przystanek_tramwajowy
28.03.17, 10:42
Takie teoretyczne rozważania... Macie trochę kasy i możecie kupić dziecku działkę budowlaną, mieszkanie, dom. Dziecko dorosłe i pewnie wkrótce ożeni się/wyjdzie za mąż. Czy robicie coś, żeby zabezpieczyć ten "posag dziecka" i nie ryzykować, ze po ewentualnym rozwodzie połowa pójdzie się paść czyli przypadnie eks mężowi czy eks żonie? Oczywiście pytanie do tych, które mają kasę tylko na jednorazową tego typu inwestycję, a nie do forumowych krezusek, które mieszkań i domów mają tyle, co torebek i butów. Wiem, wiem... Nikt nie wiąże się z drugą osobą zakładając z góry, że się będzie rozwodzić. Ale jako rodzice macie życiowe doświadczenie i wiecie, że rozwody się zdarzają i to wcale nie tak rzadko.
---
Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).