separacja / rozwod / alimenty

25.01.14, 17:26
Zamierzamy sie z mezem rozejsc. Wlasciwie od dzis podzielilismy dochody i obowiazki wzgledem dziecka, ktore ma 7 miesiecy.
Mieszkamy w Niemczech ale zadne z nas nie jest niemcem.
Zarobki meza, plus pieniadze na dziecko daja nam okolo 3000 euro netto miesiecznie.
Ja - od poltora roku, czyli od kiedy sie przeprowadzilismy do Niemiec z innego kraju (mialam tam prace, przeprowadzilismy sie z wzgledu na prace i kariere meza) nie pracuje. Njepierw bylam w ciazy (po InVitro i poprzednich poronieniach), potem maluch.
Od tygodnia maly idzie na 5-6h/dziennie do Taggesmutter a ja bede szla ba intensywny kurs niemieckiego, na ktory pojda pieniadze z naszych oszczednosci.
Na chwile obecna podzielilismy dochody na pokrycie kosztow wspolnych i na czesc osobista (po kosztach zostaje 250euro na kazdego z nas), jak rowniez podzielilismy sie pokojami w mieszkaniu i obowiazkiem opieki nad dzieckiem.
Jest to tylko nasza umowa. Po moim kursie - od wrzesnia / pazdziernika zamierzam zdac certyfikat i szukac pracy.

Jak postapic dalej z ta separacja? Czy wedlug prawa wystarczy nam umowa notarialna na temat alimentow na mnie i na dziecko? Czy tez musimy isc do sadu? Jak na razie nie chcemy isc jeszcze przez rozwod.

Maz, wstepnie sie zgadza na 500-1000euro alimentow miesiecznie - bedzie zalezalo od moich dochodow.
Jaka kwote alimentow moglabym uzyskac sadownie? Taka sama, wieksza, mniejsza?
Dodam, ze zgadzajac sie na przeprowadzke plan byl taki, ze bede mogla isc na drugie studia w kierunku, w ktorym ostatnio pracowalam i ktory sprawial mi wiele radosci.
Teoretycznie rozpad bez winy (tzn. brak dowodow zdrady, czy przemocy fizycznej), aczkolwiek uwazam, ze moj maz nie posiadajacy empatii jest winny rozpadowi.
Gdzie zglosic sie po porade prawna? czy mozna ja uzyskac gdzies bez wielkich oplat?

Bede wdzieczna za pomoc.

    • mei3 Re: separacja / rozwod / alimenty 25.01.14, 19:36
      katiko napisała:

      > Zamierzamy sie z mezem rozejsc. Wlasciwie od dzis podzielilismy dochody i obowi
      > azki wzgledem dziecka, ktore ma 7 miesiecy.
      > Mieszkamy w Niemczech ale zadne z nas nie jest niemcem.
      > Zarobki meza, plus pieniadze na dziecko daja nam okolo 3000 euro netto miesiecz
      > nie.
      > Ja - od poltora roku, czyli od kiedy sie przeprowadzilismy do Niemiec z innego
      > kraju (mialam tam prace, przeprowadzilismy sie z wzgledu na prace i kariere mez
      > a) nie pracuje. Njepierw bylam w ciazy (po InVitro i poprzednich poronieniach),
      > potem maluch.
      > Od tygodnia maly idzie na 5-6h/dziennie do Taggesmutter a ja bede szla ba inten
      > sywny kurs niemieckiego, na ktory pojda pieniadze z naszych oszczednosci.
      > Na chwile obecna podzielilismy dochody na pokrycie kosztow wspolnych i na czesc
      > osobista (po kosztach zostaje 250euro na kazdego z nas), jak rowniez podzielil
      > ismy sie pokojami w mieszkaniu i obowiazkiem opieki nad dzieckiem.
      > Jest to tylko nasza umowa. Po moim kursie - od wrzesnia / pazdziernika zamierza
      > m zdac certyfikat i szukac pracy.
      >
      > Jak postapic dalej z ta separacja? Czy wedlug prawa wystarczy nam umowa notaria
      > lna na temat alimentow na mnie i na dziecko? Czy tez musimy isc do sadu? Jak na
      > razie nie chcemy isc jeszcze przez rozwod.

      Idz do Familienberatung, do najtanszego adwokata. On wystawi wniosek, jak maz nie bedzie chcial sie zgodzic do Jugendamt, tam za darmo. Notariusz jest drogi.

      >
      > Maz, wstepnie sie zgadza na 500-1000euro alimentow miesiecznie - bedzie zalezal
      > o od moich dochodow.
      > Jaka kwote alimentow moglabym uzyskac sadownie? Taka sama, wieksza, mniejsza?

      To zalezy, od kiedy bedziecie mieszkac osobno. Maz dostanie zasadzone tak wysokie alimenty, aby sam mogl sie jeszcze utrzymac. Kobieta zajmujaca sie dzieckiem do lat 3 zazwyczaj dostaje wiecej niz samotny maz, przy tej kwocie (niewiem kto bierze Kindergeld, ale zakladam, ze maz) dostaniesz minimum 1500, przepisz na siebie Kindergeld juz teraz, nalezy sie Tobie, bo Ty glownie zajmujesz sie dzieckiem. Po uplywie 3 lat, w zaleznosci od sytuacji nadal mozesz wystepowac o podwyzke alimentow (na siebie tez), w specjalnych przypadkach nawet do 12 roku zycia dziecka . Dobrze, ze myslisz o kursie - madrze zainwestowane oszczednosci.

      >Dodam, ze zgadzajac sie na przeprowadzke plan byl taki, ze bede mogla isc na dr
      > ugie studia w kierunku, w ktorym ostatnio pracowalam i ktory sprawial mi wiele
      > radosci.
      > Teoretycznie rozpad bez winy (tzn. brak dowodow zdrady, czy przemocy fizycznej)
      > , aczkolwiek uwazam, ze moj maz nie posiadajacy empatii jest winny rozpadowi.

      pojecie winy nie ma znaczenia dla sadu w Niemczech, podobnie jest z obietnicami meza.

      > Gdzie zglosic sie po porade prawna? czy mozna ja uzyskac gdzies bez wielkich op
      > lat?
      >
      > Bede wdzieczna za pomoc.

      Mozesz zglosic sie do Beratungstelle przy sadzie w kazdym duzym miescie (trzeba zlozyc wniosek, poza tym poradnictwo prowadza tez organizacje jak Caritas , DRK i Diakonie, AWO albo ProFamilia. Gdzie mieszkasz?...mowisz dobrze po angielsku?..jakims innym jezyku..warto rozejrzec sie w internecie i poszukac pomocy moze w rodzimym jezyku?...lub kogos kto na zywo bedzie dobrze tlumaczyl?..

      W przypadku sporu o alimenty i jesli nie stac Cie na rozwod mozesz wystapic do sadu o Prozesskostenhilfe, zostaniesz zwolniona z obowiazku pokrycia kosztow.

      Czy opiekunka jest konieczna?...moze moznaby bylo i tutaj zaosczedzic, chociaz troche?...Sa tez szkoly jezykowe, w ktorych zajecia odbywaja sie poznym popoludniem.
      • mei3 Re: separacja / rozwod / alimenty 25.01.14, 19:40
        chyba pisze sie tak:
        mozna by bylo ..
    • chief-denunciator Re: separacja / rozwod / alimenty 25.01.14, 21:28
      www.bbc.co.uk/news/world-europe-25895263

      Zdarza się w najlepszych rodzinach...

      Ot, co...
    • rotkaeppchen1 Re: separacja / rozwod / alimenty 25.01.14, 23:11
      Z tego, co przeczytalam, przydalaby wam sie raczej terapia rodzinna a nie rozwód. Wina meza, bo nie wykazuje sie empatia? Jezeli to jedyny powód, to troche malo. Chyba, ze po prostu przestaliscie się kochac. To co innego. Trochet
      • rotkaeppchen1 Re: separacja / rozwod / alimenty 25.01.14, 23:15
        > Z tego, co przeczytalam, przydalaby wam sie raczej terapia rodzinna a nie rozwó> d. Wina meza, bo nie wykazuje sie empatia? Jezeli to jedyny powód, to troche m> alo. Chyba, ze po prostu przestaliscie się kochac. To co innego. Troche to mało powazne, siedmiomiesieczne dziecko po in vitro a tu rozwod z powodu braku empatii meza... to po co bylo walczyc o dziecko? Maz zrobil sie malo empatyczny dopiero po urodzeniu się dziecka? Może to przejściowy kryzys? Moze warto powalczyc z mysla o dobru dziecka? Na wymarzone studia mozesz isc tylko po rozwodzie?
    • chief-denunciator Re: separacja / rozwod / alimenty 25.01.14, 23:21
      katiko napisała:
      Dodam, ze zgadzajac sie na przeprowadzke plan byl taki, ze bede mogla isc na drugie studia w kierunku, w ktorym ostatnio pracowalam i ktory sprawial mi wiele radosci.
      ===========================
      Co stoi na przeszkodzie, aby tam powrócić?
      Po co zaczynać wszystko od nowa w całkowicie nowym, obcym otoczeniu, bez znajomości języka?

      Jakoś nie widzę spójności w Twoim planie życiowym...

      Ot, co...
      • katiko Re: separacja / rozwod / alimenty 26.01.14, 00:09
        Bardzo dziekuje Wam za odpowiedzi.
        Oczywiscie brak empatii meza nie jest jedynym powodem do rozwod. Ale brak empatii ze strony meza spowodowal wiele roznych konfliktow, ktore sprawily ze nasza wzajemna relacja legla w gruzach. Moja depresja poporodowa, wspolny kryzys poporodowy przy wczesniaku z kolkami, problemy z kregoslupem obojga, wymagania meza - od kiedy wrocil na pelen etat bym opiekowala sie dzieckiem, sprzatala i gotowala (mu bo on nosi obiady do pracy bo jest celiakiem) i fakt, ze sie z tym nie wyrabialam w pierwszych miesiacach zycia naszego dziecka odsunely nas od siebie bardzo mocno (wczesniej mielismy juz normalne konflikty na innych plaszczyznach). Do tego teksty meza, ze cos tam sobie kupie jak zaczne zarabiac... Albo, ze nie moze przebolec ze sie nie dogaduje z jego matka.
        Nosimy w sobie rany, ktorych nie umiemy zapomniec. Te Swieta byly jedna wielka katastrofa.
        W tym tygodniu - drugi raz od poczatku listopada, kiedy to rozchorowal sie nam synek - przespalam (po negocjacjach) cala noc w pokoju bez dziecka. Mimo, ze maz mial wolne na Swieta plus dwutygodniowe wakacje u rodziny meza wczesniej sie jakos nie udalo. Maz nie jest z tych co nic nie robi w domu ale nie traktuje mojej pracy z dzieckiem i w domu jako rownowaznej jego pracy. bo nie zarabiam.
        To znaczy teoretycznie mowi, ze szanuje ale zawsze ma wieksze wymagania niz te ktorym moge sprostac. Mowi tez, ze nie chodzi mu o pieniadze. Ale w praktyce: on ma prawa bo on pracuje.

        Zgadzam sie, ze terapia malzenska moglaby nam pomoc ale maz sie na terapie nie zgadza.
        A ja - mimo, ze wciaz go jakos kocham to go juz bardzo czesto nie lubie. Coraz czesciej nie mamy tematow do rozmow, denerwujemy sie o pierdoly, albo po prostu wolimy spedzic czas przed kompem jak maly juz zasnie, do tego nie dogaduje sie z jego matka od poczatku malzenstwa i on mi to wciaz wypomina.

        Przyznam, ze plan jaki ustalilismy dzisiaj dotyczacy podzialu obowiazkow w domu i nad dzieckiem (sprzatanie, opieka nad dzieckiem, prawa do wolnych wieczorow, itd) czy pieniedzy jest czyms co wydaje sie rajem: wreszcie daje mi prawo do dwoch nocy na tydzien bez wstawania do dziecka, trzech wieczorow w tygodniu wolnych na wlasne sprawy czy nauke, wolnosci od sprzatania i prania co drugi tydzien, wlasnych pieniedzy bez uczucia, ze ktos mi patrzy na rece, jasnych wytycznych na temat oszczednosci.
        Mam wrazenie, ze mimo szkoly jezykowej ide na urlop.

        Oczywiscie to sytuacja przejsciowa bo na dluzsza mete nie mozemy za soba mieszkac. Maz chce bysmy dali sobie szanse do szczescia z kims innym. Boje sie zaczynania wszystkiego od nowa bo nie mam jeszcze zadnego planu na zycie poza szkola. Ale - poza chwilami slabosci - mysle, ze wyjdzie nam to na dobre.


        Odpowiadajac na Wasze pytania:
        - niestety nie moge wrocic do kraju gdzie pracowalam, wyjezdzajac stracilam pozwolenie do pracy w tym kraju
        - Kindergeld jest na mnie
        - znam inne jezyki (hiszpanski i angielski), niemiecki znam na poziomie B1.
        - niestety we Freiburgu pozne intensywne szkoly jezykowe sa tylko teoretycznie. W praktyce nie udalo mi sie nic znalezc. Poza tym nie moge opiekowac sie dzieckiem cala noc i dzien a wieczorem chodzic na zajecia i sie do nich porzadnie kazdego dnia przygotowywac. Moje dziecko jest w wieku gdzie chce caly czas miec zapewniona uwage i budzi sie 3-4 razy w nocy (nie aby jesc ale z placzem odkad byl chory)
        - maz podpisal (ale nie notarialnie), ze mam prawo zameldowac dziecko w PL, podrozowac i przeprowadzac sie z nim dowolnie. I ze miejsce jego zamieszkania jest przy mamie. Jednak maz chce uczestniczyc w zyciu dziecka i mysle, ze bedzie probowal to zmienic.

        Pytanie dotyczace prawa:
        czy podpisany przez meza dokument o miejscu zamieszkania dziecka przy mnie jest wazny mimo, ze nie sadowny i nie notarialny?
        czy maz moze zazadac ode mnie pozostania w tym samym miescie ze wzgledu na dziecko?
        czy maz moze zazadac zmniejszenia alimentow jesli przeprowadze sie do innego kraju?
        czy mam prawo do Kindergeld jesli wyjade z Niemczech ale maz bedzie nadal tu pracowal (czytalam, ze niby tak ale wolalabym to potwierdzic)? Po prostu jeszcze nie wiem jak sie rozwinie sytuacja i chcialabym wiedziec na czym stoje.

        Bede Wam bardzo wdzieczna za pomoc.
        • mei3 Re: separacja / rozwod / alimenty 26.01.14, 01:07
          z tego co piszesz rzeczywiscie masz sporo problemow. Ale widze z postawy meza, ze jednak chce wyjsc Ci naprzeciw, mysle, ze ogolna sytuacja was przerosla i potrzebujecie, a szczegolnie Ty wsparcia. Nie mysle tutaj o opiekunce, chociaz jest to niewatpliwie jakas forma pomocy, ale o kims bliskim. Co z Twoja mama?...jakas krewna, dalsza starsza ciocia, ktora przy okazji moglibyscie wspomoc, a ktora bylaby kims w rodzaju babci dla malucha?...
          Z depresja nie poradzisz sobie sama, nawet jesli tak Ci sie wydaje, musisz szukac pomocy.
          Idz do psychologa i zrob terapie.Ty sama, a potem pomysl o wspolnej. A moze Au Pair?....
          To tez jest rozwiazanie i nie kosztuje tak drogo. Mialabys dla siebie wiecej czasu, oczywiscie pod warunkime jesli dziecko juz jest dostatecznie rozwiniete i jest wszystko OK.Kwestie pieniedzy jak widac potrafiliscie jako tako rozwiazac. Wiem co myslisz piszac, ze nie uskrzydla Cie rola tylko matki i gospodyni i to w dodatku bez wynagrodzenia pienieznego. Pomysl, ze jest to przejsciowe, bo przeciez chcesz i nie widzisz sie innaczej jak aktywna zawodowo. Super, ze znasz niem. na poziomie B1, niewiemy jaki masz zawod, ale oznacza to, ze Twoj powrot do pracy wcale nie musi byc odlegly. Powinnas jak najszybciej zaczac pracowac ze wzgledu na siebie sama, samopoczucie no i oczywiscie dla pieniedzy - bo wtedy poczujesz sie niezalezna. Wiem jak to doluje, jesli wczesniej caly czas bylas niezalezna. Pojawia sie rowniez wtedy tematy do wspolnych rozmow! Z drugiej strony pomysl o dobru maluszka, bo to jest teraz priorytetem. Co jest dla Ciebie najwazniejsze sama sobie zadaj pytanie.
          Mysle, ze powinnas powalczyc jeszcze o swoje malzenstwo, ale najpierw zajmij sie soba, zrob cos dla siebie. Co do Twojego dziecka, to dziwi mnie fakt, ze jest takie zajmujace w ciagu dnia, taki maluszek, to prawie caly czas je i spi....tym bardziej, ze nie spi w nocy. Dajesz mu w nocy pic?

          Jesli chcialabys wrocic do Polski, to alimenty moga byc zmniejszone, maz nie ma prawa zadac od Ciebie, abys pozostala w Niemczech, ale musi wyrazic zgode na wyjazd dziecka.
        • mei3 Re: separacja / rozwod / alimenty 26.01.14, 01:18
          www.finanzamt.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=53&Itemid=98
          • mei3 Re: separacja / rozwod / alimenty 26.01.14, 01:41
            a jak kontakty socjalne u Ciebie???. Mysle, ze jestes samotna.
            To tez musisz zmienic. Musisz wyjsc do ludzi.
        • prochottka1 Re: separacja / rozwod / alimenty 26.01.14, 19:26
          czy podpisany przez meza dokument o miejscu zamieszkania dziecka przy mnie jest
          > wazny mimo, ze nie sadowny i nie notarialny?

          maz tez ma prawa rodzicielskie wiec taki dokument jest bez sensu

          czy maz moze zazadac ode mnie pozostania w tym samym miescie ze wzgledu na dziecko?

          nie nie moze ale, moze Cie zobowiazac do pokrycia czesci kostöw dojazdu
          jesli bedzie chcial sie widywac z dzieckiem, albo Ty bedziesz musiala mu dziecko zawiesc

          czy maz moze zazadac zmniejszenia alimentow jesli przeprowadze sie do innego kr aju?

          oczywiscie ze tak w pl nie ma tak wysokich kosztöw utrzymania jak w de
          wiec dlaczego mialby placic wiecej

          czy mam prawo do Kindergeld jesli wyjade z Niemczech ale maz bedzie nadal tu
          pracowac

          teoretycznie tak ale Kindergeld to ulga podatkowa dla pracujacego rodzica czyli dla meza, poza tym kwota alimentöw bedzie zmniejszona o polowe tej sumy

          co do wysokosci alimentöw beda tez brane pod uwage Twoje mozliwosci zarobkowe
          wiec jesli bedziesz mieszkac w de w osobnym mieszkaniu to mozesz liczyc na alimenty na siebie i dziecko w wysokosci Harz IV przy takich zarobkach meza jakie podalas

          od tego roku zmienily sie przepisy wiec uzyskanie alimentöw na siebie az dzieco bedzie mialo 12 lat jest bzdura, masz zapewnione przedszkole dla 3 latka i do pracy mozesz isc.

          > acowal
          • mei3 Re: separacja / rozwod / alimenty 26.01.14, 22:57
            prochottka1 napisała:

            > od tego roku zmienily sie przepisy wiec uzyskanie alimentöw na siebie az dzieco
            > bedzie mialo 12 lat jest bzdura, masz zapewnione przedszkole dla 3 latka i do
            > pracy mozesz isc.
            mialam na mysli, ze do 12 lat matka nie musi pracowac na pelny etat, jesli dziecko wymaga specjalnej opieki (prioblemy zdrowotne lub wychowawcze), co oczywiscie nie musi dotyczyc
            naszej rozmowczyni. W tych przypadkach kobieta moze liczyc na dofinansowanie ze strony meza lub panstwa. Tak bylo przynajmniej jeszcze przed dwoma laty.
        • chief-denunciator Re: separacja / rozwod / alimenty 26.01.14, 20:45
          katiko napisała:
          - niestety nie moge wrocic do kraju gdzie pracowalam, wyjezdzajac stracilam pozwolenie do pracy w tym kraju
          ===================================

          Nu, w UE nie traci się prawa do pracy, (jeszcze... Angole coś tam knują)

          Więc dedukuję tak sobie, żeście żyli w Ameryce Łacińskiej...

          Wybacz, że tak pytam prosto z mostu, ale ciekawość mnie tak drąży, jak kornik nasze lasy...
          Nie mógł bym oka zmrużyć w długich zimowych, zaśnieżonych, mroźnych nocach...

          Ot, co...

          Postscriptum

          Ale Niemce to już bardzo blisko do Ojczyzny.
          Lepiej w Ojczyźnie suchy chleb jadać, aniżeli się po świecie poniewierać...
          Między obcymi...
        • rotkaeppchen1 Re: separacja / rozwod / alimenty 27.01.14, 09:08
          Przeczytalam Twoja wypowiedz, faktycznie, chyba w tej sytuacji rozwod to jedyne rozwiazanie. Szkoda, i dla was i dla dziecka przede wszystkim ale skoro nie da sie inaczej, lepiej sie rozstac niz wzajemnie szkodzic.

          Przeczytalam, ze znasz hiszpanski i angielski? Znasz bardzo dobrze te jezyki? Skoro pracowalas za granica, pewnie tak? Moze moglabys, w ramach dorobienia (o ile znajdziesz czas), udzielac korepetycji? Albo uczyc ktoregos z tych jezykow w VHS? Wiem, to sie wydaje malo realne ale wcale takie nie musi byc. Mam znajomego, filozofa z doktoratem (w trakcie robienia habilitacji), ktory po przyjezdzie do Niemiec, nie znajac jeszcze za dobrze niemieckiego zaczal uczyc w VHS polskiego! A polskiego jendak uczy sie mniej osob, niz angielskiego czy hiszpanskiego... Jakie masz wyksztalcenie? Moze moglabys robic cos w tym kierunku, znajac angielski i hiszpanski, mimo niemieckiego na poziomie B1? Poza tym mysle, ze skoro nauczylas sie dwoch jezykow, szybko nauczysz sie i niemieckiego.
          Gdzie mieszkasz? - jesli moge zapytyc.
          Pozdrowienia i powodzienia.
          • chief-denunciator Re: separacja / rozwod / alimenty 27.01.14, 10:37
            rotkaeppchen1 napisała:
            Jakie masz wyksztalcenie? Moze moglabys robic cos w tym kierunku, znajac angielski i hiszpanski
            ===========================

            Znam podobny przypadek...
            Filipińczyk z kanadyjskim papierkiem uczył angielskiego w inlingwie..
            www.inlingua.de/
            W Kanadzie był managerem hotelu...
            Potem ożenił się Niemkinią i wyjechali do Niemiec, bo Niemkinia nie mogła się przyzwyczaić do kanadyjskiej mentalności i kanadyjskich zim... (Kanadzie brakuje Golf Streamu, ale mimo to pociągi kursują przy 40 stopniowym mrozie... Toalety w pociągach nie są zaśnieżone... W Kanadzie jest bardzo dużo ekspertów z Polski...)
            Polscy eksperci są cenieni na całym świecie...

            U Niemiaszków na posadę managera hotelu jakoś nie starczyło...
            Mówił, że chyba powrócą do zimnej i mroźnej Kanady...

            Ot, co...
          • katiko Re: separacja / rozwod / alimenty 28.01.14, 11:48
            Czesc,
            Dzieki za opdowiedzi.
            Rzeczywiscie mieszkalam za oceanem. Studiowalam i pracowalam po angielsku i po hiszpansku. Niemniej, mimo w miare dobrej pracy, nie pracowalam w zawodzie skad tez wnioskuje ze powrot do zawodu jak juz tyle zapomnialam bedzie trudny.
            Z drugiej strony nie mam szansy na prace w tym co pracowalam w niemczech za godne pieniadze. Po prostu nie mam kierunkowego wyksztalcenia, no i niezbyt plynna znajomosc niemieckiego, jak i bycie obcokrajowcem mi nie pomaga.
            Nasz wyjazd do niemiec byl "tymczasowy" tzn. Maz dostal umowe na dwa lata i zakladalis y, ze bedzie to czas do podjecia decyzji czy i na ile tu zostajemy. Staralismy sie o dziecko wiec ustalalismy, ze ja minimum rok zostane z dzieckiem, w miedzyczasie wroce do nauki jezyka, i potem - jak uda mi sie znalezc dobra prace wroce do pracy albo zrobie nowe studia lub uzupelnie o wyklady, ktore zaproponuja z uznania dyplomu.

            Pytam o to pomniejszenie alimentow, bo w pl wcale nie jest jasne czy dostane prace i zlobek natychmiast. A za cos trzeba dziecko i siebie utrzymac.

            Maz stara sie zachowac w porzadku. Wiem ze sie stara bysmy przeszli ten okres zmian jak najmniejszym kosztem. Wiem, ze w razie czego moge tez wyjechac z dzieckiem do jego babci, ktora choc mieszka w malym miescie ma kilka mieszkan. To jednak nie byloby wtedy ani w Niemczech ani w Polsce, i jak szybko znalazabym prace w malym miescie to tez pytanie. No i babcia wiecznie zyc nie bedzie wiec to tez byloby czasowe rozwiazanie. Czy gdy wyjade do innego kraju (Anglia, Hiszpania, Norwegia,...) gdzie koszty utrzymania sa inne znaczy tez ze alimenty beda odpowiednio zmienione? Zmniejszone albo zwiekszone?
            Dlaczego mialabym pokrywac koszty dojazdu meza, skoro nasz wyjazd do Niemiec byl na okres dwoch lat i okres ten w mniej niz rok sie skonczy? W czasie gdy zaszlam w ciaze mieszkalismy za granica. I rospatrywalismy tez wyjazd do innych krajow, jak Norwegi, Francji czy ...?
            Zreszta maz tez bierze pod uwage zmiane kraju za jakis czas, chociaz nie w tym momencie, bo mimo, ze w pracy idzie mu super to z jezykiem niemieckim juz nie.

            Ze spraw bierzacych:
            Co jest z ubezpieczeniem medycznym (Krankenversicherung), w momencie separacji i w momencie rozwodu? Teraz mamy wszyscy z pracy meza.
            Co jest z Steuestufe w tych samych sytuacjach? Na razie jest tak, ze maz ma ta najnizsza mozliwa bo ja nie pracuje i mamy dziecko.
            Na razie rozmawiamy o separacji ale bierzmy pod uwage pozniejszy rozwod.


            Bede wdzieczna.
            • mei3 Re: separacja / rozwod / alimenty 28.01.14, 13:15
              od momentu formalnej separacji (musisz zglosic w biurze meldunkowym) zmieni sie takze Steuerstufe.
              • mei3 Re: separacja / rozwod / alimenty 28.01.14, 13:30
                mozesz nadal byc ubezpieczona tam gdzie maz, ale w momencie rozwodu musisz zlozyc ponownie wniosek w terminie do trzech miesiecy, skladki musi pokryc maz. Jest to uwzglednione jednak przy wysokosci alimentow. Nie mozesz tego przeoczyc, bo bedziesz miala wielki problem.
    • prochottka1 Re: separacja / rozwod / alimenty 28.01.14, 16:11
      Czy gdy wyjade do innego kraju (Anglia, Hiszpania, Norwegia,...) gdzie koszty utrzymania sa inne znaczy tez ze alimenty beda odpowiednio zmienione? Zmniejszone albo zwiekszone?

      kwota alimentöw jest wyliczana na podstawie kosztöw utrzymania Ciebie i dziecka w de, wiec jesli wyjedziesz do USA i wynajmiesz dom z basenem za 5000 $ to Twoja prywatna sprawa.

