. bleeeeh.
    • erin7 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:12
      Moze koleżanka ma jak ja jak mnie ktos pyta ile daliśmy za samochód: Nie wiem, mąż sie tym zajmuje. Nawet mnie raz mąż spytam dlaczego tak mowie skoro wiem dokladnie. Ano bo guzik ja to obchodzi a ze nie chce byc niegrzeczna dobitnie to udaje nie będąca w temacie. Jak inteligentna to załapie, ze tak odpowiedziałam celowo.
      • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:15
        ale ja nie pytałam, wyszło w rozmowie, że jak było w poprzednich firmach (bo to, że je miał, nie jest tajemnicą) to ona nie wie, bo nie wie, czym on się właściwie zajmował
        • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:26
          boże, kobieto. ja mniej więcej wiem, czym zajmuje się mąż, ale jakbyś mnie spytała, co robi w firmie, to bym ci powiedziała, że w sumie nie wiem. bo przyjaciele wiedzą co robi, a sąsiadce po kij mówić?

          uwielbiam takich. ostatnio znajoma mnie tak podpytywała. a co robi, a czy jest właścicielem, a czy wspólnikiem, a nie? a kim? a gdzie? a po co? a kiedy kupujecie to, a kiedy tamto...

          no chryste panie....
          • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:29
            kobieto, jeszcze raz ci tłumaczę jak chłop krowie na rowie, nikogo nie podpytywałam, wyszło w rozmowie
            a ta swoje
            pytam cię, byłaś przy rozmowie, że wiesz?
            to skończ te swoje brednie i wnioski z d..py wzięte
            • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:34
              laska .. weź nie ściemniaj.
              jak czegoś nie chcę mówić / nie wiem, to nie zaczynam rozmowy o tym.
              skoro temat wypłynął, to chyba logiczne jest założenie, że ktoś go zaczął...
              a że ... patrz wyżej, oznacza jedno - temat wypłynął z twojej strony.

              • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:40
                shellerka, ty i logika...
                pytam cię jeszcze raz: czy byłaś przy tej rozmowie?
                Nie ? to nie baw się w Sherlocka Holmesa bo ci to beznadziejnie wychodzi
                • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:46
                  na twoje nieszczęście jestem znacznie inteligentniejsza od ciebie, tak że tego...
                  • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:49
                    i piękniejsza, to już wiemy big_grin
    • edelstein Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:13
      Nie interesuje mnie to.
    • iwoniaw Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:25
      No ja akurat mojego męża znam od plejstocenu, więc trudno, żebym nie wiedziała, co robił w przeszłości, ale gdyby tak nie było, to przypuszczam, że mogłabym znać tę przeszłość dość fragmentarycznie - w końcu każdy mąż np. chodził gdzieś do szkoły, a żona niekoniecznie jest zainteresowana szczegółami i to, że nie wie nic o tym, jaka wredna była historyca i jaki numer wycięli matematykowi całą klasą na tydzień przed maturą, nie jest jakieś dziwne. Więc pewnie jak się poznaje kogoś, kto ma za sobą przeszłość zawodową w fefnastu firmach, to coś tam się przy okazji na ten temat usłyszy przy okazji rozmów rozmaitych całkiem osobistych i tych "z ludźmi", ale niekoniecznie musi to stanowić obiekt drobiazgowego śledztwa czy nawet żywszego zainteresowania.
    • mynia_pynia Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:30
      Cudownie, uwielbiam jak ktoś mnie wypytuje o jakąś robotę nad którą siedzi mąż, conajmniej jakby mi się spowiadał. Czasami mówi: wrócę później bo jadę do Ostrowa - oki. Mamy ten sam zawód ale ja pracuje w samorządzie on ma firmę, nie wiem dlaczego wszyscy myślą że wiem co, jak i za ile oraz komu robi.
      • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:36
        ale o czym ty mówisz?
        • mynia_pynia Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:17
          O tym, że niektóre z was muszą wiedzieć jaki kolor gaci ma dzisiaj partner, z kim idzie na spotkanie, gdzie i co będzie zamawiał, to i nie dziwne że wypytują o całe życie o kołyski. Ja mam awoje speawy, swoje myśli, uczynki i zaniedbania i nie interesuje mnie życie męża minuta po minucie. A innych to dziwi, tak jak wątkodajkę.
          • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:19
            piłaś, nie pisz
          • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:30
            mam tak samo
            znam mniej więcej jego życiorys, bo dziwne żeby przez kilkanaście lat związku nie poznać, ale na początku związku byliśmy sobą zafascynowani i nie gadaliśmy o tym, co w którym roku robił, a potem stopniowo jakoś tak wychodziło przy rozmowach na zasadzie , że o tutaj zobacz robiłem to i to. a tam to i tamto. aha... ok...

            nie związałabym się z kimś, do kogo zaufania nie mam.
            • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:33
              no i super, to jest odpowiedź
              nie wiem, skąd wnioski, że interesują mnie szczegóły, gdzieś to napisałam?
              • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:36
                stąd, że jesteś zdziwiona, że twoja rozmówczyni nie zna szczegółów, o które najwyraźniej pytałaś. bo chyba nie było tak, że rozmawiałyście o pogodzie, a znajoma nagle zdębiała i powiedziała: ojeeej hipinka, a wiesz, że ja nie wiem, gdzie mój mąż pracował?
                • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:48
                  czy czytałaś cały wątek?
                  była mowa o ich firmie, o sposobie prowadzenia księgowości
                  ona mówiła, jak to robią u siebie w firmie, ja mówiłam jak robimy my
                  spytałam, czy jej mąż ma doświadczenie, z innymi sposobami rozliczania, bo to nie jest żadną tajemnicą, on sam o tym mówi, że miał wcześniej inne firmy
                  na to ona, że nie wie, bo właściwie nie wie, co to były za firmy
                  tu nastąpił koniec rozmowy, bo nie uznałam za stosowne ciągnąć dalej tematu

                  czy twoim zdaniem zażądałam szczegółów z jej życia?
                  • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:06
                    długo myślałaś wink
                    • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:15
                      szczerze?
                      akurat wisi mi to kalafiorem, czy wierzysz czy nie
                      • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:19
                        big_grin tak trzymaj. swietnie ci to wiszenie idzie.
                        założyłaś o tym wątek, tak że tego...
                  • iwoniaw Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:12
                    spytałam, czy jej mąż ma doświadczenie, z innymi sposobami rozliczania, bo to n
                    > ie jest żadną tajemnicą, on sam o tym mówi, że miał wcześniej inne firmy
                    > na to ona, że nie wie, bo właściwie nie wie, co to były za firmy


                    Zastanawiam się, jakie trzeba mieć myślenie, żeby z powyższego zrozumieć, że znajoma nie ma pojęcia, czy mąż miał sklep z mydłem i powidłem czy agencję negocjowalnego afektu, a nie, że nie interesowała się, czy w tych firmach, które miał w czasach prehistorycznych zatrudniał księgową, zlecał rozliczenia zewnętrznej firmie czy jeszcze inaczej to załatwiał.
                    • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:25
                      a ja się zastanawiam, czy potrafisz czytać ze zrozumieniem
                      odpowiedź była, że nie wie, co to były za firmy, a nie, że nie wie, na jakich zasadach się rozliczali
                      ty już dorobiłaś teorię i wiesz, co znajoma miała na myśli
                      • iwoniaw Re: Przeszłość męża 08.09.16, 10:44
                        Teorię to póki co dorobiłaś ty - ze stwierdzenia "nie wiem, co to za firmy" wysnułaś wniosek, że ona nie wie, co to za branża, a nie, że nie wie np. czy były to spółki z o.o. czy jednoosobowa DG czy jeszcze coś innego i w zw. z tym nie ma pojęcia, jakie mąż ma doświadczenia z księgowością i sposobami rozliczeń, a nie, czy pracował w branży X. No ale cóż, każdy ma myślenie, jakie ma - i tylko takie może prezentować na forum big_grin
                • iwoniaw Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:48
                  rozmawiałyście o pogodzie, a znajo
                  > ma nagle zdębiała i powiedziała: ojeeej hipinka, a wiesz, że ja nie wiem, gdzie
                  > mój mąż pracował?


                  Zwizualizowałam to sobie i teraz przez ciebie płaczę big_grin big_grin big_grin
                  • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:07
                    smile
    • kkalipso Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:37
      Zależy. Wolę wiedzieć z kim mam do czynienia zwłaszcza jeśli chodzi o faceta z którym układam sobie życie. Kiedy widzę że uczciwy z niego człowiek to nie wnikam a akurat praca to jeszcze nie taka tragedia (zawsze można się nawrócićtongue_out) jak ukrywanie dzieci czy udawanie wolnego a jest się żonatym. Niestety dużo takich historii się słyszy i to niby od kumatych z doświadczeniem kobiet.
      • niu13 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:41
        W dobrym związku nie ma tajemnic. Nie wyobrażam sobie, że jestem z chłopem i taimy przed sobą takie rzeczy jak przeszłość zawodowa. To jakiś absurd.
        • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:44
          no też mi się tak wydaje
        • iwoniaw Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:45
          A widzisz różnicę między "taimy" a "nie opowiadamy o szczegółach, o które druga strona akurat nie zapytała"?
          • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:51
            pewnie, różnica jest diametralna, ja mówię generalnie o sytuacji, kiedy jedna strona nie wie prawie w ogóle, czym zajmował się partner (i nie podejmuję się rozstrzygać, czy nie wie, bo nie chce, czy jest to zatajone)
            • klamkas Re: Przeszłość męża 07.09.16, 21:03
              Ale to kluczowe - nie wie, bo pan nie powiedział, a jej to nie interesowało, czy nie wie, bo pan odmówił rozmowy na ten temat.
              • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 21:06
                nie wiem, bo nie pytałam
                stwierdziła, że nie wie, więc ja nie ciągnęłam rozmowy
                pomyślałam tylko, że chociaż z grubsza chciałabym wiedzieć, ale ja to ja
                • klamkas Re: Przeszłość męża 07.09.16, 21:30
                  Skoro nie pytałaś, to czemu wyciągasz jakiekolwiek wnioski na temat ich związku/przeszłości pana? Może pani ma większe tajemnice, których nie znasz ani ty, ani jej mąż? big_grin
                  • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 21:35
                    nie wiem o czy ty w ogóle mówisz
                    zapytałam po prostu czy chciałybyście wiedzieć, pokaż mi, gdzie wyciągnęłam jakiekolwiek wnioski
                    • klamkas Re: Przeszłość męża 07.09.16, 21:49
                      Wnioski typu: gość, który trzyma w tajemnicy swoją przeszłość, mógł być np. właścicielem burdelu tongue_out.

                      Niektórzy nie mają potrzeby prześwietlać przeszłości zawodowej partnerów, o ile ci są wypłacalni i zdolni do gospodarowania pieniędzmi. Ty nie wiesz, czy pani nie wie/nie chce ci powiedzieć, czy wie, nie wie, bo nie chciała wiedzieć, nie wie czy pan odmówił. Dla ciebie to dziwne, oni mają swój niedziwny układ.
                      • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 21:55
                        no i super, oni mają układ, ich sprawa
                        moje pytanie było: CZY WY CHCIAŁYBYŚCIE WIEDZIEĆ
                        czy to automatycznie oznacza, że stwierdziłam, że ich związek jest do luftu?

                        a to z burdelem było żartem, szkoda, że nie załapałaś
                        • klamkas Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:21
                          Ja bym chciała, albo nie chciała (zależnie od sytuacji). Moje koleżanki chciały, ale żałują, albo nie żałują, albo nie chciały i żałują, albo nie. Zadowolona? wink
                • koronka2012 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:31
                  hipinka napisała:

                  > pomyślałam tylko, że chociaż z grubsza chciałabym wiedzieć, ale ja to ja

                  No właśnie, ty to ty. Ja z kolei nie miałabym żadnej ciekawości żeby się dowiadywać, takie sprawy są mi najdoskonalej obojętne.
                  No może gdyby miał jakiś fascynujący zawód....? ale wtedy sam by się pewnie pochwalił.
        • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:52
          what? jakie taimy?
          To, że wypytywana nie zapytała o to męża, nie znaczy, że ten coś przed nią zataił.
          po prostu najwyraźniej wypytywanej nie interesowało to na tyle, żeby pytać. co w tym dziwnego???

          dziwne to jest wypytywanie się znajomych, co robił ich mąż....
    • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:53
      To, że ci nie powiedziała, nie znaczy, że nie wiedziała. To po pierwsze.
      Po drugie, skoro ona nie wiedziała, to założę się, że sama z tym nie wyskoczyła, tylko została o to zapytana - przez Ciebie.
      A to oznacza, że jesteś wścibska.
      • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 20:57
        shellerka, jak zwykle, wnioski z d..py smile
        przecież byłaś przy rozmowie, to wiesz
        jakoś mnie to nie zaskakuje
        • niutaki Re: Przeszłość męża 07.09.16, 21:01
          nie, po ch. mi ta wiedza?
    • leanne_paul_piper Re: Przeszłość męża 07.09.16, 21:04
      Ja też nie wiem wszystkiego w szczegółach. Coś tam mi kiedyś wspominał, że jakieś garnki Philipiaka sprzedawał, czy cuś. Jakie to ma znaczenie, co robił te 15 czy 20 lat temu? Mnie to rybka, czy golił owce czy prał koty, grunt, że wiem, jakim jest człowiekiem i tylko ta wiedza jest mi potrzebna do życia (i że żadne zwierze ani człowiek nie poniosło szkód na ciele ani na umyśle na skutek jego działalności).
    • a.va Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:02
      Hmmm, poczułam się po tym wątku jak odmieniec. Otóż doskonale wiem, co robił mój mąż w przeszłości, bo po prostu ciągle sobie coś opowiadamy. I jest dla mnie dziwne, że można nie wiedzieć, nie w tym sensie, że jakieś tajemnice czy coś, tylko przecież nie da się nie wiedzieć, jak się z własnym mężem gada przez kilka lat.
    • estelka1 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:36
      Informacje, że mój partner był żonaty, ma dziecko z poprzedniego związku, długi, jest uzależniony, chory przewlekle, czy też był karany .. czyli sprawy, które w istotny sposób mogą wpłynąć na nasze życie razem, chciałabym znać. Ale jakie dokładnie szkoły i klasy skończył, gdzie pracował, czy też jaką działalność prowadził ... niekoniecznie. Zapewne taką wiedzę w mniejszym czy większym stopniu bym i tak posiadła, ale specjalnie bym nie drążyła i dopytywała
      • iwoniaw Re: Przeszłość męża 07.09.16, 22:58
        Zapewne taką wiedzę w mniejszym czy większym stopniu
        > bym i tak posiadła, ale specjalnie bym nie drążyła i dopytywała


        Im dłużej czytam ten wątek, tym bardziej skłaniam się ku wersji, że nawet gdyby wszystko sam z siebie opowiedział w szczegółach, całość ilustrując bogatym materiałem zdjęciowym i dokumentami wszelkiego typu, przy niektórych osobach chyba udawałabym, że w ogóle nic nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem...
        • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:18
          a zauważyłaś, że to już drugi wątek w tym tygodniu o domysłach, jak to znajoma ma kiepsko?
          pierwszy o odkładaniu gotówki przy kasie i dzisiaj ten.

          jak nudne trzeba mieć życie, żeby rozkminiać pół dnia, cudze 30 sekund.... I tworzyć historie - tam, ze ojojojojoj, pani miała nadzieję, że bidnej znajomej nie pogorszyła się sytuacja materialna i że ma oczywiście nadzieję, nie był to powód braku gotówki przy kasie bla bla bla. calośc w tonie nie pozostawiającym złudzeń, że autorka wręcz ma rozpalone policzki mysląc o tym, że tamtej zabrakło kasy i snując swoje wizje, poczuła się och jakże lepiej od tamtej.

          i dzisiaj ten problem z tyłka wzięty, bo jej sąsiadka / znajoma nie powiedziała, jaką firmę prowadził mąż... big_grin
          • shell.erka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:22
            więc bankowo prowadził burdel oczywiście
            • hipinka Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:29
              a zauważyłaś, że to już drugi wątek w tym tygodniu o domysłach, jak to znajoma ma kiepsko?

              weź ty się kobieto stuknij w łeb, to może ochłoniesz
              pytanie było, czy was by to interesowało
              boszsz, jak to niektórzy sobie lubią dośpiewać
    • koronka2012 Re: Przeszłość męża 07.09.16, 23:16
      Ja sobie doskonale wyobrażam, głównie dlatego, że na przeszłość mam z grubsza wywalone, o ile nie wpływa na teraźniejszość. Powiem więcej - wręcz nie lubię takiej babraniny w szczegółach z przeszłości - o ile rzecz jasna temat sam nie wypłynie przy okazji. Jesteś z tym samym chłopem to wiedzę przyswajałaś na bieżąco, natomiast w kolejnych związkach normalni ludzie nie spowiadają się z detali całego życia - i całe szczęście.

      Hmm, byłam z moim ponad 10 lat, i jakoś wiedza na temat przebiegu jego kariery zawodowej była mi najdoskonalej zbędna. Nazwy poprzednich firm znałam - 2 z iluś tam, choć na upartego mogłam poznać resztę, robiłam mu porządek w papierach do kapitału początkowego. Ale czym się tam zajmował konkretnie - pojęcia nie mam i nigdy mnie to nie interesowało.
      • wiktoriv Re: Przeszłość męża 08.09.16, 10:47
        Miałam podobnie (przeszłośc była mi obojętna, raczej sami mi opowiadali szczegóły o sobie niż ja dopytywałam), do momentu aż spotkałam się z panem który opowiadał wylewnie to co go stawiało w dobrym świetle a przemilczał to co mogło mnie zrazić do niego ; po roku związku wypłynęły na wierzch poważne sprawy , o których-gdybym wiedziała- to bym w związek absolutnie nie weszła. Więc później już partnerów prześwietlałam dokładniej, na początkowym etapie podpytywałam o różne sprawy tak, żeby rozeznać czy się aby nie myli w zeznaniach, oraz starałam się poznac jego towarzystwo-bo ono też sporo mówi o człowieku.
        • koronka2012 Re: Przeszłość męża 08.09.16, 11:20
          Spotkałaś mojego eksa? tongue_out sądzisz, że pan, który stawiał na dobry PR powiedziałby prawdę, nawet dopytywany? na przykładzie mojego - absolutnie nie, w mistrzowski sposób dobierał fakty podnoszące mu samoocenę, a pomijając te, które u danej osoby mogły obniżyć jego rating. Taka wada genetyczna.

          Mój eks też nie wiedział gdzie pracowałam zanim go poznałam i co tam konkretnie robiłam, nie miałam nic do ukrycia, ale ówczesna kariera asystentki jakoś nie wydawała mi się pasjonującym tematem do rozmówtongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka