Dodaj do ulubionych

Trochę plotek, trochę życia.

06.02.17, 15:40
Mężczyzna - wiek chyba nieistotny plus kobieta - w swoich "najlepszych" latach. Prokreacyjnie i zdobywczo. Razem przez ileś lat. Żadnej formalizacji związku. Następuje rozstanie.

Co powoduje, że kobiety decydują się na takie ryzyko?
Obserwuj wątek
    • iwles Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:43

      ale w jakim sensie "ryzyko"?
      Ryzyko bycia panną zamiast rozwódką ?
    • mozambique Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:46
      ale jakei ryzyko ? ryzyko związku czy ryzyko rozstania ?
    • stonkamarnotrawna Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:48
      Co jest w tym przypadku 'ryzykiem'?
      • konwalka Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:53
        chodzi o Herbus?
        • znowu.to.samo Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 20:26
          A co, rzucił ją ten stary pierdoła?
    • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:52
      Ryzyko nieułożenia sobie życia. Tego, że miniesz się z człowiekiem, z którym mogłabyś stworzyć dom, na przykład, czekając aż luby się zdecyduje. Ryzyko przebierania po 35tce w odpadach atomowych. Itp. itd.
      • hallbera.jarlakappi Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:54
        a gdyby się ohajtala i rozwiodła to byłoby lepiej ?
        • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:56
          Gdyby przy tym miała dziecko, to oczywiście, że byłoby dla niej lepiej.
          • beataj1 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:00
            No więc własnie. W takich sytuacjach jedyne co jest marnowaniem czasu moim zdaniem to odkładanie decyzji o dziecku. Bo tu czas po prostu ma znaczenie.
            Natomiast brak ślubu. Litości. Jeśli faceta kochała i nie zależało jej na dziecku (bo i takie kobiety są) to nie bardzo rozumiem jak czas spędzony z ukochaną osobą może być zmarnowany tylko dlatego że nie potwierdzony papierkiem.
            A dzieci w dzisiejszych czasach można z powodzeniem mieć bez ślubu.
            • riki_i Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:37
              beataj1 napisała:

              > No więc własnie. W takich sytuacjach jedyne co jest marnowaniem czasu moim zdan
              > iem to odkładanie decyzji o dziecku. Bo tu czas po prostu ma znaczenie.
              > Natomiast brak ślubu. Litości. Jeśli faceta kochała i nie zależało jej na dziec
              > ku (bo i takie kobiety są) to nie bardzo rozumiem jak czas spędzony z ukochaną
              > osobą może być zmarnowany tylko dlatego że nie potwierdzony papierkiem.
              > A dzieci w dzisiejszych czasach można z powodzeniem mieć bez ślubu.

              Tak to sobie może myśleć facet. Czas u kobiet szybko wycieka. Nie tylko jeśli chodzi o prokreację. Po prostu wartość kobiety na rynku matrymonialnym zmienia się i jest diametralnie inna w przedziale 20-30 niż w wieku 35+
        • nangaparbat3 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:54
          Tak. Jak kiedyś powiedziala moja babcia: lepiej być rozwodką niż starą panną.
          Babcia rocznik 1900. Jak widać historia obyczaju zatoczyla koło.
          • heca7 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 17:04
            To i w " Januszku" przecież było, że lepiej być rozwódką a dzieckiem niż panną z dzieckiem wink
          • ginger.ale Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 17:17
            Moja koleżanka (rocznik 1984) żywi tskie samo przekonanie.
            A najgorzej to panna z dzieckiem podobno.
            • massinga Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 06:45
              To moze wie z wlasnego, pewnie niezbyt milego, doswiadczenia, ze tak twierdzi?
          • hallbera.jarlakappi Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:42
            najlepiej to być wdowa, ale nie każdy się zna na grzybach
            • minor.revisions Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 20:05
              > najlepiej to być wdowa, ale nie każdy się zna na grzybach

              przemyśl to. Jak się nie znasz to masz alibi suspicious
              • premeda Re: Trochę plotek, trochę życia. 08.02.17, 20:14
                He he, ulubione przysłowie grzybiarzy: trucizny w sklepie nie kupisz, w lesie sobie znajdziesz😉 A że historia uczy, że nawet najlepsi się mylą, to wytłumaczyć się nietrudno.
                • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 08.02.17, 23:33
                  W kwiaciarni też są. Dzieckiem będąc czytałam art. kryminalny - pewna żona została oskarżona o zabójstwo męża. Tylko jakoś nic się nie kleiło. W toku śledztwa wyszło w końcu, że pani miała w kuchni niewinną roślinkę, postawiła zupę pod półeczką z roślinką, roślinka nakapała, mąż zjadł zupę, finał znacie.
            • redheadfreaq Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 22:01
              big_grin
          • panterarei Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 23:13
            Jeszcze lepiej być wdową.. poszukalabym odnosnego cytatu z Ani z Zielonego Wzgórza, ale mi się nie chce
      • dziennik-niecodziennik Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:57
        Jak sa razem iles tam lat, a on sie nie zdecydował, to już sie nie zdecyduje. Szkoda zycia.
        • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:59
          Jeśli mamy na myśli tę samą panią, to pan ją właśnie wystawił za drzwi. CBDU.
          • nangaparbat3 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:57
            A czegoż to dowiodło?
            • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 17:00
              Tego, że nie opłaca się być kryzysową narzeczoną.
          • dziennik-niecodziennik Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:59
            No mozna sie było spodziewac. Ona miala parcie na formalizacje, on nie, to sie musialo rozjechac.
        • tt-tka Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:06
          dziennik-niecodziennik napisała:

          > Jak sa razem iles tam lat, a on sie nie zdecydował, to już sie nie zdecyduje.

          Niekoniecznie. Znalam i znam takie wieloletnie niesformalizowane pary, ktore sie w koncu chajtnely - przewaznie powodem byly wzgledy praktyczne (uporzadkowanie spraw majatkowych najczesciej).
          Inna rzecz, ze zawsze odbieralam bycie w takim zwiazku jako decyzje obojga, a nie jej czekanie, az pan sie zdecyduje...

          • dziennik-niecodziennik Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:58
            Ja szczerze przyznaje ze nie znam takich par. Wszystkie wieloletnie zwiazki niesformalizowane w stosownym czasie sie rozpadaly, po czym oboje ex-partnerzy szybko nawiązywali i formalizowali nowe zwiazki.
            • kalina_lin Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:09
              Ja się hajtnęłam po dwunastu latach konkubinatu.
            • joanna_poz Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:43
              to poznajmy sięsmile
              my wzieliśmy ślub w grudniu - po 19 latach życia bez slubu
      • vaikiria Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:05
        Ale to jest ryzyko zakładając, że np. kobieta chce mieć dzieci. Jak nie chce, to co to za ryzyko?
      • nangaparbat3 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:50
        O tempore, o mores! Jakby moja babcia (rocznik 1900) z grobu powstała i zaczęla pisać pod nickiem Danaide.
        • nangaparbat3 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:52
          errata: temporA
        • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 17:40
          Za dużo filmów się naoglądałaś;D
      • jesien131 Re: Trochę plotek, trochę życia. 08.02.17, 23:26
        generalnie kobiet jest ilosciowo wiecej niz mezczyzn wiec trzeba sie pogodzic z tym ze "nie wystarczy"
        • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 08.02.17, 23:34
          Podobno w Chinach zaczyna brakować...
    • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:55
      Herbuś? Kilka lat temu pisałam, że panna źle zainwestowała, bo pan reżyser ani się z nią nie ożeni, ani dziecka jej nie zrobi.
      Co powoduje? Zakochanie, nadzieja, ambicje, żal tylu lat.
      • vaikiria Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:05
        A skąd założenie, że ona dziecka i ślubu chciała, a nie po prostu lansu? Inny może dałby jej dziecko, ale zdjęć na ściankach już nie.
        • beataj1 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:10
          No więc własnie. Akurat w tym konkretnym przypadku to nie wiem czy pani Edyta nie zyskała na tym związku więcej, nawet jak nie wydębiła obrączki.
          Przecież to dziewczyna z małego miasteczka jest. A tu dzięki tej znajomości miała okazję poznać naprawdę wielki świat, nabrać ogłady, kontakty z elitą. Kurcze, to są możliwości których normalnie nigdy by nie miała.
          • martishia7 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:38
            Beatka, nie zrozummy się źle, lubię Cię. Sama też mam zastrzeżenia do mojego rodzinnego Klerykowa. Ale za to "miasteczko" to mój patriota lokalny posyła Ci forumowego kopa z półobrotu tongue_out
          • riki_i Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:40
            Zdaje się, że nielicho obraziłaś miasto Kielce.

            Co prawda w Warszawie mówi się czasem "Kielce c*ujowe wielce" , ale nawet przy najgorszej złej woli trudno uznać je za "małe miasteczko".
            • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:49
              Weź, myśmy młodemu tłumaczyli dlaczego kiedyś Kielce nazywano miastem latających scyzoryków. tongue_out
              Teraz Kielce są w porzo, świętokrzyskie ładnie wchłonęło dotacje unijne na infrastrukturę.
              • martishia7 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 22:47
                Zapoznaj go z twórczością posła Marca wink Województwo ładnie wchłonęło, nie powiem, miasto też, ale jak bywam (nieczęsto), to trochę mnie otrząsa, że takie zielone miasto można było tak wybetonować (a w zasadzie wyBAUMować).
                • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 12:20
                  Toż twórczość posła Marca była przykładem. Btw, nie sądziłam, że jest taki malutki.
                  Przyznaję, że zarówno starego, jak i mnie poseł Marzec głęboko rozczarował, ponieważ jak go przytłoczyło poselskie szkolenie inauguracyjne z legislacji, tak do dziś chodzi taki cichutki, nie ma ekspresyjnych wystąpień i w ogóle nic spektakularnego. tongue_out
                  • riki_i Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 14:37
                    Jego żona też się przepoczwarzyła. Z pani symulującej lesbijski seks w "Red Light" w stateczną żonę polityka.
                  • martishia7 Re: Trochę plotek, trochę życia. 08.02.17, 18:49
                    Mnie muszę powiedzieć zaimponował swoją interpelacją w sprawie rejestrowania samochodów. Coś chłopina stara się dłubać. Nie każdy od razu był posłem z doświadczeniem jak Żelichowski big_grin
        • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:10
          Zwierzała się medialnie, że chciała.
          • vaikiria Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:13
            Daj spokój, dorosła baba a daje się na medialne sztuczki nabierać smile "Zwierzenia" są robione tak, żeby przyciągnąć uwagę. Przecież nie powie wprost: chciałam lansu to miałam. A teraz pewnie robi już podchody pod zostanie jakąś telewizyjną ekspertką od trudnych związków.
    • vaikiria Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:56
      Jakie to "najlepsze lata"? Ja odeszłam, bo zakochałam się w kimś innym. Banał.
      • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 15:58
        Ty odeszłaś i miałaś do kogo, a nie zostałaś wystawiona za drzwi jako ta kryzysowa narzeczona.
        • vaikiria Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:02
          Zrozumiałam wpis początkowy jako "dlaczego kobieta podejmuje ryzyko rozstania".
        • rorzrzutny Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:52
          triss_merigold6 napisała:

          > Ty odeszłaś i miałaś do kogo, a nie zostałaś wystawiona za drzwi jako ta kryzys
          > owa narzeczona.