      wg Tabeli alimetacyjnej na dziecko mozesz dostac 365 €
      na siebie niewiele wiecej przy takich zarobkach meza jakie podalas
      wez pod uwage ze po zmianie klasy podatkowej bedzie zarabial mniej
      jest tez kwota ktöta sam musi miec do zycia

      brakujaca sume mozesz dostac z socjalu, dla Ciebie i dziecka na zaspokojenie podstawowach potrzeb typu mieszkanie, jedzenia wylicza sie ok 1300 €
      alimenty na dziecko i kindergeld zaliczane sa jako dochöd

      a alimentöw dla siebie nie bedziesz dostawala wiecznie
      najczesciej sady przyznaja na czas polowy stazu malzenskiego

      ale wiadomo o tym decyduja sady
      • katiko Re: separacja / rozwod / alimenty 28.01.14, 23:09
        Bardzo Wam dziekuje za informacje.
        To z ubezpieczeniem medycznym jest bardzo wazne i na pewno mi sie przyda.
        To dotyczace alimentow na zone... wedlug lat malzenstwa - ciekawy system, chociaz jak dla mnie to na dlugo to nie starczy :/
        Ale mam nadzieje, ze jak jakims cudem zdam niemiecki na C2 lub C2+ (podobno wymagane to ostatnie do tego cholernego uznania dyplomu) to w ciagu 2 lat bede calkowicie niezalezna finansowo) wiec tak zle tez nie jest.
        Ciekawe tylko co ja znajde w tej potencjalnej kwocie do mieszkania bym mogla przez ten czas wyzyc, zaplacic szkole, i utrzymac dziecko w tym drogim miescie.

        Inna sprawa, czy jesli maz chce wysylac dziecko do drogiedo dwujezycznego przedszkola to to tez mi odlicza od alimentow? Czy tez moze to byc umowa miedzy obojgiem? Tzn. Dziecko oprocz nauki musi jeszcze jesc, w cos sie ubrac, gdzies pojechac, itd.


        Padam na nos. Dobranoc
        • znana.jako.ggigus nie ma uznania dyplomu 29.01.14, 10:24
          chyba ze chcesz pracowac jako lekarz np. i znajmosc jezyka - zaleznie od branzy - odgrywa rozne role.
          Trzymaj sie!!
        • prochottka1 Re: separacja / rozwod / alimenty 29.01.14, 13:37
          katiko napisała: Ale mam nadzieje, ze jak jakims cudem zdam niemiecki na C2 lub C2+ (podobno wym agane to ostatnie do tego cholernego uznania dyplomu

          do uznania dyplomu nie jest potrzebna znajomosc jezyka na jakimkolwiek poziomie
          chyba ze w medycynie - lekarze

          co innego mozliwosc pracowania zgodnie z dyplomem i tu znajomosc jezyka jest istotna

          Ciekawe tylko co ja znajde w tej potencjalnej kwocie do mieszkania bym mogla
          przez ten czas wyzyc, zaplacic szkole, i utrzymac dziecko w tym drogim miescie.

          kwota jest orientacyjna,( przy kosztach mieszkania 500€) byc moze tam gdzie mieszkasz jest inna
          poinformuj sie w socjalu jakie maja kwoty na mieszkania dla matki z dzieckiem

          sorry ale z czego on chce to przedszkole oplacac?


          "Kobieta to jest człowiek miły w dotyku. A człowiek miły w dotyku to więcej niż człowiek". Jerzy Pilch
          • mei3 Re: separacja / rozwod / alimenty 29.01.14, 14:16
            prochottka1 napisała:


            > do uznania dyplomu nie jest potrzebna znajomosc jezyka na jakimkolwiek poziomie
            > chyba ze w medycynie - lekarze

            nie tylko lekarze, dotyczy to tez wielu innych:

            www.berufliche-anerkennung.de/index.php/beruflicheanerkennung
    • a_boni Re: separacja / rozwod / alimenty 02.02.15, 12:18
      Polecam Krislex z Sosnowca. Można się dowiedzieć za 10 zł
    • mara571 poszukaj adwokata mowiacego po polsku 16.04.15, 20:04
      jest ich sporo, bo dzieci uciekinierow z PRL skonczyly prawo w Niemczech i po referendariacie najczesciej zalozyly wlasna kancelarie.
      A na poczatej potrzebna jest separacja, czyli jedno z was musi opuscic dotychczasowe mieszkanie.
      • vermieter separacja w sensie prawnym jest mozliwa 17.04.15, 03:08
        tez we wspolnym mieszkaniu.
        • mei3 Re: separacja w sensie prawnym jest mozliwa 18.04.15, 02:06
          dokladnie, podisac i rok poczekac. w miedzyczasie zlozyc wniosek o rozwod, inne
Pełna wersja