danaide Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 21:23 Ale po co tyle zrobiłaś skoro planowałaś schudnięcie? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 21:53 Podpięłam się pod Ciebie? Chyba nie, jakby co to przepraszam, w każdym razie to do wątkodajki. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana.la.cerva Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 22:23 Bo sama nie swietowalam ? Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 22:45 Tu się zgodzę - posiadanie rodziny i świętowanie nie sprzyjają posiadaniu linii. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana.la.cerva Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 22:57 Ale i tak jestem dumna z siebie bo sie ograniczalam z zarciem. Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 23:34 Zawsze można przygotować więcej tego, czego samego się nie lubi. To samo z zapasami. U mnie w domu mogą leżeć żelki (które dziecko od święta dostaje). Żelki kompletnie mnie nie kręcą. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 21:35 Witam Dojadłam dziś jajka faszerowane. Żurek zamroziłam. Ciasta zostały, co mnie w ogóle nie kręci, bo wolę mięso niż słodycze No nic... zabiorę do pracy. Informatycy zjedzą NA PEWNO Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
aquella Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 22:00 nie tylko nie mam co dojadać to jeszcze chleba zabrakło w sklepie jak poszłam Odpowiedz Link Zgłoś
danaide Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 23:36 A ja znalazłam dziś chleb w plecaku, kupiłam przed świętami na... święta chyba. Twardawy, ale z takich co da się radę dojeść Odpowiedz Link Zgłoś
aquella Re: Dojadanie po swietach 19.04.17, 10:11 hehe a ja musiałam kupić to dziadostwo tostowy rodem z uk, na plus w tym chlebie jest że kromka ma 50kcal tak napompowana Odpowiedz Link Zgłoś
gama2003 Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 22:34 Mięso pieczone w kawałku zamroziłam. Reszta dań okolicznościowych zjedzona. Czuję się perfekcyjna Odpowiedz Link Zgłoś
vi_san Re: Dojadanie po swietach 18.04.17, 23:45 Nie dojadam resztek poświątecznych, nie lubię, wolę świeże. Ale też staram się nie gotować jak dla pułku ułanów. W tym roku zostało mi ze świąt tylko trochę pieczeni [ale tak to było zaplanowane - do pokrojenia w plasterki na kanapki]. Bigos w ilościach hurtowych został popakowany i zamrożony [tez zgodnie z planem]. Sałatka zjedzona, jajka też, pasztet, ciasta... No, idealnie mi się w tym roku udało "wykalkulować". A, we wtorek mąż zjadł na śniadanie resztkę pasty rybnej zrobionej w poniedziałek. Liczy się jako resztka ze świąt? Odpowiedz Link Zgłoś
fifiriffi Re: Dojadanie po swietach 19.04.17, 00:08 Nie dojadam bo nic nie mam.A słoików od mamusi nie brałam 😀😀😀 Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Dojadanie po swietach 20.04.17, 19:17 nie ruszam jedzenia światecznego we wtorek Odpowiedz Link Zgłoś