04.10.04, 13:52
Piatek
Wyjezdzam na wyjazd integracyjny
Maz z dziecmi do babci

Niedziela rano
Wracam i wstawiam pranie
Koronkowa bielizna z wyjazdu
Dorzucam domowy szlafrok

Niedziela po poludniu
Maz wyjmuje pranie
Wchodzi do pokoju
Bez slowa podaje mi ....
mokre i puste opakowanie od gumki
Z komentarzem:
"Znalazlem to w pralce z Twoja bielizna z wyjazdu
Nie mam wiecej pytan"

Co robic?
Obserwuj wątek
    • kasia64 Re: pranie 04.10.04, 14:00
      UPS!!! masz problem.
      mam 2 pytania:
      czyj był domowy szlafrok?
      dobrze się bawiłaś?
      Ja mam jednak fajnego męża-nie wpadł by na to żeby wyjąć pranie z
      pralki.predzej by tam zgniło.Do dziś uważałam to za wadę.
      • kubusala Re: pranie 04.10.04, 14:04
        Dziwne, to gdzie ta gumka była w szlafroku??hmmm pierwsze słyszę,żeby chować to
        do kieszeni szlafroka..
    • jasiowa_mama Re: pranie 04.10.04, 14:23
      A dlaczego on nie ma więcej pytań?To chyba nie podszedł do tego powaznie.Tak
      przyjął za fakt i nara.
    • mamadwojga Re: pranie 04.10.04, 14:36
      Puste opakowanie po gumce mogło być w kieszeni szlafroka, szczególnie jeśli
      właśnie takich gumek używacie. Mogło też wcześniej wpaść między te gumy co są
      przy drzwiach pralki i wypaść akurat teraz. Ja tak miałam ze "znikającymi" i
      pojawiającymi się niespodzianie skarpetami. Teraz zaglądam do tego fałdu z gumy
      i sprawdzam.
      A na osłodę opowiem Ci prawdziwą historię która wydarzyła się w rodzinie mojej
      przyjaciółki.
      Rano do taty przyjaciółki, który pracował na drugą zmianę, zapukała sąsiadka z
      naprzeciwka i spytała czy może u nich wywirować pranie bo jej pralka się
      zepsuła i nie wiruje. Tato przyjaciólki się oczywiście zgodził. Kobieta
      przytargała miskę z mokrym praniem, wrzuciła do pralki, nastawiła wirowanie,
      wypiła kawkę z sąsiadem, wyjęła pranie i poszła do domu.
      Po kilku dniach mama koleżanki robiła pranie. Powrzucała co trzeba i wyprała.
      jakież było jej zdziwienie kiedy z pralki wyjęła koronkowe majtki które z całą
      pewnością nie należały do niej ani do córek. Zanim mąż wrócił z pracy we trzy
      uradziły że ojciec kogoś ma. Bo jednej z córek przypomniała się filiżanka po
      kawie z damską szminką zostawiona kilka dni wcześniej. Poza tym dorobiły
      oczywiście jeszcze jakieś inne dziwne zachowania- a to później wraca z pracy, a
      to pieniędzy mu ciągle na coś brak itp. Rozwód wisiał w powietrzu.
      Awantura podobno była nieziemska bo ojciec nie skojarzył wirowania sąsiadki z
      zostawionymi gaciami, które się po prostu przyczepiły do bębna.
      Na szczęście akurat wtedy, jak w dobrej komedii, zapukała sąsiadka niosąc
      kawałek domowego ciasta w podzięce za pomoc i niezmiernie się ucieszyła na
      widok swojej bielizny, którą spisała na straty nie mając pojęcia co się z nią
      stało.
      Pozdrawiam
      • jojo_z_jajem Re: pranie 04.10.04, 15:03
        Opakowanie BYLO w kieszeni szlafroka
        Podczas goroczkowej gonitwy mysli
        skojarzylam co bylo w pralce
        przypomnialam sobie ze schowalam
        owe opakowanie do kieszeni
        w okreslonych okolicznosciach
        - bez wdawania sie w szczegoly jakich wink
        na szczescie z mezem.

        ALE WEDLUG MNIE ON NIE WIERZY!
        No bo do ch....y kto by uwierzyl? Na moje wyjasnienia odpowiedzial:
        "Moze jak bedziemy mieli po 60 lat to mi opowiesz - skwitowal"

        A ja glupia dzielilam sie jeszcze wrazeniami
        kto jak rozrabial co prawda tylko alkoholowo
        ale zawsze!
        A tu mnie pokaralo!!

        Co robic?
        Drazyć? Wyjasniac? Pojsc na wykrywacz klamstw?
        Przeciez ten zbieg okolicznosci jest nieprawdopodobny!



        • meg241 Re: pranie 04.10.04, 15:20
          A nie mozesz poprostu mezowi przypomniec jak i kiedy chowałas to opakowanie do
          szlafroka???? Powinien chyba sobie przypomniec skoro były to oklicznosci z Nim
          zwiazane.

          pozdrawiam

          Magda
        • umasumak Re: pranie 04.10.04, 19:08
          Dlaczego uważasz że zbieg okoliczności jest nieprawdopodobny? Jeżeli szlafrok
          się prał razem z bielizną, a nadodatek mąż SAM wyciągał pranie, czyli właśnie
          TĄ bieliznę wraz z rzeczonym szlafrokiem wink), to chyba nie jest to aż tak
          nieprawdopodobne smile). No chyba, że ma inne powody aby Ci nie wierzyć...
          Pozdrawiam
        • ala.23 Re: pranie 04.10.04, 23:57
          jojo_z_jajem napisał:
          >Co robic?
          >Drazyć? Wyjasniac? Pojsc na wykrywacz klamstw?

          Nie rób nic.
          Poinformuj męża, że nie będziesz wiecej się tłumaczyć.
          Co zrobi on ze swoimi insynuacjami to jego problem. Postaraj się być obojętną na
          jego reakcję. Czekaj i obserwuj ślubnego.
          Jeżeli nadal będzie się czepiał i cię gnębił to przyjżyj się bliżej jego
          zachowaniu, bo może to on ma coś na sumieniu a ten zbieg "okolicznośći jest mu
          na rękę. Trzymaj się.



          • misiabella Re: pranie 05.10.04, 06:20
            Ha ha,niezły "wkręt":
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=16376527&v=2&s=0
            • jojo_z_jajem Re: pranie 05.10.04, 13:47

              Niestety "musze" zdradzic plec
              Jestem "jojem_bez_jaj" czyli zona
              Wpisalam sie na forum "zenskie"
              i "meskie" zeby moc na spraw spojrzec i z mojej
              i malzonka strony.Chcialam po prostu wiedziec
              jak moze sie poczuc moja maz w tak glupiej sytuacji.

              Po lekturze obu watkow gratuluje sobie ze urodzilam sie zona,
              bo z postow wynika ze osoby wypowiadajace sie na forum
              zenskim najpierw mysla rozsadnie, zanim ulegna z automatu stereotypom,
              na meskim zas vice versa.

              Dziekuje za posty.





          • karinka17 Re: pranie 05.10.04, 11:24
            ala23 napisała:

            > Jeżeli nadal będzie się czepiał i cię gnębił to przyjżyj się bliżej jego
            > zachowaniu, bo może to on ma coś na sumieniu a ten zbieg "okolicznośći jest mu
            > na rękę.

            może być (ale nie musi). Jak dal mnie to trochę za szybko zareagował, mój by
            się uśmiał i wywalił opakowanie do kosza!
            On nie wie czego uzywa..??

            też uważam że oskarża ZAZWYCZAj ten kto ma coś do ukrycia...
    • martaglowacka Re: pranie 05.10.04, 16:04
      Ok, wszystko pięknie, ale skoro według Męża to opakowanie było z wyjazdu, to
      gdzie niby schowane?? W koronkowej bieliźnie??? Moja nie ma kieszeni smile
      Nie przejmuj się tak, będzie dobrze.
      Pozdrawiam
      Marta

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka