Parokrotnie czytałam tutaj że lubicie styl Mai Sablewskiej. Mi z tym stylem było nie po drodze, ale ok, mógł się podobać.
Aż do momentu, gdy zobaczyłam ją w krótkich dzwonach. No rany julek - nie ma chyba nic brzydszego.
To teraz to jest modne? Bo mi to wyglądało na początku na żart albo wpadkę stylizacyjną. Po czym ona to zrobiła znów i znów. Czyli specjalnie tak. I pewnie jej się to podoba, skoro powtarza.
To jak? Podoba wam się taka długość spodni?