Podejrzewam u córki, bo drapie się nie miłosiernie. Zresztą i mnie głowa swędzi (chociaż nie wiem czy na prawdę swędzi czy jak pomyśle o tych wszach). Niby nic nie znalazłam, ale w przedszkolu wszy się pojawiły. Jak to dziadostwo zwalczyć? Jakiś konkretny preparat polecacie? To się tylko myje, czy coś jeszcze z tym robi? Wiem, że pościele, czapki i pluszaki należny wyprać w wysokiej temperaturze, a co poza tym żeby się tego pozbyć? I co w przypadku długich i bardzo gęstych włosów? Ścięcie jest konieczne?? Chyba się załamię