          Kogoś ze swojej półki znajdzie z łatwością. 'naczy Herbuś, zasadniczo.
          • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:55
            Masz na myśli kolejnego sugar daddy czy tancerza? Bo na tancerza rówieśnika jest trochę za stara.
            • riki_i Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:42
              Po Trelińskim to ona jest już wyraźnie ostemplowana dla targetu "sugar daddy". Może sobie ewentualnie wziąć dwudziestolatka tancerza, ale wiadomo, że to będzie odreagowanie na chwilę.
              • triss_merigold6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:52
                Tak mi się wydaje, ale nie życzę dziewczynie źle. Była sympatyczna, żywiołowa, energetyczna, taka fajna laska dopóki nie próbowała przy Trelińskim zgrywać się na sztywny high life.
              • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 05:49
                Fajnie, że piszesz riki. Przynajmniej wiem, że jestem otagowana #fiksumdyrdum i #pewniechcekasenabachora.
              • lilyrush Re: Trochę plotek, trochę życia. 08.02.17, 14:59
                to ciekawe biorąc pod uwagę, zę ten pan woli panów- nadal jest sugar daddy?
            • rorzrzutny Re: Trochę plotek, trochę życia. 08.02.17, 18:42
              triss_merigold6 napisała:

              > Masz na myśli kolejnego sugar daddy czy tancerza? Bo na tancerza rówieśnika jes
              > t trochę za stara.

              Mam na myśli kogoś zaludniającego strony "pism" w rodzaju Na żywo. I żadnych innych, rzecz jasna.
    • redheadfreaq Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:11
      Znaczy ryzyko czego? Moi rodzice rozwiedli się po ponad 20 latach małżeństwa, dodam - sakramentalnego i bynajmniej nie są jedyną mi znaną parą, której związek się rozpadł, mimo "świętego węzła".

      A czekaj. Chyba konta mieli osobne.
      • annajustyna Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 17:07
        I co? Ulozyli sobie jeszcze zycie?
    • nenia1 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:32
      No cóż, niestety ale sformalizowanie związku nie zapobiega rozstaniom.
      Jedyną skuteczną metodą jest nie wchodzenie w żaden związek, wtedy minimalizujesz ryzyko do zera.
    • lauren6 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 16:41
      Napisz wprost, że chodzi o Herbuś wystawioną za drzwi, bo z treści wątku za nic nie da się wydedukować o co chodzi z tym "ryzykiem".

      Niektórym paniom się wydaje, że będą wiecznie piękne, młode i atrakcyjne prokreacyjnie. W tym wypadku mamy historię banał: on już znalazł pocieszycielki, ona nie może się pozbierać po rozstaniu. Historia jakich wiele.
      • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 17:39
        Ciągle zapominam, że to e-matka tongue_out A
        Wskazówka była.
        A skoro tak wiele tych historii - to czemu się ciągle powtarzają?

        • karolaa93 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:24
          bo to są ludzie.
          bo każdy człowiek od nowa przeżywa swoje życie
          bo nie da się zaprogramować życia tak, by omijało błędy czy złe decyzje
          a ponieważ człowiek jest tylko człowiekiem, to będzie popełniał te same błędy, lub odnosił podobne sukcesy - ludzkie
        • cosmetic.wipes Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:25
          Ale co sie powtarza? Że ludzie się rozstają?

          No rozstaja się, taki lajf. Bez względu na papier, dziecko, a nawet wspólny kredyt hipoteczny tongue_out
        • ginger.ale Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:53
          A Ty się nigdy nie rozstalas? Pewnie tak, więc wiesz dlaczego tak sie dzieje między ludźmi. Pewnie miałaś przy tym kredyt, dziecko, slub, albo chociaż złamane serce i rozwiane nadzieje. Zycie. Wolałabym się rozstać nie mając dziecka.
          • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:11
            Dałam się namówić na dziecko, na kredyt nie zdążył mnie naciągnąć.

            Ale czas marnowałam przy kimś zgoła innym. I nie pytam czemu się ludzie rozstają, tylko czemu trwają w czymś co w sumie ma jeden cel, ale ten cel odwleka się w czasie. Chyba że ma się inne cele. Ja tkwiłam, bo była to część większego układu - musiałabym nie tylko zostawić faceta (próbowałam), ale i wyrwać się z tego układu. Skomplikowane.
            W końcu się udało, ale zmarnowałam wiele czasu i niewykluczone, że okazji. A boję się, że i coś więcej.
            Rozumiem, że celebrytka o której mówimy sporo zyskała.
            Jakby się zastanowić, ja w pewnym sensie też coś zyskałam. Tylko nie wiem czy to równoważy straty.
            • bei Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:16
              To jest taki syndrom know biet, ktore kochaja za bardzo i mysla, ze on sie zmieni....
              Czekaja do czasu, do nabrania pewnosci, ze nie zmieni sie.
              Ludzie nie zmieniaja sie dla nas samych, tylko dla idei, ktora prezentujemy.
              Ja bylam wpierw chwiejna, gdy sama w koncu zrozumialam czego tak naprawde chce latwo mi bylo podjac decyzje o odejsciu.
            • ginger.ale Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:55
              Ale może ona nie uważa tego czasu za zmarnowany. Ileś tam lat z ukochanym facetem i jednak jakaś trampolina do sukcesu, większego niż tanczenie z Mroczkiem. Opera, taniec, podróże, Nowy Jork, kontakty, może nie miała presji na dzidzi, tylko na bywanie.
            • riki_i Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:57
              danaide napisała:

              > I nie pytam czemu się ludzie rozstaj
              > ą, tylko czemu trwają w czymś co w sumie ma jeden cel, ale ten cel odwleka się
              > w czasie. Chyba że ma się inne cele.

              Facet w takim układzie zwykle ma jeden cel - bzykać niezłą laskę tak długo, jak się da i możliwie bez zobowiązań.

              Są kobiety, które nadają się na żony, matki dzieciom, prowadzące dom, prowadzące interesy itp. itd. a są też kobiety, które nadają się po prostu głównie do bzykania i wspólnych rozrywek.

              Jak facet jest życiowo ustawiony , to często chce mieć w życiu głównie fun. I wybiera sobie taką, z którą można się fajnie pieprzyć, polecieć na Mauritius, na operę i przyjęcie do Nowego Jorku oraz zapozować wspólnie na ściance. Pani w zamian ma lans i chwilowo wygodne życie.

              Pani Herbuś jest głupia jak noga od stołu, o czym świadczy historia jak to dała się okraść na setki tysięcy zł przez prostaczkę udającą światową menadżerkę. Za to wygląda ok, ma piękną buźkę i -jak twierdzi jej ex partner striptizer Dawid Ozdoba- fenomenalnie się pieprzy.

              Ja się Trelińskiemu nie dziwię wcale. Byłbym za to zdumiony, gdyby chciał to formalizować.

              > Rozumiem, że celebrytka o której mówimy sporo zyskała.

              To się jeszcze okaże, czy coś zyskała. Kobieta prawie zawsze w ogólnym bilansie z podobnego układu wychodzi jednak poszkodowana (vide niesamowicie smutna historia ex narzeczonej multimilionera Dietera Bohlena z Modern Talking. Niejaka Naddel ma dziś 51 lat, nie ma nawet mieszkania i w tandetnych niemieckich show szuka JAKIEJKOLWIEK pracy).

              > Jakby się zastanowić, ja w pewnym sensie też coś zyskałam. Tylko nie wiem czy t
              > o równoważy straty.

              Masz na myśli "piękne wspomnienia"?
              • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 05:39
                Coś więcej.

                Najzabawniejsze, że facet, który zmarnował mi wiele lat tak naprawdę zawsze chciał mieć dziecko. Ja nie chciałam. Teraz każdy ma swoje. Ale mimo wszystko - oddany dziecku - cieszę się, że nie wspólne.
      • bei Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:12
        Moja babcia mowila, ze lepsze j byc wdowa niz panna lub rozwodka, wowczas ludzie wspolczuja a tak czepiaja sie- stara panna, rozwodka tez zle)
        Ryzyko rozstania zawsze gdzies tam wisi, nawet czworo czy piecioro dzieci nie az tak wiazacym fundamentem.
        Ta para juz sie raz z hukiem rozstawala, mieli wielki powrot- moze jeszcze raz wroca?
    • cosmetic.wipes Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:13
      Myślisz, że jakby była żoną to ryzyko rozstania spadloby do zera?
      • vaikiria Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:16
        Nie, ale miałaby więcej okładek i wywiadów na temat rozwodu big_grin
        • cosmetic.wipes Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:23
          No tak, to faktycznie okrutnie zaryzykowała big_grin
      • migona Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:08
        no wiesz! miałaby papier i urzędowo klepnięte, że jakieś portki były nią kiedyś zainteresowane. Może nawet ziemski przedstawiciel Ojca Niebieskiego na Polskę odprawiłby uroczą mszełkę w uroczym kościółku na końcu świat, przyklepując tym samym fakt bycia atrakcyjną dla płci przeciwnej. Na wieki wieków. Amen.
        • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:57
          E tam, internet nie zapomina.
          • migona Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 22:04
            co tam internet...w internecie to sobie śmieszne koty można oglądać! Jedyny prawilny glejt to urzędniczy bądź kościelny papier! Zapewnia status mężatki, a w razie yh..fo pa - status rozwódki, który i tak jest wyżej niż status yyy...porzuconej ze zmarnowanymi najlepszymi latami, bo z tego można się stoczyć tylko na sam dół drabiny społecznej, czyli do panny (starej panny). Nawet panna z dzieckiem brzmi lepiej, bo przynajmniej dziecko robi za żywy dowód, że jakieś portki widziały pannę nago i tentego. A bez dziecka, bez chłopa w papierku to ino później się robi za bohaterkę wątków "wybrakowani bez związków, co jest nie tak dziewce/prawiczki sprzedam po 30. tanio". Nikt już nie pamięta, że jakiś tam związek był. Papieru nie ma, dziecka nie ma. Tylko do trumny się kłaść.
    • a.va Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:19
      No ale co niby straciła, bo ciągle nie rozumiem?
    • eulalia_bardzo_przecietna Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:19
      Ojtam. W moim otoczeniu jest przynajmniej tyle samo par, ktore rozstaly sie po wielu (8-10) latach nieformalnego zwiazku, co malzenstw, ktore skonczyly sie rozwodem po 2-3 latach. Wszystkie pary startowaly z tego samego punktu: szalenczo zakochani, w kwiecie wieku i mozliwosci.No moze "ryzyko" zmniejszyly te babki, ktore nie podpisaly intercyzy😀.
    • obrus_w_paski Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:30
      E tam, o ile będzie teraz siedzieć cicho i być Dyskretna to ma szanse na związek z jakimś fajnym starszym facetem i na dziecko w końcu ma dopiero 35 lat, jest ładna, pewnie potrafi się zachować s towarzystwie, obory nie zrobi...ja za nią trzymam kciuki.

      Byleby się nie rozgadała jak Iza Marcinkiewicz czy Justyna Kowalczyk.

      Czesto się na to powołuje, ale naprawdę bardzo mi się podoba luz w jakim podchodzi się do wieku w innych krajach. Np w ES ostatnio zmarł mąż jakiejś tam prezenterki 41 letniej, byli w trakcje przygotowań do invitro i mąż zmarł. Pani, niebrzydka, ale naturalna i wyglądająca na swój wiek szybko się zakręciła i po 12 mnc od śmierci męża już była w ciąży z innym facetem i tez z in vitro (problem był po jej stronie), co oznacza ze mimo żałoby znalazła kogoś na tyle zainteresowanego jej osoba, ze po kilku miesiącach związku zdecydował się na tak ważny krok, bo w końcu nie można tego porównać do wpadki.
    • magic.marker Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:34
      Może pan jak mu wystawili w Metropolitan Opera postanowił się przeprowadzić i nie targać drzewa do lasu suspicious teoria jak każda
      skąd wiadomo co tam między nimi było
    • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 18:58
      Cóż, osobiście gdybym wiedziała, że nadal żyję w 1900 roku może inaczej bym postępowała.
      Zastanawiam się jak objaśniacie świat w tym aspekcie córkom. Mi matka nie mówiła nic, a jak coś mówiła, nie wiadomo było o co chodzi. A jak moje własne dziecko powiedziało ze dwa lata temu, w pełnym rozkwicie disneyomanii, że chce urodzić mężowi/mężczyźnie (nie pomnę) dziecko (sic!) tom się za głowę złapała.
      • magic.marker Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:02
        O, to nie było wątku, że filmy disneya to zuo? suspicious
        • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:04
          Wątek był pewnie niejeden, mnie nie było.
          • magic.marker Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:56
            No mnie też nie i dlatego pytam. Przecież ematki ekhm dyskutują o wszystkim wink
      • lusitania2 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:14
        znaczy w jakim aspekcie?
        Że pan X i pani Y się rozstali? - Normalnie, nie jesteśmy świętszymi od papieża terlikowskimi, żeby w naszym świecie ludzie (w związkach sakramentalnych i nie-) się nie rozstawali: dziecko, tak bywa, że ludziom się drogi rozchodzą, ale trzeba pamiętać, by w każdej sytuacji chronić najsłabszych itp.itd.
        A nade wszystko moim dzieciom, obu płci jednakowo, wbijam do głowy, że przede wszystkim to one same mają wiedzieć, czego chcą, bo dla mnie samej to podstawa udanej egzystencji ze sobą samym.
        Więc takich tam opowieści o "zmarnowanych przez niego jej latach, braku oświadczyn itd." kompletnie nie kupuję. Dziecko, masz swój rozum i oczekuję, że będziesz z niego korzystać!
        • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:25
          Przez chwilę myślałam, że to dziecko to do mnie. Jednak hasełek w stylu "bądź inteligentna" nie kupuję i nie sądzę, by dziecku coś one tłumaczyły. Czasem po prostu spotykasz ludzi, którzy nie mają takich samych jak Ty problemów moralnych i nie mówię tu o kościółku, tylko o autentycznej moralności wymagającej czasem tak nieoczywistych rzeczy jak nieokłamywanie siebie, innych czy zwykłe ruszenie tyłkiem w celu innym niż erotyczno-prokreacyjny.
          Nieokłamywanie siebie/innych też zakłada jakąś edukację. Ja jej nie odebrałam.
          • araceli Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:57
            O jakim okłamywaniu piszesz?
            • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 05:45
              O nieprzystawalności wyobrażeń o sobie z realiami i skutkiem tego nieprzystawalności deklaracji do realizacji?
          • lusitania2 Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 10:00
            danaide napisała:

            >Jednak hasełek w stylu "bądź inteligentna" nie kupuję i nie sądzę, by dziecku coś one tłumaczyły.

            może jak się poprzestaje na samym "bądź inteligentna" do kilku(nasto)latka, to nie działa ja jednak zakładam, że u innych, tak jak u mnie, idzie to w parze z tłumaczeniem, że z inteligencją wiąże się zadawanie (sobie) pytań, ogląd sprawy z różnych stron, rozważenie możliwych konsekwencji działań a, b, c... I rozmowa z dzieckiem o danej sytuacji wg. tego, co napisałam. Z Tobą, danaide, tak nie rozmawiano? To w tym błąd, a nie w stosowaniu inteligencji w życiusmile.

            >Czasem po p
            > rostu spotykasz ludzi, którzy nie mają takich samych jak Ty problemów moralnych
            > i nie mówię tu o kościółku, tylko o autentycznej moralności wymagającej czasem
            > tak nieoczywistych rzeczy jak nieokłamywanie siebie, innych czy zwykłe ruszeni
            > e tyłkiem w celu innym niż erotyczno-prokreacyjny.

            a tak konkretniej?

