dorek3
06.10.16, 20:43
Kiedyś była już podobna dyskusja ale ponieważ teraz dotyczy to mojego dziecka to chciałabym poznać Wasz punkt widzenia.
Jeden z moich synów od zawsze na 3 centylu wzrostu. Od lat pod opieką endokrynologa, przebadany pod kątem niedoczynności przysadki. Wyniki hormonu wzrostu lekko powyżej dolnej normy. Byliśmy teraz na kolejnej wizycie i lekarka potwierdziła że rozpoczęło się dojrzewanie (na moje oko nie było tego widać) i teraz urośnie około 30 cm czyli docelowy wzrost będzie te tytułowe 175 cm. Jest to zbieżne z wcześniejszymi szacunkami na podstawie wieku kostnego
Od razu uprzedzila ze na refundowany hormon nie mamy co liczyć. Na pytanie o zasadność niezbyt zdecydowanie odpowiedziała, że jej się nie wydaje aby to miało sens. I mimochodem rzuciła że ludzie z nadmiarem hormonu umierają na powikłania naczyniowe.
Czuję że jest moment decyzji albo sami finansujemy albo zamykamy temat na zawsze. Syn twierdzi że dla niego taki wzrost jest ok, może dalej być najniższy jak dotychczas. Ja bije się z myślami czy szukać innych konsultacji czy rzeczywiście zostawić temat i trzymać kciuki aby osiągnął 175 cm a nie mniej.
Sama jestem niska, ale czy chłopakowi to jednak bardziej nie przeszkadza?