Muszę, bo się uduszę
Wróciliśmy do Europy, więc wolno mi wrócić do pracy (w Ameryce nie miałam wizy pracowniczej, więc się tylko szkoliłam).
Otworzyłam własną działalność, s-a-m-a zrobiłam sobie stronę internetową, sama zrobiłam sobie doświadczenie zawodowe (odbębniłam 20 darmowych godzin), logo, ulotki, wizytówki, projekty, dokumenty, reklamę i... mam pierwszych klientów! Zadowolonych do tego
Tak zadowolonych, że właściwie jednorazowo zwrócił mi się cały koszt włożony w biznes.
Normalnie skaczę pod sufit z radości, bo po pół roku spędzonym na macierzyńskim, kolejnym roku bez pracy nie-z-własnego-wyboru aż mnie nosiło, by wrócić do pracy
Teraz już się pewnie rozkręci