            Jeśli chodzi o moralność wystarczają mi w życiu dwie reguły:
            1. nie rób drugiemu, co tobie nie miłe
            2. jeśli nie wiesz, jak się masz zachować, (na wszelki wypadek) zachowaj się przyzwoicie.
            Czego i dzieci uczę (religia mnie nie interesuje żadna, jestem ateistką).
      • lusitania2 Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:24
        danaide napisała:

        >A jak moje własne dzieck
        > o powiedziało ze dwa lata temu, w pełnym rozkwicie disneyomanii, że chce urodzi
        > ć mężowi/mężczyźnie (nie pomnę) dziecko (sic!) tom się za głowę złapała.

        Ile wtedy miała, 7 lat? Toż to normalne, jak etap różowo-tiulowej księżniczki. Do dorosłości jeszcze przed nią długa droga. Obejrzy i przeczyta inne historie, bez happy endu i światopogląd pewnie jej odbije od tej ściany.
      • araceli Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:58
        danaide napisała:
        > Zastanawiam się jak objaśniacie świat w tym aspekcie córkom.

        EEE.., że co do zasady liczymy na siebie? big_grin
        • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 05:42
          Tak tak, bądź samodzielna i niezależna. Całą młodość słyszałam.
          No to jestem. Chyba.
          I co z tego?
    • muchy_w_nosie Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:34
      A później piszą dziewczęta o koleżankach i kolegach lat 40, pannach, kawalerach.
      Niby świat do przodu a jednak średniowiecze.
      Oczywiście, że 1000 razy wolałabym być 40 letnią rozwódką niż panną, o dziecku nie wspomnę.
      • cosmetic.wipes Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 19:48
        >Oczywiście, że 1000 razy wolałabym być 40 letnią rozwódką niż panną,

        Możesz łopatologicznie wyluszczyc jaka jest różnica w stanie faktycznym pomiędzy rozwódką a panną?
        • riki_i Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 21:35
          cosmetic.wipes napisała:

          > >Oczywiście, że 1000 razy wolałabym być 40 letnią rozwódką niż panną,
          >
          > Możesz łopatologicznie wyluszczyc jaka jest różnica w stanie faktycznym pomiędz
          > y rozwódką a panną?

          Było 1001 razy. Rozwódka ma niepisany glejt, że czuje dzielenie z facetem wspólnego życia. Panna zaawansowana w latach to wielka niewiadoma i ryzyko fiksum dyrdum we łbie.

      • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 20:00
        Myślę, że podświadomie dlatego założyłam ten wątek. Bo ja jednak obstaję, że jednak jest średniowiecznie, mimo oficjalnych zapewnień, że nie.
        • obrus_w_paski Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 22:26
          Może ciebie pocieszy, ze jest jeszcze sporo "społeczeństw", gdzie małżeństwo jest czymś tak przestarzałym, ze bycie rozwódka (lub małżonka) jest tak popularne jak gacie do kostek. Jak sie okazuje, ze ktoś jest zależny, to najczęściej pada pytanie "dlaczego?". Ja sama znam tylko 4 małżeństwa; jedno się rozpadło po 22 latach, drugie to Polka z Hiszpanem, trzecie to Polka z Brazylijczykiem, a czwarte to moje. W regionie, w którym małżeństwo ma z marszu rozdzielność majątkowa, "nazwisko" męża nie jest dziecku potrzebne bo dzieci maja i tak inne nazwiska niż rodzice, akt małżeński jawi się jako jakiś pradawny obrządek. Ma to swoje plusy, np nikt się nie obraził za brak zaproszenia na mój ślubwink poszliśmy ze znajomymi na drinka jakiś miesiąc po
          • danaide Re: Trochę plotek, trochę życia. 07.02.17, 05:36
            Pocieszyłoby mnie gdybym była częścią takiego społeczeństwa.
      • vaikiria Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 20:05
        A co to za różnica? Ani nie czuję się lepiej z tego powodu, że jeden z moich związków zakończył się rozwodem, ani gorzej. Ot, tak wyszło i tyle. A raczej nie wyszło.
    • kropkacom Re: Trochę plotek, trochę życia. 06.02.17, 20:03
      Nie każdy chce mieć dziecko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka