stacie_o
30.03.17, 09:40
Rodzice zapisali dziecko do żłobka, w którym przebywają zwierzęta. Dziecko ma azs i po pewnym czasie stan jego zaczął się pogarszać. Rodzice zażądali usunięcia zwierzaka, konkretnie kota ze ze żłobka, bo mimo, że nie robili testów, podejrzewają że za pogorszenie stanu zdrowia odpowiedzialny jest kot. Właściciele kota nie zamierzają się pozbywać, rodzice dostają wymówienie z powodu braku współpracy. Zamiast znaleźć dziecku nowy żłobek idą do gazety i twierdzą, że ich dziecko jest ofiarą dyskryminacji ze względu na swoją chorobę.
Obserwuję właśnie goownoburzę na fejsie w związku z tym wydarzeniem. Łącznie z porównaniem właścicielki do Hitlera, bo on też kochał zwierzęta a polskich chorych dzieci nienawidził (!).
A ematka po której stronie?