09.09.16, 22:47
W ostatni weekend pojechaliśmy z dziećmi w góry.W drodze powrotnej syn zaczął wymiotować i odlatywać-wezwałam karetkę.Atak padaczki. Zabrali nas na sygnale do szpitala do Nowego Sącza. Mój kochany synek stracił przytomność. Wiele razy wymiotował,podawano mu tlen,leki,kroplówki,zrobiono na cito tomografię.Świadomie otworzył oczka po ok.14 godzinach. Nigdy tak się nie bałam jak wtedy. Nigdy.
Nie miał ataku 20 miesięcy,cały czas pod kontrolą,na lekach.
W takich chwilach nie liczy się nic.
Zdrowie to największa wartość.
Minęło kilka dni,syn jest w dobrej formie,bawi się,dokazuje.Siedzi to we mnie.
Obserwuj wątek
    • magata.d Re: Strach 09.09.16, 23:19
      Bardzo ci współczuję. Życzę zdrowia synkowi i tobie spokoju. Najważniejsze, że macie dobrą opiekę. Będzie dobrze.
    • juuuu7 Re: Strach 09.09.16, 23:23
      Wspolczuje. Straszne przezycia... Mam nadzieje, ze uda Wam sie opanowac chorobe, dobrac leczenie i nie bedzie wiecej atakow.
      W jakim wieku synek i od kiedy ma padaczke?
      • hedna Re: Strach 09.09.16, 23:33
        pierwszy atak 07.2014 - wtedy nikt nie mówił,że to padaczka.
        drugi atak 12.2014 i od wtedy podajemy lek, kontrolujemy sięu 2 neurologów. Syn w lipcu skończył 6 lat,ma autyzm
    • eliszka25 Re: Strach 10.09.16, 04:21
      wspolczuje przezyc i nie dziwie sie, ze sie wystraszyliscie. jak moj starszak mial 5 miesiecy, zaczal sie dusic, bo zaatakowal go jakis wirus dla doroslych niegrozny, ale dla malych dzieci juz tak. pedzilismy do szpitala z mezem i byl moment, kiedy juz bylam niemal pewna, ze dowieziemy malego trupka. to bylo prawie 10 lat temu, ale do tej pory na samo wspomnienie lzy mi staja przed oczami.

      jakis czas temu czytalam artykul o rodzinie, w ktorej tez jest wlasnie maly chlopczyk chory na padaczke. oni maja dla niego wyszkolonego psa, ktory wyczuwa zblizajacy sie atak na tyle wczesnie, ze najczesciej udaje sie zareagowac jeszcze zanim atak nastapi albo w bardzo poczatkowej fazie. to bardzo ogranicza szkody wyrzadzane przez padaczke, bo kazdy atak pozostawia jakies tam zmiany w mozgu, a u malych dzieci jest to przeciez szczegolnie niebezpieczne. nie wiem, jak mozna zdobyc takiego psa w polsce, ale moze sprobuj poszukac. tamta matka mowila, ze odkad maja psa, ona jest spokojniejsza i nawet zaczela normalnie spac, bo wczesniej wykanczala ja niepewnosc i niemal kazdej nocy spala jak zajac pod miedza zeby nie przegapic ataku synka. w internecie znalazlam cos takiego:

      www.padaczka.net.pl/2015/05/26/psy-asystujace-chorym-na-padaczke/
      psy-pies.com/artykul/pies-sygnalizujacy-atak-epilepsji,465.html
      moim zdaniem taki pies moglby wam bardzo pomoc, ale nie interesowalam sie tym blizej i nie wiem, jak w praktyce wyglada procedura "zdobycia" takiego psa i gdzie uderzyc. zycze zdrowia twojemu synkowi!
      • basiastel Re: Strach 10.09.16, 09:22
        Psy nawet niewyszkolone reagują i wystarczy je obserwować.
    • tereska.z.bombaju Re: Strach 10.09.16, 10:46
      współczuję.. nie ma chyba gorszego strachu niż o zdrowie i życie dziecka
      mam nadzieję, że mały czuje się już dobrze
    • hedna Re: Strach 10.09.16, 19:03
      Dziękuję, syn czuje się już właściwie dobrze,przyplątał się jedynie katar. Nie wiadomo co wywołało atak,mogło to być wszystko,choćby i ciśnienie w górach... Teraz będziemy się bać jeszcze bardziej,pilnować na każdym kroku.
      A pies, mieszkamy w bloku,odpada duże psisko.
    • a.va Re: Strach 10.09.16, 20:26
      Współczuję, to musiało byc straszne. Ja bym na twoim miejscu sprawdziła te psy, przecież nie musi być duży. Moje psy zawsze wyczuwały, jak moja mama miała problemy z sercem, to było niesamowite.
      • hedna Re: Strach 10.09.16, 22:29
        jak wyczuwały? po czym się to poznaje?
    • mama.nygusa Re: Strach 10.09.16, 22:40
      Zrowka dla syncia, a dla Was spokoju, tak wiem latwe to nie bedzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka