Dodaj do ulubionych

Żłobek kontra rodzice

30.03.17, 09:40
Rodzice zapisali dziecko do żłobka, w którym przebywają zwierzęta. Dziecko ma azs i po pewnym czasie stan jego zaczął się pogarszać. Rodzice zażądali usunięcia zwierzaka, konkretnie kota ze ze żłobka, bo mimo, że nie robili testów, podejrzewają że za pogorszenie stanu zdrowia odpowiedzialny jest kot. Właściciele kota nie zamierzają się pozbywać, rodzice dostają wymówienie z powodu braku współpracy. Zamiast znaleźć dziecku nowy żłobek idą do gazety i twierdzą, że ich dziecko jest ofiarą dyskryminacji ze względu na swoją chorobę.
Obserwuję właśnie goownoburzę na fejsie w związku z tym wydarzeniem. Łącznie z porównaniem właścicielki do Hitlera, bo on też kochał zwierzęta a polskich chorych dzieci nienawidził (!).
A ematka po której stronie?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 09:51
      jesli wiedzieli ze w pkolu sa zwierzeta to ze tak powiem zwierzaki byly pierwsze. jako wlasciciel poszlabym na ugode i oddala wpisowe (jesli bylo) i nie upieralabym sie ze maja placic do konca roku (rozne sa kwiatki nie wiem czy w zlobie takie umowy jak w klubach sportowych ale zakladajac ze tak po prostu zalozylabym "czynniki obiektywne, zdarza sie, rozstajemy sie w przyjazni" usuniecie zwierzaka byloby nienormalne. Moze jeszcze dzieci maja go zbiorowo utopic w kuble w ramach lekcji zycia?
      • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 09:53
        dodam jeszcze ze dzieciak sie musi uczyc zycia w spoleczenstwie a nie zakladac ze zawsze beda sie wszyscy dostosowywac
        • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 09:56
          > dzieciak sie musi uczyc zycia w spoleczenstwie

          No jasne uncertain Ciekawe czego się dziecko w wieku żłobkowym (!) nauczy jak będzie wożone do odległej placówki albo jak jedno z rodziców będzie musiało zrezygnować z pracy.
          • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:00
            Nauczy się, że rodzice mają je po to najdalej po roku od urodzenia wypchnąć je do placówki.
          • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:16
            No to bedzie musialo,tak to jest jak sie ma dziecko.
            • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:28
              Zgadza się, ja tylko dyskutuję z poglądem jaka to cenna nauka jest dla takiego półtoraroczniaka, gdy okaże się, że z powodu choroby nie będzie mógł uczęszczać do znanego sobie żłobka.
              • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:51
                To prywatna placówka.
                Może powinni w ogóle nie wymagać czesnego od dziecka, które już od kilku miesięcy przebywa, ale jego rodzice stracili pracę i nie są w stanie opłacać kolejnych miesięcy? W końcu co to za nauka dla rocznego dziecka, że nie może pójść do swojej ulubionej placówki bo tatuś lub mamusia akurat stracił/a pracę?
                • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:14
                  Puknij ty się w łeb kaznodzieja. Chociaż to i tak pewnie już nie pomoże... Sugerowałam gdzieś to o czym bełkoczesz?
      • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 09:57
        Z tego co czytałam, rodzice od razu informowani są o zwierzakach, a właścicielka rozwiązała umowę zgodnie z jej zapisami, czyli z miesięcznym terminem wypowiedzenia. Chętnie bym posłała córkę do przedszkola ze zwierzakami innymi niż psy, ale nie ma.
        • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:51
          Dasz mi linka?
          • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:16
            www.fakt.pl/forum/skandal-wyrzucili-2-letniego-wojtusia-ze-zlobka,0,3129514,239794420,czytaj.html

            dyskusja na fejsie jest na prywatnej grupie dla członków wink
            • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:21
              Szkoda smile
              A jak tam z podziałem na to kto ma rację?
    • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 09:53
      1. Czy rodzice zapisując dziecko wiedzieli, że w żłobku przebywają zwierzęta? Bo mnie by np. nie przyszło to do głowy i na pewno bym o to nie pytała.
      2. Czy to był faktycznie "żłobek" czy jakiś punkt opieki? Czy dla żłobka przepisy dopuszczają przebywanie w nim zwierząt?
      3. Że dla dziecka trzeba szukać nowego żłobka to oczywiste, ale uważam, że słusznie rodzice nagłaśniają sprawę. Żłobek ma być przede wszystkim bezpieczny dla dzieci i dzieci powinny być w nim najważniejsze. W tym żłobku nie są.
      • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:01
        1. Tak.
        2. Żłobek z wpisem do rejestru żłobków.
        3. A nie jest? To prywatna placówka i imho właściciele mogą mieć różne pomysły na biznesy, jak nie "chwycą" to splajtują. Widziałam już żłobki angielskojęzyczne, demokratyczne, rodzinne, leśne, całkowicie obcojęzyczne, to dlaczego nie z kotem?
        • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:10
          Jeśli rodzice wiedzieli o wszystkim z góry i wyrazili na to zgodę to pretensje są nieuzasadnione. Założyłam, że nie wiedzieli, bo inaczej to absurd, zgadzać się na coś, a potem mieć o to pretensje. W tej sytuacji jestem po stronie dyrekcji.

          Placówkę uznałabym za niebezpieczną i nieprzyjazną dzieciom gdyby zwierzęta pojawiły się nagle bez wiedzy i zgody rodziców.
        • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:51
          Kot ma pewnie przyciętne pazurki i jest przebadany na 10 stronę. Jest bezpieczniejszy dla dziecka niż niejeden rówieśnik.
          • przeciwcialo Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:13
            Dokładnie. Poza tym ze zwierzetami dzieci sie lepiej rozwijaja. Nie widze powodu sterylizacji otoczenia dla jednego czy kilku dzieci. Dla takich powinny byc placówki dla alergików.
            • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:33
              Zdaje sie,ze z placowkami dla dzieci z alergiami jest dosc problematycznie.Mysle,ze taka placowka zrobilaby niezla kase na "byciu przyjazna alergikom".Swietny pomysl na biznes.
              • przeciwcialo Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:37
                Myslę że wiekszą kasę robi na zdrowych dzieciach dzieciach. Gmina powinna prowadzic placówki dla alergików a prywatny może miec profil jaki mu sie zechce i jakiego chca klienci. Dla mnie żłobek z kotem byłby ogromnym plusem.
        • paszewa Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:31
          już czuję ze sanepid szykuje sie do drogi smile
          u nas do dzieci przyjezdzaja zwierzeta i jest kartka, jak jakies dzecko jest uczulone to nie uczestniczy w tych zajeciach.
          • 3-mamuska Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 17:37
            paszewa napisał(a):

            > już czuję ze sanepid szykuje sie do drogi smile
            > u nas do dzieci przyjezdzaja zwierzeta i jest kartka, jak jakies dzecko jest uc
            > zulone to nie uczestniczy w tych zajeciach.

            Tylko ze alergeny zostają po zwierzętach hehe wiec mega ochronauncertain
        • black.emma Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:46
          Prosta sprawa - sprawdzić w ustawie definicję żłobka.
          Jeżeli żłobek to zakład opiekuńczo-wychowawczy dla dzieci w wieku od 6 tygodni do około trzech lat, których rodzice lub opiekunowie pracują poza domem, to należy odseparować kota od dziecka z problemem lub wykreślić placówkę z rejestru żłobków.
          Jeżeli żłobek to zakład opiekuńczo-wychowawczy dla kotów - to wszystko jest ok i rodzice nie mają o co się burzyć.
          • przystanek_tramwajowy Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:53
            Oraz wyrzucić zabawki, ponieważ żłobek z definicji nie jest magazynem zabawek. I zerwać wykładzinę, ponieważ to nie sklep z dywanami. I wybić szyby w oknach, bo to nie zakład szklarski. Jednym słowem - puknij się w ten twój black head, że tak rasistowsko pojadę.
            • black.emma Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 13:57
              Odetchnij trochę, lico mam blade smile

              Żłobek to specyficzna placówka, z definicji oczekuje się pochylenia się nad problemem dziecka a nie po prostu nie podoba się to spadaj. Są różne dzieci, różne problemy, skoro ktoś wpisuje swój biznes do rejestru żłobków, to musi sobie zdawać sprawę, że będzie musiał się z tym zmierzyć.
              Akurat moje dziecko chodziło do żłobka ze zwierzętami i zgadzam się, ze jest to ogromna atrakcja, zwłaszcza dla dzieci, które nie mają ich w domu. Ale skoro się pojawił problem, to trzeba szukać rozwiązań.
              • olimpias13 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:12
                Prywatny zlobek to specyficzna placowka, niekoniecznie dla dzieci ze wszystkimi problemami.
                Masz racje, sa rozne dzieci, niektore moga miec potrzebe przebywania w obecnosci zwierzecia, o felinoterapii chyba slyszalas?
                Nie da sie pogodzic wszystkich i polaczyc np. zlobka/przedszola lesnego z pochylaniem sie nad problemem dziecka z alergia na pylki. Placowek tego typu jest duzo, tutaj kot byl pierwszy, rodzice dziecka z problemem na tle zwierzat powinni nie zapisywac dzieka do takiej placowki albo je zabrac kiedy taki prblem sie pojawil?

                Z ciekawosci; jak wyobrazasz sobie szukanie rozwiazan w takiej sytuacji. Dla tego dziecka rozwiazaniem byloby pozybycie sie kota (a raczej dla jego rodzicow, bo nie wiadomo czy maluch rzeczywiscie ma alergie), a co z pozostalymi dziecmi? Tymi ktore chca i potrzebuja kota? Przynioslyby zaswiadczenia, ze potrzebuja felinoterepii i jakie rozwiazanie bys wtedy znalazla?
                • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:20
                  Ano właśnie, nie mówiąc o tym, że jeśli dziecko jest naprawdę uczulone na kota to pozbycie się futrzaka niewiele da- alergeny zostają na długie miesiące, jeśli nie lata. Moja córka korzysta z felinoterapii z własnymi i zaprzyjaźnionymi kotami, jakbym znalazła przedszkole z kotem, byłabym w niebo wzięta. Gdyby po jakimś czasie okazało się, że kot ma iść, bo jakieś dziecko ma rzekomą alergię, byłabym bardzo zła.
                  • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:28
                    z art wynika ze rodzice nie chcieli pozbycia sie kota tylko odseparowania dzieci od kota zeby bylo zabawniej.
                    do tego to pkole ich wykopalo ze niby klopotliwi... jaka prawda bog jeden wie
                    • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:34
                      Ano, prawda nie leży po środku, tylko tam gdzie leży. Warto byłoby poznać relację drugiej strony.
                    • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 17:07
                      Tym bardziej przemawia to przeciw rodzicom.Majac dziecko z alergiami nie wiedza,ze alergeny sa przenoszalne i utrzymuja sie dlugo na ubraniach np.
                • black.emma Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:45
                  Nie wiem, nie znam dokładnie sytuacji, może niech dzieci przebywają z kotem tylko na dworze? Jadasz orzeszki ziemne w obecności osoby, którą sam zapach może zabić? Bo co z twoją potrzebą jedzenia orzeszków?

                  Generalnie wyrażam tylko moją opinię, że nie posłałabym dziecka do żłobka, który ma gdzieś jego problemy (bo dziś wyrzucamy dziecko z AZS, jutro dziecko, co trudniej się adaptuje niż inne, a pojutrze to będzie twoje dziecko) i uważam, że jest chamstwem wypowiadanie umowy w ciągu roku szkolnego. Mogli umówić się, że odseparują dziecko od kota do czasu znalezienia przez rodziców innej placówki.
                  • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:48
                    To działa w dwie strony, umowa jest zawarta tak, że każda ze stron ma możliwość miesięcznego wypowiedzenia. A co z drugiej strony? Przypuśćmy, że właściciele pozbywają się kota, wymieniają wykładziny, zasłony, odkażają itp. Po czym rodzice po miesiącu oświadczają, że nie, nie poprawiło się i od maja dziecko zostaje w domu. Właściciel jest stratny kupę kasy i bez kota sad
                  • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:55
                    szok anafilaktyczny od samego zapachu sie raczej nie zdaza. gdyby moje dziecko mialo tak ostra reakcje na pewno by nie uczesczalo do zlobka.
                  • olimpias13 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 15:08
                    Jezeli to rzeczywiscie alergia, to odseparowanie nic nie da, nalezaloby wymic zaslony, wykladziny i odmalowac sciany. Czy podobnym chamstwem byloby wypowiedenie takiej umowy przez rodzicow, gdyby np. znalezli placowke za polowe ceny?

                    Poza tym nie przesadzaj, ze w prywatnym przedszklu czy zlobku tak sie szybko pozbywaja dzieci. Kolezanki dziecko tez wyrzucili ze zlobka poniewaz jak ona twierdzila "trudniej sie adaptowalo". Okazalo sie, ze ten brak adaptacji oznaczal akurat tyle ze jej dziecko bilo i gryzlo do krwi inne maluchy. Ale to panie byly niekompetentne i nieprzygotowane, podobnie jak kilka kolejnych nian i babcie. Żlobek po prostu wypowiedzial umowe ze wzgledu na skargi rodzicow pozostalych maluchow.
              • jemeade Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:25
                Nie zawsze są dobre rozwiązania.
                Gdyby innym rodzicom kot przeszkadzał dyrektorka musiałaby go zabrać lub zamknąć żłobek. Skoro przeszkadza tylko jednym, a dla reszty grupy jest atrakcją to nie ma innego rozwiązania niż zmienić dziecku placówkę, a wcześniej chodziaż sprawdzić czy rzeczywiście ma uczulenie na kota, a nie np. na nowy proszek, w którym mama zaczęła prać ubrania.
              • 3-mamuska Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 10:30
                black.emma napisała:

                > Odetchnij trochę, lico mam blade smile
                >
                > Żłobek to specyficzna placówka, z definicji oczekuje się pochylenia się nad pro
                > blemem dziecka a nie po prostu nie podoba się to spadaj. Są różne dzieci, różne
                > problemy, skoro ktoś wpisuje swój biznes do rejestru żłobków, to musi sobie zd
                > awać sprawę, że będzie musiał się z tym zmierzyć.
                > Akurat moje dziecko chodziło do żłobka ze zwierzętami i zgadzam się, ze jest to
                > ogromna atrakcja, zwłaszcza dla dzieci, które nie mają ich w domu. Ale skoro s
                > ię pojawił problem, to trzeba szukać rozwiązań.

                Bzdury wypisujesz, poza tym jeśli inne dzieci kochają tego kota?
                Inna sprawa ze usunięcie kota nic nie da bo alergeny zostaną na długo.
                Dziecka chorego nie pcha sie tam gdzie nie na dla niego warunków.
                To jak mu ja swojego autystyka wysłała do zwykłej szkoły i miała pretensje ze sobie nie radzi.
              • 3-mamuska Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 17:35
                black.emma napisała:

                > Odetchnij trochę, lico mam blade smile
                >
                > Żłobek to specyficzna placówka, z definicji oczekuje się pochylenia się nad pro
                > blemem dziecka a nie po prostu nie podoba się to spadaj. Są różne dzieci, różne
                > problemy, skoro ktoś wpisuje swój biznes do rejestru żłobków, to musi sobie zd
                > awać sprawę, że będzie musiał się z tym zmierzyć.
                > Akurat moje dziecko chodziło do żłobka ze zwierzętami i zgadzam się, ze jest to
                > ogromna atrakcja, zwłaszcza dla dzieci, które nie mają ich w domu. Ale skoro s
                > ię pojawił problem, to trzeba szukać rozwiązań.

                Bzdury wypisujesz, poza tym jeśli inne dzieci kochają tego kota?
                Inna sprawa ze usunięcie kota nic nie da bo alergeny zostaną na długo.
                Dziecka chorego nie pcha sie tam gdzie nie na dla niego warunków.
                To jak mu ja swojego autystyka wysłała do zwykłej szkoły i miała pretensje ze sobie nie radzi.
          • panterarei Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 13:01
            od 20 tygodni, tu nie Amerykasmile
          • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 13:23
            Zlobek to nie placowka obowiazkowa.Nie ma zdanego obowiazku posylac do niej dziecka.Nie pasuje,wypad.
          • olimpias13 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 13:41
            Bardzo prosta sprawa, jest to żlobek prywatny, zapewne z wysokim czesnym, takze mozna przed zapisaniem dziecka sprawdzic czy sa w nim obecne zwierzeta. A ten kot raczej nie byl ukrywany, tym bardziej że z tego co przeczytalam, starsze dziecko tych ludzi juz tam uczeszczalo.
            Skoro kot nie pasuje; zapisac dziecko do zlobka BEZ kota. Innym rodzicom kot pasuje, jest dla nich atrakcja, wiec zapisuja dziecko do zlobka z kotem.
            Ja zreszta podejrzewam ze dla wielu rodzicow kot to super atrakcja, pozwalajaca ich maluchom latwiej zniesc rozlake z rodzicami, a dziecko z saczacymi sie ranami to problem. Ja rozumiem, ze AZS nie jest zarazliwy, ale i tak nie chcialbym aby moje dziecko bylo narazone na kontakt z sączącymi sie ranami innego dziecka
            Takze dziecko z probleme zostalo od kota odseparowane, dokladnie tak jak napisalas
        • szmytka1 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 13:19
          u nas w przedszkolu z grupą złobkową był pies, w sąsiednim są zółwie i w kolejnym ejszcze jakiś zwierz ale w tej chwili nie pamiętam już jaki. Także zwierz w tkaij placówce to nie jest raptem jakiś ewenement.
      • jan.kran Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:03
        Rodzice powinni zacząć od testów.A potem puknąć sie w głowę. Kot to nie stół czy krzesło ,żeby się go pozbyć , może jeszcze uśpić to w ogóle będzie spoko.Moj syn ma alergie na niektóre koty i AZS i jak przebywa z kotami dostaje tabletki .Nie żądam od właścicieli kotów żeby się ich pozbyli bo dziubdziuś przychodzi z wizytą.
      • panterarei Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:33
        uważam, że w żłobkach absolutnie nie powinno być zwierząt. No sorry, ale to są malutkie dzieci, a placówka jest opiekuńcza, żadnych kotków z toksoplazmozą, uroczych goldenów, które w końcu, po 50 pociągnięciu za ogon chapsną w małą łapkę, alergizujących papużek.. Jak ktoś chce oswajać, niech oswaja w domu, ewentualnie szuka niani z 50 kotami. Kocham zwierzęta, ale takie skupiska małych dzieci, które same w sobie są dość ryzykowne epidemiologicznie, nie powinny mieć jeszcze dodatkowych czynników tego rodzaju. Poza tym zwierzę tez niekoniecznie ma komfortowe warunki, przy takiej ilości maluchów.
        Rodzice, zamiast robić dym po gazetach powinni po pierwsze zrobić testy, po drugie zabrać dziecko, po trzecie, zawiadomić organ nadzoru, sanepid itp. niech sprawdzą/
        • jan.kran Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:46
          panterarei napisała:

          > uważam, że w żłobkach absolutnie nie powinno być zwierząt. No sorry, ale to są
          > malutkie dzieci, a placówka jest opiekuńcza, żadnych kotków z toksoplazmozą, ur
          > oczych goldenów, które w końcu, po 50 pociągnięciu za ogon chapsną w małą łapkę
          > , alergizujących papużek.. Jak ktoś chce oswajać, niech oswaja w domu, ewentual
          > nie szuka niani z 50 kotami. Kocham zwierzęta, ale takie skupiska małych dzieci
          > , które same w sobie są dość ryzykowne epidemiologicznie, nie powinny mieć jesz
          > cze dodatkowych czynników tego rodzaju. Poza tym zwierzę tez niekoniecznie ma k
          > omfortowe warunki, przy takiej ilości maluchów.
          > Rodzice, zamiast robić dym po gazetach powinni po pierwsze zrobić testy, po dru
          > gie zabrać dziecko, po trzecie, zawiadomić organ nadzoru, sanepid itp. niech sp
          > rawdzą/


          --------------> Ja też kocham zwierzęta , najbardziej koty i uważam że dla dzieci kontakt ze zwierzętami jest super.Bajki o tym że każdy kot ma toksplazmozę i wystarczy spojrzeć na kocią kuwetę żeby się zarazić ignoruję bo za duzo wiem o kotach i miałam sporo z nimi do czynienia.Myślę że nikt nie pozwoli dziecku na kontakt w lacowce z agresywnym psem czy chorym kotem.
          W Norwegii od kilku lat w Domach Swawolnej Starości, niektórych na razie , są koty, kury, króliki, papugi.Nikt nie histeryzuje źe starsze osoby umrą od kontaktu z papuga albo je królik ugryzie.Natomiast kontakty ze zwierzętami dla osob z demencja czy po prostu starszych i samotnych są bardzo pozytywne.


          • jan.kran Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:48
            * placówce
          • panterarei Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:59
            Każdy ma swoje zdanie. Dla mnie w placówce dla dzieci do lat 3, zwierzęta są wykluczone. Ze względów sanitarnych. Przedszkolaki i dorośli, to inna bajka.
            • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:29
              ale starzy ludzie czesto tez maja obnizona odpornosc
              • przeciwcialo Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:44
                Korzyści nad ryzyko. Wiecej korzyści z głaskania kota.
            • 3-mamuska Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 17:41
              panterarei napisała:

              > Każdy ma swoje zdanie. Dla mnie w placówce dla dzieci do lat 3, zwierzęta są wy
              > kluczone. Ze względów sanitarnych. Przedszkolaki i dorośli, to inna bajka.
              >
              Ty masz chyba chora głowę skoro masz takie mniemanie o zwierzętach.
              Co za brak wiedzy i rozumu.
              • kouda Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 17:46
                swiatkotow.pl/strefa-wiedzy/artykuly/choroby/art,27,czym-mozemy-zarazic-sie-od-kota.html
                • 3-mamuska Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 17:48
                  kouda napisała:

                  > swiatkotow.pl/strefa-wiedzy/artykuly/choroby/art,27,czym-mozemy-zarazic-sie-od-kota.html

                  Znasz znaczenie słowa MOZNA..
                  toksoplazmoza nożna sie zarazić od rodzących owiec i procentowo to one sa źródłem zakażenia w Polsce. A biorąc pod uwagę ilość owiec a kotow w Polsce to ...
          • przeciwcialo Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:14
            Amen.
    • berdebul Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 09:57
      Dyrekcji przedszkola.
    • mozambique Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 09:59
      to Wrocław akurat i prwytany żłobek

      rodzice przewrazlwieni na punkcie dziubdziusia ale mozliwe ze mają powód
      mnie wkurzylo ze urząd miasta odpowiedzialny za te żlobkowe sprawy olał sprawe poniewaz "nie wtraca sie do umów żlobków z klientami" . Skoro ma sparwowac pieczę , kontolrowac itp to jak moze sie nie wtrącać??

      inna rzecz ze prywtane żlobki to praktycznie wolnoamerykanka i moga wypowiedzic umowę klientowi z byle powodu. I wolno im. Wlasnei daltego korzystam tylko z placówek publicznych
      • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:05
        dajcie linka pls
        • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:13
          Czytasz fakt na własną odpowiedzialność:
          www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/wroclaw-2-letni-wojtus-wyrzucony-ze-zlobka-kuga/rfvymnx
          jeśli wierzyć komentarzom, to do żłobka chodziło starsze dziecko i nie było problemów z kotem, dziecko młodsze przychodziło do żłobka z sączącym ranami, a pan tata jest napastliwy.
        • mozambique Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:19
          www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/wroclaw-2-letni-wojtus-wyrzucony-ze-zlobka-kuga/rfvymnx
          • jan.kran Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:24
            Ja rzuciłam okiem na link i zwróciłam uwagę na źródło czyli gazetę z której pochodzi informacja.Podobny ton i wygląd jak Bild Zeitungsmile
            • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:30
              Bo to przecież ten sam wydawca.
      • landora Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:03
        O, który to żłobek? Chętnie tam poślę małego!
        • black.emma Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:38
          Serio? Posłałabyś dziecko do placówki, w której tak się traktuje jego potrzeby?
          • przeciwcialo Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:40
            kontakt ze zwierzęciem to również potrzeba dziecka.
            Ja bym taki żłobek wybrała.
          • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 13:25
            Jesli ma potrzebe braku kota to wypad do zlobka gdzie kota nie ma.
          • landora Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 20:52
            Posłałabym dziecko do placówki, gdzie lubią zwierzęta i uczą tego dzieci.
    • szarsz Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:00
      > Rodzice zapisali dziecko do żłobka, w którym przebywają zwierzęta.

      A co sanepid na to? Jeśli od strony formalnej wszystko jest w porządku, a rodzice wiedzieli, do jakiego miejsca zapisują dziecko, to sorry, pozostaje tylko zabrać dziecko i poszukać mu innego żłobka.
      • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:04
        Pewnie jakieś zasady obowiązują skoro żłobek już funkcjonuje parę lat i go nie zamknęli. Myślę, że podobnie jak w przypadku prowadzenia zajęć z dogo czy felinoterapii, zakaz wstępu na kuchnię i wydzielone pomieszczenia na miski.
    • heca7 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:02
      stacie_o napisała:

      >
      > A ematka po której stronie?

      Po stronie kota. Był pierwszy a rodzice byli świadomi jego obecności.
      • mozambique Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:04
        ej ej , skoro byl kot to zlobek MUSIAŁ byc osiatkowany , czyz nie?
        • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:16
          No żłobki raczej z definicji mają zabezpieczone okna, balkony etc., nawet jeśli nie ma w nich kota (który potencjalnie i tak miałby największe szanse na bezszkodowy upadek spośród wszystkich istot w żłobku przebywających w razie czego...), więc to raczej nie problem wink

          Jeśli rodzice wiedzieli, że to żłobek z kotem, to ich pretensje są z czapy.
          • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:31
            dla mnie osobiscie przedszkole ze zwierzakiem to znecanie sie nad zwierzakiem
            • agata_abbott Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:32
              A cały nurt felino- i dogoterapii?
              • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:50
                z punktu widzenia zwierzaka to tez pewnie nie raj. no coz zwierzak to nie czlowiek po cos sie go trzyma.
                • 3-mamuska Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 17:47
                  ichi51e napisała:

                  > z punktu widzenia zwierzaka to tez pewnie nie raj. no coz zwierzak to nie czlow
                  > iek po cos sie go trzyma.
                  >

                  Akurat kot krzywdy sobie nie da zrobic.
                  Poza tym chyba po to jets zeby uczyć dzieci delikatności.
                  U nas w szkole jest pies, biega po całej szkole, czasem siedzi w pokoju socjalnym czasem recepcji, czasem z dziećmi biega po boisku szkolnym.
                  Albo w sali komputerowej.
                  Nikt zwierzaka nie skrzywdził a zwierzak wyjątkowo płochliwy uratowana zabiedzona suczka.
                  Ma super warunki , jej oficjałą opiekunką jest jedna z wiecederektorek i u niej spędza świeta wakacje itp. Ale szkoła ja utrzymuje mam fundusze, pies przeszedł szkolenie i ma papiery do terapi.
            • przeciwcialo Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:45
              Zwierzak w domu to też znecanie się? Kot po prostu tam mieszka.
              • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:48
                zwierzak w domu jest caly czas na oku ma miejsce zeby uciec dzieciaka temperujesz. W przedszkolu zwierzak moze stac sie zabawka dla dzieci - zwlaszcza jak ma dobry charakter i wiadomo ze sie nie bedzie bronil. zwierzeta ogolnie nie przepadaja za dziecmi a juz na pewno nie nad duza iloscia dzieci.
                • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:52
                  zwierzak w domu jest caly czas na oku ma miejsce zeby uciec dzieciaka temperuje
                  > sz


                  A dlaczego zakładasz, że zwierzak w żłobku nie ma opcji odejścia od dzieci w miejsca dla nich niedostępne, a dla niego bezpieczne i że nikt nie uczy tam dzieci, co można, a czego nie?
                  • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:57
                    moze i ucza. ale nim naucza zwierzak nerwice ma murowana.
                    • jemeade Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 16:13
                      Bez przesady, to mały żłobek. Zamieszania nie więcej niż w dużej rodzinie, a kota chyba nie przywiązują do stolika, żeby dzieciom maskotka nie uciekała. Pewnie napełniają mu miski, a jak kot ma kaprys pokręcić się między innymi to pogłaszczą.
                      • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 22:26
                        No wiem ale prawde mowiac mam przed oczami tskie petting zoo (w CH) co w nim i koty i psy i lama i kapibara i kroliki i masa innego zwierza byla. Miedzy zwierzakami dzieci - zasada byla jedna nie ciagnac za ogon uncertain ale widac bylo ze zwierzaki ogolnie cierpia na tych kilkudziesieciu metrach (co chwila robily pod siebie co pracownicy natychmiast sprzatali) tu mam nadzieje ze po prostu ktos manw domu kota i przedszkole i w razie czego kot ucieka sobie.
        • heca7 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:27
          Może i tak wink A kot wysterylizowany.
    • lauren6 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:08
      Powiem, że spotkałam się z podobnym przypadkiem w prywatnym przedszkolu i kot został usunięty z terenu placówki (w sensie zamieszkał w domu właścicielki placówki).

      Dla mnie zachowanie właścicieli żłobka jest absurdalne. W dzisiejszych czasach coraz więcej dzieci ma alergię, astmę, azs, więc problem będzie powracał. Żłobek będzie miał beznadziejną opinię jako placówka nieelastyczna, dyskryminująca chore dzieci. Właściciele pewnie liczą, że zapunktują u eko-sreko rodziców, którzy koniecznie chcą, żeby ich dziecko wychowywał się w naturze, ze zwierzętami. Tyle, że to eko dziecko też może mieć alergię... Imo się przeliczą.
      • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:14
        Ale to już jest ryzyko prywatnego biznesu. Jeśli rodzice wyrazili zgodę to pozostaje im tylko grzeczne wypowiedzenie umowy.
        • lauren6 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:16
          I im tą umowę wypowiedziano. Mają pełne prawo obsmarować żłobek w sieci i ostrzec innych rodziców, że ich chore dzieci będą tam dyskryminowane.
          • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:18
            No i jedni z oburzeniem będą omijać taki żłobek, a inni będą doń ciągnąć z entuzjazmem. Czy właściciel prawidłowo ocenił proporcje jednych i drugich, to już jego ryzyko biznesowe - albo mu żłobek upadnie, albo będzie przeżywał oblężenie.
          • memphis90 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:35
            A jak za oknem żłobka rośnie brzoza, a dziecko od pyłkow smarka, to właściciel ma usunąć drzewo pod groźbą obsmarowania w mediach z powodu "dyskryminowania dzieci z pyłkowicą"?
            • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:55
              We łbach się ludziom poprzewracało. Właściciel firmy ma spełniać każdą najdurniejszą "prośbę" klienta i zgadzać się na wszystkich klientów (w moim mieście była niedawno sprawa ociemniałego, który uważał, że jest poszkodowany bo nie zgodzono by się by przychodził na siłownię bez opiekuna).
              A te wszystkie AZS i alergie w 90% przypadkach dałoby się wyleczyć gdyby rodzice przestali tak wszystko pucować i dmuchać na dziecko jak na kalekę.
              • jan.kran Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:57
                Może ktoś podać link do tej dyskusji na fejsie ?
              • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:02
                Bzdety opowiadasz kaznodzieja,zielonego pojecia o alergiach nie masz.
              • panterarei Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:02
                a weź nie pie... Moje dzieci nie są chowane w sterylnych warunkach, wręcz przeciwnie i oboje mają azs. Co dziwne chyba na innym podłożu. Na pewno "pomaga nam" krakowskie powietrze
                • banksia Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:55
                  " oboje mają azs. (..) Na pewno "pomaga nam" krakowskie powietrze


                  Aha, czyli mieszkasz w jednym z najbardziej ekologicznie zasyfionych regionow Europy i wychowujesz tam dzieci, ale problem widzisz w “kotkach z toksoplazmoza” i “alergizujacych papuzkach..” big_grin

                  ten czad musi wyraznie i na mozgi dzialac…
                  • panterarei Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 13:08
                    a Ty nie słyszałaś nigdy o alergii na sierść i pióra?? nigdy?! I nie wiesz, że to jedne z najsilniejszych alergenów? Moje dzieci nie mają alergii na zwierzęta, ale problem widzę, owszem. Widzę też jak pewne regulacje wyglądają w prywatnych żłobkach i klubikach, gdzie się dzieje, co chce, a miasto umywa ręce, bo nie ma kontroli. A dotacje dają? Nosz ludzie. I nie chodzi tu o tych konkretnych rodziców i ich personalny konflikt z dyrekcją..Problem smogu tez widzę i nie wydaje mi się, że to hipsterska histeria.
                    • jemeade Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 13:44
                      Myślę, że warunkiem otrzymania dotacji nie jest bycie placówką wolną od zwierząt. Jeżeli pieniądze dostał żłobek, gdzie są zwierzęta to o przyjęcie powinni ubiegać się rodzice dzieci, którym takie towarzystwo się podoba, a nie najpierw zaklepię miejsce, a potem ustawię wszystko pod siebie. A i tak nie wiadomo czy dziecko korzysta z miejsca dotowanego czy nie.
                      • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:17
                        Placówka dostaje dotacje za chodzące dziecko. Dziecko nie chodzi-nie ma dotacji. Jeśli znajdzie chętnych rodziców mimo kota, to dlaczego ma nie dostać dotacji?
              • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:33
                problem jest taki : jesli ktos zapisuje do pkola ze zwierzakami to oczekuje chyba zwierzat. co maja powiedziec rodzice reszty dzieci jesli zwierzak zniknie? nie po to zapisywali do pkola z kotem zeby go nie bylo...
          • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:52
            Ciekawe czy jakby sprawa dotyczyla dziecka muzulmanskiego i obecnosci wieprzowiny w menu to tez krzyczalabys o dyskryminacji.
          • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:01
            Takie biedne, chore dziecko i wypychane do placówek od 1 roku swojego życia....
          • landora Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:04
            Właśnie szukam, który to żłobek, żeby zapisać tam dziecko! Chcę, żeby miało kontakt ze zwierzętami, a nie mam teraz ochoty na psa czy kota w domu.
    • fomica Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:11
      Trudno mi znaleźć jakis sensowny powód żeby cała placówka, gdzie uczęszcza pewnie z 50 dzieci miała się dostosować do jednego dziecka. Tym bardziej jeśli rodzice testow nie robili, a tylko podejrzewają smile Z sąsiadami z osiedla tez walczą o usunięcie z okolicy ich prywatnych psów?
      • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:16
        A "żeby cała placówka, gdzie uczęszcza pewnie z 50 dzieci miała się dostosować do jednego" kota to ma sens? I żeby w żłobku kot był ważniejszy od dzieci?
        • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:21
          Pytanie, czy kot przypadkiem dla iluś tam rodziców nie jest dodatkowym argumentem za tym właśnie żłobkiem. Jeśli więcej niż jeden rodzic uznaje, że pośle dziecko właśnie tam, bo nigdzie indziej dziecię nie będzie mieć kontaktu z kotkiem, który jest pozytywny i pożądany bo (wpisać dowolne), to rachunek jest prosty, prawda?
          Gdyby uczulonych było z dziesięcioro albo więcej dzieci, to podejrzewam, że i właściciele żłobka mieliby inne podejście (chyba że lista oczekujących trzy razy dłuższa niż ilość miejsc).
          • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:27
            Z tego co czytałam rodzice innych dzieci są zadowoleni z obecności kota. ja też bym była.
          • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:47
            Zgadza się, ale to już są rozważania na nieco inny temat czyli czy kot w żłobku to dobry pomysł na biznes. Ja osobiście uważam, że chybiony. Niby każdy ma prawo ryzykować własne pieniądze tak jak lubi, ale w tym przypadku jest to również ryzykowanie zdrowiem dzieci.
            • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:50
              Z trzeciej strony wink w takim samym stopniu ryzykują tym zdrowiem dzieci ich właśni rodzice, więc nawet abstrahując od faktu, że nie jest to tak naprawdę jakieś duże ryzyko (nie, koty nie są per se nasączone zarodnikami dżumy i cholery), trudno chyba oczekiwać, że żłobek będzie bardziej papieski od papieża, znaczy - bardziej rodzicielski od rodziców?
              • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:15
                Żłobek nie, ale przepisy już tak. Nikt z nas nie jest ekspertem od wszystkiego, a idioci nie mają zakazu rozmnażania się. Dlatego najsłabszych członków społeczeństwa należy chronić systemowo. Uważam tak jak panterarei, że przepisy dotyczące żłobków powinny zabraniać zwierząt. Ale teraz żłobki uwolniono i właścicielowi wolno wszystko. A rodzic - powiedzmy sobie szczerze - kontrolę nad tym co się dzieje w żłobku ma zerową.
                • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:22
                  Właścicielowi wolno tyle, na ile pozwolą mu klienci. Czyli, jeśli zdecyduje się trzymać kota/psa/gekona/świnię pekari to dopóki spełni normy prawne i będzie miał chętnych, to na zdrowie, niech sobie trzyma. Głupotą jest zapisywanie dziecka, do placówki jeśli ona nam nie odpowiada ze względu na kota/psa/gekona/świnię pekari. Moja córka miała etap, gdzie panicznie bała się wody, zapisałam ją do żłobka przygotowanego do pracy z dziećmi problemowymi i panie nie miały obiekcji by zamiast myć jej ręce wcierać żel antybakteryjny. Mogłam też zapisać do żłobka sportowego Mali Pływacy, które ma zajęcia na basenie 2x w tygodniu i domagać się zawieszenia basenu, bo fobia się córce powiększa...
                • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:35
                  mam nadzieje ze nie dozyje czasow kiedy systemowo bedza dzieciom zakazywac kontaktu ze zwierzakami. w Japonskich przedszkolach najbardziej podobalo mi sie wlasnie ze bylo duzo zwierzat - nawet 3 latki chodowaly sobie gigantyczne zuki i urzadzaly walki.
                  • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:40
                    A koty były?
                    • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:42
                      kroliki
          • przeciwcialo Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:23
            Dla mnie kot to byłby wielki plus placówki.
        • fomica Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:25
          Gdyby protestów było więcej, to grawantuje że kot zniknąłby w dwa dni. Najwyraźniej klienci chcą żeby został i dyrekcja prosto skalkulowała, że to się bardziej opłaca.
          • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:26
            O tym właśnie piszę.
        • jemeade Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:28
          Dla mnie argumentem za konkretną placówką byłaby obecność zwierząt, bo w domu nie mamy. Jeżeli zapisałabym dziecko dlatego, że będzie miało możliwość kontaktu ze zwierzętami, a tu nagle komuś się odwidziało, nieważne czy jakiemuś rodzicowi czy dyrekcji, to byłabym zła.
      • kropkacom Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:29
        Z pewnością więcej dzieci ma alergię. Jednak jeśli prowadzący chcą kota to ich biznes.
        • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:31
          Z pewnością więcej dzieci ma alergię.

          Na jakiej podstawie wysnuwasz taki wniosek?
        • przystanek_tramwajowy Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:31
          Dlaczego sądzisz, że więcej dzieci w tym konkretnym żłobku ma alergię na KOTA?
          • kropkacom Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:38
            Z tego, ze duże ludzi obecnie alergie ma. Rodzice mogą (zwłaszcza u tak małych dzieci) nie kojarzyć pewnych objawów z alergią a testy chyba tak małym dzieciom się nie robi. Chociaż tu jestem pewna. I proszę na mnie teraz nie naskakiwać, bo mimo to co napisałam nadal uważam, ze należy uszanować decyzję kierownictwa żłobka.
            • kropkacom Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:39
              Dużo ludzi - miało być. I nie jestem pewna big_grin Tak, za szybko wysłałam.
            • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:53
              Robi sie testy malym dzieciom,co ty opowiadasz?
              • kropkacom Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:57
                Poprawiłam, że nie wiem na pewna.
                • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:03
                  Robi sie,wiec rodzice zamiast robic g...burze niech dzieciaka przetestuja.
                • z_lasu Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:19
                  Testy się robi na życzenie rodziców z zastrzeżeniem, że w tym wieku są one niemiarodajne. Może nie wyjść to, na co faktycznie dziecko jest uczulone, a wyjść to, na co nie jest (i u nas tak było). Bardziej robi się je po to, żeby na początek zawęzić zakres poszukiwań. Czyli zaczynamy od tego co wyszło w testach, a dopiero potem szukamy dalej.
                  • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:37
                    do tego najlepiej miec jakies typy robienie calego panelu jest troce bez sensu pomijajac koszty
            • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:19
              Za dużą częścią alergii idzie zbyt sterylne wychowanie i kółko się zamyka. Zwierząt się pozbywa, drzewa się wycina, wszystko wyparza i organizm z nudów atakuje samego siebie.
              • jan.kran Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:23
                Kaznodzieja ty to nie tylko ekspert od emigracji ale i AZS ?

              • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:31
                Kaznodzieja,zajmij sie czyms na czym sie znasz.Bedzie ciezko cos znalezc,ale wierze,ze jest cos w czym mozesz byc ekspertem.Przebijanie gumek czy cus w ten desen.
    • vi_san Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:16
      Nie obserwuję na fb.
      1. Czy rodzice PRZED podpisaniem umowy wiedzieli o przebywaniu w placówce zwierzęcia?
      2. Czy pofatygowali się zrobić testy? Bo być może wcale nie kot winien a np. coś w jedzeniu, pyłki, sto milionów innych.
      3. Czy rozwiązanie umowy zostało wykonane zgodnie z regułami i zapisami?
      4. Jeśli na pkt 1 i 3 odpowiedź jest twierdząca - to rodzice pieniacze. Ostrzeżeni, uprzedzeni o bytności zwierzęcia w prywatnej placówce - sorry, ale nie mogą ŻĄDAĆ pozbycia się kota! Mogą z żalem poszukać innego żłobka i tyle. A dziecko nie jest żadną ofiarą dyskryminacji, a po prostu ofiarą swojej choroby - i nic więcej. Czy jeśli za kilka lat koleżanka szkolna będzie miała w domu trzy koty i się ich dla Dziubdziusia nie pozbędzie - to też dyskryminuje? Czy po prostu nie dostosowuje swojego życia do potrzeb milusińskiego innych rodziców? A co, jeśli dziubdziuś zamarzy sobie zostać w dorosłości pracownikiem administracyjnym schroniska dla zwierząt? Dyrektor pozwalając na przebywanie na terenie psów i kotów zapewne mobbing stosuje wobec dziubutka? Chorzy rodzice. O ile zaś dziecko z azs ma szansę wyrosnąć bądź nauczyć się z tymże funkcjonować - dla rodziców na leczenie głowy raczej za późno...
      I żeby nie było, że takie "dziubutki" się trafiają - osobiście byłam świadkiem jak pewna panna na studiach, filologia polska, specjalizacja NAUCZYCIELSKA z całą powaga pruła paszczę, że "profesor MUSI jej zaliczyć" prace czerwoną od byków, bo ona ma wszelkie dys... i z całym przekonaniem machała plikiem zaświadczeń...
    • eve-lynn Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:23
      Jezeli rodzice wiedzieli o kocie to jestem za żłobkiem, jeżeli nie, to no cóż... też za żłobkiem. Żłobek nie jest obowiązkowy.
      Co innego w szkole, zwłaszcza rejonowej.
      • olimpias13 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:51
        Doczytalam w komentarzach, ze to ich drugie dziecko uczeszczajace do tego złobka, czyli z pewnościa wiedzieli.
        Co wiecej podobno dziecko przychodzilo do złobka z rozdrapanymi, saczacymi sie ranami
        • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:58
          Co wiecej podobno dziecko przychodzilo do złobka z rozdrapanymi, saczacymi sie
          > ranami


          Jeśli miało AZS, to mnie w ogóle nie dziwi - tak małe dziecko będzie się drapać do krwi choćby nie wiem co, bo jeszcze nie jest w stanie się kontrolować (i np. smarować maścią, zamiast drapać). Żłobek to chyba powinien mieć na stanie pielęgniarkę, która ewentualnie by takie świeże rany zaopatrzyła, no nie?
          • zuleyka.z.talgaru Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:04
            No ja bym nie chciała, żeby moje dziecko babrało się w krwi innego (w innych wydzielinach także). Jak dziecko ma aż takie rany to normalny rodzic nie posyła go do placówki? Przecież to musi boleć. Ci rodzice to jacyś ostro nienormalni.
            • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:14
              W zlobku dzieci babraja sie w wydzielinach,bo dzieci w tym wieku slinia wszystko na potege,a pampersy czasem przeciekaja
              • zuleyka.z.talgaru Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 20:54
                No ale to nie jest krew i osocze. Nie bez powodu w szpitalu na odpady z krwią są osobne śmietniki..
            • ichi51e Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 14:39
              daj zyc przeciez to nie jest tak ze dziecko idzie i zostawia za soba smuge krwi big_grin
          • stacie_o Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:05
            Prywatny-nie musi. Natomiast rodzice zobowiązani są przyprowadzać dzieci w dobrym stanie zdrowia. Sączące się rany, to chyba nie dobry stan zdrowia.
          • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:06
            Zamiast pielegniarki rodzice powinni zaczac od testow i stwierdzenia na co dziecko jest uczulone.Przy AZS trzeba zaczynac od wykluczeniq alergenow,a nie zaleczac rany.Moj syn ma AZS,zaleczone
            • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:19
              No to jest dla mnie oczywiste, że rodzice powinni dziecko przede wszystkim porządnie zdiagnozować i zaleczyć - na ile się da. Odniosłam się tylko do stwierdzenia, że ponoć dziecko przychodziło czasem z ranami - no tak to przy azs jest, że pogorszenie może się zdarzyć, a przy całkiem małym dziecku ciężko kontrolować 24/24 np. drapanie i owszem, może być i tak, że jest rana. Którą oczywiście powinno się odpowiednio zaopatrzyć, z tym chyba nikt nie dyskutuje.
              • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:28
                Dziwcko podczas nawrotu AZS nie powinno byc wyslane do zlobka.Dodatkowa ekspozycja na alergeny to gwozdz do trumny,nie mowiac juz o tym,ze AZS wplywa na ogolne samopoczucie.Ci rodzice to malo lotni sa.
    • jemeade Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:23
      A jak się okaże, że dziecko jest uczulone nie na kota, a na roztocza czy pyłki drzew na posesji, to zażądają usunięcia tekstyliów lub wycinki drzew?
      Sprawa jest kontrowersyjna tylko w wypadku jeśli kot pojawił się po dziecku.
    • jan.kran Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:33
      Ogólnie to jakaś gimbaza pisała ten artykuł.Pani dyrektor przeszkadza że dziubdziuś ma AZS.Potem nazywa się że dziecko ma alergię. Ogólnie ton napastliwy i mało faktów.Dla mnie najistotniejsze jest to czy rodzice wiedzieli o kocie. Jeżeli tak a maja dziecko z problemami to są pieniaczami.Poza tym co to za pomysł odseparować kota? Trzymać go pod schodami bo dziubdziuś byc może ma alergie?
      • vinca Re: Żłobek kontra rodzice 03.04.17, 20:00
        AZS jest ściśle związany z alergią, i pierwszą rzeczą jaką zalecają w takim wypadku alergolodzy to usunięcie z najbliższego otoczenia dziecka zwierząt futerkowych.
        • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 04.04.17, 10:21
          Jeżeli jest to prywatny dom to się usuwa, tu jednak mamy prywatny żłobek, z kotem na którego zgadzają się wszyscy inni klienci placówki.
          W takiej sytuacji trzeba szukać innego żłobka i tyle.
    • iziula1 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:35
      Nie rozumiem gdzie tu jest dyskryminacja chorego dziecka?
      Maluch nie został "wyrzucony" tylko rozwiązano umowę z rodzicami malucha, dziecko zostało przyjęte pomimo choroby a może rodzice zapomnieli wspomnieć?

      Ja tu widzę sfochowanych rodziców. Skoro przedszkole jest ze zwierzakiem/zwierzakami to nie ma obowiązku do takiej placówki zapisywać dziecka.
      Poza tym samo zaostrzenie AZS nie musi następować po kontakcie z kotem.

      Mam córkę z chorobą genetyczną skóry i zaostrzenie może spowodować absolutnie wszystko, nie ma reguły. Nie obwiniałabym przedszkola, nie kazałabym wymieniać dywanów, przemalowania ścian, wymiany zabawek czy zmiany diety bo moja córka "prawdopodobnie" ma zaostrzenie objawów od... wstaw dowolne tongue_out
      • jan.kran Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:40
        Mnie też uderzyło w tytule "wyrzucony " ale to taka uroda tabloidów krzyczeć tytułem i pisać krótkie sensacyjne artykuły, jaki czytelnik taka gazeta.
        • iwoniaw Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:47
          No wiadomo, że tabloidy żyją z pisania sensacyjnych artykułów, a że są one kłamliwe, to już mało komu spośród ich czytelników zaświta (chyba że ich osobiście dotyczy, hehe - pamiętam taką sprawę niemal z własnego podwórka, artykuł był na temat "dyskryminacji chorych i niepełnosprawnych oraz starszych osób" i wzburzył ogromnie tychże właśnie niepełnosprawnych i starszych wink, jako że krytykowane przez jakiegoś pieniacza rozwiązanie powstało z ich własnej inicjatywy, do której gremialnie przekonali lokalnego radnego i w ogóle z pół roku działali intensywnie, aby się - zdaniem tabloidu - "zdyskryminować" (czyli zdaniem swoim - poprawić sobie warunki życia na osiedlu) big_grin

          Dlatego może ktoś ma dziecko w tym żłobku i się wypowie, jak to jest z tym kotem, umową i resztą?
    • esme83 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:38
      Ja bym chętnie poznała zdanie kota wink te, które znam, nie byłyby zadowolone z dużej liczby małych dzieci w najbliższej okolicy, ale z drugiej strony - ile kotów, tyle charakterów.
    • kawka74 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:40
      Po stronie żłobka i kota, nie przepadam za pieniaczami.
      Rodzice wiedzieli, że jest kot, za to nie mają żadnej pewności, że to kot właśnie jest przyczyną pogorszenia, i żądają zmian na cudzym terenie. Za żłobek odpowiada jego właściciel, ma taką, a nie inną koncepcję, a jeśli koncepcja się nie podoba, to się nie nawiązuje współpracy. Równie dobrze mogliby posłać dziecko do leśnego przedszkola i żądać przeniesienia placówki do budynku, bo potomek nie lubi zbyt długo przebywać na dworze.
    • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:49
      Hitler akurat kotów nie znosił.
      • syn_psa_zenskiej_proweniencji Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:13
        byl psiarzem i glaskal sarenki smile
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 10:50
      Właścicieli przedszkola oczywiście.
      • panterarei Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:51
        czytam szybko po kolei i wyszło mi zdanie "Hitler akurat kotów nie znosił, byl psiarzem i glaskal sarenki właścicieli przedszkola oczywiście". na moment się zawiesiłambig_grinbig_grin
    • zuleyka.z.talgaru Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:03
      Z pewnością rodzice byli poinformowani o zasadach panujących w tym żłobku, o kocie i o pierdylionie innych spraw.
      Rodzice niech spadają na drzewo.
    • fifiriffi Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:04
      pewnie wy...ć dziecko, bo kotek ma zostać. Gdzies mi coś mignęło chyba ten temat. Dzieciak 2 latek?
      • fifiriffi Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:07
        a ten kot to jak on tam funkcjonuje przepraszam? ktoś go co rano przynosi i wieczorem wynosi? Czy on sam na noc zostaje?
        • peonka Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 15:03
          A co twoim zdaniem stoi na przeszkodzie, żeby kot nocował sam? Myślisz, że trzeba mu czytać przed snem i pilnować, żeby żeby umył?
          • fifiriffi Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 10:25
            tam zaraz czytać?
            Nic nie myślę, zastanawiam sie tylko czy kot jak pies nie musi mieć "jednego własciciela"? opiekuna?
            • hallbera.jarlakappi Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 12:08
              kot nie ma wlasciciela- kot ma sluzbe
              • fifiriffi Re: Żłobek kontra rodzice 31.03.17, 13:13
                a to przepraszam big_grin
      • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:10
        Niech zapisza na jazde konna i kaza wyrzucic konietongue_out dziecko z AZS nie nadaje sie do zlobka.Sala to siedlisko alergenow i bez kota.Poza tym nie ma zadnych testow zrobionych,ze to kot,rownie dobrze moze to byc kurz albo jedzenie.
        • fifiriffi Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:13
          och ty jak zwykle...czepiasz sie żeby sie czepić. Pytam powaznie? Jak ten kot sie tam znajduje? ktoś go przynosi czy sie krząta samo całymi dniami po pkolu?
          Z tymi konikami to trochę w pudło, ale ok, rozumiem ,że chciałaś sie po prostu przyczepić smile
          • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 13:26
            Zapewne kot tam mieszka.
      • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:15
        Wyrzucenie kota nic nie da. Alergeny kocie są wyjątkowo silne i utrzymują się w mieszkaniu (po odejściu kota) nawet przez kilka lat.
        Niestety cały świat nie będzie się podporządkowywał pod nasze choroby i dziwactwa.
    • inguszetia_2006 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:15
      Witam
      Po stronie żłobka. A żądanie by kota się pozbyć uważam za chore. Kot był pierwszy, był w pakiecie, a z usługi można przecież zrezygnować. Na pewno jest to upierdliwe dla rodziców, ale cóż... Paskudne charakterki.
      Pzdr.
      Ing
      • edelstein Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:29
        No coz,na miejscu dyrektorki za szarganie opinii poszlabym do sadu.
    • agata_abbott Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:23
      Kot był w żłobku wcześniej, rodzice wiedzieli, zapisując do niego dziecka. Podejrzewam, że inni rodzice mogą być zadowoleni, że w żłobku jest kot. Moim zdaniem rodzice dziecka z AZS powinni zmienić żłobek, nie rozumiem, jak można oburzać się na włascicielkę?
    • muchy_w_nosie Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:33
      A publiczna placówka?
    • zlababa35 Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:52
      Jasne, że po stronie kota big_grin. A żeby stwierdzić, że kot doprowadził do pogorszenia alergii, należałoby najpierw zrobić jakieś badania. U mojego dziecka kot wpłynął akurat na poprawę stanu zdrowia smile.
      • kaz_nodzieja Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 11:55
        To się cieszę smile
    • escott Re: Żłobek kontra rodzice 30.03.17, 12:33
      "mimo, że nie robili testów, podejrzewają" - cholera mnie bierze, za dużo zwierząt ląduje na ulicach przez takich własnie ignorantów, którzy skonsultowali się z ciocią, która kiedyś kichnęła, jak zobaczyła kota.
      Nawet, gdyby faktycznie kot był przyczyną, byłabym po stronie żłobka, bo kłopot jednego dziecka to kłopot jednego dziecka, a cały żłobek z kotem działa znakomicie, przypuszczalnie z ogromnym zyskiem dla innych dzieci, może nie wyrosną na ludzi takich jak owi rodzice.
      • vinca Re: Żłobek kontra rodzice 03.04.17, 20:04
        u tak małych dzieci testy są całkowicie niemiarodajne.... im bardziej wczytuję się w opinie tutaj tym większą ochotę mam napisać, że tym wszystkim "mądralom" życzę, by komus z ich najbliższych przytrafilo sie AZS lub ciezka alergia. Wtedy może nabiorą rozumu (a przynajmniej wiedzy ktorej ewidentnie im brakuje)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka